{"id":2039,"date":"2010-08-11T12:01:07","date_gmt":"2010-08-11T10:01:07","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=2039"},"modified":"2010-08-11T12:01:07","modified_gmt":"2010-08-11T10:01:07","slug":"fani-kielbasy-2","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=2039","title":{"rendered":"Fani kie\u0142basy"},"content":{"rendered":"<p>Od kilku dni mam go\u015bcia. Dowiedziawszy si\u0119, \u017ce jest w Polsce Adam Lizakowski zaprosi\u0142am go z Dzier\u017coniowa do Warszawy. To niezwykle intensywny czas, bo chc\u0119 te kilka dni jego pobytu w Warszawie wykorzysta\u0107 i pokaza\u0107 mu jak najwi\u0119cej. W niedziel\u0119 zabra\u0142am go wi\u0119c do P\u0119cic na powsta\u0144cze obchody. W poniedzia\u0142ek pokaza\u0142am mu Radziejowice gdzie zjedli\u015bmy obiad. Potem w Warszawie pop\u0142yn\u0119li\u015bmy promem z Saskiej K\u0119py na drug\u0105 stron\u0119 Wis\u0142y i przeszli\u015bmy na piechot\u0119 wzd\u0142u\u017c rzeki od cypla Czerniakowskiego a\u017c do mostu \u015awi\u0119tokrzyskiego. Wczoraj Adam mia\u0142 spotkanie autorskie w bibliotece na Woli, a potem \u0142azili\u015bmy na r\u00f3\u017cne spotkania prywatne. Oczywi\u015bcie ca\u0142y czas rozmawiaj\u0105c: o literaturze, poezji, wydawaniu ksi\u0105\u017cek, Ameryce, Polsce, ludziach itd. Jedna z historii opowiadanych mi na wyrywki i z przerwami przez Adama zafascynowa\u0142a mnie szczeg\u00f3lnie. Ot\u00f3\u017c w latach 80-tych, gdy Adam osiad\u0142 w San Francisco pozna\u0142 pewnego przedwojennego polskiego d\u017centelmena, pana Stanis\u0142awa Ludwika Lewickiego. Pan Stanis\u0142aw by\u0142 ju\u017c wtedy mocno po 80-tce i mieszka\u0142 w domu spokojnej staro\u015bci, w kt\u00f3rym zajmowa\u0142 dwupokojowe mieszkanie z kuchni\u0105 i \u0142azienk\u0105. Historie o panu Stanis\u0142awie fascynuj\u0105 mnie pewnie dlatego, \u017ce nic mnie nie dziwi je\u015bli idzie o starych ludzi, ale zawsze podziwiam ich pogod\u0119 ducha, wol\u0119 \u017cycia i ch\u0119\u0107 rozwijania si\u0119 do ko\u0144ca, do ostatnich dni na tym \u015bwiecie.<br \/>\nPan Stanis\u0142aw by\u0142 erudyt\u0105, mi\u0142o\u015bnikiem ksi\u0105\u017cek i wielkim dziwakiem. Adamowe opowie\u015bci o panu Stanis\u0142awie powinny w\u0142a\u015bciwie pos\u0142u\u017cy\u0107 za scenariusz filmowy, ale kto by to chcia\u0142 nakr\u0119ci\u0107? Cho\u0107 mo\u017ce\u2026<br \/>\nOt\u00f3\u017c przed wojn\u0105 pan Stanis\u0142aw podobno grywa\u0142 w filmach. Pisz\u0119 podobno, bo w bazie filmu polskiego s\u0142\u00f3wka o nim nie ma. Urodzi\u0142 si\u0119 w Czerniowcach na prze\u0142omie XIX i XX wieku. Po odzyskaniu przez Polsk\u0119 niepodleg\u0142o\u015bci rodzina przenios\u0142a si\u0119 do Rudy \u015al\u0105skiej. Pan Stanis\u0142aw sko\u0144czy\u0142 