Awaria, czyli słówko o życzliwości w sieci

Pisałam tu kiedyś o tym, że już nauczyłam się nigdy nic nie komentować w sieci. Dziś odebrałam kolejną lekcję. Jaką? Otóż nagle w moim w mieszkaniu zgasł prąd, a ja… jestem w ferworze pisania, bo kończę powieść. Co chwilę w sieci sprawdzam jakieś informacje. Niby…

Zostań w domu, czyli nuda

– Cześć Gośka, co robisz?Takie pytanie niemal codziennie od kilkunastu dni zadaje mi chora na schizofrenię koleżanka z dzieciństwa. A ja codziennie odpowiadam jej zgodnie z prawdą:– Piszę.Ona zaś za każdym razem mówi, że w związku z koronawirusem nudzi się, bo nie może iść do…

Co jest z ta kulturą?

Zastanawiam się nad tym od dłuższego czasu i bynajmniej nie mam teraz na myśli kultury w znaczeniu dorobku społeczeństwa, a chodzi mi o kulturę osobistą. O tym, że jako społeczeństwo schamieliśmy pisałam wielokrotnie. Były jednak dziedziny, w których kultura osobista była zachowywana. Coś jednak się…

Pożegnanie "Sęka"

– Gdzie jest ten sęk? – powiedział kiedyś mój ojciec mocno zniecierpliwiony. Przyznam, że byłam zdezorientowana, bo pytał o to nie mając przy sobie żadnej deski. Pytał patrząc niecierpliwie na zegarek. Czekał. Okazało się, że na… pana Gienia. Zawsze mówił o nim używając powstańczego pseudonimu….

Szukajcie a znajdziecie

Mam coraz mniej czasu. Mnóstwo pisania, nauki, a także wyjazdy. Z wyżej wymienionych powodów zaniedbałam nawet blog genealogiczny, ale… lada moment odrobię te straty z nawiązką. Natomiast stało się ostatnio coś co uznaję za koronny dowód na prawdziwość biblijnego „szukajcie, a znajdziecie” [Mt 7,7] Otóż…

Lej siusiu lej, czyli automaty decydują

Było to ze 30 lat temu. Moja kuzynka, początkująca wówczas aktorka, (która później zrezygnowała z zawodu) przyjechała do Warszawy. Miałyśmy iść na wystawę Jerzego Dudy Gracza, ale ona po drodze miała zgarnąć znajomą. Znajomą okazała się bardzo znana i do dziś podziwiana przeze mnie aktorka…

Lata lecą, czyli jak widzimy się nawzajem 

– Pani Małgosiu, starzeje się tylko skóra. Wewnętrznie zawsze mamy osiemnaście lat – powiedziała mi kiedyś moja montażystka. Przypomina mi się to zawsze, gdy ktoś mówi, że się zestarzałam lub gdy sama mam takie myśli na czyjś temat. Na co dzień nie zauważamy jak upływ…

Chciałam kupić tylko jeden wkład…

Ponieważ worek z PIT’ami się rozpruł, bo zbliża się okres rozliczeń, a miejsca w biurku coraz mniej, więc postanowiłam zrobić porządki w papierach etc. Trwały bite dwa dni. Nie zliczę paragonów i faktur na nieistniejące już w moich zasobach sprzęty elektroniczne, które dawno temu wyrzuciłam…

Kto się boi policji, czyli… wypadek uratował przed mandatem?

Kilka dni temu Ulubiony wracał komunikacją miejską do domu z biletem na ową komunikację w garści. Zaganiany był, bo miał dużo spraw do załatwienia, więc niestety zamyślił się i po wejściu do autobusu zapomniał swój trzymany w garści bilet skasować. Kontrolerzy podeszli natychmiast. Byli nieugięci….

Z okazji Dnia Dziadka…

Obaj moi dziadkowie zmarli przed moim urodzeniem, a nawet przed tym, kiedy pobrali się moi rodzice. Obu znam z opowieści i pozostawionych przez nich dokumentów.  Julian Stec (1886-1960) urodzony albo w Kraśniku albo w Zwierzyńcu albo w Kałuszynie, ale pewności nie ma, bo nie mogę…