Jak długo jesteśmy dziećmi?

Podobno dopóty, dopóki żyją nasi rodzice. Moich nie ma już na tym świecie od bardzo dawna, więc i dzień dziecka przestał być moim świętem. Ale… to nie znaczy, że nie miałam dzieciństwa. Ponieważ przygotowuję książkę wspomnieniową dla dzieci, młodzieży i… dorosłych, bo oni też lubią…

Na szczęście jeżdżę dla młodzieży

Klika tygodni temu moja agentka powiedziała, że na spotkanie autorskie zaprasza mnie pewna biblioteka. Z tego zaproszenia bardzo się ucieszyłam, bo to region bardzo mi bliski, z którym rodzinnie jestem związana. Po pierwsze przez to, że z tego regionu jest moja mama, a po drugie…

Do biblioteki drzwiami, czyli droga mniejszości

Zaproszono mnie do jednej z bibliotek na warszawskim Targówku. Biblioteka po remoncie. Drzwi do niej… na fotokomórkę. Biblioteka czynna od 10-tej, spotkanie ze mną na 10-tą, ja jednak przyszłam wcześniej, bo chciałam się przygotować i… wejść nie mogę, bo drzwi się nie otwierają. Dzwonię, ale…

Kombinator

Krótko napiszę, że miłośnicy książek są dziwni. Może to i mało odkrywcze stwierdzenie, bo pisałam już o łowcach autografów, ciastek, gratisów itd., ale wczoraj na Warszawskich Targach Książki… byłam świadkiem jeszcze osobliwszego zdarzenia. Podpisywałam swoje książki na stoisku mojego wydawcy, czyli Wydawnictwa Nowy Świat i…

Boska Ożogowska

Przepracowanie i przemęczenie to dobry czas na powrót do lektur z dzieciństwa. I tak… w podróż na spotkania autorskie oprócz ostatniej książki Olgi Tokarczuk i „Duśki” autorstwa Hanny Karolak zabrałam Hannę Ożogowską. Oczywiście „Głowę na tranzystorach” i „Za minutę pierwsza miłość”. Teoretycznie obie pozycje znam…

W poszukiwaniu leśniczówki…

Wybrałam się na spotkanie autorskie do Ryjewa. Spotkanie mam jutro rano o ósmej, więc zarezerwowano mi dzień wcześniej nocleg, bym nie musiała jechać o świcie i wstawać w nocy. Nocleg oczywiście w Ryjewie. Gdzie? W leśniczówce! Ryjewo jest i w atlasie samochodowym i GPS je…

Książka życiu pomaga?

W dzieciństwie marzyłam o przyjaciółce. Skończyło się na marzeniach. Podstawówkę skończyłam bez tej jednej jedynej i od serca. Wybrałam liceum, w którym do tej samej klasy nie szedł nikt znajomy. To było zbawienne. Zyskałam masę przyjaciół, a niektóre z tych przyjaźni przetrwały do dziś. Jednak…

Zabawne pytania, czyli drżyjcie ekonomiści

Pisałam kiedyś, że zazdroszczę Basi Gawryluk i Grzesiowi Kasdepke oraz innym pisarzom piszącym dla dzieci zwariowanych pytań, jakie zadają czytelnicy na spotkaniach. Piszę dla młodzieży, więc mój czytelnik ubrany jest już w gorset konwenansów. Boi się obciachu i pewnych pytań nie zada. No owszem, zdarzyło…

Z wiązanką do Warszawy

Moje ostatnie spotkania autorskie były inne niż wszystkie. Miałam nie jechać, bo żałoba. Ponieważ jednak takie spotkanie to nie występ, a lekcja, więc po namyśle pojechałam. Dzisiaj drugi raz. I tak… w cieniu tragedii, z zabraną z domu Listą Katyńską puszczaną po sali, z prezentacją…