{"id":2089,"date":"2010-09-19T13:33:53","date_gmt":"2010-09-19T11:33:53","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=2089"},"modified":"2010-09-19T13:33:53","modified_gmt":"2010-09-19T11:33:53","slug":"kocham-polskie-drogi-2","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=2089","title":{"rendered":"Kocham polskie drogi"},"content":{"rendered":"<p>Je\u015bli jeszcze kiedykolwiek b\u0119d\u0119 narzeka\u0107 na polskie drogi, prosz\u0119 mi przypomnie\u0107 moj\u0105 wczorajsz\u0105 wizyt\u0119 we Lwowie\u2026 Jest niezapomniana. Nie tylko ze wzgl\u0119du na niezwykle ciekawe socjologicznie i psychologicznie rozmowy z potencjalnymi wydawcami i t\u0142umaczk\u0105, ale w\u0142a\u015bnie przede wszystkim ze wzgl\u0119du na drogi.\u00a0<br \/>W pi\u0105tek o \u015bwicie pojecha\u0142am z moj\u0105 agentk\u0105 i przyjaci\u00f3\u0142k\u0105 na Mi\u0119dzynarodowe Targi Ksi\u0105\u017cki \u201eLitfest\u201d do Lwowa. Do granicy dojecha\u0142y\u015bmy sprawnie. Przez granic\u0119, jak ci\u0119 mog\u0119, cho\u0107 panowie o czerwonych, wiedzoodpornych twarzach, i wielkich brzuchach starali si\u0119 ci\u0105gle wcisn\u0105\u0107 przed nas swoimi wielkimi starymi autami i zepchn\u0105\u0107 na koniec kolejki. Nie bardzo im si\u0119 to uda\u0142o. Na odprawie celnej sp\u0119dzili wi\u0119cej czasu. Dla celnik\u00f3w widok Seicento, w kt\u00f3rym jad\u0105 dwie kobiety, jest jedna walizka z ciuchami i ksi\u0105\u017cki by\u0142 najwyra\u017aniej czym\u015b niecodziennym. Po otrzymaniu informacji, \u017ce ja jestem pisark\u0105, a obok siedzi moja agentka i jedziemy na targi do Lwowa pu\u015bcili nas b\u0142yskawicznie, wi\u0119c wymin\u0119\u0142y\u015bmy tych pan\u00f3w o cwaniackich spojrzeniach i czerwonych twarzach, bynajmniej nie dlatego, \u017ce byli Siuksami czy Apaczami. Cho\u0107 my\u015bl\u0119, \u017ce niekt\u00f3rzy z nich minimum raz w tygodniu nawalaj\u0105 si\u0119, jak szpadle, a wtedy ka\u017cdy z nich m\u00f3wi \u201eA pacze, a pacze i g\u00f3wno widz\u0119\u201d. Tak wi\u0119c w tyle za nami zosta\u0142y odrapane i rdzewiej\u0105ce auta pe\u0142ne pralek, lod\u00f3wek i term elektrycznych czy bojler\u00f3w. Przed nami rozpo\u015bciera\u0142a si\u0119 droga do Lwowa. Zaledwie 70 kilometr\u00f3w.\u00a0<br \/>Na Ukrainie by\u0142am rok temu, ale\u2026 nie ja prowadzi\u0142am wtedy samoch\u00f3d. Skupiona na widoku za oknem nie patrzy\u0142am na drog\u0119, a poza tym\u2026 jecha\u0142am lepszym samochodem ni\u017c m\u00f3j \u201ejubi\u015b\u201d. Tym razem to ja prowadzi\u0142am. Horror ukaza\u0142 si\u0119 ju\u017c po kilometrze. Dziura na dziurze i to taka, jakby to by\u0142a przer\u0119bel, lub rozpadlina. Od razu przypomnia\u0142a mi si\u0119 ksi\u0105\u017cka Hanny O\u017cogowskiej, w kt\u00f3rej bohaterowie kopali dziur\u0119 w ziemi na wylot i wyobra\u017cali sobie, jak zbij\u0105 maj\u0105tek na pozwalaniu ludziom zagl\u0105da\u0107 przez ni\u0105 na drug\u0105 stron\u0119 globu. To ich s\u0142ynne: \u201ePrzelezienie na drug\u0105 stron\u0119 ziemi 1 z\u0142oty. Popatrzenie 20 groszy.