Chudy czwartek, czyli Żabczyński w roli pączka

Spread the love

Pierwszy raz w tłusty czwartek nie zjadłam nawet jednego pączka czy faworka. Nie. Nie odchudzam się, choć może powinnam zacząć. Nie zjadłam pączka, bo rano nie miałam kiedy pobiec do sklepu. Musiałam skończyć pisać. Potem pojechałam do redakcji, gdzie siedziałam do wieczora śledząc w internecie sesję rady miasta. Miano głosować nad uchwałą nadania jednemu z warszawskich rond imienia Aleksandra Żabczyńskiego, a my chcieliśmy podać na antenie wyniki tego głosowania. Projekt upamiętnienia w ten sposób warszawskiego aktora i żołnierza był projektem naszej stacji. Wymyśliliśmy to z Markiem Maldisem, który zrobił film o Żabczyńskim. Ja z kolei urodziłam się w tym samym dniu co Żabczyński i od dziecka uwielbiałam z nim filmy. Zaś fakt, że miał tak wspaniały życiorys (obrońca Warszawy we wrześniu 1939, zdobywca Monte Cassino) sprawił, że napisaliśmy, jako TVP Warszawa petycje w tej sprawie do władz miasta. Wczoraj radni jednogłośnie uchwalili, że rondo na skrzyżowaniu Cybernetyki i Postępu będzie nosiło nazwę Ronda Aleksandra Żabczyńskiego. Decyzja zapadła tuż przed osiemnastą. Nie mieliśmy jednak czym tego uczcić. Pierwszy raz od kiedy pracuję w Telewizji Szefostwo nie zafundowało nam pączków. Podobno z oszczędności. TVP.INFO jadło pączki od rana i to z gośćmi na antenie, a w tym czasie lokalny ośrodek lizał pączki przez ciekłokrystaliczny ekran. Chudo widzę nasza przyszłość. To Rondo to jedyny jasny promyk wczorajszego dnia. To nasz redakcyjny pączek. Teraz czekam już tylko na stosowne niebiesko-czerwone tabliczki.

Print Friendly, PDF & Email

Author: Małgorzata Karolina Piekarska

dziennikarka, pisarka, blogerka.