{"id":3049,"date":"2013-02-12T12:16:56","date_gmt":"2013-02-12T11:16:56","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=3049"},"modified":"2013-02-12T12:16:56","modified_gmt":"2013-02-12T11:16:56","slug":"ucinanie-palca-i-kasanie-reki-czyli-jak-trudno-jest-pomagac","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=3049","title":{"rendered":"Ucinanie palca i k\u0105sanie r\u0119ki, czyli jak trudno jest pomaga\u0107"},"content":{"rendered":"<p>W jednym z wydawnictw ca\u0142y czas le\u017cy moja ksi\u0105\u017cka \u201eKamer\u0105 i pi\u00f3rem\u201d, kt\u00f3ra mam nadziej\u0119, \u017ce w ko\u0144cu si\u0119 uka\u017ce. Jeden z jej fragment\u00f3w dotyczy historii sprzed mniej wi\u0119cej dziesi\u0119ciu lat. Przytocz\u0119 go tu nie bez powodu, ale o tym p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n<p><em>\u201eBohaterce bardzo chcia\u0142am pom\u00f3c, ale ona nie tylko uzna\u0142a, \u017ce jej nie pomog\u0142am, ale oskar\u017cy\u0142a o to, \u017ce zaszkodzi\u0142am. Oczywi\u015bcie ma do tego prawo. Niestety ja twierdz\u0119, \u017ce uleg\u0142am pewnej manipulacji z jej strony. Niby od pocz\u0105tku czu\u0142am, \u017ce co\u015b tu jest nie tak, a jednak&#8230; dawa\u0142am prowadzi\u0107 si\u0119 na smyczy jak dziecko. Pewnie dlatego, \u017ce nie mam rodzic\u00f3w i za nimi t\u0119skni\u0119. Pani, kt\u00f3ra by\u0142a mniej wi\u0119cej w ich wieku, da\u0142am si\u0119 poprowadzi\u0107 za r\u0119k\u0119. Pani Zofia, lat 80 z hakiem chcia\u0142a ze mnie zrobi\u0107 narz\u0119dzie swej zemsty. Nie uda\u0142o si\u0119, wi\u0119c sta\u0142am si\u0119 kolejnym obiektem jej nienawi\u015bci. Ale po kolei.<\/em><\/p>\n<p><em>Do redakcji Telekuriera napisa\u0142a kobieta Zofia M., kt\u00f3rej m\u0119\u017ca Andrzeja M. zam\u0119czono w jednym z warszawskich szpitali. Szpital traktowa\u0142 j\u0105 okropnie. Pani Zofia opisa\u0142a to szczeg\u00f3\u0142owo w li\u015bcie i za\u0142\u0105czy\u0142a karteczk\u0119, z kt\u00f3rej wynika\u0142o, \u017ce zosta\u0142a na przyk\u0142ad przez w\u0142adze szpitala wylegitymowana, a nie jest to do ko\u0144ca zgodne z prawem. Przes\u0142a\u0142a mi r\u00f3wnie\u017c ca\u0142\u0105 swoj\u0105 korespondencj\u0119 z Okr\u0119gow\u0105 i Naczeln\u0105 Izb\u0105 Lekarsk\u0105, kt\u00f3re nie znalaz\u0142y nieprawid\u0142owo\u015bci w sposobie leczenia pacjenta. No i zdj\u0119cia. Nie znam si\u0119 na medycynie, ale fotografie, kt\u00f3re wypad\u0142y z listu wyda\u0142y mi si\u0119 przera\u017caj\u0105ce. By\u0142 na nich nie\u017cywy cz\u0142owiek ca\u0142y w jakich\u015b czarnych plamach. Zadzwoni\u0142am do kobiety. P\u0142aka\u0142a tak strasznie, \u017ce a\u017c mnie co\u015b chwyta\u0142o za serce. Jak\u017ce dobrze j\u0105 rozumia\u0142am. Nie \u017cyli ju\u017c oboje moi rodzice i do\u015b\u0107 cz\u0119sto zastanawia\u0142am si\u0119, czy nie zmarli dlatego, \u017ce w szpitalu lekarze nie zadbali o nich nale\u017cycie. Porozmawia\u0142am z ni\u0105 do\u015b\u0107 d\u0142ugo, a potem zadzwoni\u0142am do szpitala. Nie chciano ze mn\u0105 rozmawia\u0107. Lekarze byli wyj\u0105tkowo niemili. A sekretarka na neurologii potraktowa\u0142a mnie naprawd\u0119 okropnie. \u201eA jednak jest co\u015b na rzeczy. Czy\u017cby kolejna afera jak w \u0142\u00f3dzkim pogotowiu?\u201d \u2013 pomy\u015bla\u0142am i napisa\u0142am eksplikacj\u0119. Do\u015b\u0107 szybko dosta\u0142am zgod\u0119 na realizacje reporta\u017cu. Z mieszkaj\u0105c\u0105 na obrze\u017cach Warszawy pani\u0105 Zofi\u0105 um\u00f3wi\u0142am si\u0119 pewnego dnia na popo\u0142udnie. Przyjad\u0119 po ni\u0105 i razem pojedziemy na cmentarz, na gr\u00f3b ukochanego m\u0119\u017ca. Tam porozmawiamy. Najpierw jednak chc\u0119 pojecha\u0107 do szpitala. Nie chcieli um\u00f3wi\u0107 si\u0119 na rozmow\u0119? To zadzia\u0142am z zaskoczenia. W ko\u0144cu zgodnie z prawem prasowym wolno mi filmowa\u0107 szpital, bo nie jest to obiekt strategiczny, a u\u017cyteczno\u015bci publicznej. Wparowa\u0142am z kamer\u0105 na teren oddzia\u0142u neurologii. Ordynator spojrza\u0142a na mnie i powiedzia\u0142a:<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Skoro pani ju\u017c jest, to niech pani wejdzie, ale bez kamery. Zasiad\u0142y\u015bmy w gabinecie i po chwili przed moim nosem wyl\u0105dowa\u0142 plik list\u00f3w. Charakter pisma ich autora zna\u0142am. To by\u0142o pismo pani Zofii M. Tre\u015b\u0107 jednego z list\u00f3w brzmia\u0142a:<\/em><\/p>\n<p><em>\u201eDo obywatelki K. Kiedy siada\u0142a pani do wigilijnego sto\u0142u i \u017cegna\u0142a odchodz\u0105cy rok, ja po\u015br\u00f3d grob\u00f3w pali\u0142am dla Pani \u015bwiece prosz\u0105c Boga o sprawiedliwo\u015b\u0107. (&#8230;) Nie mia\u0142a pani lito\u015bci oby zabrak\u0142o jej dla pani. Nie jest wa\u017cne, \u017ce jaka\u015b tam dziewczyna z Izby lekarskiej na podstawie fa\u0142szywych zezna\u0144 wypisa\u0142a n\u0119dzne umorzenie, ale Pani wie przecie\u017c jaka jest prawda i \u017ce te czyny godne gestapowca b\u0119d\u0105 na zawsze z Pani\u0105. Dla obrony swojego zast\u0119pcy, chama z dyplomem, czy warto by\u0142o pope\u0142nia\u0107 a\u017c tak haniebne czyny, \u017ceby na ich wspomnienie samej sobie plun\u0105\u0107 w twarz? Za krzywd\u0119 jaka wyrz\u0105dzi\u0142a pani umieraj\u0105cemu do ko\u0144ca moich dni b\u0119d\u0119 Boga prosi\u0142a, \u017ceby zap\u0142aci\u0142 jej dzieciom a Pani b\u0119dzie patrzy\u0142a i piek\u0142o czu\u0142a w duszy, \u017ce za jej grzechy cierpi\u0105 dzieci. \u0141ez i wszystkiego czego mo\u017cna \u017cyczy\u0107 wrogowi &#8211; troglodycie ja pani \u017cycz\u0119. Wrzuci pani t\u0119 kartk\u0119 do kosza, ale na dnie duszy przypomni si\u0119 w godzin\u0119 \u015bmierci.\u201d<\/em><\/p>\n<p><em>Inne listy by\u0142y podobne. Szok!