{"id":4209,"date":"2013-12-21T18:24:10","date_gmt":"2013-12-21T17:24:10","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=4209"},"modified":"2013-12-21T18:24:10","modified_gmt":"2013-12-21T17:24:10","slug":"czekajac-na-smierc","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=4209","title":{"rendered":"Czekaj\u0105c na \u015bmier\u0107"},"content":{"rendered":"<p><span style=\"font-size: 13px\">\u201eJedyne co si\u0119 Panu Bogu nie uda\u0142o to staro\u015b\u0107\u201d \u2013 m\u00f3wi\u0142a moja s\u0105siadka. By\u0142a to pani, kt\u00f3ra ci\u0119\u017cko chorowa\u0142a na go\u015bciec zniekszta\u0142caj\u0105cy. Ostatnie lata \u017cycia sp\u0119dzi\u0142a zreszt\u0105 le\u017c\u0105c i czekaj\u0105c na \u015bmier\u0107. Nie dzia\u0142a\u0142y ju\u017c mi\u0119\u015bnie ani r\u0105k ani n\u00f3g, a ko\u015bci na tyle dawno zmieni\u0142y swoje miejsce, \u017ce d\u0142onie jej wygl\u0105da\u0142y jak po\u0142amane wi\u0105zki patyk\u00f3w, a stopy, jak korzenie imbiru. Sp\u0119dza\u0142am z ni\u0105 sporo czasu. Opowiada\u0142a mi o swojej m\u0142odo\u015bci, \u017cyciu, m\u0119\u017cu, pieskach, kotkach i dzieciach. Najcz\u0119\u015bciej jednak m\u00f3wi\u0142a o tym, \u017ce strasznie boi si\u0119 \u015bmierci. Nie bardzo wiedzia\u0142am co odpowiada\u0107, wi\u0119c przewa\u017cnie milcza\u0142am. Dzi\u015b pewnie zacytowa\u0142abym Wa\u0142\u0119s\u0119, kt\u00f3ry powiedzia\u0142, \u017ce\u00a0\u00a0jest pewien, i\u017c w\u00a0za\u015bwiatach jest lepiej ni\u017c na\u00a0Ziemi poniewa\u017c gdyby by\u0142o inaczej \u201eto kto\u015b by\u00a0stamt\u0105d uciek\u0142\u201d. Mimo wszystko wydaje mi si\u0119, \u017ce z s\u0105siadk\u0105 lubi\u0142am rozmawia\u0107. Cho\u0107\u2026 mia\u0142am o niej swoje zdanie. By\u0142a w\u015bcibska. Pami\u0119tam, jak kiedy\u015b, gdy ju\u017c jako nastoletnia pannica j\u0105 karmi\u0142am, powiedzia\u0142, \u017ce ci\u0105gle si\u0119 zastanawia ile\u017c pieni\u0119dzy maj\u0105 s\u0105siedzi z do\u0142u, bo tam teraz trzy osoby pracuj\u0105. Oj, jak mnie to zagl\u0105danie w cudzy portfel rozz\u0142o\u015bci\u0142o. Powiedzia\u0142am wtedy:<\/span><\/p>\n<p>\u2013 Trzy osoby pracuj\u0105, ale cztery g\u0119by do \u017cywienia, bo najm\u0142odsza c\u00f3rka jeszcze si\u0119 uczy. A u pa\u0144stwa trzy pensje, i trzy g\u0119by do \u017cywienia, a pani nawet but\u00f3w nie potrzebuje.<\/p>\n<p>Grzeczne to nie by\u0142o, ale jako\u015b od ma\u0142ego nie lubi\u0142am w\u015bcibstwa. Z czasem jednak nauczy\u0142am si\u0119 tego, o czym m\u00f3wi\u0142 m\u00f3j Ojciec, czyli patrzenia na ludzi przez palce. Dlatego dzi\u015b cz\u0119sto wybaczam dziwactwa, wady i \u015bmiesznostki. Cho\u0107 czasem zdarzaj\u0105 si\u0119 wyj\u0105tki. Z regu\u0142y jednak dotycz\u0105 chamstwa. S\u0105siadka o kt\u00f3rej wspominam, kiedy by\u0142am ma\u0142a, a ona jeszcze jako tako chodzi\u0142a, przychodzi\u0142a czasem zosta\u0107 ze mn\u0105, by moja mama mog\u0142a wyj\u015b\u0107 do sklepu itd. Grzeba\u0142a nam w szafach. Pewnego dnia zbi\u0142a wazon z ametystu \u2013 cz\u0119\u015b\u0107 zabytkowego kominka, kt\u00f3r\u0105 ojciec dosta\u0142 do wyceny z