PRL w Galerii Handlowej, czyli co przechodzi z pokolenia na pokolenie

Gdy byłam dzieckiem obsługa sklepów często bywała nieprzyjemna i to zarówno w stosunku do dzieci jak i do dorosłych. Sprzedawcy byli panami naszego życia i śmierci. Potrafili powiedzieć klientowi, że czegoś nie ma, choć było, ale trzymane pod ladą i dostępne np. tylko dla znajomych…

Żul wie lepiej

Kiedy byłam dzieckiem sprzedawcy w sklepach byli jednak lepiej wyedukowani. Wprawdzie pisali herbata przez „ch” i chińska przez samo „h” oraz „zeszyty w kratkie”, ale jak się ich prosiło o wermut to wiedzieli co to takiego. Wiedzieli też czym się różni zbożowa kawa Inka od…

Witaj w domu Piotrze Pieczarko!, czyli… wieści z Biedronki

Dziennikarze mają różne skrzywienia zawodowe. Ja staram się przeglądać wszystkie gazety, a także oglądać minimum jeden odcinek każdego programu telewizyjnego. Nawet teraz, gdy właściwie trzeci miesiąc siedzę poza TVP. Niby nadal jestem współpracownikiem, ale nic nie robię. Jednak śledzę co robią znajomi i konkurencja. Również…

24 godziny to więcej niż tydzień

Kupowanie w sieci jest niezwykle wygodne. Nigdzie nie trzeba chodzić, więc oszczędza się czas. Jest taniej, ale… trzeba wiedzieć czego się chce. Ja przeważnie wiem.   Ostatnio robiłam spore zakupy. Zmieniałam laptopa, a co za tym idzie kupowałam do niego torbę, pokrowiec etc. Przy okazji…

Skaner i psie cycki

Wyczytałam ostatnio w sieci historie o pewnym dziennikarzu, który wytknął pewnemu prawicowemu portalowi reklamę serwisu randkowego z Ukrainkami. Internauci natychmiast zwrócili uwagę, że takie reklamy są dobierane m.in. według stron, które wcześniej odwiedzał internauta. Dziennikarz zapewnił, że takich portali nie odwiedza. To mnie zainteresowało. Jak…

Ekspresowe opóźnienie

Ostatnio musiałam pilnie kupić kilka rzeczy niezbędnych do pracy. Czasu brak, więc… od czego internet. Myślałam, że kupię, zapłacę i w ciągu dwóch dni wszystko otrzymam. Nic bardziej mylnego. Na jedną rzecz, która wg oferty powinna być u mnie w ciągu 48 godzin czekałam 10…

Gdybym miała cztery nogi

Mam do skończenia książkę, a za oknem piękna pogoda. Jak to pogodzić? Rok temu jeździłam do Pałacu w Oborach, ale skończyło się. Obory zwrócone dawnym właścicielom. Postanowiłam wrócić do swojego ogródka. Kiedyś namiętnie w nim siedziałam i pisałam, od kilku lat tego nie robię. Nawet…

Pęd do Casio

Ostatnie dni to istny cyrk, a przecież przygotowujemy monodram. Gdybym chciała opisać wszystkie absurdalne zdarzenia ten wpis miałby kilkadziesiąt stron. Opiszę więc jedno. Otóż dla potrzeb monodramu Ulubiony ćwiczy coś tam na trąbce (wiem co, ale nie zdradzę). Ponieważ chce, by nie była to tak…

Polityk pod choinkę, czyli… wesołych świąt

Pojechałam dziś z kamerą na Żoliborz na wigilię dla samotnych. Choć stoły uginały się od potraw, a na scenie artyści scen warszawskich wykonywali najpiękniejsze kolędy to było smutno. Przy stołach siedziało sto osób, które naprawdę nie mają, do kogo pójść, by spędzić z nim święta….

Jestem członkiem

Jestem członkiem

Kategorie

Ale to już było

Kalendarz

Listopad 2018
P W Ś C P S N
« Wrz    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Od 8 grudnia 2017 gości było...

  • 23
  • 116 891

Stypendysta MKiDN 2017

Na Facebooku

Na Google+

Już w księgarniach

Kliknij na okładkę – przeniesiesz się do księgarni wydawcy.


Syn-dwóch-matek_1000

projekt 4 c
Tropiciele_front
klasa-pani-czajki-wyd-ii-cd
okladka
kurs dziennikarstwa

Copyright © 2018 W świecie absurdów