filologi\u0119 niemieck\u0105 (nie wiem czy we Lwowie czy na Jagiellonce, ale gdzie\u015b na terenie dawnej Galicji). Podczas wojny zosta\u0142 wywieziony do obozu, bodaj\u017ce w Sachsenhausen gdzie z racji swojego wykszta\u0142cenia by\u0142 t\u0142umaczem. Po wojnie by\u0142 jeszcze nauczycielem polskim na terenie Szlezwiku Holsztyna, a potem dosta\u0142 si\u0119 do Ameryki gdzie zarabia\u0142 mieszaj\u0105c drinki bogatym ludziom. Pan Stanis\u0142aw mia\u0142 kilka pasji. Uwielbia\u0142 zegarki i nosi\u0142 ich kilkana\u015bcie na obu r\u0119kach. Uwielbia\u0142 si\u0119 portretowa\u0107, wi\u0119c w domu mia\u0142 kilkadziesi\u0105t swoich portret\u00f3w namalowanych przez r\u00f3\u017cnych malarzy. Uwielbia\u0142 te\u017c fotografowa\u0107. Najcz\u0119\u015bciej fotografowa\u0142 kwiaty lub swoje odbicia w lustrach i szybach wystaw sklep\u00f3w na ulicach San Francisco. Pali\u0142 dwie paczki Lucky Strik\u00f3w dziennie, kt\u00f3re wypala\u0142 do po\u0142owy, a niedopa\u0142ki wyrzuca\u0142 gdzie popadnie. Hodowa\u0142 w wielkim pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciolitrowym akwarium jedn\u0105 rybk\u0119 i gdy pewnego razu zdecydowa\u0142 si\u0119 wyjecha\u0107 na wakacje wezwa\u0142 taks\u00f3wk\u0119 i taks\u00f3wkarz wi\u00f3z\u0142 akwarium z jedn\u0105 rybk\u0105 do siostry \u2013 jad\u0105c rzecz jasna z pr\u0119dko\u015bci\u0105 2 czy 5 kilometr\u00f3w na godzin\u0119. Pan Stanis\u0142aw uwielbia\u0142 kobiety. Cho\u0107 sam mia\u0142 140 centymetr\u00f3w wzrostu opowiada\u0142 cz\u0119sto o swoich podbojach mi\u0142osnych, bo jak twierdzi\u0142 by\u0142 przed wojn\u0105 fordanserem, a w ta\u0144cu \u0142atwiej zdoby\u0107 kobiet\u0119. Opowiada\u0142 wszem i wobec, \u017ce mia\u0142 w \u017cyciu mn\u00f3stwo kobiet. Mo\u017ce i by\u0142o w tym co\u015b z prawdy, bo w p\u00f3\u017anym wieku dorobi\u0142 si\u0119 syna z m\u0142odsz\u0105 o 27 lat pani\u0105, kt\u00f3ra jak i wszystkie inne pozostawi\u0142a go, ale z jakich konkretnie powod\u00f3w \u2013 nie wiem.<br \/>\nW domu pana Stanis\u0142awa, w kt\u00f3rym by\u0142y \u015bcie\u017cki mi\u0119dzy meblami i gratami mia\u0142 mn\u00f3stwo ksi\u0105\u017cek, bo uwielbia\u0142 czyta\u0107. Ksi\u0105\u017cki by\u0142y wi\u0119c wsz\u0119dzie \u2013 na meblach, pod\u0142odze, a nawet w wannie. Pan Stanis\u0142aw co chwila kupowa\u0142 nowe wydaj\u0105c na to obie swoje emerytury \u2013 t\u0119 od Hitlera za pobyt w obozie i t\u0119 ameryka\u0144sk\u0105 za mieszanie drink\u00f3w.