jakiego\u015b muzeum. By\u0142a chryja niesamowita. Nie pami\u0119tam, jak si\u0119 zako\u0144czy\u0142a, a i spyta\u0107 dzi\u015b nie mam ju\u017c kogo, ale wiem, \u017ce ametystowy wazon wraz z okruchami, do dzi\u015b stoi w bibliotecznej szafie. W\u00f3wczas moim rodzicom do g\u0142owy nie przysz\u0142o, \u017ce schorowana staruszka s\u0105siadka, kt\u00f3ra mieszka obok, mo\u017ce grzeba\u0107 po szafach. A jednak! Ja od ma\u0142ego wiedzia\u0142am, \u017ce co nie moje \u2013 tego nie ruszam. W ojcowskich szufladach i zakamarkach zacz\u0119\u0142am grzeba\u0107 dopiero po jego \u015bmierci, kt\u00f3rej te\u017c si\u0119 absolutnie nie spodziewa\u0142am. Ojciec \u015bmierci si\u0119 nie ba\u0142. Gdy sko\u0144czy\u0142 60 lat powiedzia\u0142, \u017ce prze\u017cy\u0142 rok d\u0142u\u017cej ni\u017c jego ojciec, a to oznacza, \u017ce ka\u017cdy rok jest darowany. Wygl\u0105da\u0142 zawsze na starszego ni\u017c by\u0142. Cho\u0107 urodzi\u0142 si\u0119 w 1932 roku cz\u0119sto podejrzewano go o czynny udzia\u0142 w kampanii wrze\u015bniowej.<\/p>\n<p>Po \u015bmierci Ojca znalaz\u0142am w domu r\u00f3\u017cne cude\u0144ka. Bynajmniej nie z\u0142oto i brylanty, ale po prostu \u2013 papiery. Cz\u0119\u015b\u0107 z nich zna\u0142am, istnienia wielu nie by\u0142am nawet \u015bwiadoma. Teraz si\u0119 przydaj\u0105. To dzi\u0119ki nim w swoim czasie wyda\u0142am ksi\u0105\u017ck\u0119 \u201eDziewi\u0119tnastoletni marynarz\u201d, kt\u00f3rej g\u0142\u00f3wnym bohaterem jest brat mojego dziadka i jego listy ze Szko\u0142y Morskiej w Tczewie. Teraz wraz z Ulubionym zrobili\u015bmy monodram <a href=\"http:\/\/listydoskrecipitki.blog.pl\/\" target=\"_blank\">\u201eListy do Skr\u0119cipitki\u201d<\/a>, do kt\u00f3rego scenariusz powsta\u0142 w oparciu o listy mojego pradziadka do prababci. Niedawno nagrano ze mn\u0105 program \u201eSaga Rod\u00f3w\u201d. To cykl reporta\u017cy opowiadaj\u0105cy o rodach ludzi zwi\u0105zanych z Warszaw\u0105 i Mazowszem. Mi\u0119dzy innymi dzi\u0119ki papierom, kt\u00f3re odziedziczy\u0142am po Ojcu, mog\u0142am opowiedzie\u0107 o swoich przodkach. I tak powsta\u0142 odcinek zatytu\u0142owany \u201eSaga rodu Piekarskich\u201d. Poniewa\u017c dla potrzeb programu musia\u0142am wyj\u0105\u0107 z szuflad mas\u0119 dokument\u00f3w i fotografii, wi\u0119c postanowi\u0142am je zeskanowa\u0107. I tak od papierka do papierka przysiad\u0142am i stworzy\u0142am <a href=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\" target=\"_blank\">stron\u0119 genealogiczn\u0105<\/a>, na kt\u00f3rej (z my\u015bl\u0105 o rodzinie, kuzynach, dalekich i bliskich powinowatych, a tak\u017ce wszystkich innych, kt\u00f3rzy lubi\u0105 takie rzeczy) staram si\u0119 codziennie co\u015b zamieszcza\u0107. G\u0142\u00f3wnie skany dokument\u00f3w i zdj\u0119\u0107, bo a\u017c tyle czasu na pisanie \u2013 nie mam.<\/p>\n<p>http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=f6prOmtEO68<\/p>\n<p>Te odziedziczone po Ojcu papiery przydaj\u0105 si\u0119 nie tylko dlatego, \u017ce tworz\u0119 co\u015b nowego. Takie zetkni\u0119cie si\u0119 z \u017cyw\u0105 histori\u0105 sprawia, \u017ce pytanie o to, \u201eCo po nas?