<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Pani redaktor \u2013 t\u0142umaczy\u0142a ordynator. \u2013 Ten cz\u0142owiek mia\u0142 osiemdziesi\u0105t cztery lata! Stymulator serca, niewydolno\u015b\u0107 kr\u0105\u017cenia. Do nas przyjecha\u0142 ze stwierdzonym udarem m\u00f3zgu. On by\u0142 nieprzytomny, a ta kobieta twierdzi, \u017ce b\u0142aga\u0142 j\u0105 o zabranie st\u0105d i m\u00f3wi\u0142, \u017ce czuje si\u0119 tu jak w O\u015bwi\u0119cimiu. Nie m\u00f3g\u0142 nic jej m\u00f3wi\u0107, bo nie by\u0142 \u015bwiadomy swojego stanu. My\u015bmy tu cudowali, bo widzieli\u015bmy jej rozpacz, ale nie da\u0142o si\u0119 go uratowa\u0107. Jeszcze na koniec z\u0142apa\u0142 zapalenie oskrzeli i p\u0142uc. On tak jakby nie chcia\u0142 ju\u017c \u017cy\u0107. Nam by\u0142o straszliwie \u017cal tej kobiety, ale&#8230; ona nie jest normalna. Wyzywa\u0142a nas. Raz m\u00f3wi\u0142a, \u017ce jest \u017con\u0105, raz \u017ce nie jest. To dlatego j\u0105 w ko\u0144cu wylegitymowa\u0142am. Ja ju\u017c sama nie wiedzia\u0142am kim ona jest. Czy pani wie, \u017ce ona przywioz\u0142a tu karawan kiedy on jeszcze \u017cy\u0142?!<\/em><\/p>\n<p><em>Wychodz\u0119 ze szpitala. Krystian, kt\u00f3ry jest operatorem k\u0142\u00f3ci si\u0119 z ochroniarzem, \u017ce wolno nam filmowa\u0107 budynek. Macham r\u0119k\u0105 by\u015bmy wsiadali. Po drodze czytam ch\u0142opakom list pani Zofii. Stwierdzaj\u0105, \u017ce musi by\u0107 psychiczna. Nie wiem co robi\u0107. Jecha\u0107? Nie jecha\u0107? Boj\u0119 si\u0119, \u017ce jak wr\u00f3c\u0119 bez materia\u0142u wszyscy b\u0119d\u0105 w\u015bciekli. Powiedz\u0105, \u017ce temat zosta\u0142 \u017ale zdokumentowany, a tym samym narazi\u0142am telewizj\u0119 na wydatki, bo operatorowi i d\u017awi\u0119kowcowi trzeba b\u0119dzie zap\u0142aci\u0107.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; To co robimy? \u2013 z zamy\u015blenia wyrywa mnie pytanie Przemka. To on siedzi za kierownic\u0105. Nie zd\u0105\u017cam odpowiedzie\u0107, kiedy dzwoni moja kom\u00f3rka. To pani Zofia. Pyta za ile u niej b\u0119d\u0119, bo ona musi na cmentarz do m\u0119\u017ca. Podejmuj\u0119 decyzj\u0119. Jedziemy do niej. Mo\u017ce ja czego\u015b nie rozumiem. Niech teraz przem\u00f3wi pani Zofia. Zaje\u017cd\u017camy przed bogat\u0105 will\u0119. Wita nas starsza, elegancka pani. Sw\u00f3j sk\u00f3rzany plecak zostawiam w samochodzie. Tak, jakbym przeczuwa\u0142a s\u0142owa, kt\u00f3re za chwil\u0119 us\u0142ysz\u0119. A brzmi\u0105 one tak:<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Wszyscy mnie okradaj\u0105. Nawet Krzysztof P. wielki dzia\u0142acz Solidarno\u015bci okrad\u0142 mnie. Tyle lat go zna\u0142am, bo kiedy\u015b by\u0142am dzia\u0142aczk\u0105. Mia\u0142 mi pom\u00f3c, ale ukrad\u0142 nagrobek m\u0119\u017ca.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00d3w dzia\u0142acz solidarno\u015bci mia\u0142 by\u0107 wykonawc\u0105 testamentu pani Zofii. Czyha\u0142 na pieni\u0105dze. Pani Zofia chce ca\u0142y maj\u0105tek zapisa\u0107 Kurii Biskupiej. Ale boi si\u0119, \u017ce nie b\u0119dzie to nale\u017cycie zrobione.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Nie ma pani krewnych? \u2013 pytam.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Nie. M\u0105\u017c mia\u0142, ale to pazerni na pieni\u0105dze wstr\u0119tni ludzie. A mo\u017ce pani by\u0142aby moim wykonawc\u0105 testamentu? Dostanie pani dziesi\u0119\u0107 procent mojego maj\u0105tku.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Nie prosz\u0119 pani. Ja si\u0119 nie nadaje do takich spraw.<\/em><\/p>\n<p><em>Pani Zofia pokazuje mi jakie\u015b pisma s\u0105dowe. Ilo\u015b\u0107 proces\u00f3w, kt\u00f3re ma z lud\u017ami, chc\u0105cymi jej zaszkodzi\u0107 jest szokuj\u0105ca. Opowiada mi po raz kolejny o tym, jak to w szpitalu j\u0105 legitymowali, a ona przecie\u017c jest \u017con\u0105 i wyjmuje dow\u00f3d osobisty. Nie chc\u0119 tego ogl\u0105da\u0107. M\u00f3wi\u0119, \u017ce jej wierz\u0119. Ale pani Zofia podtyka mi dokument pod nos i ka\u017ce g\u0142o\u015bno przeczyta\u0107 widniej\u0105ce tam nazwisko zmar\u0142ego m\u0119\u017ca. Przypadkiem m\u00f3j wzrok rejestruje w pami\u0119ci jej panie\u0144skie P&#8230; Nawet nie przypuszczam, \u017ce b\u0119dzie mi nied\u0142ugo potrzebne. \u017be oka\u017ce si\u0119 kluczem do jednej z wi\u0119kszych tajemnic.<\/em><\/p>\n<p><em>Pani Zofia pokazuje mi zdj\u0119cia m\u0119\u017ca.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Tak wygl\u0105da\u0142 na kr\u00f3tko przed p\u00f3j\u015bciem do szpitala &#8211; m\u00f3wi.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Mog\u0119 je sfilmowa\u0107? W ko\u0144cu g\u0142upio m\u00f3wi\u0107 o czyjej\u015b \u015bmierci i nie pokaza\u0107 zmar\u0142ego.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Oczywi\u015bcie \u2013 zgadza si\u0119 pani Zofia i wyjmuje jeszcze inne zdj\u0119cia. Tu oboje na wycieczce. A tu jak si\u0119 poznali. To by\u0142o ponad sze\u015b\u0107dziesi\u0105t lat temu. Pani Zofia opowiada przy tym, \u017ce pochodzi z kres\u00f3w i zna \u015bwietnie rosyjski. Dlatego przez przesz\u0142o trzydzie\u015bci lat by\u0142a nauczycielk\u0105 rosyjskiego. M\u0105\u017c by\u0142 prawnikiem. W domu jest sporo egzemplarzy pisma \u015bwi\u0119tego. Pani Zofia pokazuje mi unikalne wydania biblii z XVI wieku. Boj\u0119 si\u0119 ich dotkn\u0105\u0107. Dopiero co pos\u0105dza\u0142a kogo\u015b o kradzie\u017c. A nu\u017c zaraz pos\u0105dzi i mnie? Oddycham z ulg\u0105, kiedy wreszcie jedziemy na cmentarz. Wje\u017cd\u017camy w g\u0142\u00f3wn\u0105 alej\u0119. Kiedy dochodzimy do nagrobka pani Zofia robi co\u015b, czego si\u0119 nie spodziewa\u0142am. Trzykro\u0107 ca\u0142uje pomnik. Szlochaj\u0105c rzuca si\u0119 na ukwiecony gr\u00f3b. Nie umiem opisa\u0107 jak by\u0142o mi jej szkoda. Do rozmowy siadamy po dobrym kwadransie. Ona przy grobie. Ja na wprost.