PRL w Galerii Handlowej, czyli co przechodzi z pokolenia na pokolenie

Gdy byłam dzieckiem obsługa sklepów często bywała nieprzyjemna i to zarówno w stosunku do dzieci jak i do dorosłych. Sprzedawcy byli panami naszego życia i śmierci. Potrafili powiedzieć klientowi, że czegoś nie ma, choć było, ale trzymane pod ladą i dostępne np. tylko dla znajomych…

Żul wie lepiej

Kiedy byłam dzieckiem sprzedawcy w sklepach byli jednak lepiej wyedukowani. Wprawdzie pisali herbata przez „ch” i chińska przez samo „h” oraz „zeszyty w kratkie”, ale jak się ich prosiło o wermut to wiedzieli co to takiego. Wiedzieli też czym się różni zbożowa kawa Inka od…

Blizna, czyli żegnaj generale

Wczorajszy pogrzeb generała Zbigniewa Ścibora-Rylskiego zapamiętam na całe życie i to chyba w najdrobniejszych szczegółach. Znałam generała niemal od zawsze. Przyjaźnił się z moim ojcem i to stąd ta znajomość. Znali się przez Jana “Radosława” Mazurkiewicza. Razem byli w komitecie budowy pomnika powstania warszawskiego stojącego…

Jestem od nich starsza, czyli refleksja na 1 sierpnia

Pochodzę z domu, w którym Powstanie Warszawskie było od zawsze. Od kiedy sięgam pamięcią w domu wisiała fotografia mojego stryja Antka Piekarskiego, który zginął 7 września 1944 roku idąc do szturmu w Śródmieściu. O tym, że powstańcem był dziadek też wiedziałam od zawsze. Tak jak…

Tyran na randce, czyli podsłuchane

Umówiłam się ostatnio ze znajomą w Parku Skaryszewskim, ale ulewa sprawiła, że zmieniłyśmy miejsce spotkania na jedną z moich ulubionych knajp. Bywam tu na śniadaniach biznesowych, takichże samych obiadach czy kolacjach, tu obchodzę czasem urodziny, a czasem rocznicę ślubu. Generalnie lubię ten lokal. Ma dobrą…

Nic nie łączy tak jak… wąż

Od początku istnienia internetu i portali informacyjnych, a także platform społecznościowych zaczynam ranek od prasówki. Kiedyś robiłam ją na komputerze przy biurku teraz… w wannie, bo mogę czytać na smartfonie. Z roku na rok ta prasówka zajmuje mi coraz więcej czasu. Często myślę, by zrezygnować…

My – tutejsi?

Ostatnio mam bardzo dużo pracy, dużo pisania, dużo spotkań, dużo odczytów, dużo warsztatów i dużo wyjazdów. Jako członek Warszawskiego Towarzystwa Genealogicznego hucznie obchodziłam wraz z koleżankami i kolegami jego 25-lecie. W trakcie obchodów m.in. były wykłady w tym wykład nt. genealogii Urzecza. Co to jest…

Kult nogi. Kiedy kult mózgu?

Mundial to czas, kiedy po raz setny zastanawiam się nad uprawianym w świecie (nie tylko w naszym kraju) kultem nogi, któremu towarzyszy niezwykła wprost pogarda dla mózgu. Jakiś przykład? Żadne media nie rozpisywały się tyle ani o śmierci Joanny Kulmowej czy Barbary Wachowicz ile pisały…

Wynajmujący i Najemca, czyli mieszkaniowe koszmary

Kończę trzecią część „Klasy pani Czajki”. Jej tytuł to: „Licencja na dorosłość”. Bohaterowie są na studiach, a ich problemy właściwie problemami dorosłych ludzi, choć nie brak lżejszych wątków, jak np. kłopoty z młodszym rodzeństwem. Jest natomiast wątek pokazywany przeze mnie z dwóch stron. To wątek…

Chcę uciec do lasu

„Wart Pac pałaca a pałac Paca” – to stare przysłowie, które dziś odniosłabym do wielu dziedzin polskiej i światowej polityki, a przede wszystkim do rządzących i opozycji. Jedno i drudzy fatalni i… siebie warci. Odniosłabym też do naszego społeczeństwa, którego poglądy często nie mają nic…