\u201d staje si\u0119 bardziej natarczywe.<\/p>\n<p>Zawsze mia\u0142am \u015bwiadomo\u015b\u0107 krucho\u015bci \u017cycia, przemijania, chwilowo\u015bci cz\u0142owieka na \u015bwiecie, ale w zderzeniu z dokumentami, ilo\u015bci\u0105 (bo ju\u017c nie liczb\u0105) przodk\u00f3w, kt\u00f3rzy rozlewaj\u0105 si\u0119 we wszystkie strony, jak bezkszta\u0142tna masa, czuj\u0119 si\u0119 na \u015bwiecie coraz bardziej, jak ziarnko piasku. Jednocze\u015bnie z coraz wi\u0119kszym zdumieniem i pewnego rodzaju obrzydzeniem spogl\u0105dam na \u015bwiat celebrycki, kt\u00f3ry tworzy si\u0119 przy okazji program\u00f3w typu \u201eWarsaw shore\u201d, \u201eMi\u0142o\u015b\u0107 na bogato\u201d czy \u201eWawa non stop\u201d. Ich niezachwiana wiara w bycie panami \u015bwiata jest cz\u0119sto powalaj\u0105ca.<\/p>\n<p>Kilka dni temu trafi\u0142am do domu pewnej starej pisarki. Nie chc\u0119 zdradza\u0107 szczeg\u00f3\u0142\u00f3w, bo pani z pewno\u015bci\u0105 nie chcia\u0142by, aby ta historia ujrza\u0142a dzi\u015b \u015bwiat\u0142o dzienne i by\u0142a z ni\u0105 kojarzona. Dlatego nie podam ani jednego tytu\u0142u jej ksi\u0105\u017cki, ani jej wieku, ani szczeg\u00f3\u0142\u00f3w \u017cyciorysu. W ka\u017cdym razie przy kawie i ma\u015blanych herbatniczkach rozmawia\u0142y\u015bmy o r\u00f3\u017cnych rzeczach. Widz\u0105c stoj\u0105c\u0105 opodal maszyn\u0119 do pisania spyta\u0142am m.in. o to, czy pani co\u015b pisze. To co us\u0142ysza\u0142am mn\u0105 wstrz\u0105sn\u0119\u0142o. Pani ca\u0142y czas pisze, bo jak powiedzia\u0142a, \u201eg\u0142owa dzia\u0142a\u201d, ale oto jedn\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 ju\u017c napisan\u0105 \u2013 straci\u0142a. Pani jest samotn\u0105 osob\u0105. Zakr\u0119ci\u0142 si\u0119 ko\u0142o niej pewien m\u0142ody cz\u0142owiek, kt\u00f3ry przedstawi\u0142 si\u0119 jako wielbiciel jej tw\u00f3rczo\u015bci. Zna\u0142 wszystkie jej ksi\u0105\u017cki. Sporo o nich wiedzia\u0142. Powiedzia\u0142, \u017ce b\u0119dzie jej menagerem i za\u0142atwi par\u0119 wywiad\u00f3w. Pani, jak sama powiedzia\u0142a, niespecjalnie na tym zale\u017ca\u0142o, ale\u2026 m\u0142ody cz\u0142owiek za\u0142atwi\u0142. Honorarium on zainkasowa\u0142, ale ostatecznie, jak powiedzia\u0142a staruszka, \u201emam emerytur\u0119, mam honoraria, g\u0142odem nie przymieram, a m\u0142ody agent literacki, doktoryzuj\u0105cy si\u0119 z literatury polskiej, jest chorowity, s\u0142abowity i pewnie mu si\u0119 przyda\u201d. Tym za\u0142atwieniem wywiad\u00f3w czujno\u015b\u0107 staruszki zosta\u0142a powa\u017cnie u\u015bpiona. Koniec ko\u0144c\u00f3w da\u0142a mu do przeczytania jedyny egzemplarz swojej ksi\u0105\u017cki, kt\u00f3rej nie zd\u0105\u017cy\u0142a jeszcze z\u0142o\u017cy\u0107 w wydawnictwie. Nigdy nie dosta\u0142a go z powrotem. M\u0142ody cz\u0142owiek z uporem maniaka wmawia\u0142, \u017ce ju\u017c jej odda\u0142. \u015awiadk\u00f3w nie by\u0142o. Staruszka swoje lata ma. Kto uwierzy starszej osobie? Skoro wielu nie do\u017cywa tak s\u0119dziwego wieku, a je\u017celi ju\u017c, to towarzyszy im kole\u017canka skleroza lub kolega Alzheimer? To jednak by\u0142 nie koniec