Pauca sed bona?

Tak twierdzili starożytni, a powtarzał mój ojciec. Lepiej czegoś kilka, ale dobrych niż masowa produkcja. To dlatego zachwyca nas jeden mak w polu. Jedna dzika róża na trawniku pełnym chwastów. Jak jednak być różą? Zadaje sobie to pytanie, bo jestem po kilku rozmowach na temat…

Kolejny podręcznik

„Klasa pani Czajki” trafia do kolejnego, trzeciego już podręcznika. Zaczęło się od „Słowa na start” dla klasy VI. Wydanego najpierw przez wydawnictwo Rożak, a potem przez Nową Erę. Potem, był podręcznik i zeszyt do ćwiczeń dla I klasy gimnazjum zatytułowany „Po polsku” i wydany przez…

Anioł miłości, czyli do diabła z błędami

Od kilku dni jestem podenerwowana. Cóż… „LO-teria” w drukarni i już żadnej ewentualnej literówki poprawić się nie da. A przecież zawsze najwięcej znajduję w druku. Znów boję się przeoczonych nie tyle „tez” zamiast „też”, „cos” zamiast „coś” czy „maja” zamiast „mają” ile różnych nieprzewidzianych, najdziwniejszych…

Wróciłam do korzeni…

Gdy napisałam swoją pierwszą książkę obdzwoniłam kilkadziesiąt wydawnictw z nadzieją na jej wydanie. Na wydruki poświęciłam pudła ryz papieru. Daremno. Tylko jedno Wydawnictwo Literackie z Krakowa odesłało maszynopis z obszernym listem, że nawet nie przeczytają, bo maja plan wydawniczy zapełniony do któregoś tam roku. reszta…

LO-teria na feedbooks

W związku ze zbliżającym się momentem, kiedy „LO-teria” ujrzy światło dzienne w postaci I wydania, mój wydawca, czyli wydawnictwo Nowy świat zamieściło w sieci niepublikowane fragmenty powieści w postaci e-booka.     http://www.feedbooks.com/userbook/13507 E-booki to ponoć przyszłość literatury. Nie powiem, podobają mi się. Nie zajmują…

Belka we własnym oku

Moment, gdy czytam własna książkę po czyjejś korekcie jest zawsze dla mnie straszny. Niby błędów nie dużo, ale są i aż szczęka mi wtedy chodzi, bo mam ochotę bić się po łapach i tyłku. Kilka z błędów mogę rzecz jasna wytłumaczyć. Np. słowo „rządza” napisałam…

Bookcrossing na Saskiej Kępie

Przez ostatnie dwa lata robiłam to sama. W tym roku uznałam, że w jedności siła, lub jak mówią muchy „w kupie raźniej”. Już jest nas sporo, bo uczestnictwo oprócz mnie Małgorzaty Karoliny Piekarskiej („Klasa pani Czajki”, „Tropiciele”, „Dzika”) zapowiedzieli: Joanna Olech („Dynastia Miziołków”, „Pompon w…

Dorosłe życie, jak podwórko

Czasami myślę, że ludzie są naprawdę dziwni, a dorosłe życie przypomina podwórko.  Kilka dni temu, kiedy w redakcji rozmawialiśmy o naszej sytuacji, jedna z koleżanek powiedziała, że ja to mam lepiej niż inni, bo to co robię do „Telewizyjnego Kuriera Warszawskiego” „sprzedaję” potem do innych…

To ja wracam do książek

Rzeczywistość dziennikarska właściwie niszczy mnie z dnia na dzień. Przyznam, że nie chce mi się już o tym pisać, bo ile można? Dość, że po 14 latach współpracy z Telewizyjnym Kurierem Warszawskim nie znalazłam się na grafiku reporterskim. Nie… nie wyrzucono mnie. Mogę przychodzić i…

Nie ma jak smoki

To mój wniosek po wczorajszej promocji najnowszej książki Joanny Olech „Pulpet i Prudencja. Smocze pogotowie przygodowe”, a także po wernisażu jej prac malarskich. Książka napisana, jak to u Joasi, z humorem, dowcipem i… świetnymi rysunkami. Pulpeta i Prudencję (z natury) rysowała autorka. Miałam do niej zajrzeć…