Szybciej, czyli historia autografów

„Pomorskie spotkania z książką na walizkach” się skończyły, bo wszystko, co dobre, to się szybko kończy. Jak było? Oczywiście i cudownie i męcząco. Ostatniego dnia na terenie oliwskiego ZOO był piknik, a na nim my – cała dwunastka dzielnych pisarzy. W specjalnych dwóch namiotach ,…

Zmęczona własnym jęzorem

Tak. Skruszona publicznie wyznaję, że… jestem gadułą. Może nie najgorszą na świecie, ale lubię rozmawiać. Znajduje wielką przyjemność w rozmowach, nawet z obcymi ludźmi. Oczywiście nie oznacza to, że tylko ja gadam, bo lubię też słuchać Dowodem są moje książki, w których są opisane historie,…

Jeden peron, czyli nie wierz nigdy kasjerce

Ile peronów jest w Tczewie? Teoretycznie cztery, oficjalnie jeden, a praktycznie dwa. Jak to? Przed wyruszeniem w trasę na „Pomorskie spotkania – z książka na walizkach” zawitałam do Tczewa. I to po 4 latach od wydania książki „Dziewiętnastoletni marynarz”! Wreszcie spotkałam się z czytelnikami w…

Pomorskie spotkania z książką na walizkach 2009

Już po raz drugi czołowi twórcy literatury dziecięcej ruszą w trasę i odwiedzą młodych czytelników w 40 pomorskich bibliotekach. W ciągu dwóch dni Pomorskich spotkań – z książką na walizkach, odbędzie się 70 spotkań autorskich. A wszystko to 10 i 11 września 2009 r. Projekt…

70 la temu

Dom, w którym mieszkam na Saskiej Kępie, ma ponad 70 lat. Budowała go Prababcia Karolcia (po której mam drugie imię) dla swojej jedynej córki i dwóch wnuków – mojego Ojca i stryja Antka, który poległ w Powstaniu Warszawskim. Gdy rozpoczęła się budowa, Ojciec był malutkim…

Zaplanuj newsa, czyli zrób powódź!

Za każdym razem, kiedy w TVP zmieniają się władze wprowadzane są jakieś zmiany w pracy nad programami. Wszyscy myślą, że ulepszą – niestety zazwyczaj pieprzą. Na przykład w swoim czasie była tu jedna poczciwina, która chciała robić tygodniowe planowanie newsów i wymuszała na nas wymyślanie,…

Mamy dla was kwiaty

Kwiaty i laurki to integralne części spotkań autorskich. Z każdego spotkania z cyklu „Z książką na walizkach” wróciłam obdarowana wielkim bukietem. Oczywiście nie tylko ja. Co zrobić z kwiatami? Problem pojawił się już pierwszego wieczora. Na szczęście wpadłam na racjonalizatorski pomysł i poprosiłam panią recepcjonistkę…

Jak zatonął wehikuł, czyli oko w oko z kultowym Panem Samochodzikiem

Że film to magia – wiadomo. Że czasem świat jest iluzją – też wiadomo i bynajmniej nie dlatego, że tak mówił Cagliostro – jeden z bohaterów książki „Pan Samochodzik i zagadki Fromborka”. Ale, że świat w filmie to i magia i iluzja czasem trudno pojąć….

Nie ma już statku do Młocin, choć środkiem Wisła płynie…

Zostałam ostatnio zaproszona na artystyczny rejs po Wiśle. Nie był może tak kultowy, jak ten wyreżyserowany przez Marka Piwowskiego, ale zawsze to rejs i zawsze to przyjemnie popływać statkiem po Wiśle. I tak 25 lipca przez trzy godziny pływałam statkiem po królowej polskich rzek z…

Piszę, piszę i ledwie dyszę

W związku z powtarzającymi się pytaniami: „Czy naprawdę pani pisze LO-terię? I kiedy pani wreszcie skończy” oznajmiam, że naprawdę piszę, a co do terminu zakończenia pisania to nie wiem, bo w moim zawodzie jutro jest niewiadome. Natomiast dowód na to, że piszę w postaci fragmentów…