opowie\u015bci. W tym samym mniej wi\u0119cej czasie, gdy w r\u0119kach m\u0142odego cz\u0142owieka znajdowa\u0142a si\u0119 nowa ksi\u0105\u017cka, ale starowinka jeszcze nie upomnia\u0142a si\u0119 o jej zwrot, bo wyjecha\u0142a na letnisko pracowa\u0107 nad kolejn\u0105, ten\u017ce m\u0142ody cz\u0142owiek przyjecha\u0142 do niej i powiedzia\u0142, \u017ce jest u niej w domu wymiana licznik\u00f3w wody. \u017be b\u0119dzie jeszcze przez dwa dni za darmo, a potem trzeba b\u0119dzie p\u0142aci\u0107. \u201eNajwa\u017cniejsza jest pani ksi\u0105\u017cka \u2013 zapewnia\u0142. \u2013 Ja za pani\u0105 wszystko za\u0142atwi\u0119 i przypilnuj\u0119.\u201d Pisarka da\u0142a mu klucze od mieszkania. Nast\u0119pnego dnia, niespodziewanie przyjecha\u0142a. Jak mi opowiada\u0142a trafi\u0142a si\u0119 tzw. podwoda, a ona zapomnia\u0142a z domu notatek. Stan\u0119\u0142a w drzwiach. Mieszkanie wygl\u0105da\u0142o, jak po rewizji. Wyprute by\u0142y wszystkie szuflady. Mody cz\u0142owiek mia\u0142 ob\u0142\u0119d w oczach. Jak mi m\u00f3wi\u0142a, czu\u0142a, \u017ce nie zabi\u0142 je chyba tylko dlatego, \u017ce z miejsca zaproponowa\u0142a obiad w restauracji \u2013 na sw\u00f3j koszt. Wyszli. Z jej rzeczy zgin\u0119\u0142y dokumenty, \u015bwiadectwa pracy, papiery itp. Oczywi\u015bcie te\u017c i inne przedmioty. Prawnik powiedzia\u0142, \u017ce sprawa jest nie do wygrania, bo sama da\u0142a mu klucze. \u015awiadk\u00f3w przekazywania ksi\u0105\u017cki nie by\u0142o, a w s\u0105dzie, w razie rozprawy us\u0142yszy, \u017ce jest to zemsta starej baby za to, \u017ce\u2026 \u00f3w m\u0142ody cz\u0142owiek nie chcia\u0142 by\u0107 jej kochankiem! Zatka\u0142o mnie! Ale\u2026 fakt. Tak to mo\u017ce wygl\u0105da\u0107 z boku. Starsza pani i m\u0142ody cz\u0142owiek. To zawsze jest podejrzane. Ja nie starsza pani, a jednak\u2026 jak\u017ce cz\u0119sto prymitywnie odbierana jestem ja i Ulubiony?<\/p>\n<p>Pani nie chce chodzi\u0107 po s\u0105dach. Powiedzia\u0142a zreszt\u0105, \u017ce \u017cal jej m\u0142odego cz\u0142owieka. \u017be je\u015bli si\u0119 uda i zd\u0105\u017cy przed \u015bmierci\u0105 \u2013 odtworzy ksi\u0105\u017ck\u0119 z pami\u0119ci, cho\u0107 na pewno nie b\u0119dzie to ju\u017c to samo.<\/p>\n<p>\u015amier\u0107. Pani z kos\u0105 przeplata\u0142a si\u0119 cz\u0119sto w naszej rozmowie. Spyta\u0142am rozm\u00f3wczyni\u0119, czemu nie pisze na komputerze.<\/p>\n<p>\u201eBo ja dwadzie\u015bcia lat temu ju\u017c czeka\u0142am na \u015bmier\u0107. I w\u0142a\u015bciwie ca\u0142y czas jej si\u0119 spodziewam.\u201d To by\u0142a jedyna rzecz, kt\u00f3ra mnie ubawi\u0142a. \u015amier\u0107 przecie\u017c przewa\u017cnie nie przychodzi wtedy, kiedy jej pragniemy. Ona przychodzi wtedy, kiedy si\u0119 jej nie spodziewamy, a nawet nie chcemy. Podejrzewam wi\u0119c, \u017ce moja rozm\u00f3wczyni jeszcze po\u017cyje. Jest zbyt \u017cywotna, zbyt \u015bwiadoma, a co najwa\u017cniejsze zbyt zdrowa. Opowiedzia\u0142am jej zreszt\u0105 stary <em>kawa\u0142 o Jasiu, kt\u00f3ry k\u0142\u00f3ci\u0142 si\u0119 z kolegami, kto z nich ma starszego dziadka. <\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; M\u00f3j ma osiemdziesi\u0105t lat! \u2013 m\u00f3wi\u0142 Krzysio.