<br \/>\nAda\u015b opowiedzia\u0142, \u017ce id\u0105c na jedno ze swoich spotka\u0144 z Czes\u0142awem Mi\u0142oszem, kt\u00f3rego by\u0142 uczniem w Berkeley, zaszed\u0142 do pana Stanis\u0142awa z pytaniem, czy nie ma czego\u015b Mi\u0142osza. Dosta\u0142 kilka ksi\u0105\u017cek. Chcia\u0142 zaszpanowa\u0107 nimi przed Mi\u0142oszem, \u017ce tu w San Francisco ma jego ksi\u0105\u017cki i czyta. Na zajrzenie do \u015brodka czasu nie by\u0142o, wi\u0119c na spotkaniu podsun\u0105\u0142 je mistrzowi i poprosi\u0142 o autograf. Mi\u0142osz zajrza\u0142, zrobi\u0142 dziwn\u0105 min\u0119 podpisa\u0142 jedn\u0105, drug\u0105 i trzeci\u0105, a potem powiedzia\u0142:<br \/>\n&#8211; Bardzo uwa\u017cnie pan czyta.<br \/>\n&#8211; Staram si\u0119 \u2013 odpowiedzia\u0142 Adam i dopiero potem zajrza\u0142 do ksi\u0105\u017cek. Odkry\u0142 wtedy, \u017ce ich w\u0142a\u015bciciel, czyli pan Stanis\u0142aw, mia\u0142 zwyczaj pisa\u0107 w ksi\u0105\u017ckach na marginesach swoje komentarze. Ksi\u0105\u017cki pe\u0142ne wi\u0119c by\u0142y wykrzyknik\u00f3w, znak\u00f3w zapytania i tekst\u00f3w w stylu: \u201eCo on tu pierdoli?\u201d Gdy p\u00f3\u017aniej wielokrotnie spotyka\u0142 si\u0119 z Mi\u0142oszem przyzna\u0142 si\u0119, \u017ce nie by\u0142 pierwszym w\u0142a\u015bcicielem tych ksi\u0105\u017cek.<br \/>\nW domu pana Stanis\u0142awa panowa\u0142 niezwyk\u0142y smr\u00f3d, wi\u0119c pewnego dnia opieka spo\u0142eczna na pro\u015bb\u0119 pozosta\u0142ych mieszka\u0144c\u00f3w domu przys\u0142a\u0142a komisj\u0119, kt\u00f3ra stwierdzi\u0142a, \u017ce mieszkanie trzeba posprz\u0105ta\u0107. Przys\u0142ano mu m\u0142od\u0105 Murzynk\u0119, kt\u00f3ra zobaczywszy to wszystko siad\u0142a przy stole za\u0142amana. W mieszkaniu bowiem by\u0142y nie tylko ksi\u0105\u017cki w wannie i na wszystkich meblach, pod\u0142odze itd. ale w zlewie na patelni ros\u0142a trawa, wsz\u0119dzie biega\u0142y karaluchy i tylko pan Stanis\u0142aw wiedzia\u0142 gdzie co le\u017cy. Patrz\u0105c na za\u0142aman\u0105 m\u0142od\u0105 Murzynk\u0119 pan Stanis\u0142aw zacz\u0105\u0142 g\u0142adzi\u0107 si\u0119 po swojej koziej brodzie, zwi\u0105zanej gumk\u0105 w kucyk i spyta\u0142:<br \/>\n&#8211; Chcesz i\u015b\u0107 do domu?<br \/>\nMurzynka przytakn\u0119\u0142a. Pan Stanis\u0142aw zaproponowa\u0142.<br \/>\n&#8211; Poka\u017cesz cycki to pokwituj\u0119, \u017ce sprz\u0105tn\u0119\u0142a\u015b i p\u00f3jdziesz.<br \/>\nI tak przez dobrych kilka miesi\u0119cy m\u0142oda Murzynka pokazywa\u0142a mu cycki, a pan Stanis\u0142aw na specjalnym druku z opieki spo\u0142ecznej kwitowa\u0142, \u017ce burdel w jego domu jest przez ni\u0105 sprz\u0105tany. Mieszkanie tymczasem nadal wygl\u0105da\u0142o, tak jak wcze\u015bniej. Karaluchy biega\u0142y, trawa na patelni ros\u0142a, a pet\u00f3w na pod\u0142odze przybywa\u0142o. Sprawa wyda\u0142a si\u0119 wraz ze \u015bmierci\u0105 pana Stanis\u0142awa. Zanim jednak umar\u0142, opieka spo\u0142eczna zainteresowa\u0142a si\u0119 jeszcze jego stanem zdrowia. Poniewa\u017c mia\u0142 on