Hejterom odpowiadam: wyrzućcie sztukę i mówcie po chińsku

Po moim ostatnim felietonie na temat wypowiedzi Sławomira Mentzena wylała się na mnie fala hejtu – nie tylko w komentarzach, ale także w wiadomościach prywatnych. Na szczęście wiele lat temu ustawiłam telefon tak, że można do mnie zadzwonić jedynie z numeru z identyfikacją. Jestem więc…

Proszę konsumować szmirę, czyli jak Mentzen zabija artystów

Sławomir Mentzen stwierdził, że jeśli artysta lub pisarz nie potrafi sam się utrzymać na rynku, to nie jest artystą, tylko hobbystą. Że tworzy nie sztukę, tylko „badziew”, a państwo nie powinno finansować „nierobów i darmozjadów”. Z całym szacunkiem – znam tę logikę z autopsji i…

Bez hamulców, czyli już mi się nie chce. Słowo o samotności pisarza w świecie cyfrowym

Wiele razy obiecywałam, że o czymś za moment napiszę, że podzielę się jakąś myślą, a potem nie dotrzymywałam słowa. Nie jest to coś dla mnie charakterystycznego. Tak jak staram się doprowadzać do końca projekty tak samo staram się dotrzymywać danego słowa i spełniać obietnice. Dlaczego…

Nacjonalizmowi mówię NIE

W związku z powtarzającymi się w wiadomościach prywatnych, a czasem i w odpowiedziach na moje komentarze w mediach społecznościowych, tekstami typu: „zdejmij tę żółto-niebieską szmatę”, „nie jesteś Polką tylko onucą upadlińską” lub „ty się zainteresuj, co te szoszony, których wspierasz zrobiły na Wołyniu” informuję, że:…

Błąd poznawczy, czyli w szponach mediów społecznościowych

Chciałam o tym napisać już dawno temu, ale ostatnie wydarzenia przyspieszyły decyzję. Chodzi nie tylko o reakcję na moje wpisy o wypowiedzi Przemysława Babiarza i ceremonii otwarcia Igrzysk olimpijskich. Ale także o to jak długo jest to wałkowane. Jeśli idzie o Przemysława Babiarza to napisałam:…

Ja winna, czyli PRL jest w nas

Muszę napisać esej do katalogu pewnej nadchodzącej wystawy. W tym celu od wielu dni zbieram materiały. Traf albo pech chciał, że jeden artykuł na interesujący mnie temat został opublikowany w piśmie, które jest bardzo trudno dostępne. Odkryłam to w piątek i również w piątek stwierdziłam,…

Maszyna do liczenia

Poszłam ostatnio do banku, by wpłacić 105 euro. Cała wizyta była jedną z najzabawniejszych. Zaczęła się zresztą bardzo wesoło. Otóż po wejściu do oddziału rozejrzałam się, a uznawszy, że jest kolejka usiadłam obok pani, która widziałam jak siadała przed momentem. Stwierdziłam po prostu, że ona…

Głos, czyli umarłam w połowie

Dostałam ostatnio maila od czytelnika Marka B. z pytaniem czy żyję… Sama się nad tym zastanawiam. Wszystko przez… śmierć Rafała, z którym przyjaźniłam się 40 lat. Zmarł nagle 26 sierpnia, czego zupełnie się nie spodziewałam ani ja ani nikt ze znajomych czy rodziny. Chorował od…

Pora umierać, czyli plaga mitomanii

Pisałam już o tym, że półtora roku temu rozwiązano ze mną wszystkie umowy wydawnicze na książki młodzieżowe. Wróciły więc do mnie prawa do papierowych wersji Klasy pani Czajki, LO-terii, Licencji na dorosłość, a także Tropicieli i Dzikiej. (W sieci można kupić resztki nakładu oraz audiobooki,…

Ja – Baca-gwałciciel

Jest taki stary dowcip o Bacy, który stanął przed sądem za pędzenie bimbru, gdyż znaleziono u niego aparaturę. Otóż Baca podczas rozprawy powiedział: – Wysoki sądzie! Wsadźcie mnie jeszcze za gwałt, gdyż aparaturę też mam. Przypomniał mi się ten dowcip dlatego, że dostałam ostatnio maila…