<\/em><\/p>\n<p><em>Pani Zofia p\u0142acze. Staram si\u0119 j\u0105 uspokoi\u0107 i prosz\u0119, by najpierw opowiedzia\u0142a mi jak si\u0119 poznali. Wprawdzie nie b\u0119dzie mi to potrzebne, ale czuj\u0119, \u017ce jak zacznie wspomina\u0107 mi\u0142e chwile to przestanie p\u0142aka\u0107. I rzeczywi\u015bcie. Pani Zofia uspokaja si\u0119 i po chwili opowiada mi, \u017ce m\u0105\u017c przyje\u017cd\u017ca\u0142 w czasie okupacji na kresy jako kurier Armii Krajowej. Tak si\u0119 poznali. Mia\u0142a go gdzie\u015b zaprowadzi\u0107. Pokochali si\u0119. Opowiada o skromnym \u015blubie. \u017be by\u0142 tylko cywilny, bo takie to by\u0142y czasy. Potem m\u00f3wi, \u017ce to ona mia\u0142a umrze\u0107 pierwsza. \u017be na to, i\u017c stanie si\u0119 inaczej nie by\u0142a przygotowana. To najwa\u017cniejsza dla mnie cz\u0119\u015b\u0107 tej rozmowy. Pomaga zrozumie\u0107 jej rozpacz. Wreszcie opowiada o tym, jak m\u0105\u017c zachorowa\u0142, jak le\u017ca\u0142 w szpitalu i jak umiera\u0142.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; I wtedy pomy\u015bla\u0142am. On nie mo\u017ce umrze\u0107 przez ciebie. Ja wysz\u0142am \u2013 milknie i ko\u0144czy dopiero po chwili. &#8211; Kiedy wr\u00f3ci\u0142am on ju\u017c nie \u017cy\u0142.<\/em><\/p>\n<p><em>P\u0142acze kiedy to opowiada. A i ja, kiedy nagrywa\u0142y\u015bmy ociera\u0142am \u0142zy. Jestem pora\u017cona ogromem mi\u0142o\u015bci jak\u0105 darzy\u0142a m\u0119\u017ca. M\u00f3j ojciec te\u017c tak kocha\u0142 moj\u0105 mam\u0119. Kiedy umiera\u0142a \u2013 trzyma\u0142 j\u0105 za r\u0119k\u0119. Ale mia\u0142 jeszcze mnie, wi\u0119c jako\u015b umia\u0142 si\u0119 pogodzi\u0107 ze \u015bmierci\u0105 \u017cony. Pani Zofia z m\u0119\u017cem nie mia\u0142a dzieci. Nie pytam dlaczego. Pewnie sprawy zdrowotne.<\/em><\/p>\n<p><em>Wywiad sko\u0144czony. Krystian filmuje jeszcze kwiaty na grobie, a Przemek zwija kable. Ja chc\u0119 by\u0107 rzetelna. Dr\u017c\u0105cymi r\u0119koma wyci\u0105gam z plecaka kserokopie list\u00f3w, kt\u00f3re pisa\u0142a do lekarki i m\u00f3wi\u0119:<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Pani Zofio, pani nie powiedzia\u0142a mi wszystkiego. Pani pisa\u0142a straszne listy do lekarzy&#8230; Pani sama podobno przywioz\u0142a do szpitala karawan, kiedy m\u0105\u017c jeszcze \u017cy\u0142. Dlaczego pani mnie ok\u0142ama\u0142a?<\/em><\/p>\n<p><em>A na to pani Zofia m\u00f3wi co\u015b, czego w tym momencie zupe\u0142nie si\u0119 nie spodziewa\u0142am.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; I bardzo dobrze, \u017ce pani to od nich us\u0142ysza\u0142a. Niech mnie zaskar\u017c\u0105. Ja b\u0119d\u0119 szcz\u0119\u015bliwa, kiedy mnie zaskar\u017c\u0105. Powiem w s\u0105dzie to co i pani. \u2013 Na chwil\u0119 milknie, a potem dodaje ju\u017c innym g\u0142osem. &#8211; O! Gdybym zna\u0142a p\u0142atnego morderc\u0119! Zap\u0142aci\u0142abym mu za zamordowanie tych kobiet. A mam z czego. M\u00f3j dom jest wart miliard. Ale ja nie znam takich ludzi.<\/em><\/p>\n<p><em>Dopiero w redakcji stwierdzam, \u017ce te s\u0142owa &#8211; rwane, nieca\u0142e nagrywaj\u0105 si\u0119 ju\u017c tylko na kierunkowy mikrofon. Przes\u0142uchuj\u0119 ta\u015bm\u0119 kilka razy. \u201eAle ja nie znam takich ludzi!\u201d Bo\u017ce! Gdybym pu\u015bci\u0142a to na anten\u0119 na pewno jaki\u015b morderca by si\u0119 do niej zg\u0142osi\u0142. Horror! Jestem tymi s\u0142owami wstrz\u0105\u015bni\u0119ta. Ale nie tylko nimi. Tak\u017ce tym, \u017ce na samym ko\u0144cu spotkania pani Zofia zaczyna znowu p\u0142aka\u0107. G\u0142o\u015bno wycieraj\u0105c nos m\u00f3wi:<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Ja id\u0119 ulic\u0105 do domu i my\u015bl\u0119. Po co ja tam id\u0119. Jego tam nie ma.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Pani Zofio, ja nie mog\u0119 z tego zrobi\u0107 takiego materia\u0142u jakiego pani oczekuje &#8211; m\u00f3wi\u0119. \u00ad- Ja nie znalaz\u0142am w szpitalu potwierdzenia pani s\u0142\u00f3w. Ogl\u0105da\u0142am kart\u0119 choroby m\u0119\u017ca&#8230;<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Niech pani zrobi tak, \u017ceby by\u0142o dobrze &#8211; s\u0142ysz\u0119.<\/em><\/p>\n<p><em>I zrobi\u0119. Tak czy inaczej chc\u0119 pomoc tej kobiecie. Nawet je\u015bli nie takiej pomocy oczekiwa\u0142a. Chc\u0119 pokaza\u0107 jej, \u017ce z nienawi\u015bci mo\u017cna si\u0119 wyleczy\u0107. \u017be trzeba otworzy\u0107 si\u0119 na \u015bwiat i i\u015b\u0107 do ludzi. Zrobi\u0119 reporta\u017c o mi\u0142o\u015bci. O tym jak trudno pogodzi\u0107 si\u0119 ze \u015bmierci\u0105 bliskiej osoby. Na ten temat wiem naprawd\u0119 sporo.<\/em><\/p>\n<p><em>W materiale telewizyjnym zamieszczam jej opowie\u015b\u0107 o chorobie i \u015bmierci. M\u00f3wi\u0119 o tym, \u017ce nie mo\u017ce si\u0119 z t\u0105 \u015bmierci\u0105 pogodzi\u0107, \u017ce obwinia szpital. M\u00f3wi\u0119, \u017ce zar\u00f3wno Okr\u0119gowa jak i Naczelna Izba Lekarska nie znalaz\u0142y nieprawid\u0142owo\u015bci w leczeniu pacjenta, ale i to do pani Zofii nie przemawia. Czytam fragment jej listu do lekarki. Tego, w kt\u00f3rym prosi Boga o zemst\u0119 na jej dzieciach. \u201ei piek\u0142o czu\u0142a w duszy, \u017ce za jej grzechy cierpi\u0105 dzieci. \u0141ez i wszystkiego czego trzeba \u017cyczy\u0107 wrogowi troglodycie tego ja pani \u017cycz\u0119\u201d. Zamieszczam fragment, kiedy m\u00f3wi mi, \u017ce dobrze, \u017ce dosta\u0142am ten list, \u017ce b\u0119dzie szcz\u0119\u015bliwa, kiedy lekarze j\u0105 zaskar\u017c\u0105. Wreszcie pokazuj\u0119 jej szloch i to jak m\u00f3wi, \u017ce idzie ulic\u0105 i nie wie po co, bo jego tam nie ma. W warszawskim studiu Telekuriera siedzi profesor Andrzej Komorowski. Komentarz zaczyna od zdania, kt\u00f3re na d\u0142ugo zapada mi w pami\u0119\u0107: \u201eZamar\u0142em, kiedy to ogl\u0105da\u0142em. Nie dalej jak wczoraj rozmawia\u0142em z cz\u0142owiekiem, kt\u00f3ry powiedzia\u0142, \u017ce nie wierzy w mi\u0142o\u015b\u0107 dwojga ca\u0142kowicie obcych sobie os\u00f3b. \u017be tak mo\u017ce kocha\u0107 tylko matka dziecko. Jak\u017ce zaprzeczaj\u0105ce tej tezie s\u0105 te zdj\u0119cia.\u201d Profesor Komorowski prosi pani\u0105 Zofi\u0119 o kontakt. M\u00f3wi o tym, \u017ce ze \u015bmierci\u0105 trzeba si\u0119 oswaja\u0107. \u201eMo\u017ce mniej nienawi\u015bci \u2013 m\u00f3wi. \u2013 Pani przyjdzie do mnie. Postaram si\u0119 pani pom\u00f3c. Wiem, \u017ce to trudno zrozumie\u0107, kiedy m\u00f3wi do pani cz\u0142owiek z telewizora.