\u201d Bo przecie\u017c niekt\u00f3rzy b\u0119d\u0105 chcieli przej\u015b\u0107, ale np. takie dziewczyny to si\u0119 boj\u0105 i b\u0119d\u0105 tylko zagl\u0105da\u0107. Ja si\u0119 bardziej ba\u0142am tych dziur na ukrai\u0144skiej szosie ni\u017c takiej ewentualnej na drug\u0105 stron\u0119 ziemi. Jecha\u0142y\u015bmy jednak, bo przecie\u017c tam na miejscu um\u00f3wi\u0142y\u015bmy si\u0119 z t\u0142umaczk\u0105 i potencjalnym wydawc\u0105 w jednej osobie. W Rawie Ruskiej min\u0119\u0142y\u015bmy id\u0105cy ulic\u0105 kondukt pogrzebowy. Wygl\u0105da\u0142 jak nasz wiejski pogrzeb, cho\u0107 to by\u0142o miasto, a on szed\u0142 przez samo centrum. Musia\u0142am przyhamowa\u0107. Za Raw\u0105 Rusk\u0105 droga si\u0119 nie poprawi\u0142a. Dlatego po p\u00f3\u0142torej godzinie dojecha\u0142y\u015bmy do Lwowa. M\u00f3j GPS nie mia\u0142 mapy Ukrainy. Kumpel, od kt\u00f3rego chcia\u0142am po\u017cyczy\u0107 map\u0119 wyzna\u0142, \u017ce ukrai\u0144sk\u0105 niestety odda\u0142 i ju\u017c nie ma. Posi\u0142kowa\u0142y\u015bmy si\u0119 wi\u0119c map\u0105 papierow\u0105 Ukrainy i laminowanym planem Lwowa. Niestety Lw\u00f3w nie jest dobrze oznakowany. Nazwy ulic napisane ma\u0142ymi literkami, cz\u0119sto odrapane i nie wiedzia\u0142y\u015bmy, co to za nazwa. Po b\u0142\u0105dzeniu trafi\u0142y\u015bmy wreszcie i\u2026 po godzinnym staniu w korku i d\u0142ugim poszukiwaniu miejsca do zaparkowania, stan\u0119\u0142y\u015bmy w samym centrum miasta, ko\u0142o ulicy Kopernika gdzie odbywa\u0142y si\u0119 targi. T\u0142um by\u0142 dziki, ale po za\u0142atwieniu wszystkich spraw (m.in. p\u00f3j\u015bciu na spotkanie autorskie Marka Krajewskiego) i zostawieniu sobie kilku innych rozm\u00f3w na sobotni ranek podjecha\u0142y\u015bmy pod Hotel George na ulice Mickiewicza gdzie organizatorzy targ\u00f3w zarezerwowali nam pok\u00f3j. Przed hotelem trwa\u0142 remont. Zap\u0142aci\u0142y\u015bmy za pok\u00f3j, przyjaci\u00f3\u0142k\u0119 wypchn\u0119\u0142am na g\u00f3r\u0119 z baga\u017cami, a sama postanowi\u0142am zaj\u0105\u0107 si\u0119 znalezieniem miejsca, gdzie auto mo\u017ce nocowa\u0107. Sympatyczny doorman o orientalnej urodzie powiedzia\u0142, \u017ce poka\u017ce mi gdzie jest parking, z kt\u00f3rego korzystaj\u0105 hotelowi go\u015bcie. Spyta\u0142am, czy mo\u017ce ze mn\u0105 pojecha\u0107, bo przecie\u017c skoro to blisko to razem wr\u00f3cimy. Zgodzi\u0142 si\u0119 i wsiedli\u015bmy do samochodu. Jaki\u015b kwadrans kluczyli\u015bmy przez dziury. Rozmawiali\u015bmy po angielsku. Gdy wsiada\u0142 do auta spyta\u0142am sk\u0105d jest. Odpowiedzia\u0142, \u017ce z Maroka, a potem doda\u0142 po polsku:<br \/>&#8211; \u0141adna pogoda, nie ma co.\u00a0<br \/>Zatka\u0142o mnie i pytam sk\u0105d zna polski. Odpar\u0142, \u017ce tylko kilka zwrot\u00f3w, ale trudno we Lwowie nie zna\u0107 polskiego. \u017be on by wola\u0142, aby Lw\u00f3w by\u0142 Polski, bo jako tako by wygl\u0105da\u0142.\u00a0<br \/>&#8211; Ukrai\u0144cy wszystko zniszcz\u0105 &#8211; doda\u0142.\u00a0<br \/>&#8211; Czemu pan tak m\u00f3wi? &#8211; spyta\u0142am. Moje zaprzyja\u017anione Ukrainki s\u0105 dla mnie, jak rodzina, wi\u0119c nie bardzo wiedzia\u0142am co jest \u017ale.