„A to Polaków już nie ma?”, czyli pożegnanie z imieniem

Zadzwoniono do mnie ostatnio z Oxford Encyklopedia, że chcą stworzyć mój biogram do „Księgi Wielkich Polaków”. Westchnęłam tylko. Pomijam to, że nie uważam się za wielką Polkę, ale dwa lata temu pewien Pan był u mnie w tej sprawie w Oborach. Zajął mi ze 2…

Woskowy plaster na sumienie

Nie paliłam świeczki w oknie z powodu Majdanu. Nie dlatego, że nie solidaryzuję się z ukraińskim narodem. Mąż z ukraińskim obywatelstwem jest wystarczającą wizytówką tego, że pół mojego serca jest za wschodnią granicą. W końcu jego rodzina jest teraz także i moja. Świeczki nie paliłam,…

Zostanę jasnowłosą?

Poprawność polityczna, która zakazuje nam nazywać rzeczy i sprawy po imieniu, by nie obrażać ludzi, doprowadzi nas kiedyś do obłędu, bo granice absurdu zostały przekroczone już dawno. Robiłam wczoraj materiał o Dniu Babci i zostałam kilka razy upomniana (tak na wszelki wypadek), by nie mówić…