Niedźwiedziem być….

Spread the love

Czasem żałuję, że nie urodziłam się niedźwiedziem. Zasypiałabym na zimę. Niestety… zasnąć nie mogę, bo syn musi chodzić do szkoły, a ja do pracy. Dziś musiałam wstać o 3 rano, bo mam dyżur dla TVP INFO. O 6:30, 7:30 i 8:30 mam mówić o na żywo o sytuacji na warszawskich drogach. O tym, jaka ona jest jeszcze nic nie wiem, bo za oknem ciemno, choć oko wykol. Nie widzę więc nie tylko sytuacji, ale i samej drogi. Wiem tylko, że nawet jeśli już nie pada to snieg leży, bo nawet mój pies nie chciał wyjść na siusiu. Ja zaś mam idiotyczny i absolutnie nietypowy dla mnie dylemat, który nazywa się: „ja nie mam, co na siebie włożyć” i nie tyczy sukienek, ani niczego z tych rzeczy, a… kurtki. Którą kurtkę włożyć, by nadając na żywo z zaśnieżonej ulicy nie nabawić się jakiejś choroby i w trakcie nie szczękać zębami? Jeszcze nie wiem… Oczywiście myślę też, czy wóz transmisyjny odpali na tym mrozie, ale… to na szczęście nie mój problem. A gdybym była niedźwiedziem…

Print Friendly, PDF & Email

Author: Małgorzata Karolina Piekarska

dziennikarka, pisarka, historyczka sztuki, blogerka.