Żołnierz jak biały miś

Kobieta z dzieckiem w wózku: – Przepraszam, czy można zdjęcie z misiem? Pijaczek: – To kosztuje. Pięćdziesiąt złotych. Kobieta: – Proszę bardzo. Biały miś: – Mnie tam na pieniądzach nie zależy. Ja mam ważniejsze sprawy na głowie! Pijaczek: – No widzi pani, że niedźwiedź ledwo…

W cieniu lub blasku jednej z Madonn

Od wielu tygodni obserwuję bój o Madonnę i jej koncert 15-go sierpnia. W Telewizyjnym Kurierze Warszawskim relacjonowaliśmy cały narastający konflikt. Koleżanki zajmujące się tematem, jeździły na konferencje, do straży pożarnej itd. Do święta 15 sierpnia mam stosunek szczególny. To urodziny mojego syna. Tak. Urodziłam syna…

Jak zatonął wehikuł, czyli oko w oko z kultowym Panem Samochodzikiem

Że film to magia ? wiadomo. Że czasem świat jest iluzją ? też wiadomo i bynajmniej nie dlatego, że tak mówił Cagliostro ? jeden z bohaterów książki ?Pan Samochodzik i zagadki Fromborka?. Ale, że świat w filmie to i magia i iluzja czasem trudno pojąć….

Od osy przez akt zgonu i pieski aż po przaśną kanapkę

Znajomi twierdzą, że pewne rzeczy przydarzają się tylko mnie. Coś w tym jest, choć zawsze podkreślam, że w efekcie końcowym, jak kot, czyli zodiakalna lwica, spadam na cztery łapy. Tak stało się i tym razem. Zaczęło się jeszcze wczoraj wieczorem w trakcie Apelu Poległych na…

Nie ma już statku do Młocin, choć środkiem Wisła płynie?

Zostałam ostatnio zaproszona na artystyczny rejs po Wiśle. Nie był może tak kultowy, jak ten wyreżyserowany przez Marka Piwowskiego, ale zawsze to rejs i zawsze to przyjemnie popływać statkiem po Wiśle. I tak 25 lipca przez trzy godziny pływałam statkiem po królowej polskich rzek z…

Wrona, bociek i pies, czyli co do gara?

Gdy człowiek jest pijany i głodny to mam wrażenie, że do gęby włoży wszystko. Mój świętej pamięci stryj, który niestety za kołnierz nie wylewał, opowiadał mi jak to kiedyś nad Pilicą pijąc z kolegami wódkę szukali zagrychy. Były to czasy, gdy w sklepach poza octem…

Od pomyksu do blomby

Rozmawiają dwie blondynki. – Przechodziłam wczoraj a propos kawiarni i skompromitowałam dwa ciasteczka. Siedzący obok mężczyzna zwraca uwagę: – Proszę pani. Nie powinno się używać słów, których znaczenia nie znamy. – Do mnie to alibi? O jakże śmieszy nas ten kawał, a jednak? znam dziesiątki…

Powszednie jak chleb

Czy rozmawiać z dzieckiem o Powstaniu Warszawskim? Jak to robić? Moi rodzice nie mieli tego dylematu. Dlaczego? Powstanie było w moim domu tak powszednie, jak chleb. Ojciec miał 12 lat, gdy wybuchło. Do walki stanął jego starszy brat ? Antek. Miał 15 lat, gdy 1…

Metropolis jest wszędzie

Miałam kiedyś znajomego, który uważał, że nie ma, co oglądać starych filmów. Jak polecałam mu coś, co było klasyką, kamieniem milowym w historii X muzy, dziełem, na temat którego historycy filmu napisali tomy, a sam Jerzy Płażewski wypisał na ten temat sto długopisów, czterdzieści rolek…

Knajpy kontra sąsiedzi

Stara piosenka ?Jak dobrze mieć sąsiada? chwaliła sąsiedzkie stosunki. Ja, od kiedy mieszkam na Saskiej Kępie, twierdzę, że sąsiedzi to horror. Ostatnio mam malutki urlop od telewizji (wszystko przed obchodami 65 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego) i nadganiam obowiązki pisarskie. Korzystając więc z odrobiny wolności snuję…