Urodzona w trzynastej minucie, czyli jak to u mnie przeważnie wygląda

Nie mogę powiedzieć, że mam pecha, choć wielu znajomych tak uważa. Ja twierdzę jednak, że nie jest tak źle, bo przecież w końcu w ostateczności zawsze spadam na przysłowiowe cztery łapy. Faktem jednak jest, że zanim dojdzie do szczęśliwego lądowania z reguły czeka mnie masa…

Obłęd technologiczny, czyli internet w głuszy

Kilka lat temu namówiłam kolegę na kupno działki nad Liwcem. Gdy mu podałam zalety: las, rzeczka, stacja kolejowa i do Warszawy tylko 70 km, a pociąg z Wileńskiej jedzie godzinę, stwierdził, że kupuje i powiedział: „Ale będziesz przyjeżdżać tam pisać?” Obiecałam, że będę. Jednak przyjechałam…

Nie stać mnie na robienie na ścianę

Na początku lipca pojechałam do Koszalina poprowadzić warsztaty literackie dla dzieci. Nocowałam w hotelu Gromada. Z góry uprzedzając wszelkie pytania informuję, że uważam ten Hotel za bardzo fajny, choć do kuchni mam zastrzeżenia, bo jest bardzo droga, a ma słabą ofertę – brak pierogów, brak…

Podróż koleją skraca czas?

Spędziłam ostatnio sporo dni w podróży. Właściwie ponad miesiąc. Poza spotkaniami autorskimi, na które jeździłam raz samochodem jako kierowca a raz pociągiem, odbyłam trzy duże podróże z czego dwie zagraniczne. Najpierw pojechałam do Wilna na festiwal poetycki Maj nad Wilią, potem poleciałam do Dublina na…

Sanatorium dla opornych, czyli płacę i… niedomagam

Pierwszy raz w życiu pojechałam do sanatorium. Powód banalny. Ponad miesiąc temu bolało mnie za mostkiem. Oczywiście jak każdy w tej sytuacji myślałam, że to zawał, nerwica etc. Miałam ku temu powody. Praca i obowiązki zawodowe. Wpisałam w Google „sanatorium dla znerwicowanych” i wyskoczyła mi…

Krótko o finansach

Lecę służbowo do Budapesztu. Przydzielono nam diety w złotówkach. Postanowiłam wymienić w kantorze na forinty. I tak zaczęły się schody. Miałam diety dla trzech osób po 300 zł dla każdej osoby. W kantorze nie mogli wymienić 3 razy po 300 zł, a jedynie 1 raz…

Nowe jak stare, czyli szósta migawka z Syberii

Irkuck to przede wszystkim drewniane stare domy. Piękne, choć rozpadające się. Budowane z syberyjskiej sosny, która wolniej rośnie, więc drewno ma gęstsze i twardsze, a co za tym idzie mocniejsze. Podobno do budowy domów świetne. Jednak wszystko, co nieremontowane, wszystko, o co się nie dba…

Ach ten Sukaczew, czyli piąta migawka z Syberii

Zawsze podziwiałam ludzi z pasją. Takich, którzy potrafili ciekawie o niej opowiadać. I takich, o których tylko czytałam, że zrobili coś pasjonującego. W Irkucku odwiedziliśmy z Ulubionym Dom Włodzimierza Płatonowicza Sukaczewa (1849-1920). To taki „irkucki Tretiakow”, czyli człowiek, który w XIX wieku stworzył galerię malarstwa,…

W tak pięknych okolicznościach przyrody i niepowtarzalnej, czyli czwarta migawka z Syberii

We wspomnieniach zesłańców syberyjskich zawsze dominowały opowieści o potwornym głodzie i… pięknie tamtejszej przyrody. Głodu na Syberii nie zaznałam, (choć poza rybami jedzenie mi nie smakowało), ale jeśli idzie o przyrodę… potwierdzam. Trochę świata widziałam i poza Polską, do której mam stosunek jak Seneka, który…

Jestem członkiem

Jestem członkiem

Instagram!


Warning: array_key_exists() expects parameter 2 to be array, null given in /wp-content/plugins/wp-instagram-post/classes/instagram_widget.php on line 69

Kategorie

Ale to już było

Kalendarz

Czerwiec 2018
P W Ś C P S N
« Maj    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Od 8 grudnia 2017 gości było...

  • 37
  • 44 309

Stypendysta MKiDN 2017

Na Facebooku

Na Google+

Już w księgarniach

Kliknij na okładkę – przeniesiesz się do księgarni wydawcy.


Syn-dwóch-matek_1000

projekt 4 c
Tropiciele_front
klasa-pani-czajki-wyd-ii-cd
okladka
kurs dziennikarstwa

Copyright © 2018 W świecie absurdów
WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com