Ballada o spódnicy, czyli co mnie inspiruje

Przyjechała dziś do mnie licealistka na wywiad i spytała, co jest dla mnie inspiracją do pisania. Odpowiedź prosta. Życie! Na przykład dziś… Miałam sporo spraw do załatwienia i… radość z opanowania sytuacji i załatwienia tych spraw przyćmiły wydarzenia związane ze spódnicą. Pisałam już tu kiedyś,…

Prawie jak IPN

Do dziś dość często korzystałam z Wikipedii, bo uważałam, że to bardzo przydatna i potrzebna inicjatywa. Wprawdzie wielokrotnie czytałam, że nie jest wiarygodna, że często podawane są w niej nieprawdziwe informacje, a nawet w swoim czasie Angora opublikowała apel naczelnego, by dziennikarze nie korzystali ślepo…

Prawie jak Maria Dąbrowska…

Byłam ostatnio na spotkaniu autorskim w Choszcznie. Tamtejsza biblioteka im. Marii Dąbrowskiej jest w posiadaniu kilku rękopisów pisarki, bo jej krewna była w Choszcznie bibliotekarką. Miałam możność obejrzeć rękopisy i przyznaję, że zafascynował mnie zwłaszcza jeden z nich. Czytając go wreszcie odetchnęłam z ulgą. Do…

Tam gdzie myją wagony…

No i ruszyłam w trasę. Wymęczona chorobą, osłabiona, ale… ponieważ dusza rwie się do pracy, więc dlatego kilka dni temu wyruszyłam na spotkania autorskie do Wielenia, Trzcianki i Choszczna. Wprawdzie osłabienie spowodowało, że w pociągach podsypiałam, a w hotelach spałam jak zabita, ale przeżyłam i…

Moja choroba moja wina

Kajam się. Jestem chora, a lekarz mi nie przysługuje i to moja wina. Wszystko wzięło się stąd, że wiele lat temu, gdy trzeba było sobie wybrać lekarza pierwszego kontaktu wybrałam tego w TVP. Potem zlikwidowano nam telewizyjną przychodnię. A ja się już do żadnego nie…

Zmogło mnie, czyli o wszystkim i o niczym

Plany były wielkie, ale… w ubiegłą sobotę na weselu przyjaciółki rozbolał mnie żołądek i… ciągnęło się to kilka dni, by przejść w temperaturę, ból gardła, kaszel i mnóstwo innych dolegliwości. Najgorsze jest to, że z tym choróbskiem chodziłam. Wynika to z tego, że jestem ewidentnie…

Reklamacja artykułu

Wiele idiotyzmów znajduję w swojej poczcie elektronicznej. Przeważnie spamy, których treści nawet nie czytam, tylko od razu kasuję. Ostatnio moda jest na wysyłanie ofert z ubezpieczeniami, kredytami i szkoleniami. I dziś dostałam propozycję przesłania oferty szkolenia, która rozbawiła mnie do łez. Po prostu moja wyobraźnia…

Życie w pędzie…

Od wielu lat jestem tzw. żeńskim lektorem do programu „Studio wschód”. Ostatnio też poproszono mnie o przeczytanie tekstów do pewnego reportażu, więc jeździłam w tym celu na Woronicza. Przy lektorowaniu do reportażu okazało się, że czytam za szybko i… musiałam zwalniać. Dla „Studia wschód” to…

Śląski Bełchatów i duch pani G.

Gdy byłam uczennicą podstawówki nienawidziłam geografii. Wszystko za sprawą pani G. Była to kobieta straszna. I nie dlatego, że miała marchewkowe włosy i przyjaźniła się z chemiczką o włosach czerwonych. Była straszna nie z wyglądu, ale z charakteru. Właściwie dziś to ktoś by powiedział, że…

Małgosia contra Karolcia

Bardzo nie lubię, gdy ktoś ucina mi drugie imię. Pewnie wynika to z tego, że po okresie wstydzenia się obu imion, co oczywiście miało miejsce, gdy byłam dzieckiem, a imię Małgorzata było popularne i wydawało mi się głupie, a Karoliny nie lubiłam, bo jest „odmęskim”,…