Co wam szkodzą te wiersze, czyli pieśń ujdzie cało

Nie pamiętam, kiedy zakochałam się w poezji Władysława Broniewskiego. Czy było to przy okazji poematu „Mazowsze”? Czy może tomiku „Anka”, którego pierwsze wydanie odziedziczyłam po rodzicach, czy jeszcze w szkole za sprawą wiersza „Bagnet na broń”, w którym poeta przemycił nawet słowo „gówno”, choć wcale…

Grafomania źródłem życia

Znajoma pisarka, koleżanka ze Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, pokazała mi w sieci pewien teledysk. Przeszłabym obok niego obojętnie, bo śpiew taki sobie, zdjęcia nudne, a tekst banalny, ale… piosenkę nagrała inna pisarka w celu promowania swojej książki. Słyszałam już o tej autorce. Powiem więcej. Miałam wątpliwe…

Naprawdę pisarz?

Wyczytałam dziś w sieci taki tekst: „Są zwykli autorzy bestsellerów. I jest James Patterson, amerykański pisarz, który sprzedaje miliony książek i zarabia dziesiątki milionów dolarów. Ale to nie tylko pisarz, to człowiek – instytucja: rocznie na rynek trafia kilkanaście tytułów z jego nazwiskiem! Jest to…

Fikcjo! Miłości moja! Ty jesteś jak zdrowie!

Ze smutkiem od dłuższego czasu stwierdzam, że coraz mniej mamy zgody na tworzenie fikcji. Tyczy to zarówno literatury, ale o wiele bardziej jeszcze filmów. Po awanturze o „Idę”, która osadzona w latach 50-tych jest tak naprawdę epicką opowieścią o sile prawdziwej wiary, której nie jest…

30 lat minęło

Czas leci szybko. Nie wiem, kiedy to wszystko przeminęło. Bo przecież wciąż wydaje mi się, że to było wczoraj. Był rok 1986, kiedy tata położył na moim biurku Życie Warszawy, w którym pokazał mi ogłoszenie, że Staromiejski Dom Kultury prowadzi nabór na warsztaty literackie dla…

Jestem ścigana

na każdym kroku potykam się o… grafomana. Żebym tylko potykała się. Jestem przez nich atakowana. Czasem wręcz niemal ścigana, jak Harrison Ford przez Tommy Lee Jonesa. I mogę sobie krzyczeć, że jestem niewinna. Zawsze w odpowiedzi usłyszę od grafomana, że to go nie obchodzi. Z racji wykonywanych zawodów muszę czytać,. Muszę! Choćby to było nie wiem jak okropne. Ja jednak muszę czytać, bo grafoman tego chce. Jakby tego było mało muszę to nie tylko czytać, ale muszę jeszcze chylić przed nim czoło, zachwycać się tym i uznawać swoją niższość. To ostatnie jestem w stanie uznać bez czytania. Mogę być literackim dnem dna całego świata, bo wisi mi, co na mój temat sądzą inni. Niestety nie jestem w stanie zachwycać się kiepską literaturą.

Pora umierać?, czyli Kolumbowie i Columbo

Mówi się często, że pora umierać. Używamy tego określenia, gdy napotykamy na coś, co nas przygnębia, ale nic z tym nie możemy zrobić. Nie chcąc na to patrzeć, myślimy o śmierci. Też czasem o tym myślę. Czy moja walka z wiatrakami o to, bym ja wiedziała więcej, by ludzie, z którymi obcuję wiedzieli więcej, ma sens? (…) Mój syn powiedział kilka lata temu, że świat schodzi na psy po to, by nikomu nie było żal umierać. Takie słowa wypowiedziane przez nastolatka uznałam za straszne. Ale nie wiem, czy nie są bardzo prawdziwe. Bo nie wiem, co zrobić, by odwrócić proces degeneracji intelektualnej społeczeństwa.

Zmuszana do znajomości

Wbrew temu, co twierdzą niektórzy politycy, śpiewający: „Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie”, uważam, że żyję w wolnym kraju. Moja wolność życia w nim polega między innymi na tym, że o ile nie mam wpływu na to, z kim pracuję w redakcji, o tyle mogę dobrać sobie znajomych, z którymi kontaktuję się w czasie wolnym. Są osoby, z którymi nie chcę mieć kontaktu. Życzę im wszystkiego najlepszego, ale z daleka ode mnie. Temu znajomemu życzę samych sukcesów w pracy zawodowej, nagrody Nike, Warszawskiej Nagrody Literackiej, Nobla w dziedzinie literatury itd., udanego pożycia seksualnego, dużo pieniędzy oraz czego tylko sobie życzy. Ale po raz chyba tysięczny proszę, by nigdy więcej nie próbował się ze mną kontaktować.

Pozaliteracko?

Od kilku dni Internet, a przynajmniej ta „moja” jego część, żyje tym, że Szczepan Twardoch został twarzą mercedesa. (…)
Irena Jurgielewiczowa, o której lata temu zrobiłam film, bo kończyła sto lat, starała się w każdej sytuacji zachować godność, co opisała w swoich książkach. Dla jej pokolenia zapewne zostanie twarzą marki samochodu przez pisarza było nie do pomyślenia. Dla mojego pokolenia też jest to w większości trudne, ale rozumiem.

Co czytamy?

Targi książki to dla pisarza czas, by spotkac się z czytelnikami, ale też moment, by samemu coś sobie taniej kupić oraz dowiedzieć się, co czytają inni. Nie miałam na targach zbyt wiele czasu na krążenie po stoiskach. Kupowałam więc to, o czym wiedziałam, że jest…

Jestem członkiem

Jestem członkiem

Instagram!


Kategorie

Ale to już było

Kalendarz

Luty 2018
P W Ś C P S N
« Sty    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728  

Od 8 grudnia 2017 gości było...

  • 0
  • 16 182

Stypendysta MKiDN 2017

Na Facebooku

Na Google+

Już w księgarniach

Kliknij na okładkę – przeniesiesz się do księgarni wydawcy.


Syn-dwóch-matek_1000

projekt 4 c
Tropiciele_front
klasa-pani-czajki-wyd-ii-cd
okladka
kurs dziennikarstwa

Copyright © 2018 W świecie absurdów
Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com