<br \/>\n<\/em><em>&#8211; M\u00f3j dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105t \u2013 powiedzia\u0142 Andrzejek.<br \/>\n<\/em><em>&#8211; A m\u00f3j by\u0142 tak stary, \u017ce musieli\u015bmy go zastrzeli\u0107 \u2013 powiedzia\u0142 Jasio.<\/em><\/p>\n<p>Kawa\u0142 straszliwie ucieszy\u0142 staruszk\u0119, kt\u00f3ra \u015bmia\u0142a si\u0119 dobry kwadrans. Kiedy powiedzia\u0142am jej, \u017ce przecie\u017c wie, \u017ce \u015bmier\u0107 nie przychodzi wtedy, kiedy chcemy, odpowiedzia\u0142a, \u017ce ona wie, ale\u2026 I tak zacz\u0119\u0142y\u015bmy obie si\u0119 zastanawia\u0107, czy ten m\u0142ody cz\u0142owiek, kt\u00f3ry na t\u0119 jej \u015bmier\u0107 czeka, ma tego \u015bwiadomo\u015b\u0107? On ewidentnie trzyma te dokumenty, a tak\u017ce ksi\u0105\u017ck\u0119, by na nich po jej \u015bmierci zarobi\u0107. Spyta\u0142am, czy nie my\u015bla\u0142a o tym, \u017ce skoro jest taka sytuacja, a nie bardzo jest z niej wyj\u015bcie, to mo\u017ce warto zdeponowa\u0107 gdzie\u015b kopert\u0119 z informacjami o tym. By po jej \u015bmierci, ka\u017cdy w czyje r\u0119ce trafi maszynopis ukradzionej ksi\u0105\u017cki, czy dotycz\u0105ce jej dokumenty \u2013 wiedzia\u0142, \u017ce taka jest ich historia. Powiedzia\u0142a, \u017ce to zrobi\u0142a. Cho\u0107 wola\u0142aby, aby m\u0142ody cz\u0142owiek dobrowolnie jej wszystko zwr\u00f3ci\u0142. Fakt. Po jej \u015bmierci mo\u017ce ju\u017c nie by\u0107 odwrotu. Rzecz si\u0119 wyda. I tylko pytanie: Czy kto\u015b uwierzy zapiskom\u00a0 z koperty? Czy te\u017c mo\u017ce uzna, \u017ce to zemsta odrzuconej starej kochanki, tylko tym razem zemsta zza grobu?<\/p>\n<p>Ta rozmowa mia\u0142a miejsce kilka dni temu, ale ca\u0142y czas tkwi mi w g\u0142owie. Cho\u0107 rozmawia\u0142y\u015bmy te\u017c na inne tematy \u2013 o mediach, telewizji, teatrze, modzie, literaturze, \u017cyciu, kotach, psach czy dzieciach, a jednak ten fragment najmocniej utkwi\u0142 mi w pami\u0119ci. Dla pisarza utrata dzie\u0142a jest czym\u015b strasznym. Ja zawsze robie kilka kopii. \u015al\u0119 sobie na drugi komputer itd. \u017ba\u0142uj\u0119, \u017ce nie zosta\u0142 \u015blad po moich powie\u015bciach i opowiadaniach z czas\u00f3w podstaw\u00f3wki. Mo\u017ce nie by\u0142y najwy\u017cszych lot\u00f3w, ale ciekawe by\u0142oby poczyta\u0107, co czym pod koniec lat 70-tych pisa\u0142a dwunastolatka. By\u0142oby to ciekawe, nawet gdyby by\u0142o nie wiem jak s\u0142abe. W nocy nie mog\u0142am spa\u0107. My\u015bla\u0142am o jej ksi\u0105\u017ckach, o stylu pisarskim, o tym, \u017ce skradziona ksi\u0105\u017cka nie b\u0119dzie mog\u0142a by\u0107 wydana pod innym nazwiskiem, bo jest poniek\u0105d autobiograficzno-reporta\u017cowa. Czy z\u0142odziej, by unikn\u0105\u0107 kary, wyda j\u0105 jako swoje rozmowy z\u2026? Mimo, \u017ce nie wierz\u0119 w sprawiedliwo\u015b\u0107 ludzi, to wierz\u0119 w sprawiedliwo\u015b\u0107 \u015bwiata. Wierz\u0119, \u017ce wraca do nas i ka\u017cdy dobry uczynek, ale przede wszystkim wraca z\u0142o, kt\u00f3re wyrz\u0105dzamy ludziom.