\u201d<\/em><\/p>\n<p><em>Pani Zofia dzwoni do mnie zaraz po emisji. Dzi\u0119kuje. Prosi o telefon profesora Komorowskiego. Chce skorzysta\u0107 z jego pomocy. Czuj\u0119 wielkie spe\u0142nienie. Nast\u0119pnego dnia pani Zofia dzwoni powt\u00f3rnie. Chce mi podzi\u0119kowa\u0107 osobi\u015bcie. M\u00f3wi, \u017ce jedzie do mnie z jakim\u015b prezentem. T\u0142umacz\u0119, \u017ce nie przyjmuj\u0119 prezent\u00f3w, ale ona si\u0119 upiera. M\u0119czy mnie telefonami. Po godzinie dzwoni, \u017ce jednak nie przyjedzie, bo si\u0119 \u017ale czuje, ale bardzo prosi o przegranie reporta\u017cu na kaset\u0119. Przyjedzie po ni\u0105 jaka\u015b znajoma. Nie wolno mi przegrywa\u0107 dla nikogo materia\u0142\u00f3w telewizyjnych, ale dla zrozpaczonej kobiety robi\u0119 wyj\u0105tek. Nie przeczuwam nawet, \u017ce oto kr\u0119c\u0119 sobie bat na w\u0142asn\u0105 sk\u00f3r\u0119. My\u015bl\u0119, \u017ce jak ona jeszcze raz pos\u0142ucha Komorowskiego to co\u015b do niej dotrze. Jej znajoma przyje\u017cd\u017ca. Bierze kaset\u0119 i&#8230; po p\u00f3\u0142torej godzinie otrzymuj\u0119 od niej taki telefon, \u017ce kiedy odk\u0142adam s\u0142uchawk\u0119 rodzina d\u0142ugo nie mo\u017ce mnie uspokoi\u0107. Us\u0142ysza\u0142am, \u017ce zrobi\u0142am pani Zofii krzywd\u0119. To naj\u0142agodniejsze zdanie. Padaj\u0105 jeszcze inne. \u017be jestem w zmowie z lekarzami. \u017be jestem manipulantk\u0105. A wszystko to zrobi\u0142am dla&#8230; forsy. Zaczynam si\u0119 zastanawia\u0107, czy owa pani nie jest przypadkiem kolejn\u0105 wykonawczyni\u0105 testamentu pani Zofii. Czy nie obiecano jej 10% w zamian za nadz\u00f3r nad jego realizacj\u0105.<\/em><\/p>\n<p><em>Po tygodniu przychodzi do mnie list od pani Zofii. Czytam w nim, \u017ce \u201epecunia non olet\u201d, wiec zrobi\u0142am materia\u0142. O! Jak boli! Za reporta\u017c dosta\u0142am trzysta z\u0142otych. Chc\u0119 je natychmiast odes\u0142a\u0107 tej wstr\u0119tnej kobiecie, kt\u00f3ra kosztowa\u0142a mnie tyle nerw\u00f3w. Adres przecie\u017c znam. Kole\u017canki z redakcji powstrzymuj\u0105 mnie.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Piekara, daj spok\u00f3j! Ona ci nie uwierzy, \u017ce dosta\u0142a\u015b za to tylko trzy st\u00f3wy, a poza tym pokaza\u0142a ci dom wart miliard. Nawet nie zrozumie twojego gestu. Lepiej synowi co\u015b kup.<\/em><\/p>\n<p><em>Po jakim\u015b czasie przychodz\u0105 na mnie skargi do mojej bezpo\u015bredniej szefowej w warszawskim oddziale Telekuriera. Potem pani Zofia wysy\u0142a je do Poznania. Do mnie przysy\u0142a list z \u017c\u0105daniem zwrotu wszystkich pism jakie wcze\u015bniej do mnie napisa\u0142a. Postanawiam na niego nie odpowiada\u0107. I nie zwracam list\u00f3w. Zreszt\u0105 w \u015bwietle prawa prasowego stanowi\u0105 moje zabezpieczenie. Dow\u00f3d na to, \u017ce o zrobienie materia\u0142u proszono mnie.<\/em><\/p>\n<p><em>Po dw\u00f3ch miesi\u0105cach, kiedy pani Zofia wreszcie milknie odzywa si\u0119 Pozna\u0144.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Przyszed\u0142 list, a propos materia\u0142u, kt\u00f3ry kiedy\u015b zrobi\u0142a\u015b \u2013 s\u0142ysz\u0119 w s\u0142uchawce g\u0142os pozna\u0144skiej kole\u017canki. &#8211; Wprawdzie anonim, ale powinien ci\u0119 zainteresowa\u0107. Je\u015bli okaza\u0142oby si\u0119, \u017ce cokolwiek z tego co tu napisane jest prawd\u0105, to trzeba ten temat kontynuowa\u0107&#8230; Bo to powa\u017cna sprawa. Tam s\u0105 ludzie, kt\u00f3rych latami oszukiwano. Nale\u017cy im si\u0119 prawda.<\/em><\/p>\n<p><em>Z zasady nie czytam anonim\u00f3w, ale ten by\u0142 szczeg\u00f3lny&#8230;<\/em><\/p>\n<p><em>\u201eTelewizja to jest jednak okno na \u015bwiat. kiedy 1 IX obejrzeli\u015bmy reporta\u017c z udzia\u0142em pani Zofii M. &#8222;rozpaczaj\u0105cej wdowy&#8221; po Andrzeju to a\u017c nas zatka\u0142o. Przecie\u017c to wieloletni proboszcz naszej parafii ko\u015bcio\u0142a rzymsko-katolickiego. Czy\u017cby b\u0119d\u0105c na emeryturze si\u0119 o\u017ceni\u0142? Przez 60 lat \u017cy\u0142 z pani\u0105 Zofi\u0105 M. a ona nazywa\u0142a si\u0119 P&#8230; &#8211; by\u0142a nauczycielk\u0105 rosyjskiego i dzia\u0142aczk\u0105 solidarno\u015bci. ale dary jakie nap\u0142ywa\u0142y do ko\u015bcio\u0142a pani Zofia sprzedawa\u0142a. chyba za te pieni\u0105dze kupili dom pod Warszaw\u0105. To kara Boska. Sprawd\u017acie w kurii biskupiej gdzie pan Andrzej by\u0142 proboszczem przed emerytur\u0105. &#8211; Mieszka\u0144cy<\/em><\/p>\n<p><em>Wszystko zaczyna mi si\u0119 \u0142\u0105czy\u0107 w ca\u0142o\u015b\u0107&#8230; dzia\u0142aczka solidarno\u015bci, nauczycielka rosyjskiego. Nawet panie\u0144skie nazwisko podane w anonimie si\u0119 zgadza\u0142o. Pami\u0119ta\u0142am je z tego nieszcz\u0119snego dowodu osobistego, kt\u00f3ry pani Zofia podetkn\u0119\u0142a mi pod nos. \u017bona ksi\u0119dza? To st\u0105d te biblie. St\u0105d ta kuria Biskupia, kt\u00f3rej chcia\u0142a zapisa\u0107 ca\u0142y maj\u0105tek! Ale mo\u017ce to pom\u00f3wienie? List wys\u0142any jest z Warszawy. Dzwoni\u0119 wi\u0119c do warszawskiej kurii. Podaj\u0119 nazwisko. Znaj\u0105 takiego?<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Taki ksi\u0105dz nie by\u0142 proboszczem w kurii mazowieckiej \u2013 s\u0142ysz\u0119 w s\u0142uchawce.<\/em><\/p>\n<p><em>A wi\u0119c k\u0142amstwo. Postanawiam jednak odszuka\u0107 jeszcze Krzysztofa P. dzia\u0142acza solidarno\u015bci, kt\u00f3rego pani Zofia oskar\u017cy\u0142a o kradzie\u017c nagrobka. Znalezienie go zajmuje mi czterdzie\u015bci minut. Pracuje w siedzibie jednej z partii politycznych. Dzwoni\u0119, przedstawiam si\u0119, opowiadam o tym co mi si\u0119 przytrafi\u0142o i pytam:<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Czy Andrzej M. by\u0142 ksi\u0119dzem?<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; By\u0142 \u2013 potwierdza g\u0142os w s\u0142uchawce. &#8211; By\u0142 ksi\u0119dzem w ma\u0142ej miejscowo\u015bci w Wielkopolsce. Nie pami\u0119tam nazwy.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; A pani Zofia? Rzeczywi\u015bcie by\u0142a jego \u017con\u0105?