Jak wygląda pisarz?

Spread the love

Statystyczny człowiek nie wie jak wygląda pisarz. Nawet bardzo znani z nazwiska pisarze rzadko kiedy znani są z twarzy. Myślę, że często mijamy ich na ulicy nawet o tym nie wiedząc. Skąd nagle taka myśl?

Od kilku lat jestem jednym z wielu członków Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Wczoraj pierwszy raz w życiu zdecydowałam się pójść na spotkanie opłatkowe. Miałam średni humor. Chciałam pójść między ludzi. Głupio mi było samej, więc wyciągnęłam Hanię Kowalewską (“Tego lata w Zawrociu”). Na salę w Domu Literatury weszłyśmy odrobinę spóźnione. Akurat mówił ksiądz Wiesław Niewęgłowski, który zachęcał, by częściej odwiedzać kościół środowisk twórczych na placu Teatralnym, bo to w końcu parafia wszystkich twórców – także pisarzy. Rozejrzałam się po sali. Wszystkie twarze wydały mi się obce. Kiedy po odśpiewaniu kolędy „Wśród nocnej ciszy” rozdano opłatek i przyszło do składania życzeń rozejrzałam się. Czarna magia!

Hania szybko przedstawiła mnie Dorocie Suwalskiej (“Zuźka w necie i realu”). Stałyśmy we trzy i było nam głupio. Wszyscy jakby znali się między sobą, a my trochę mniej. Po chwili jednak pewne twarze przestawały być dla mnie anonimowe. Z daleka zamajaczył mi Marcin Wolski (“I stała się ciemność”) – poznałam go przy okazji jakiejś pracy dziennikarskiej. W pobliżu wyłowiłam Wandę Chotomską (od Jacka i Agatki) – kiedyś nagrywałam ją dla potrzeb reportażu o Irenie Jurgielewiczowej (który nakręciłam z okazji setnych urodzin autorki książki „Ten Obcy”, a tuż przed jej śmiercią) – złożyłyśmy sobie życzenia „Więcej książek”. Po drugiej stronie stołu stała Joanna Papuzińska (“Nasza mama Czarodziejka”) – na jednych targach książki miała stoisko tuż koło mnie. Rozpoznałam jeszcze Marka Ławrynowicza (“Diabeł na dzwonnicy”), Anię Onichimowską (“Duch starej kamienicy”), a Hania – Joannę Siedlecką (“Czarny ptasior”). Po co ta wyliczanka? Reszta twarzy była nam nieznana.

Cóż… gdyby była tam Doda poznałybyśmy ją od razu, choć… przyznaję się bez bicia, że nie kojarzę żadnego jej przeboju, ale za to o skandalach z jej udziałem dośc sporo. Jestem natomiast w stanie wymienić kilka książek Papuzińskiej, Chotomskiej, Onichimowskiej czy Siedleckiej. Podejrzewam, że gdyby podano mi nazwiska innych osób, które były na opłatku w Domu Literatury – wymieniłabym co napisały, choć dalibóg nie wiem jak wyglądają. Na co dzień ta wiedza nie jest mi do niczego potrzebna, ale kiedy jest opłatek chciałabym wiedzieć kim są ci ludzie. A nuż jest wśród nich ktoś z kim od dawna chciałam pogadać na temat jakiejś jego książki? Cóż… w sieci próżno znaleźć zdjęcia pisarzy. Nie ma nawet porządnego portalu literackiego. Tak jak nie ma porządnego literackiego pisma. Dobrze, że jeszcze są książki…

Print Friendly, PDF & Email

Author: Małgorzata Karolina Piekarska

dziennikarka, pisarka, historyczka sztuki, blogerka.