<\/p>\n<p>Wczoraj by\u0142am na pogrzebie cioci. To by\u0142a ostatnia tak bliska mi osoba. Rodzona siostra mojej mamy. Cicha, spokojna, emerytowana urz\u0119dniczka poczty polskiej. Mieszka\u0142a w Lublinie. Widywa\u0142y\u015bmy si\u0119 \u015brednio raz w roku, ale cz\u0119sto rozmawia\u0142y\u015bmy przez telefon. Niby spodziewa\u0142am si\u0119, \u017ce odejdzie, bo ostatnio nie by\u0142o z ni\u0105 najlepiej. Nawet miesi\u0105c temu je\u017adzi\u0142am do Lublina do szpitala. Nie my\u015bla\u0142am jednak, \u017ce stanie si\u0119 to tak szybko. W my\u015blach rozmawia\u0142am z ni\u0105 cz\u0119\u015bciej ni\u017c w rzeczywisto\u015bci, bo takie to moje \u017cycie jest zagonione, \u017ce cz\u0119sto nie mam czasu na telefon. Wolne chwile mam o takich porach, \u017ce nawet nie wypada dzwoni\u0107 do starych ludzi. I tak czas mija. Ilu\u017c pyta\u0144 nie zd\u0105\u017cy\u0142am jej zada\u0107. Wczoraj spocz\u0119\u0142a w grobie z\u2026. macoch\u0105 swojego ojca, a mojego dziadka. To dopiero ironia losu!<\/p>\n<p>Dziadek mia\u0142 macoch\u0119, jak z bajek. Jego mama (a moja prababcia) umar\u0142a, gdy by\u0142 ma\u0142ym ch\u0142opcem. Kobieta, z kt\u00f3r\u0105 o\u017ceni\u0142 si\u0119 pradziadek, nie lubi\u0142a jego syn\u00f3w z pierwszego ma\u0142\u017ce\u0144stwa. Faworyzowa\u0142a tylko swoje c\u00f3rki. Inwestowa\u0142a w ich przysz\u0142o\u015b\u0107. Dlatego m\u00f3j dziadek sam zadba\u0142 o swoje wykszta\u0142cenie. Los chcia\u0142 jednak, \u017ce obie jej c\u00f3rki zmar\u0142y bezdzietnie. Pozna\u0142am tylko jedn\u0105 z nich, kt\u00f3ra wtedy, gdy j\u0105 widzia\u0142am, by\u0142a siwiute\u0144k\u0105 starowink\u0105 \u2013 emerytowan\u0105 nauczycielk\u0105. Mam po niej kilka ksi\u0105\u017cek. Moje starsze siostry cioteczne pozna\u0142y jednak i sam\u0105 macoch\u0119. Ba\u0142y si\u0119 jej. S\u0142ysza\u0142y, \u017ce dziadek zazna\u0142 od niej wiele z\u0142ego, wi\u0119c na wizyty sz\u0142y mocno przestraszone. Paradoksalnie dzi\u015b nie potrafi\u0105 mi opowiedzie\u0107 \u017cadnej historii, kt\u00f3ra opisywa\u0142aby straszne zachowanie macochy wzgl\u0119dem dziadka. Teraz w grobie z ni\u0105 spocz\u0119\u0142a ciocia. Ostatnia c\u00f3rka pasierba, kt\u00f3rego tak t\u0119pi\u0142a. Jedyna z jego dzieci, kt\u00f3ra opiekowa\u0142a si\u0119 jej grobem, gdy zabrak\u0142o jej c\u00f3rek, bo los sprawi\u0142, \u017ce mieszka\u0142a w tym samym mie\u015bcie i \u017cy\u0142a ze wszystkich najd\u0142u\u017cej. Ciocia poprosi\u0142a, by pochowa\u0107 j\u0105 w garsonce jej matki, a mojej ukochanej babci. Ujrzawszy ciotk\u0119 w tej garsonce, kt\u00f3r\u0105 tak dobrze zna\u0142am i pami\u0119ta\u0142am nie mog\u0142am wprost uwierzy\u0107. Nie my\u015bla\u0142am, \u017ce przez 30 lat po \u015bmierci swojej mamy zachowa\u0142a jej garsonk\u0119. Ale wtedy\u2026 u\u015bwiadomi\u0142am sobie, \u017ce w mojej szafie wci\u015bni\u0119ta w sam k\u0105t tkwi \u017c\u00f3\u0142ta peleryna mamy. Ukochany jej str\u00f3j, kt\u00f3ry te\u017c schowa\u0142am po to, by mnie kiedy\u015b w niego owini\u0119to i spopielono. Nie ma co kupowa\u0107 nowych ubra\u0144. Nie przydadz\u0105 si\u0119 nam na tamtym \u015bwiecie. Nie wejdziemy tam nie tylko z