<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Ja ju\u017c sam prosz\u0119 pani nie wiem. Raz m\u00f3wili, \u017ce \u017cona a innym razem, \u017ce nie. Ale pani si\u0119 trzyma od niej z daleka. To wariatka. Co ja si\u0119 przez ni\u0105 mam. Te\u017c mi jej by\u0142o szkoda. Tak jak i pani&#8230; Te\u017c chcia\u0142em pom\u00f3c.<\/em><\/p>\n<p><em>Dzwoni\u0119 do Kurii Wielkopolskiej. Bez trudu ustalam nazw\u0119 miejscowo\u015bci, w kt\u00f3rej pan Andrzej M. by\u0142 proboszczem. Przed oczami mam jego gr\u00f3b, na kt\u00f3rym nie ma nawet s\u0142owa o tym, \u017ce spoczywa w nim osoba duchowna. Decyduj\u0119 si\u0119 jecha\u0107 do K. Trafia si\u0119 ku temu okazja. Do zupe\u0142nie innego programu mam dokumentowa\u0107 drobn\u0105 afer\u0119 w tamtejszym Urz\u0119dzie Miasta. Mam si\u0119 spotka\u0107 z pewnym pos\u0142em, kt\u00f3ry z\u0142o\u017cy\u0142 o tej aferze doniesienie w Prokuraturze.<\/em><\/p>\n<p><em>Za\u0142atwiam kamer\u0119 z pobliskiego regionalnego o\u015brodka TVP. Z poprzedniego reporta\u017cu robi\u0119 zrzuty z ekranu dw\u00f3ch sfilmowanych zdj\u0119\u0107 pana vel ksi\u0119dza Andrzeja i drukuj\u0119 je na drukarce. Jedno przedstawia pani\u0105 Zofi\u0119 z m\u0119\u017cem, a drugie m\u0119\u017ca solo.<\/em><\/p>\n<p><em>Najpierw id\u0119 za\u0142atwi\u0107 spraw\u0119 dokumentacji afery w urz\u0119dzie miasta. Odwiedzam pos\u0142a. Pijemy kaw\u0119 w jego poselskim biurze. Kiedy sprawy aferalne mamy om\u00f3wione opowiadam mu po co tu jeszcze przyjecha\u0142am. M\u00f3wi\u0119 o wdowie i anonimie. Pada nazwisko ksi\u0119dza. Pose\u0142 ma\u0142o nie dostaje zawa\u0142u.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Prosz\u0119 pani! To\u017c to m\u00f3j przyjaciel! Ja go tyle lat zna\u0142em! To by\u0142 proboszcz mojej parafii. To niemo\u017cliwe!<\/em><\/p>\n<p><em>Pokazuj\u0119 zdj\u0119cia.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; To on. A to jego siostra. On zawsze m\u00f3wi\u0142, \u017ce to siostra. Ja go cz\u0119sto wozi\u0142em do Warszawy. Ona mieszka\u0142a&#8230; &#8211; i tu pada adres, spod kt\u00f3rego odebra\u0142am pani\u0105 Zofi\u0119, kiedy jecha\u0142am z ni\u0105 na cmentarz.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; A nie wie pan kiedy on zosta\u0142 ksi\u0119dzem? \u2013 pytam.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Nie wiem, ale znam kogo\u015b kto wie.<\/em><\/p>\n<p><em>Pose\u0142 wykonuje telefon do innego ksi\u0119dza i po chwili m\u00f3wi.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; \u015awiecenia kap\u0142a\u0144skie M. z\u0142o\u017cy\u0142 w 1945 roku.<\/em><\/p>\n<p><em>To by pasowa\u0142o. Od razu przypominam sobie jak na samym pocz\u0105tku rozmowy pani Zofia opowiada\u0142a, \u017ce poznali si\u0119 na kresach i tam wzi\u0119li \u015blub w 1943 roku i \u017ce potem 6 lat ona go nie widzia\u0142a, bo zosta\u0142a zes\u0142ana na Syberi\u0119. Zobaczyli si\u0119 dopiero w 1949 roku&#8230;<\/em><\/p>\n<p><em>Jad\u0119 do wsi. Ogl\u0105dam ko\u015bci\u00f3\u0142 w kt\u00f3rym ksi\u0105dz Andrzej M. by\u0142 przez \u0107wier\u0107 wieku proboszczem. Obecny proboszcz nie chce rozmawia\u0107 o poprzedniku. Zatrzaskuje mi przed nosem drzwi Plebani. Wieczorem odprawia msz\u0119. Przez g\u0142o\u015bniki zawieszona nad drzwiami ko\u015bcio\u0142a s\u0142ycha\u0107 fragment modlitwy: \u201eZdrowa\u015b Mario, \u0141aski pe\u0142na, m\u00f3dl si\u0119 za nami grzesznymi&#8230;\u201d<\/em><\/p>\n<p><em>Id\u0119 do miejscowego O\u015brodka Zdrowia spyta\u0107, czy znaj\u0105 pana ze zdj\u0119cia. Poznaj\u0105 go wszyscy. Pytam, czy wiedzieli, \u017ce ma \u017con\u0119. Wszyscy m\u00f3wi\u0105, \u017ce s\u0142yszeli o siostrze lub bratowej. Nawet rozpoznaj\u0105 pani\u0105 Zofi\u0119 na zdj\u0119ciu. Organista m\u00f3wi:<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; No to jest ona. Zofia. Stale tu by\u0142a. Niekt\u00f3rzy nawet m\u00f3wili, \u017ce to jest \u017cona, ale czy ja wiem? Ksi\u0105dz by\u0142 dobry cz\u0142owiek. Ja go lubi\u0142em.<\/em><\/p>\n<p><em>Ale&#8230; nast\u0119puje te\u017c rozd\u017awi\u0119k mi\u0119dzy tym co nagrywa kamera, a tym co s\u0142ysz\u0119, kiedy kamera jest wy\u0142\u0105czana. Wiele os\u00f3b poza kamer\u0105 przyznaje, \u017ce ksi\u0105dz mia\u0142 cz\u0119sto wypisywane na p\u0142ocie \u201ekurwiarz warszawski\u201d. \u017be m\u00f3wi\u0142o si\u0119 o nim r\u00f3\u017cne rzeczy. O nim i o kobiecie, kt\u00f3ra ci\u0105gle przyje\u017cd\u017ca\u0142a i go\u015bci\u0142a na plebanii. Jednak&#8230; lubili go wszyscy. Padaj\u0105 r\u00f3\u017cne s\u0142owa:<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; By\u0142 bardzo ludzki.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; By\u0142 jak to si\u0119 m\u00f3wi cz\u0142owiekiem i ksi\u0119dzem.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; To by\u0142 ksi\u0105dz! Nie tak jak ten co nasta\u0142 teraz.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; No&#8230; mo\u017ce za bardzo lubi\u0142 pieni\u0105dze.<\/em><\/p>\n<p><em>Do napisania anonimu nikt si\u0119 nie przyznaje. Ale&#8230; reporta\u017c o p\u0142acz\u0105cej wdowie widzia\u0142o sporo os\u00f3b. Wszyscy natomiast pytaj\u0105 czy sakramenty, kt\u00f3rych udziela\u0142 ksi\u0105dz s\u0105 wa\u017cne, cho\u0107 nikt tego pytania nie chce zada\u0107 do kamery.<\/em><\/p>\n<p><em>Wracam do Warszawy. Odnajduj\u0119 wyj\u015bciowe ta\u015bmy z wywiadem z pani\u0105 Zofi\u0105. Do dzi\u015b nie wiem, czemu nie skasowa\u0142am ich zaraz po monta\u017cu. Widomy znak od Boga? \u017beby uporz\u0105dkowa\u0107 ziemskie sprawy swojego s\u0142ugi, kt\u00f3ry by\u0142 m\u0119\u017cem i ksi\u0119dzem? By wyja\u015bni\u0107 co nie wyja\u015bnione? Na ta\u015bmie jest opowie\u015b\u0107 pani Zofii o tym jak z m\u0119\u017cem si\u0119 poznali. S\u0142ucham jej kolejny raz.<\/em><\/p>\n<p><em>\u201ePoznali\u015bmy si\u0119 na kresach. W 1943 roku wzi\u0119li\u015bmy \u015blub. Potem ja zosta\u0142am wywieziona na Syberi\u0119. Tak wi\u0119c my\u015bmy si\u0119 d\u0142ugie lata nie widzieli. Spotkali\u015bmy si\u0119 ponownie w 1949 roku. By\u0142 bardzo czu\u0142y. Wie pani? Bardzo czu\u0142y by\u0142. Opieku\u0144czy.