Dzieci ciągnące trupy, czyli z pamiętnika mojego dziadka

“Trup rzucony na saneczki ciągnione to przez ojca to przez matkę, siostrę lub brata a często przez małe dzieci to liczące najwyżej 10 lat…” Choć przyjmuje się, że Polska odzyskała niepodległość 11 listopada 1918 roku to nie od razu wszyscy jej obywatele byli w kraju….

60 lat minęło i… wystarczy!

Z Telewizyjnym Kurierem Warszawskim byłam związana 21 lat jako reporterka, ale o wiele dłużej jako tzw. ‘dziecko Kuriera’. Pracował tam w końcu mój Ojciec. Pamiętam huczne 40-lecie w Adrii na Jasnej, na którym byłam już jako reporterka. Wtedy ostatni raz tańczyłam z Ojcem. Była wielka…

To ich jedyny świat

We wtorek byliśmy z Ulubionym na premierze filmu „Kler”. Ulubiony grał tam epizodyczną rolę księdza Skiby i na planie spędził 7 dni zdjęciowych. Idąc na film znałam więc scenariusz. A jednak! Wbiło mnie w fotel. Film jest wstrząsający. Zło, które wylewa się z ekranu przytłacza….

PRL w Galerii Handlowej, czyli co przechodzi z pokolenia na pokolenie

Gdy byłam dzieckiem obsługa sklepów często bywała nieprzyjemna i to zarówno w stosunku do dzieci jak i do dorosłych. Sprzedawcy byli panami naszego życia i śmierci. Potrafili powiedzieć klientowi, że czegoś nie ma, choć było, ale trzymane pod ladą i dostępne np. tylko dla znajomych…

Żul wie lepiej

Kiedy byłam dzieckiem sprzedawcy w sklepach byli jednak lepiej wyedukowani. Wprawdzie pisali herbata przez „ch” i chińska przez samo „h” oraz „zeszyty w kratkie”, ale jak się ich prosiło o wermut to wiedzieli co to takiego. Wiedzieli też czym się różni zbożowa kawa Inka od…

Blizna, czyli żegnaj generale

Wczorajszy pogrzeb generała Zbigniewa Ścibora-Rylskiego zapamiętam na całe życie i to chyba w najdrobniejszych szczegółach. Znałam generała niemal od zawsze. Przyjaźnił się z moim ojcem i to stąd ta znajomość. Znali się przez Jana “Radosława” Mazurkiewicza. Razem byli w komitecie budowy pomnika powstania warszawskiego stojącego…

Jestem od nich starsza, czyli refleksja na 1 sierpnia

Pochodzę z domu, w którym Powstanie Warszawskie było od zawsze. Od kiedy sięgam pamięcią w domu wisiała fotografia mojego stryja Antka Piekarskiego, który zginął 7 września 1944 roku idąc do szturmu w Śródmieściu. O tym, że powstańcem był dziadek też wiedziałam od zawsze. Tak jak…

Tyran na randce, czyli podsłuchane

Umówiłam się ostatnio ze znajomą w Parku Skaryszewskim, ale ulewa sprawiła, że zmieniłyśmy miejsce spotkania na jedną z moich ulubionych knajp. Bywam tu na śniadaniach biznesowych, takichże samych obiadach czy kolacjach, tu obchodzę czasem urodziny, a czasem rocznicę ślubu. Generalnie lubię ten lokal. Ma dobrą…

Nic nie łączy tak jak… wąż

Od początku istnienia internetu i portali informacyjnych, a także platform społecznościowych zaczynam ranek od prasówki. Kiedyś robiłam ją na komputerze przy biurku teraz… w wannie, bo mogę czytać na smartfonie. Z roku na rok ta prasówka zajmuje mi coraz więcej czasu. Często myślę, by zrezygnować…

My – tutejsi?

Ostatnio mam bardzo dużo pracy, dużo pisania, dużo spotkań, dużo odczytów, dużo warsztatów i dużo wyjazdów. Jako członek Warszawskiego Towarzystwa Genealogicznego hucznie obchodziłam wraz z koleżankami i kolegami jego 25-lecie. W trakcie obchodów m.in. były wykłady w tym wykład nt. genealogii Urzecza. Co to jest…

Jestem członkiem

Jestem członkiem

Kategorie

Ale to już było

Kalendarz

Listopad 2018
P W Ś C P S N
« Wrz    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Od 8 grudnia 2017 gości było...

  • 23
  • 116 891

Stypendysta MKiDN 2017

Na Facebooku

Na Google+

Już w księgarniach

Kliknij na okładkę – przeniesiesz się do księgarni wydawcy.


Syn-dwóch-matek_1000

projekt 4 c
Tropiciele_front
klasa-pani-czajki-wyd-ii-cd
okladka
kurs dziennikarstwa

Copyright © 2018 W świecie absurdów