List do Pana, który „se czyta”

Po publikacji w sieci listu, w którym jako pisarze chcemy po prostu walczyć z piractwem, sporo naczytałam się na swój temat (i na temat innych). Autor bloga „se czytam” zarzucił, że podpisani pod listem chcą przerzucić na państwo ściganie piractwa, bo, jak sugeruje, sami nie…

Kult książki zniknął już dawno

O niedzielnym spaleniu książek w Gdańsku napisano już wiele. Oburza się Polska, oburza się świat, oburzają się niemal wszyscy. Oburzeni komentujący wskazują na podobieństwa do palenia książek przez nazistów w latach 30. Pomijając sprawę, że paląc powołano na Stary Testament, biorąc jego tekst dosłownie („Posągi…

W szponach trolli i stalkerów, czyli ważny pierwszy sygnał

Kiedy wydaje nam się, że to już nas nigdy nie spotka wtedy na naszej drodze staje… kolejny troll. Czasem od trolla jeden krok do stalkera. Ostatnio jednego się pozbyłam, ale… było ciężko. Oczywiście wiele w tym mojej winy, ale cały czas nie mogłam uwierzyć, że…

Co wam szkodzą te wiersze, czyli pieśń ujdzie cało

Nie pamiętam, kiedy zakochałam się w poezji Władysława Broniewskiego. Czy było to przy okazji poematu „Mazowsze”? Czy może tomiku „Anka”, którego pierwsze wydanie odziedziczyłam po rodzicach, czy jeszcze w szkole za sprawą wiersza „Bagnet na broń”, w którym poeta przemycił nawet słowo „gówno”, choć wcale…

Grafomania źródłem życia

Znajoma pisarka, koleżanka ze Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, pokazała mi w sieci pewien teledysk. Przeszłabym obok niego obojętnie, bo śpiew taki sobie, zdjęcia nudne, a tekst banalny, ale… piosenkę nagrała inna pisarka w celu promowania swojej książki. Słyszałam już o tej autorce. Powiem więcej. Miałam wątpliwe…

Naprawdę pisarz?

Wyczytałam dziś w sieci taki tekst: „Są zwykli autorzy bestsellerów. I jest James Patterson, amerykański pisarz, który sprzedaje miliony książek i zarabia dziesiątki milionów dolarów. Ale to nie tylko pisarz, to człowiek – instytucja: rocznie na rynek trafia kilkanaście tytułów z jego nazwiskiem! Jest to…

Fikcjo! Miłości moja! Ty jesteś jak zdrowie!

Ze smutkiem od dłuższego czasu stwierdzam, że coraz mniej mamy zgody na tworzenie fikcji. Tyczy to zarówno literatury, ale o wiele bardziej jeszcze filmów. Po awanturze o „Idę”, która osadzona w latach 50-tych jest tak naprawdę epicką opowieścią o sile prawdziwej wiary, której nie jest…

30 lat minęło

Czas leci szybko. Nie wiem, kiedy to wszystko przeminęło. Bo przecież wciąż wydaje mi się, że to było wczoraj. Był rok 1986, kiedy tata położył na moim biurku Życie Warszawy, w którym pokazał mi ogłoszenie, że Staromiejski Dom Kultury prowadzi nabór na warsztaty literackie dla…

Jestem ścigana

na każdym kroku potykam się o… grafomana. Żebym tylko potykała się. Jestem przez nich atakowana. Czasem wręcz niemal ścigana, jak Harrison Ford przez Tommy Lee Jonesa. I mogę sobie krzyczeć, że jestem niewinna. Zawsze w odpowiedzi usłyszę od grafomana, że to go nie obchodzi. Z racji wykonywanych zawodów muszę czytać,. Muszę! Choćby to było nie wiem jak okropne. Ja jednak muszę czytać, bo grafoman tego chce. Jakby tego było mało muszę to nie tylko czytać, ale muszę jeszcze chylić przed nim czoło, zachwycać się tym i uznawać swoją niższość. To ostatnie jestem w stanie uznać bez czytania. Mogę być literackim dnem dna całego świata, bo wisi mi, co na mój temat sądzą inni. Niestety nie jestem w stanie zachwycać się kiepską literaturą.

Pora umierać?, czyli Kolumbowie i Columbo

Mówi się często, że pora umierać. Używamy tego określenia, gdy napotykamy na coś, co nas przygnębia, ale nic z tym nie możemy zrobić. Nie chcąc na to patrzeć, myślimy o śmierci. Też czasem o tym myślę. Czy moja walka z wiatrakami o to, bym ja wiedziała więcej, by ludzie, z którymi obcuję wiedzieli więcej, ma sens? (…) Mój syn powiedział kilka lata temu, że świat schodzi na psy po to, by nikomu nie było żal umierać. Takie słowa wypowiedziane przez nastolatka uznałam za straszne. Ale nie wiem, czy nie są bardzo prawdziwe. Bo nie wiem, co zrobić, by odwrócić proces degeneracji intelektualnej społeczeństwa.