Między sądem a sadem

W 2009 roku podniosłam czynsz lokatorowi, którego w rodzinnej kamienicy miałam jeszcze z kwaterunku. Ów czynsz wynosił trzysta złotych. Gdy znajomi dowiadywali się, ile ów lokator mi płaci, łapali się za głowę. Sami płacili bajońskie sumy. Lokatorowi podwyżka się nie spodobała – co zresztą gdzieś…

Poczta Polska nasza “kochana”

Kilkanaście dni temu znalazłam w skrzynce awizo. Popędziłam na pocztę i… odmówiono mi wydania, bo jest zaadresowane na: „Karolina Piekarska”, a ja mam Karolina na drugie. Jak mi tłumaczono: być może ze mną mieszka jakaś Karolina Piekarska – np. moja córka. I nie życzy sobie,…