O tym jak mnie opluto, czyli nigdy więcej pracy społecznej…

Od kilku dni w środowisku pisarskim trwa afera, a ja jestem opluwana. Powód? Stowarzyszenie Pisarzy Polskich zdecydowało się podjąć współpracę z Instytutem Literatury. To instytucja państwowa, która w ramach tarczy antykryzysowej zaoferowała twórcom pomoc finansową w postaci honorariów za ich pracę. Oferta dla Stowarzyszenia Pisarzy…

List prezeski OW SPP w związku z wystąpieniami z SPP z powodu wspólpracy z Instytutem Literatury

Drogie Koleżanki i Koledzy,Szanowni Państwo, W związku z wystąpieniem trzech osób z SPP, które w listach w różny sposób i różnymi słowami zarzuciły Stowarzyszeniu Pisarzy Polskich sprzeniewierzenie się ideałom, a tak określiły współpracę z Instytutem Literatury i upubliczniły swoje stanowiska w mediach społecznościowych, nie pozostaje…

Kto ma więcej życzliwych znajomych, czyli… plebiscyt!

Prawie 6 lat temu opisywałam tu historię pewnego konkursu literackiego, w którym zawsze wygrywa pewien pan, bo jurorem jest jego znajomy. Ta historia sprawiła, że moje zaufanie do konkursów jest dość ograniczone, choć zdarza się, że i ja zasiadam w jury. To naprawdę ciężka praca….

Stop kradzieży w internecie. Kupuj – nie pobieraj!

Od wielu, wielu lat ja, i moje koleżanki i koledzy, jesteśmy okradani przez (wierzę, że nieświadomych) czytelników-internautów. Chodzi o wrzucanie na różne serwery z przeznaczeniem do bezpłatnego pobrania książek w formacie PDF i innych oraz audiobooków. Średnio raz w tygodniu gdzieś w sieci pojawia się…

Kult książki zniknął już dawno

O niedzielnym spaleniu książek w Gdańsku napisano już wiele. Oburza się Polska, oburza się świat, oburzają się niemal wszyscy. Oburzeni komentujący wskazują na podobieństwa do palenia książek przez nazistów w latach 30. Pomijając sprawę, że paląc powołano na Stary Testament, biorąc jego tekst dosłownie („Posągi…

Tak źle i tak niedobrze, czyli zapraszam na promocję

Za każdym razem, gdy ukazuje się moja książka ślę znajomym informację mailem i SMS. Za każdym razem czyimś zdaniem robię to źle. Raz mój błąd polega na wysyłaniu za wcześnie – dwa tygodnie przed spotkaniem. Innym razem za późno – tydzień przed spotkaniem. Problem w…

Własna strona, czyli tak źle i tak niedobrze

Pierwszą autorską stronę założyłam jeszcze w 1998 roku. Była na polboxie, na którym miałam swój pierwszy e-mail. Ta strona miała niewielkie możliwości. Ale były tam moje artykuły, wywiady z muzykami itp. Dość szybko na yahoo założyłam drugą, choć dotyczyła innych rzeczy. Poświęcona była w całości…

Cena wolności i świętego spokoju

Jedna z moich przyjaciółek powiedziała mi kiedyś, że za swoją wolność płacę sporą cenę. Jaką? Czasem miewam kłopoty finansowe. Rzeczywiście coś w tym jest. Bo właściwie czemu je miewam? Nie mam etatu, a więc brak mi stabilizacji. Co miesiąc rozpoczynam nierówną, ale zazwyczaj zakończoną sukcesem,…

Między nami pisarzami, czyli trzecia migawka z Syberii

Wyprawa do Irkucka to także spotkanie z tamtejszymi pisarzami. Ciekawe, ale… nie przypuszczałam, że aż tak cofnę się w pisarskiej, ale nie tylko pisarskiej obyczajowości. Najpierw nic tego nie zapowiadało. Na spotkanie przyszło dziesięciu pisarzy. Przewodził Pan Prezes Stowarzyszenia Pisarzy Rosji w Irkucku. Na ich…

Zmuszana do znajomości

Wbrew temu, co twierdzą niektórzy politycy, śpiewający: „Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie”, uważam, że żyję w wolnym kraju. Moja wolność życia w nim polega między innymi na tym, że o ile nie mam wpływu na to, z kim pracuję w redakcji, o tyle mogę dobrać sobie znajomych, z którymi kontaktuję się w czasie wolnym. Są osoby, z którymi nie chcę mieć kontaktu. Życzę im wszystkiego najlepszego, ale z daleka ode mnie. Temu znajomemu życzę samych sukcesów w pracy zawodowej, nagrody Nike, Warszawskiej Nagrody Literackiej, Nobla w dziedzinie literatury itd., udanego pożycia seksualnego, dużo pieniędzy oraz czego tylko sobie życzy. Ale po raz chyba tysięczny proszę, by nigdy więcej nie próbował się ze mną kontaktować.