Własna strona, czyli tak źle i tak niedobrze

Pierwszą autorską stronę założyłam jeszcze w 1998 roku. Była na polboxie, na którym miałam swój pierwszy e-mail. Ta strona miała niewielkie możliwości. Ale były tam moje artykuły, wywiady z muzykami itp. Dość szybko na yahoo założyłam drugą, choć dotyczyła innych rzeczy. Poświęcona była w całości…

Co interesuje media, czyli bardzo gorzka refleksja

Gdy kilka dni temu po raz drugi wywieszałam na bramie swojego domu kartkę oraz kiedy pisałam o Staruchu-Sraluchu na blogu nie przypuszczałam, że sprawy przybiorą taki obrót. Okazuje się bowiem, że nie tylko muszę cierpliwie i pokornie znosić gówno w ogrodzie, ale jeszcze muszę znosić…

Korwinina i inne podroby

Wczoraj sieć obiegł film z Parlamentu Europejskiego, na którym widać pewnego polskiego eurodeputowanego, który twierdzi, że kobiety powinny zarabiać mniej niż mężczyźni, gdyż są od nich słabsze, mniejsze i mniej inteligentne. Ja się zgadzam z tym osobnikiem (pan to to nie jest, mężczyzna też nie),…

Złe polskie filmy, czyli słowo o mojej rozpaczy

Postanowiłam uchylić rąbka tajemnicy. Drugi rok uczęszczam na zajęcia do pewnej szkoły scenariuszowej. Pierwszy rok zaliczyłam (na czwórkę) pisząc scenariusz filmu fabularnego krótkometrażowego. Drugi, a co za tym idzie ostatni rok, mam zaliczyć scenariuszem pełnometrażowego filmu fabularnego. W międzyczasie oglądam różne filmy. Generalnie jestem osobą…

I nie potrzebowali 500+, czyli co wiem dzięki genealogii

Od dzieciństwa zajmuję się historią swojej rodziny. Już jako kilkulatka z tatą rysowałam drzewo genealogiczne. Potem grzebaliśmy w skorowidzach miasta Warszawy, sprawdzając gdzie żyli przodkowie i porównując to z zachowanymi w domu dokumentami. W 2013 roku założyłam portal genealogiczny. Opisałam na nim m.in. historię i…

?A to Polaków już nie ma??, czyli pożegnanie z imieniem

Zadzwoniono do mnie ostatnio z Oxford Encyklopedia, że chcą stworzyć mój biogram do ?Księgi Wielkich Polaków?. Westchnęłam tylko. Pomijam to, że nie uważam się za wielką Polkę, ale dwa lata temu pewien Pan był u mnie w tej sprawie w Oborach. Zajął mi ze 2…

Ostatni raz, czyli wart Pac pałaca

Dwa razy w życiu bohaterowie mojego bloga odzywali się do mnie. Nie skończyło się to dla nich zbyt dobrze. Cóż? gdy o kimś piszę rzadko robię to z imienia i nazwiska bywa jednak, że nie patyczkuję się. Zwłaszcza, gdy mam do czynienia z galopującą głupotą….

Książka a książka, czyli gdzie trafia e-book?

Od kilku dni media informują mnie (na szczęście nie wszystkie), że była żona pewnego byłego premiera wydała książkę. Ponieważ i tak wszyscy wiedzą o kogo chodzi, a owa pani bardzo chce być medialna ? napiszę wprost. Mam na myśli Izabelę Olchowicz-Marcinkiewicz i jej książkę ?Zmiana?….

Szkielet w szafie, czyli czekając na mail

Czasem myślę, że za dobrze mnie wychowano. Niby umiem siarczyście przekląć, ale? nie wyzywam ludzi. Teoretycznie wiem, jak trzaska się drzwiami, ale? nie robię tego. Odpisuje na listy. Czasem jednym zdaniem, ale jednak. Pewnie dlatego z roku na rok coraz częściej zastanawiam się czy w…

Jeszcze dwie książki, czyli gram

Pisałam ostatnio, że od wielu, wielu lat gram z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy wystawiając na licytację swoje książki z autografem. Po ostatnim wpisie odezwało się do mnie kilku znajomych z pytaniem, czy nie boję się, że udział w aukcji sprawi iż zostanę wyrzucona z TVP….