List PISAREK

Spread the love

My, polskie pisarki, zrzeszone w Stowarzyszeniu Pisarzy Polskich, uważamy, że mamy nie tylko prawo, ale i obowiązek zabrać głos po wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Wybuch konfliktu i pojawienie się masowych protestów ulicznych jest wynikiem wieloletniego lekceważenia głosu kobiet w debacie publicznej.

Tylko kobieta, której sprawa ta bezpośrednio dotyczy, wspierana przez mężczyznę, który poczuwa się do ojcostwa, ma prawo decydować, co robić w sytuacji obciążenia płodu ciężkimi wadami. Powinna odpowiedzialnie rozważyć swoją sytuację życiową, ocenić szanse dziecka na godne życie i wziąć pod uwagę własne siły, także psychiczne. Niestety, często spotyka się z brakiem wsparcia ze strony mężczyzny, choć każde dziecko ma nie tylko matkę. W Polsce nakłada się na barki kobiet podwójny ciężar, odpowiedzialność za dom i odpowiedzialność za utrzymanie rodziny. Nie można od nikogo żądać heroizmu.

Szermuje się abstrakcyjnymi argumentami moralnymi. Upominamy się o argumenty racjonalne. Stan histerii, trwającej do lat trzydziestu, zaburzył procedury medyczne a lekarze często bardziej skłonni są chronić własne sumienia niż pacjentki. W Polsce kobieta z samoistnym poronieniem traktowana jest jako podejrzana o aborcję. Odmawia się młodym ludziom podstawowej edukacji, niezbędnej przed wejściem w wiek dojrzewania. Brak informacji o środkach antykoncepcyjnych i dostępu do nich. Powszechna, państwowa opieka medyczna nie umożliwia dostępu do badań. Młode kobiety boją się zachodzenia w ciążę, by nie stać się zakładniczkami abstrakcyjnych reguł, rzekomo motywowanych religią miłości.

Nie wszyscy wiedzą, ale my jako autorki się z tym spotykamy, że w Polsce już pojawiła się cenzura obyczajowa. Od kilku lat temat niechcianej ciąży znika z utworów dla młodzieży. Wydawcy się boją, choć literatura pomaga młodym ludziom przygotować się na sprawy, z którymi i tak zmierzą się w życiu dorosłym. 

Dziękujemy wszystkim mężczyznom, którzy rozumieją te problemy i wspierają kobiety.

Dość hipokryzji! Chcemy miłości i wolności! To oznacza także wolność podejmowania decyzji we własnych sprawach.

Warszawa, 29.10.2020                                                                 

  • Anna Nasiłowska, pisarka, Prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Pisarzy Polskich
  • Żaneta Nalewajk-Turecka, pisarka, Przewodnicząca Komisji Kwalifikacyjnej SPP
  • Łucja Dudzińska, poetka, członkini Zarządu Głównego SPP
  • Małgorzata Karolina Piekarska, pisarka, dziennikarka, Przewodnicząca Oddziału Warszawskiego SPP
  • Małgorzata Strękowska-Zaremba, pisarka, członkini Zarządu OW SPP  
  • Manula Kalicka, pisarka, członkini Zarządu Warszawskiego SPP
  • Anna Fryczkowska, pisarka
  • Marta Fox, pisarka
  • Sylwia Gibaszek, poetka
  • Krystyna Kofta, pisarka
  • Tamara Bołdak-Janowska, poetka
  • Krystyna Lenkowska, poetka, tłumaczka
  • Anna Janko, poetka, pisarka
  • Joanna Jagiełło, pisarka
  • Magdalena Niedźwiedzka, pisarka
  • Krystyna Rodowska, poetka, tłumaczka
  • Dorota Suwalska, pisarka
  • Agata Tuszyńska, pisarka
  • Dorota Cirlić-Mentzel, pisarka, sekretarz ZG SPP
  • Elżbieta Wojnarowska, pisarka
  • Zofia Zarębianka, pisarka
  • Wiesława Oramus, poetka, pisarka
  • Barbara Szczepańska Judyta, poetka, pieśniarka
  • Magdalena Tulli, pisarka

oraz

  • Jack Moskwa, wiceprezes SPP
  • Marek Ławrynowicz, członek Zarządu Głównego SPP
  • Piotr Mitzner, poeta, eseista
  • Jarosław Mikołajewski, poeta, eseista
  • Andrzej Titkow, poeta, filmowiec
  • Paweł Mossakowski, dramaturg, krytyk, filmowiec             
  • Krzysztof Beśka, członek Zarządu Oddziału Warszawskiego SPP
  • Jacek Durski, poeta, plastyk, OW SPP
  • Józef Fert, profesor, literaturoznawca
  • Jacek Napiórkowski, poeta, prozaik
  • Marek Sołtysik, prozaik, malarz, wykładowca

wyrazów poparcia udzielili spoza SPP

  • prof. dr hab. Piotr Śliwiński
  • prof. dr hab. Aleksander Wirpsza

Ode mnie:

List zdecydowałam się zilustrować autoportretem Artemisii Gentileschi (Autoportret jako alegoria malarstwa), która została wielokrotnie zgwałcona przez swojego nauczyciela malarstwa Agostino Tassiego. Gdy oprawca został zaskarżony do sądu przez jej ojca, Artemisię poddano torturom, co podobno miało uwiarygodnić jej zeznania. Oprawcę skazano na rok więzienia, ale nie za gwałt, a… zamiar zabicia własnej żony oraz chęć kradzieży.
Niedługo po tym wydarzeniu Artemisia namalowała swój najsłynniejszy obraz Judytę zabijającą Holofernesa.

Los kobiet zawsze był straszniejszy niż los mężczyzn. A w patriarchalnym świecie, w którym kobieta najpierw nosi nazwisko ojca, a potem męża, zawsze traktowana jest jak przedmiot. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ją uprzedmiotawia.

Małgorzata Karolina Piekarska.

Print Friendly, PDF & Email

Author: Małgorzata Karolina Piekarska

dziennikarka, pisarka, blogerka.