maj\u0105tkiem, kt\u00f3ry zgromadzili\u015bmy na ziemi, ale z niczym, co materialne. Umieraj\u0105c b\u0119d\u0119 wi\u0119c musia\u0142a zostawi\u0107 na ziemi wszystkich, kt\u00f3rych kocham i wszystko co kocham. Nawet to, co nie ma warto\u015bci dla nikogo poza mn\u0105, jak m\u00f3j stary mi\u015b \u2013 Miamol-Pacan. Ch\u0119tnie zabra\u0142abym go do urny, ale cz\u0119sto my\u015bl\u0119, \u017ce mo\u017ce on b\u0119dzie chcia\u0142 dalej \u017cy\u0107. Tylko czy poza mn\u0105, kto\u015b jeszcze b\u0119dzie go tak kocha\u0142?<\/p>\n<p>Nasz stosunek do \u015bmierci pokazuje nasz\u0105 duchowo\u015b\u0107. Nasz stosunek do staro\u015bci i starych ludzi pokazuje cywilizacyjny i kulturowy poziom naszego spo\u0142ecze\u0144stwa.<\/p>\n<p>Dzi\u015b pojecha\u0142am z kamer\u0105 na zdj\u0119cia na piknik i gr\u0119 miejsk\u0105 na placu Konstytucji. Kiedy wysiada\u0142am z samochodu podobno uderzy\u0142am w drzwi samochodu, kt\u00f3ry sta\u0142 zaparkowany obok. Pisz\u0119 \u201epodobno\u201d, bo nie us\u0142ysza\u0142am, nie spostrzeg\u0142am i \u015blad\u00f3w tego zdarzenia-zderzenia nie by\u0142o. Jednak siedz\u0105cy w aucie obok kierowca z impetem otworzy\u0142 drzwi i w wielu niewybrednych s\u0142owach skrzycza\u0142 mnie:<\/p>\n<p>\u2013 Chamico jedna! Uderzy\u0142a\u015b w m\u00f3j samoch\u00f3d! Mam go poobijanych przez takie byd\u0142o, jak ty! Jak otwierasz drzwi! \u2013 wrzeszcza\u0142 niezwykle agresywnie i przyznam, \u017ce troch\u0119 si\u0119 przestraszy\u0142am. Boj\u0119 si\u0119 agresji. Poniewa\u017c zawsze w zderzeniu z chamstwem staram si\u0119 zachowa\u0107 spok\u00f3j, tak wi\u0119c i tym razem najpierw zacz\u0119\u0142am spokojnie t\u0142umaczy\u0107, \u017ce nic si\u0119 przecie\u017c nie sta\u0142o\u2026 Cz\u0142owiek wrzeszcza\u0142 nie s\u0142uchaj\u0105c mnie w og\u00f3le. M\u00f3wi\u0142am w tym czasie, \u017ce je\u015bli dotkn\u0119\u0142am to przepraszam, ale drzwiom naprawd\u0119 nic nie jest. Facet zacz\u0105\u0142 grozi\u0107 policj\u0105, co mnie nawet ucieszy\u0142o, bo ch\u0119tnie bym popatrzy\u0142a jak pr\u00f3buje, u\u017cywaj\u0105c tych wyraz\u00f3w, kt\u00f3rymi mnie raczy, powiedzie\u0107 co\u015b policjantom. Na koniec powiedzia\u0142am mu, \u017ce odzywa si\u0119 skandalicznie i nie jeste\u015bmy na \u201ety\u201d. Facet zatrzasn\u0105\u0142 drzwi. Po chwili je zn\u00f3w otworzy\u0142, zn\u00f3w na mnie wrzeszcza\u0142, zarzuci\u0142 mi k\u0142amstwo, ale ju\u017c na per \u201epani\u201d. Ja powiedzia\u0142am, \u017ce mnie nie s\u0142ucha. Ja po prostu uwa\u017cam, \u017ce takie wrzaski s\u0105 w og\u00f3le nieprzystaj\u0105ce do sytuacji. Operator, z kt\u00f3rym by\u0142am na zdj\u0119ciach mia\u0142 ochot\u0119 faceta nawet pobi\u0107, bo by\u0142 zbulwersowany tym, jak \u00f3w cz\u0142owiek si\u0119 do mnie odezwa\u0142. Na koniec wrzeszcz\u0105cy jeszcze spyta\u0142a mnie czy jestem z Warszawy, a gdy potwierdzi\u0142am, us\u0142ysza\u0142am, \u017ce pewnie przyjecha\u0142am z wiochy.