\u201d<\/em><\/p>\n<p><em>Reporta\u017c \u201e\u017bona ksi\u0119dza\u201d zaczyna si\u0119 od zapowiedzi ze studia, w kt\u00f3rej Tadeusz Zwiefka m\u00f3wi:<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Pewna pani tak rozpacza\u0142a po \u015bmierci m\u0119\u017ca, \u017ce nie zda\u0142a sobie sprawy z tego, \u017ce niechc\u0105cy zdradzi\u0142a nam najwi\u0119ksz\u0105 tajemnic\u0119 swego \u017cycia. Zobaczmy jak to by\u0142o.<\/em><\/p>\n<p><em>Pokazujemy fragment poprzedniego reporta\u017cu. Potem nast\u0119puje jej opowie\u015b\u0107 o tym jak si\u0119 pobrali i jak si\u0119 nie widzieli sze\u015b\u0107 lat. Wreszcie czytam fragment listu od mieszka\u0144c\u00f3w (bez fragmentu o solidarno\u015bci, paczkach i domu kupionym pono\u0107 za pieni\u0105dze z dar\u00f3w) i pokazuj\u0119 co zebra\u0142am na miejscu. W studio zasiada ksi\u0105dz, dr. prawa kanonicznego. M\u00f3wi o wa\u017cno\u015bci sakrament\u00f3w. \u017be wszystkie udzielone przez ksi\u0119dza Andrzeja M. sakramenty s\u0105 wa\u017cne. Nie wa\u017cny by\u0142by tylko jeden. Rozgrzeszenie z grzechu przeciw sz\u00f3stemu przykazaniu, gdyby udzieli\u0142 go osobie, z kt\u00f3r\u0105 sam pope\u0142ni\u0142by ten grzech. Ksi\u0105dz m\u00f3wi te\u017c o tym, \u017ce oboje &#8211; pani Zofia i ksi\u0105dz Andrzej na pewno \u017cyli po bo\u017cemu, bo nie mieli dzieci. M\u00f3wi te\u017c o tym, \u017ce ksi\u0105dz okaza\u0142 si\u0119 obowi\u0105zkowy skoro opiekowa\u0142 si\u0119 t\u0105 kobiet\u0105. Ca\u0142o\u015b\u0107 ko\u0144czy si\u0119 stwierdzeniem, \u017ce \u00f3w ksi\u0105dz to by\u0142 na pewno bardzo dobry cz\u0142owiek.<\/em><\/p>\n<p><em>Nie mija miesi\u0105c, kiedy dostaj\u0119 wiadomo\u015b\u0107 z Poznania. Pani Zofia oskar\u017ca mnie o kradzie\u017c zdj\u0119\u0107. Twierdzi, \u017ce zabra\u0142am jej z domu podczas wizyty i biega\u0142am z nimi po wsi. Musz\u0119 odpisa\u0107, \u017ce zdj\u0119cia s\u0105 zrzutami z ekranu monitora.<\/em><\/p>\n<p><em>Po jakim\u015b czasie dowiaduj\u0119 si\u0119, \u017ce pani Zofia napisa\u0142a kolejne pismo. Tym razem do dyrektora TVP3. \u017b\u0105da przeprosin i odszkodowania. Nie bardzo rozumiem. Po co bogatej kobiecie, kt\u00f3ra nie ma dzieci kolejne pieni\u0105dze. Ale mo\u017ce kolejny wykonawca jej testamentu chce by mia\u0142a wi\u0119kszy maj\u0105tek? W ko\u0144cu im wi\u0119ksza suma tym wi\u0119cej wynosi 10 procent od niej. Co jaki\u015b czas pisz\u0119 wyja\u015bniaj\u0105ce pisma. Na szcz\u0119\u015bcie mam kasety z materia\u0142ami wyj\u015bciowymi i wszystkie listy pani Zofii. Po kilku tygodniach zn\u00f3w pani Zofia pisze kolejne pismo. Tym razem do Prezesa Rady Nadzorczej TVP. Potem do Rady Etyki Medi\u00f3w. Musz\u0119 przegra\u0107 oba reporta\u017ce na VHS w trzech egzemplarzach. Telewizja ma wytoczony proces. Jeden z moich szef\u00f3w ogl\u0105da materia\u0142y. Kiedy s\u0142yszy list od lekarki \u0142apie si\u0119 za g\u0142ow\u0119.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Psychiczna baba \u2013 stwierdza. \u2013 Po co\u015b to rusza\u0142a. Trzeba by\u0142o nie dawa\u0107 na emisj\u0119. Ona to wprawdzie przegra, ale to jest wstr\u0119tny cz\u0142owiek. Fu!<\/em><\/p>\n<p><em>Ale mnie&#8230; nadal jest jej \u017cal. Widzia\u0142am wielk\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107. Teraz widz\u0119 wielk\u0105 nienawi\u015b\u0107. Czuj\u0119 j\u0105 na sobie. I tylko jednej rzeczy nie rozumiem. Jak kto\u015b, kto tyle lat prze\u017cy\u0142 z ksi\u0119dzem, z cz\u0142owiekiem, kt\u00f3ry jest przecie\u017c g\u0142osicielem wiary nakazuj\u0105cej mi\u0142owa\u0107 i wybacza\u0107, mo\u017ce a\u017c tak nienawidzi\u0107 ludzi? Mam wra\u017cenie, \u017ce dzi\u015b, kiedy zabrak\u0142o jej mi\u0142o\u015bci, jedynym \u0142\u0105cznikiem ze \u015bwiatem jest ta wielka nienawi\u015b\u0107. Nienawi\u015b\u0107, kt\u00f3ra jak motor pcha pani\u0105 Zofi\u0119 do przodu. Tylko jak d\u0142ugo tak mo\u017cna?<\/em><\/p>\n<p><em>Nadchodzi wreszcie dzie\u0144, kiedy okazuje si\u0119, \u017ce pani Zofia wnios\u0142a do s\u0105du pozew przeciwko Telewizji o&#8230; oszczerstwo. Twierdzi, \u017ce reporta\u017c by\u0142 zmanipulowany. Ksi\u0105dz jej m\u0119\u017cem nie by\u0142. M\u0119\u017cem by\u0142 jego brat bli\u017aniak o podobnym imieniu. A wszystko co w reporta\u017cu pad\u0142o to&#8230; moja intryga. Telewizyjny mecenas jest pocz\u0105tkowo zdenerwowany, ale ja jestem spokojna. Wiem swoje. Poza tym mam nie tylko listy pani Zofii, w kt\u00f3rych prosi telewizje o pomoc, ale i pi\u0119\u0107 kaset z materia\u0142em wyj\u015bciowym. Tam wielokrotnie z jej ust pada stwierdzenie \u201em\u0105\u017c\u201d. Dlatego mecenas si\u0119 uspokaja. Gdy po kilku miesi\u0105cach dochodzi do rozprawy zg\u0142aszamy kasety jako dow\u00f3d. Zw\u0142aszcza, \u017ce pani Zofia twierdzi, \u017ce wszystko w reporta\u017cu jest moj\u0105 pod\u0142\u0105 manipulacj\u0105 i monta\u017cem. Nadchodzi dzie\u0144, gdy na sali s\u0105dowej wraz z pani\u0105 s\u0119dzi\u0105, kt\u00f3ra zna ju\u017c tre\u015b\u0107 list\u00f3w jakie pani Zofia wys\u0142a\u0142a do telewizji prosz\u0105c o interwencj\u0119, ogl\u0105damy pi\u0119\u0107 kaset tzw. sur\u00f3wki. To nudne i \u017cmudne, bo do kilkunastominutowego materia\u0142u filmowego kr\u0119cona jest np. ikonografia, czyli fotografie z jej domu. Ogl\u0105damy jednak z uwag\u0105 ca\u0142e dwie i p\u00f3\u0142 godziny tego, co zosta\u0142o nakr\u0119cone. S\u0142uchamy te\u017c tzw. \u015bcie\u017cki efektowej. Na przyk\u0142ad, gdy na ekranie wida\u0107 fotografie w tle s\u0142ycha\u0107 moje rozmowy z pani\u0105 Zofi\u0105.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Kim by\u0142 m\u0105\u017c? &#8211; pytam.