\u00a0<br \/>&#8211; Jestem tu trzy lata &#8211; odpar\u0142. &#8211; Studiuj\u0119 budownictwo, in\u017cynieri\u0119 i widz\u0119, co robi\u0105 z tym miastem. Poza tym nie mam \u017cadnego przyjaciela Ukrai\u0144ca. Mam samych przyjaci\u00f3\u0142 Polak\u00f3w i W\u0119gr\u00f3w.\u00a0<br \/>&#8211; Dlaczego? \u2013 Spyta\u0142am.\u00a0<br \/>&#8211; Bo Ukrai\u0144cy s\u0105 leniwi, lubi\u0105 wypi\u0107, potem przeklina\u0107 i bi\u0107 si\u0119, a poza tym to straszni rasi\u015bci. Ja tu r\u00f3\u017cne rzeczy prze\u017cywa\u0142em.\u00a0<br \/>I opowiedzia\u0142, \u017ce nie mo\u017cna mie\u0107 tu ukrai\u0144skiej dziewczyny, bo jest to \u017ale widziane, by kto\u015b taki jak on prowadza\u0142 si\u0119 z Ukraink\u0105. C\u00f3\u017c\u2026 samo \u017cycie. Znam takie historie. I to nie tylko w Polsce, ale i na ca\u0142ym \u015bwiecie. A ch\u0142opak by\u0142 inteligentny, obyty i jak malowanie. A \u017ce z Maroka? A c\u00f3\u017c w tym z\u0142ego?<br \/>Dojechali\u015bmy na miejsce. P\u0142atny parking okaza\u0142 si\u0119 miejscem wydzielonym na podw\u00f3rku studni, gdzie za odrapanym szlabanem pan przyjmowa\u0142 20 hrywien i wr\u0119cza\u0142 paragon. Wr\u00f3cili\u015bmy do hotelu gdzie po\u017cegna\u0142am si\u0119 z maroka\u0144skim doormanem wr\u0119czaj\u0105c mu kilka hrywien za pomoc.\u00a0<br \/>Na kolacj\u0119 z przyjaci\u00f3\u0142k\u0105 posz\u0142y\u015bmy na piechot\u0119. Oczywi\u015bcie do \u201ePuzatej Chaty\u201d, gdzie by\u0142am rok temu. Gdy rano wsta\u0142y\u015bmy by i\u015b\u0107 na targi okaza\u0142o si\u0119, \u017ce sprzed hotelu zwini\u0119to ca\u0142y asfalt. Czyli dobrze, \u017ce odstawi\u0142am auto, no i doorman wskaza\u0142 mi dobry parking. Na targi by\u0142o niedaleko, ale postanowi\u0142y\u015bmy zabra\u0107 ju\u017c samoch\u00f3d z parkingu. Zn\u00f3w ma\u0142y kawa\u0142eczek jecha\u0142y\u015bmy d\u0142ugo, bo kroki by\u0142y ja diabli. Zn\u00f3w szuka\u0142y\u015bmy miejsca do zaparkowania. Zn\u00f3w wesz\u0142y\u015bmy do zat\u0142oczonych hal targowych. Po za\u0142atwieniu wszystkich spraw, po\u017cegnaniu si\u0119 z t\u0142umaczk\u0105 i wypiciu kawy ruszy\u0142y\u015bmy w drog\u0119 powrotn\u0105. Przez Lw\u00f3w jecha\u0142y\u015bmy dobr\u0105 godzin\u0119. Przez samo centrum co najmniej 40 minut. Wreszcie wyjecha\u0142y\u015bmy z miasta, ale jak\u0105\u015b inn\u0105 drog\u0105. Czy w dobrym kierunku? Troch\u0119 nam zaj\u0119\u0142o zorientowanie si\u0119, \u017ce w dobrym, cho\u0107 obie to czu\u0142y\u015bmy, ale do razu wiedzia\u0142y\u015bmy, \u017ce nie jedziemy g\u0142\u00f3wn\u0105 tras\u0105, ale jak\u0105\u015b boczna. Na g\u0142\u00f3wn\u0105 wyjecha\u0142y\u015bmy dopiero w \u017b\u00f3\u0142kwi. Trasa Lw\u00f3w \u2013 \u017b\u00f3\u0142kiew by\u0142a niezapomniana. Gdyby nie potworny strach, \u017ce strac\u0119 podwozie pewnie fotografowa\u0142abym okolic\u0119, a tak\u2026 poruszaj\u0105c si\u0119 z pr\u0119dko\u015bci\u0105 g\u00f3ra 30 kilometr\u00f3w na godzin\u0119 uprawia\u0142am ukrai\u0144ski slalom mi\u0119dzy dziurami. Te na g\u0142\u00f3wnej trasie z Hrebennego do Lwowa by\u0142y naprawd\u0119 niczym. Przede mn\u0105 rozpo\u015bciera\u0142 