permanentnie zaj\u0119t\u0105 wann\u0119 przez ksi\u0105\u017cki, wi\u0119c si\u0119 nie my\u0142. Gdy wys\u0142ano go na jakie\u015b specjalne badania i kazano zdj\u0105\u0107 buty oczom lekarzy okaza\u0142 si\u0119 straszny widok. Paznokcie u n\u00f3g pana Stanis\u0142awa przypomina\u0142y racice, bo ros\u0142y w k\u00f3\u0142ko i by\u0142y niemal zdrewnia\u0142e. Wys\u0142ano go wi\u0119c do pedicurzystki, ale ta nie mog\u0142a poradzi\u0107 sobie z tym koszmarem, bo po\u0142ama\u0142a c\u0105\u017cki. Musia\u0142 przyj\u015b\u0107 kto\u015b tam z jak\u0105\u015b pi\u0142\u0105, kt\u00f3ra s\u0142u\u017cy\u0142a do czego\u015b zupe\u0142nie innego ni\u017c pedicure i odpi\u0142owa\u0107 panu Stanis\u0142awowi paznokcie.<br \/>\nPrzyznam, \u017ce adasiowe opowie\u015bci o panu Stanis\u0142awie wyda\u0142y mi si\u0119 naprawd\u0119 fascynuj\u0105ce. Mo\u017ce dlatego, \u017ce od ma\u0142ego bywa\u0142am z rodzicami w r\u00f3\u017cnych domach przedwojennej zdziwacza\u0142ej arystokracji i inteligencji i nic mnie nie dziwi? Bywa\u0142am u pani Walterowej wdowy po W\u0142adys\u0142awie Walterze, przedwojennym aktorze i m\u00f3wi\u0142am do niej babciu. Podczas wojny straci\u0142a jedynego syna Wawrzka, traktowa\u0142a mnie wi\u0119c jak kogo\u015b bliskiego. Bardzo przezywa\u0142am jej pogrzeb. Do dzi\u015b mam jej ko\u015bcian\u0105 bransoletk\u0119 i r\u00f3\u017cne antologie poezji opracowane przez Stanis\u0142awa Lorentowicza. Miedzy innymi \u201eZiemia polska w pie\u015bni\u201d i \u201ePolska pie\u015b\u0144 mi\u0142osna\u201d. Z kolei w swojej ksi\u0105\u017cce \u201eTropiciele\u201d pod postaci\u0105 pani Eulalii opisa\u0142am pani\u0105 Ann\u0119 Czajkowsk\u0105 z domu Zalesk\u0105 primo voto Lauda\u0144sk\u0105, wdow\u0119 najpierw po oficerze przedsanacyjnym Stanis\u0142awie Lauda\u0144skim, kt\u00f3ry w 1926 roku pope\u0142ni\u0142 samob\u00f3jstwo, a nast\u0119pnie po malarzu Stanis\u0142awie Czajkowskim. Pani Anna by\u0142a matk\u0105 kolegi Antka Piekarskiego, mojego stryja. Edek Lauda\u0144ski walczy\u0142 tak, jak m\u00f3j stryj w powstaniu warszawskim. Przez kilkana\u015bcie lat pani Anna mieszka\u0142a z pani\u0105 Iren\u0105 Ko\u015bcia\u0142kowsk\u0105, kt\u00f3ra w PRL zatraci\u0142a pierwszy cz\u0142on nazwiska Zyndram, dla nas jednak by\u0142a Zyndram-Ko\u015bcia\u0142kowsk\u0105. Pani Irena sprzeda\u0142a swoje mieszkanie Stanis\u0142awowi Grochowiakowi i przeprowadzi\u0142a si\u0119 do przyjaci\u00f3\u0142ki do klatki obok, czyli w\u0142a\u015bnie do pani Anny. Tam odwiedzali\u015bmy najpierw obie staruszki, a potem po \u015bmierci pani Ireny sam\u0105 pani\u0105 Ann\u0119, kt\u00f3ra zmar\u0142a maj\u0105c 99 lat!