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; M\u0105\u017c by\u0142&#8230; &#8211; zaczyna pani Zofia i po chwili zmienia temat. &#8211; O! A tu z kuzynami&#8230;<\/em><\/p>\n<p><em>A ja nie dr\u0105\u017c\u0119 tematu, bo przecie\u017c przyjecha\u0142am robi\u0107 materia\u0142 o czym\u015b innym. S\u0105d widzi, \u017ce wszystkie opowie\u015bci pani Zofii wychodz\u0105 z niej. Na nic nie naciskam, do niczego jej nie zmuszam. Pani Zofia w po\u0142owie projekcji bez s\u0142\u00f3w opuszcza sal\u0119 s\u0105dow\u0105. Dlatego nie widzi ju\u017c momentu, kiedy wyci\u0105ga dow\u00f3d i pokazuje mi, \u017ce jest \u017con\u0105. Kiedy opowiada mi jak szpital kwestionowa\u0142 to czy jest \u017con\u0105 zmar\u0142ego i ona sama pokazywa\u0142a w szpitalu dow\u00f3d. Cho\u0107 ja tego nie kwestionuj\u0119 to i mnie do kamery ten dow\u00f3d pokazuje. Gdy ogl\u0105danie materia\u0142\u00f3w wyj\u015bciowych si\u0119 ko\u0144czy, s\u0105d ka\u017ce mecenasowi reprezentuj\u0105cemu pani\u0105 Zofi\u0119 wezwa\u0107 klientk\u0119. Gdy pani Zofia wraca na sal\u0119 S\u0105d pyta, czemu bez s\u0142owa wysz\u0142a. Pani Zofia t\u0142umaczy, \u017ce nie by\u0142a w stanie tego ogl\u0105da\u0107, bo do tej pory to prze\u017cywa. Wykrzykuje, \u017ce jeste\u015bmy bez serca skoro chcieli\u015bmy j\u0105 nara\u017ca\u0107 na co\u015b takiego, jak ogl\u0105danie tego nagrania. Z uporem maniaka twierdzi, \u017ce jej m\u0119\u017cem by\u0142 brat bli\u017aniak ksi\u0119dza o podobnym imieniu. Ja postuluj\u0119, by przedstawi\u0142a metryki urodzenia obu rzekomych braci bli\u017aniak\u00f3w. Jednak telewizyjny mecenas m\u00f3wi, \u017ce to nie ma znaczenia jak z tymi m\u0119\u017cami jest czy by\u0142o. Dla s\u0105du nie jest istotne czy by\u0142a \u017con\u0105 ksi\u0119dza czy jego brata bli\u017aniaka. Dla s\u0105du jest istotne czemu ja zrobi\u0142am program o m\u0119\u017cu, skoro pani twierdzi, \u017ce to nie by\u0142 m\u0105\u017c. Dlatego badane jest to, co by\u0142o w wyj\u015bciowym materiale do reporta\u017cu. A tam to pani Zofia m\u00f3wi o zmar\u0142ym \u201em\u0105\u017c\u201d. A przecie\u017c mog\u0142a m\u00f3wi\u0107 \u201ebrat m\u0119\u017ca\u201d. S\u0105d zgadza si\u0119 z t\u0105 teori\u0105.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; S\u0105d nie bada czy bohater filmu by\u0142 m\u0119\u017cem pow\u00f3dki, ale&#8230; dlaczego w reporta\u017cu i w nagraniach z ust pow\u00f3dki pada stwierdzenie, \u017ce tym m\u0119\u017cem by\u0142 \u2013 m\u00f3wi s\u0119dzia &#8211;\u00a0 Skoro pow\u00f3dka teraz na rozprawie zeznaje, \u017ce zmar\u0142y nie by\u0142 m\u0119\u017cem, S\u0105d do pow\u00f3dki ma pytanie. Dlaczego, skoro to nie by\u0142 pani m\u0105\u017c w rozmowie z dziennikark\u0105 m\u00f3wi\u0142a pani o nim per \u201em\u0105\u017c\u201d? Dziennikarz w takim materiale, kiedy dzia\u0142a na pani pro\u015bb\u0119 nie ma obowi\u0105zku sprawdza\u0107 pani dokument\u00f3w. Cho\u0107 paradoksalnie pani tu pokazywa\u0142a te\u017c dow\u00f3d osobisty, \u017ce jest pani \u017con\u0105. Dlatego S\u0105d jeszcze raz pyta: Czemu w rozmowie z dziennikark\u0105 pani\u0105 Piekarsk\u0105 twierdzi\u0142a pani, \u017ce to by\u0142 pani m\u0105\u017c?<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Bo g\u00f3wno to j\u0105 obchodzi, kto to by\u0142 dla mnie \u2013 wykrzykuje pani Zofia i&#8230; przegrywa spraw\u0119.\u201d<\/em><\/p>\n<p>Historia, kt\u00f3r\u0105 tu przytoczy\u0142am przypomnia\u0142a mi si\u0119 teraz nie tylko dlatego, \u017ce w jednym z wydawnictw trwaj\u0105 prace nad ksi\u0105\u017ck\u0105. Przypomnia\u0142a mi si\u0119 dlatego, \u017ce prze\u017cywam w\u0142a\u015bnie tzw. \u201epowt\u00f3rk\u0119 z rozrywki\u201d, czyli swoiste \u201edeja vu\u201d. Gdy kilka tygodni temu pisa\u0142am o <a href=\"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=2869\" target=\"_blank\">\u201eoszustwie mi\u0142osierdzia\u201d<\/a> (do tematu za moment jeszcze wr\u00f3c\u0119), dosta\u0142am kilkaset list\u00f3w. Wielu ludzi prosi\u0142o o pomoc. Pisali do mnie, \u017ce takie historie, kiedy kto\u015b od kogo\u015b wy\u0142udza kas\u0119, a nic mu nie dolega powoduj\u0105, \u017ce ludziom pomaga si\u0119 coraz mniej, a im pomoc jest naprawd\u0119 potrzebna. Szczeg\u00f3lnie dramatyczny by\u0142 list jednej kobiety. Wynika\u0142o z niego, \u017ce ma raka, a na dodatek grozi jej eksmisja. Autorka napisa\u0142a m.in.: \u201ejest pani osob\u0105 ju\u017c ostatni\u0105, kt\u00f3r\u0105 jeszcze pr\u00f3buje prosi\u0107 o finansow\u0105 pomoc i dalsze zaj\u0119cie si\u0119 ca\u0142\u0105 smutn\u0105 spraw\u0105! M\u00f3j filozoficznie ukierunkowany \u015bwiat dawno ju\u017c run\u0105\u0142. (\u2026) Chaos nast\u0105pi\u0142 z nowotworem tkanki \u0142\u0105cznej, kt\u00f3rego nikt w PL nie ogarnia, bo jest za drogi! Szpital nie leczy: 'nie ma programu&#8217;! Mo\u017ce pani zna cen\u0119 ludzkiego \u017cycia?? Mam tylko t\u0119 kom\u00f3rk\u0119, z kt\u00f3rej pisz\u0119, niewiele tu zmieszcz\u0119, ale b\u0142agam, \u017ceby tu pani przysz\u0142a sama zobaczy\u0107, jak mo\u017cna (\u2026) zwyczajnie cz\u0142owieka sponiewiera\u0107. (\u2026) Dramat trwa Ja teraz umieram. (\u2026) Jestem sama, chora \u015bmiertelnie, g\u0142odna, bez pieni\u0119dzy na \u017cycie\u2026\u201d Jak zwykle serce zak\u0142u\u0142o i\u2026 odpisa\u0142am. Poprosi\u0142am o numer telefonu. Zadzwoni\u0142am. Rozmawia\u0142y\u015bmy dobr\u0105 godzin\u0119. Spyta\u0142am czy mo\u017ce do niej przyjecha\u0107 kamera. W pani by\u0142o du\u017co pretensji do \u015bwiata, du\u017co skarg na s\u0105siad\u00f3w, system, burmistrza dzielnicy, w kt\u00f3rej mieszka, ale gdzie\u015b tam to rozumia\u0142am. W ko\u0144cu chory cz\u0142owiek bywa z\u0142y na ca\u0142y \u015bwiat. Z rozmowy wynika\u0142o, \u017ce pani mieszka na strychu, kt\u00f3ry sama wyremontowa\u0142a, \u017ce jako jedyna z kamienicy nie wykupi\u0142a go i teraz chc\u0105 ja stamt\u0105d wyeksmitowa\u0107. \u017be w mieszkaniu jest zimno, bo jej tylko nie pod\u0142\u0105czono do sieci cieplnej, \u017ce wsp\u00f3lnota jej nie lubi, dlatego, \u017ce mieszkania nie wykupi\u0142a, a przecie\u017c obowi\u0105zku nie ma. No i jeszcze choroba, kt\u00f3rej nikt w Polsce nie zna, bo nikt nie wie jak to leczy\u0107. Jak tu pom\u00f3c? Medycyn\u0105, szpitalami i chorobami zajmuje si\u0119 w redakcji jedna z kole\u017canek. Robi tez tematy interwencyjne, a tu trzeba i interwencj\u0119 w sprawie ewentualnej eksmisji i zaj\u0105\u0107 si\u0119 spraw\u0105 choroby. Pogada\u0142am z ni\u0105 czy nie wzi\u0119\u0142aby tematu. Zaznaczy\u0142am, \u017ce nie jest udokumentowany i \u017ce znam tylko stanowisko tej pani, ale mo\u017cna wszystko sprawdzi\u0107. Kole\u017canka powiedzia\u0142a, \u017ce owszem zajmie si\u0119 tym, ale nie od razu, bo na czym\u015b tam si\u0119 jeszcze r\u00f3wnie wa\u017cnym pracuje. Wys\u0142a\u0142am jej namiary na autork\u0119 listu. Sama w mi\u0119dzyczasie zachorowa\u0142am etc., a na dodatek przesz\u0142am zabieg, kt\u00f3ry na dwa tygodnie uwi\u0119zi\u0142 mnie w domu. Kole\u017canka z kolei wzi\u0119\u0142a tygodniowy urlop. W mi\u0119dzyczasie dosta\u0142am od poszkodowanej kilka list\u00f3w w tym stylu: \u201eKiedy kto\u015b do mnie przyjedzie? Ja tu umieram.