<\/p>\n<p>\u2013 Wie pan, ka\u017cdy kiedy\u015b sk\u0105d\u015b tu przyjecha\u0142 \u2013 odpar\u0142am filozoficznie, ale taka jest przecie\u017c prawda. Gdyby nie zje\u017cd\u017cali do Warszawy nowi ludzie, by\u0142aby nadal, jak w XII wieku, ryback\u0105 nadwi\u015bla\u0144sk\u0105 wsi\u0105. Przedstawi\u0142am si\u0119 jednak m\u00f3wi\u0105c, \u017ce mo\u017ce si\u0119 przekona\u0107 kim jestem, a sam niech przemy\u015bli swoje zachowanie. R\u0119kawiczk\u0105 wytar\u0142am drzwi jego auta zapraszaj\u0105c go, by obejrza\u0142, czy jest cho\u0107 \u015blad. Osobnik (bo moim zdaniem ani to pan ani m\u0119\u017cczyzna) jednak nie uzna\u0142 za stosowne, by wysi\u0105\u015b\u0107 i obejrze\u0107 przedmiot sporu. I cho\u0107 przesta\u0142 m\u00f3wi\u0107 na \u201ety\u201d, a zacz\u0105\u0142 na per \u201epani\u201d, to nie omieszka\u0142 na ko\u0144cu rzuci\u0107 pod moim adresem: \u201eTy stara babo!\u201d<\/p>\n<p>Sko\u0144czy\u0142am w tym roku 46 lat. Dawno ju\u017c nie jestem m\u0142odzie\u017c\u0105. Nie czuj\u0119 si\u0119 jednak stara.<\/p>\n<p>\u2013 Pani Ma\u0142gosiu, bo w cz\u0142owieku starzeje si\u0119 tylko sk\u00f3ra \u2013 powiedzia\u0142a kiedy\u015b moja monta\u017cystka, urocza pani Irenka. Zaczynam powoli rozumie\u0107 jednak ludzi, kt\u00f3rzy w \u015bwiecie, w kt\u00f3rym jest kult m\u0142odo\u015bci nie chc\u0105 wychodzi\u0107 z domu i wol\u0105 ogl\u0105da\u0107 \u015bwiat przez szk\u0142o telewizora, a nawet tylko szyb\u0119 okna w\u0142asnego domu. Dzisiejszy \u015bwiat nie jest przyjazny ludziom, kt\u00f3rzy przekroczyli czterdziestk\u0119, a co dopiero tym, kt\u00f3rzy przekroczywszy osiemdziesi\u0105tk\u0119 czekaj\u0105 na nienadchodz\u0105c\u0105 \u015bmier\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u201eJedyne co si\u0119 Panu Bogu nie uda\u0142o to staro\u015b\u0107\u201d \u2013 m\u00f3wi\u0142a moja s\u0105siadka. By\u0142a to pani, kt\u00f3ra ci\u0119\u017cko chorowa\u0142a na go\u015bciec zniekszta\u0142caj\u0105cy. Ostatnie lata \u017cycia sp\u0119dzi\u0142a zreszt\u0105 le\u017c\u0105c i czekaj\u0105c na \u015bmier\u0107. Nie dzia\u0142a\u0142y ju\u017c mi\u0119\u015bnie ani r\u0105k ani n\u00f3g, a ko\u015bci na tyle dawno&#8230;<\/p>\n<div class=\"easywp-readmore\"><a class=\"read-more-link\" href=\"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=4209\">Czytaj dalej&#8230;<span class=\"easywp-sr-only\">  Czekaj\u0105c na \u015bmier\u0107<\/span><\/a><\/div>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_crdt_document":"","footnotes":""},"categories":[5,6,9,11],"tags":[77,314,695,1014,1166,1220],"class_list":["post-4209","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-kultura","category-pisarstwo","category-spoleczenstwo","category-prywatne","tag-anegdoty","tag-dziennikarstwo-2","tag-kultura-2","tag-pisarstwo-2","tag-rodzina","tag-smierc","wpcat-5-id","wpcat-6-id","wpcat-9-id","wpcat-11-id"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/4209","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=4209"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/4209\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=4209"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=4209"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=4209"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}