<br \/>\nJa, podobnie jak Ada\u015b u pana Stanis\u0142awa, dorabia\u0142am sobie jako kierowca pani Anny. Przyg\u00f3d mia\u0142am co niemiara. Pani Anna, jako jedna z pierwszych kobiet w Polsce, kt\u00f3re zrobi\u0142y prawo jazdy \u015bwietnie zna\u0142a si\u0119 na samochodach. Prowadzi\u0107 ju\u017c nie mog\u0142a, bo mia\u0142a ponad 80 lat i wzrok jej szwankowa\u0142, ale nadal mia\u0142a \u015bwietny s\u0142uch. Gdy wozi\u0142am j\u0105 jej maluchem od razu wiedzia\u0142a, czy to co nawala w aucie, to \u017cychler, czy t\u0142umik czy mo\u017ce jaka\u015b \u015bwieca jest do bani. Pewnego razu podjecha\u0142y\u015bmy do wulkanizacji. Tylne siedzenia jej malucha wype\u0142nia\u0142y rz\u0119dy opon. Wulkanizator wyjmowa\u0142 po jednej oponie. Naraz si\u0119gn\u0105\u0142 do wn\u0119trza jednej z nich i wyj\u0105wszy co\u015b ze \u015brodka rzuci\u0142 w za p\u0142ot, a tam na kawa\u0142ki rozszarpa\u0142 to pies.<br \/>\n&#8211; Co to by\u0142o? Banan? &#8211; zainteresowa\u0142a si\u0119 pani Anna.<br \/>\n&#8211; Nie szanowna pani. S\u0142onina pe\u0142na k\u0142ak\u00f3w \u2013 odpowiedzia\u0142 uprzejmie pan wulkanizator, a ja ma\u0142o nie pad\u0142am ze \u015bmiechu, bo mina pani Anny wyra\u017ca\u0142a przekonanie, \u017ce m\u00f3g\u0142 to by\u0107 jednak banan.<br \/>\nPani Anna trzyma\u0142a w domu kilkana\u015bcie ps\u00f3w, kt\u00f3re nienawidzi\u0142y si\u0119 mi\u0119dzy sob\u0105 i &#8211; jak w mojej ksi\u0105\u017cce &#8211; trzeba by\u0142o je wyprowadza\u0107 pojedynczo lub w ma\u0142ych grupkach. By\u0142 tu i opisany przez mnie w \u201eTropicielach\u201d kud\u0142aty Bartunio.<br \/>\nPani Anna jako starsza osoba mia\u0142a sztuczn\u0105 szcz\u0119k\u0119. Z racji wieku i k\u0142opot\u00f3w ze wzrokiem nie zawsze dobrze j\u0105 domywa\u0142a i cz\u0119sto szczeka pada\u0142a ofiara ps\u00f3w. Gdy trzeci raz psy zgryz\u0142y jej zostawione na szafce nocnej z\u0119by, akurat na ostatniej stronie \u201ePrzekroju\u201d w dziale \u201eRozmaito\u015bci\u201d pojawi\u0142 si\u0119 dowcip rysunkowy. Cz\u0142owiek le\u017ca\u0142 w \u0142\u00f3\u017cku, a na jego szafce nocnej sta\u0142a szklanka z z\u0119bami i do tej szklanki szczerzy\u0142 si\u0119 jego pies. Mama pokaza\u0142a ojcu dowcip, a ojciec natychmiast z\u0142apa\u0142 za no\u017cyczki i powiedzia\u0142, \u017ce wytnie to dla pani Anny. Mama zacz\u0119\u0142a protestowa\u0107, \u017ce ojciec urazi tym staruszk\u0119, ale tata spojrza\u0142 na ni\u0105 i powiedzia\u0142:<br \/>\n&#8211; Oszala\u0142a\u015b? B\u0119dzie zachwycona.<br \/>\nOkaza\u0142o si\u0119, \u017ce ojciec mia\u0142 racj\u0119. Dowcip d\u0142ugie lata wisia\u0142 u pani Anny na lod\u00f3wce przyczepiony magnesem. Niestety jej sztuczna szcz\u0119ka nadal, co jaki\u015b czas, by\u0142a zgryzana na miazg\u0119 przez pieski z kud\u0142atym Bartuniem na czele.