\u201d Odpowiada\u0142am cierpliwie, \u017ce nie ma mnie w redakcji, wi\u0119c nie wiem, \u017ce by\u0142am chora, \u017ce wys\u0142a\u0142am kole\u017cance wszystkie dane mailem. Odpowied\u017a, \u017ce pani zrozumia\u0142a nie nadchodzi\u0142a a\u017c\u2026 nast\u0105pi\u0142 atak. Dosta\u0142am niezwykle obra\u017aliwy list, z kt\u00f3rego wynika\u0142o, \u017ce kamera do niej nie przyjecha\u0142a i nikt z dziennikarzy si\u0119 tym nie zaj\u0105\u0142 nie dlatego, \u017ce ja jestem chora, a kole\u017canka na urlopie, tylko ja chodz\u0119 na \u201epasku pe\u0142o\u201d, \u201eMAMY tusko 'MORALNY LIBERALIZM&#8217; tak ch\u0119tnie przyj\u0119ty przez POlaczka!\u201d No i nastawili mnie przeciwko niej burmistrz, prezydent Warszawy etc. Zagotowa\u0142o si\u0119 we mnie. Oskar\u017canie mnie, \u017ce jaka\u015b partia co\u015b mi ka\u017ce, a jaka\u015b zabrania wyzwala we mnie niestety najdziksze instynkty. Odpisa\u0142am, \u017ce nie \u017cycz\u0119 sobie takich list\u00f3w, bo nic z\u0142ego tej kobiecie nie zrobi\u0142am. Niczym sobie nie zas\u0142u\u017cy\u0142am na takie s\u0142owa, \u017ce pewnie moim b\u0142\u0119dem by\u0142o, \u017ce w og\u00f3le chcia\u0142am jej pom\u00f3c i nawi\u0105za\u0142am korespondencj\u0119. Dalej zacz\u0119\u0142o by\u0107 jeszcze gorzej. Pani odpisa\u0142a, \u017ce \u201epope\u0142ni samob\u00f3jstwo i ja b\u0119d\u0119 za to odpowiedzialn\u0105\u201d. Z jej listu dowiedzia\u0142am si\u0119, \u017ce zachowa\u0142am si\u0119 jak za stalinizmu. Pani mnie b\u0142aga o \u017cycie, a ja nie chc\u0119 jej pom\u00f3c. Trz\u0119s\u0119 dup\u0105 przed \u201epolskim Stalinem i Hitlerem!\u201d Milcz\u0119, cho\u0107 \u201ewiem o jego zbrodniach na Polsce!\u201d \u201eOk\u0142amuj\u0119 wszystkich i udaj\u0119, \u017ce nie widz\u0119 krzywd, jakie ten re\u017cim wyrz\u0105dzi\u0142 ludziom!\u201d. No i chodz\u0119 \u201eskre\u015bla\u0107 krzy\u017cyki dla \u017cydowskiego parcha a\u017c wytrze Polsk\u0119 z mapy \u015bwiata ju\u017c na zawsze\u201d, bo nie by\u0142o mnie \u201esta\u0107 na \u015bwiadectwo prawdy w SPRAWIE POLSKI!\u201d<\/p>\n<p>Nic wi\u0119c chyba dziwnego, \u017ce przypomnia\u0142a mi si\u0119 pani Zofia (tak naprawd\u0119 imi\u0119 i inicja\u0142y zosta\u0142y dla potrzeb ksi\u0105\u017cki zmienione.) Nagle zrozumia\u0142am. Jestem, jak to si\u0119 m\u00f3wi \u201estara i g\u0142upia\u201d. Jestem mimo up\u0142ywu lat naiwna jak dziecko. Mnie si\u0119 ci\u0105gle wydaje, \u017ce jak kto\u015b mi co\u015b pisze i si\u0119 podpisuje, to jest to prawdziwsza prawda ni\u017c s\u0142owa pisane przez anonima. Niestety\u2026 nie zawsze. Jak wida\u0107 z historii pani Zofii anonim wys\u0142any przez mieszka\u0144c\u00f3w ma\u0142ej wioski w Wielkopolsce mia\u0142 w swojej tre\u015bci wi\u0119cej prawdy ni\u017c jej listy i opowie\u015bci. A wszystko dlatego, \u017ce wariat\u00f3w na \u015bwiecie nie brak. Po ostatnim wysypie list\u00f3w, kt\u00f3re mnie obra\u017ca\u0142y sama zdokumentowa\u0142am spraw\u0119. Nie chc\u0119 pisa\u0107 o szczeg\u00f3\u0142ach. Napisz\u0119 tylko, \u017ce nie wszystko wygl\u0105da tak, jak napisa\u0142a mi ta pani w pierwszym li\u015bcie, ani tak, jak m\u00f3wi\u0142a w czasie godzinnej rozmowy telefonicznej. Pani zreszt\u0105 zd\u0105\u017cy\u0142a obrazi\u0107 wszystkich. Pocz\u0105wszy od urz\u0119dnik\u00f3w, s\u0105siad\u00f3w etc., a sko\u0144czywszy na dziennikarzach, bo jak si\u0119 okaza\u0142o nie jestem pierwsza. Mam nadzieje, \u017ce teraz ju\u017c b\u0119d\u0119 szybciej odr\u00f3\u017cnia\u0142a wariat\u00f3w od os\u00f3b, kt\u00f3re naprawd\u0119 potrzebuj\u0105 pomocy. Jednak daj\u0119 s\u0142owo, \u017ce wbrew pozorom nie jest to takie proste.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W jednym z wydawnictw ca\u0142y czas le\u017cy moja ksi\u0105\u017cka \u201eKamer\u0105 i pi\u00f3rem\u201d, kt\u00f3ra mam nadziej\u0119, \u017ce w ko\u0144cu si\u0119 uka\u017ce. Jeden z jej fragment\u00f3w dotyczy historii sprzed mniej wi\u0119cej dziesi\u0119ciu lat. Przytocz\u0119 go tu nie bez powodu, ale o tym p\u00f3\u017aniej. \u201eBohaterce bardzo chcia\u0142am pom\u00f3c,&#8230;<\/p>\n<div class=\"easywp-readmore\"><a class=\"read-more-link\" href=\"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=3049\">Czytaj dalej&#8230;<span class=\"easywp-sr-only\">  Ucinanie palca i k\u0105sanie r\u0119ki, czyli jak trudno jest pomaga\u0107<\/span><\/a><\/div>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4],"tags":[77,314,575,1064,1354,1357,1384,1574],"class_list":["post-3049","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-dziennikarstwo","tag-anegdoty","tag-dziennikarstwo-2","tag-kamera-i-piorem","tag-pomozmy-2","tag-telekurier","tag-telewizja","tag-tvp","tag-zona-ksiedza","wpcat-4-id"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3049","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=3049"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/3049\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=3049"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=3049"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=3049"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}