si\u0119 niemal krajobraz ksi\u0119\u017cycowy, kt\u00f3ry troch\u0119 przypomina\u0142 roztopiony na s\u0142o\u0144cu szwajcarski ser. Ze strachem my\u015bla\u0142am o zimie w tej okolicy. I dopiero teraz zrozumia\u0142am sk\u0105d tu a\u017c tyle furmanek. Do granicy dojecha\u0142y\u015bmy o 15-tej. Przekraczanie zaj\u0119\u0142o nam trzy godziny. Na szcz\u0119\u015bcie same odprawy odby\u0142y si\u0119 b\u0142yskawicznie. Ukrai\u0144cy us\u0142yszawszy, \u017ce wracamy z Targ\u00f3w Ksi\u0105\u017cki, a ja jestem pisark\u0105 nawet nie kazali otwiera\u0107 baga\u017cnika \u2013 zreszt\u0105 co to za baga\u017cnik w Seicento? Polska celniczka zajrza\u0142a tam, ale zobaczywszy ksi\u0105\u017cki zaraz te\u017c kaza\u0142a zamkn\u0105\u0107. Gdy przekroczy\u0142y\u015bmy granic\u0119 i spojrza\u0142am na nasze polskie drogi mia\u0142am ochot\u0119 wysi\u0105\u015b\u0107 i ca\u0142owa\u0107 asfalt. Nawet p\u00f3\u017aniej, gdy za Lublinem na trasie wiod\u0105cej do Warszawy by\u0142y fragmenty z \u0142atami wyda\u0142y mi si\u0119 Pary\u017cem w por\u00f3wnaniu z tym, co widzia\u0142am na Ukrainie. Dlatego je\u015bli jeszcze kiedy\u015b b\u0119d\u0119 narzeka\u0107 na polskie drogi prosz\u0119 mnie odes\u0142a\u0107 do tego wpisu.\u00a0<br \/>Aha! S\u0142owem si\u0119 nie zaj\u0105kn\u0119 te\u017c na temat warszawskich kork\u00f3w. To naprawd\u0119 nic w por\u00f3wnaniu z tym co dzieje si\u0119 we Lwowie. No i u nas nikt tak z byle powodu nie tr\u0105bi. U nas rzadko tez ludzie zawracaj\u0105 pod pr\u0105d w czasie, gdy inni maj\u0105 zielone. I w og\u00f3le jazda po sto\u0142ecznych drogach jest naprawd\u0119 mniej stresuj\u0105ca. Naprawd\u0119 kocham polskie drogi! I ciebie zat\u0142oczona i zakorkowana Warszawo! Nawet w godzinach szczytu!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Je\u015bli jeszcze kiedykolwiek b\u0119d\u0119 narzeka\u0107 na polskie drogi, prosz\u0119 mi przypomnie\u0107 moj\u0105 wczorajsz\u0105 wizyt\u0119 we Lwowie\u2026 Jest niezapomniana. Nie tylko ze wzgl\u0119du na niezwykle ciekawe socjologicznie i psychologicznie rozmowy z potencjalnymi wydawcami i t\u0142umaczk\u0105, ale w\u0142a\u015bnie przede wszystkim ze wzgl\u0119du na drogi.\u00a0W pi\u0105tek o \u015bwicie&#8230;<\/p>\n<div class=\"easywp-readmore\"><a class=\"read-more-link\" href=\"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=2089\">Czytaj dalej&#8230;<span class=\"easywp-sr-only\">  Kocham polskie drogi<\/span><\/a><\/div>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[6,7],"tags":[743,1040,1396],"class_list":["post-2089","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-pisarstwo","category-podroze-2","tag-lwow","tag-podroze","tag-ukraina","wpcat-6-id","wpcat-7-id"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2089","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2089"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2089\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2089"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2089"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2089"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}