<br \/>\nPani Anna prze\u017cy\u0142a w swoim \u017cyciu niebywa\u0142y g\u0142\u00f3d. Pierwsza wojna \u015bwiatowa zasta\u0142a j\u0105 w g\u0142\u0119bi Rosji. Gdy nadesz\u0142a Rewolucja Pa\u017adziernikowa, by nie umrze\u0107 z g\u0142odu dosta\u0142a si\u0119 do cyrku gdzie jako mi\u0142o\u015bniczka zwierz\u0105t (przysz\u0142a dzia\u0142aczka Towarzystwa Opieki nad Zwierz\u0119tami) opiekowa\u0142a si\u0119 ko\u0144mi. To spowodowa\u0142o, \u017ce nigdy nie wyrzuca\u0142a jedzenia. Opisana przeze mnie w \u201eTropicielach\u201d historia z wyci\u0105gni\u0119t\u0105 zza lod\u00f3wki sple\u015bnia\u0142\u0105 kie\u0142bas\u0105, szorowan\u0105 szczotk\u0105 ry\u017cow\u0105 pod kranem jest jak najbardziej prawdziwa.<br \/>\nMy\u015bl\u0119, \u017ce kie\u0142basa jest tym co najsilniej \u0142\u0105czy moj\u0105 pani\u0105 Ann\u0119 z adasiowym panem Stanis\u0142awem. Ot\u00f3\u017c pan Stanis\u0142aw uwielbia\u0142 niemieck\u0105 kuchni\u0119 pe\u0142n\u0105 sznycli i kie\u0142bas. Nami\u0119tnie chodzi\u0142 do niemieckich knajp, zamawia\u0142 najt\u0142ustsze mi\u0119sa i\u2026 nie p\u0142aci\u0142. By\u0142 przecie\u017c staruszkiem, a San Francisco jest tak wielkie, \u017ce nikt go nawet nie \u015bciga\u0142. No bo i po co biec ulicami wielkiego miasta za dziadkiem, kt\u00f3ry na\u017car\u0142 si\u0119 kie\u0142bas?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Od kilku dni mam go\u015bcia. Dowiedziawszy si\u0119, \u017ce jest w Polsce Adam Lizakowski zaprosi\u0142am go z Dzier\u017coniowa do Warszawy. To niezwykle intensywny czas, bo chc\u0119 te kilka dni jego pobytu w Warszawie wykorzysta\u0107 i pokaza\u0107 mu jak najwi\u0119cej. W niedziel\u0119 zabra\u0142am go wi\u0119c do P\u0119cic&#8230;<\/p>\n<div class=\"easywp-readmore\"><a class=\"read-more-link\" href=\"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=2039\">Czytaj dalej&#8230;<span class=\"easywp-sr-only\">  Fani kie\u0142basy<\/span><\/a><\/div>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_crdt_document":"","footnotes":""},"categories":[5,6],"tags":[40,77,79,84,249,1254],"class_list":["post-2039","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-kultura","category-pisarstwo","tag-adam-lizakowski","tag-anegdoty","tag-anna-czajkowska","tag-anna-laudanska-czajkowska","tag-czeslaw-milosz","tag-stanislaw-ludwik-lewicki","wpcat-5-id","wpcat-6-id"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2039","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2039"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2039\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2039"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2039"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2039"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}