{"id":1573,"date":"2010-02-07T16:43:55","date_gmt":"2010-02-07T14:43:55","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=1573"},"modified":"2010-02-07T16:43:55","modified_gmt":"2010-02-07T14:43:55","slug":"przed-walentynkami-czyli-opowiesci-o-milosci-cz-iii-2","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=1573","title":{"rendered":"Przed walentynkami, czyli opowie\u015bci o mi\u0142o\u015bci cz. III"},"content":{"rendered":"<p>Zawsze mnie zastanawia\u0142o, czy w czasach, gdy niekt\u00f3rzy pobierali si\u0119 z rozs\u0105dku pojawia\u0142a si\u0119 mi\u0142o\u015b\u0107? S\u0105dz\u0105c po literaturze \u2013 tak. Zar\u00f3wno w \u201eNocach i dniach\u201d Marii D\u0105browskiej, Barbara w ko\u0144cu u\u015bwiadamia sobie, \u017ce jednak kocha Bogumi\u0142a. Tak samo w \u201eThe Pallisers\u201d Anthony Trollope\u2019a, Glencora Palliser te\u017c pod koniec \u017cycia dochodzi do wniosku, \u017ce jednak Plantagenet jest jej mi\u0142o\u015bci\u0105. Jak by\u0142o z moimi dziadkami ze strony mamy?\u00a0<br \/>Babcia Konstancja z domu Kurzy\u0144ska urodzi\u0142a si\u0119 w 1898 roku w czworakach w Zwierzy\u0144cu nad Wieprzem w rodzinie ch\u0142opskiej. By\u0142a podobno naj\u0142adniejsz\u0105 z c\u00f3rek mojej prababci Katarzyny Czochry. Prababcia mia\u0142a zreszt\u0105 ju\u017c jedn\u0105 c\u00f3rk\u0119 zanim wysz\u0142a za m\u0105\u017c. Panie\u0144skim dzieckiem by\u0142a Anna, bo jak g\u0142osi\u0142a rodzinna legenda \u2013 prababci\u0119 kto\u015b zgwa\u0142ci\u0142. Czy tak by\u0142o naprawd\u0119? Nie wiem. Wiem, \u017ce Stanis\u0142aw Kurzy\u0144ski, m\u00f3j pradziadek wzi\u0105\u0142 sobie pann\u0119 z dzieckiem i mia\u0142 z ni\u0105 kolejne pi\u0119cioro dzieci. W tym moj\u0105 ukochan\u0105 babci\u0119 Konstancj\u0119, zwan\u0105 Koci\u0105. Mieszkali na Roztoczu, a dok\u0142adnie w Zwierzy\u0144cu nad Wieprzem. By\u0142 to folwark rodu Zamojskich, a zwyczaj by\u0142 taki, \u017ce hrabina trzyma\u0142a do chrztu dzieci \u201eswoich\u201d folwarcznych ch\u0142op\u00f3w. Tak zosta\u0142a chrzestn\u0105 matk\u0105 mojej babci. Dla dzieci organizowa\u0142a w pa\u0142acu ochronk\u0119. Tam uczy\u0142a je pisa\u0107 i czyta\u0107. Nauczy\u0142a tego r\u00f3wnie\u017c moj\u0105 babci\u0119. Pradziadek niestety wola\u0142 zagl\u0105da\u0107 do kieliszka. Na w\u00f3dk\u0119 w domu by\u0142o zawsze. Na dzieci nigdy. Dlatego do szko\u0142y babcia chodzi\u0142a tylko miesi\u0105c. Marzy\u0142a o innym \u017cyciu. Zna\u0142a je z kina, kt\u00f3re uwielbia\u0142a, a kt\u00f3re kilka razy zajecha\u0142o do Zwierzy\u0144ca. Marzy\u0142a te\u017c o prawdziwej mi\u0142o\u015bci \u2013 takiej, jak w powie\u015bciach Sienkiewicza, kt\u00f3re do ko\u0144ca \u017cycia darzy\u0142a wielkim sentymentem. My\u015bl\u0119, \u017ce najbardziej chcia\u0142a by\u0107 Ba\u015bk\u0105 Wo\u0142odyjowsk\u0105 i co\u015b z Ba\u015bki w sobie mia\u0142a.\u00a0<\/p>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 13.63636302947998px;line-height: normal;background-color: #fff5e0;text-align: center\"><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/republika.pl\/blog_gk_3824647\/4902609\/tr\/skanuj0032.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" \/><br \/>\n<span style=\"font-size: xx-small\">Konstancja (z lewej) z ukochan\u0105 siostr\u0105 Mani\u0105<\/span><\/div>\n<p>Rodzina babci jest niezwykle biedna. Posagu wi\u0119c babcia nie ma, ale jako jedna z naj\u0142adniejszych dziewczyn w Zwierzy\u0144cu, ma wielu staraj\u0105cych si\u0119. Wybiera jednego. Niestety ukochany \u2013 legionista Pi\u0142sudskiego \u2013 ginie podczas I Wojny \u015awiatowej. Babcia jest zrozpaczona. Nawet my\u015bli o samob\u00f3jstwie. Siostry t\u0142umacz\u0105, \u017ce bez sensu. A i staraj\u0105cy nie odpuszczaj\u0105. Babcia chodzi z nimi na spacery i wys\u0142uchuje komplement\u00f3w. Zdecydowa\u0107 si\u0119 jednak nie umie, a czas leci. Ma ju\u017c 25 lat.\u00a0<\/p>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 13.63636302947998px;line-height: normal;background-color: #fff5e0;text-align: center\"><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/republika.pl\/blog_gk_3824647\/4902609\/tr\/konstancja1.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" \/><br \/>\n<span style=\"font-size: xx-small\">Konstancja\u00a0 Kurzy\u0144ska<\/span><\/p>\n<div style=\"text-align: left\">Jeden ze staraj\u0105cych si\u0119 jest tak natarczywy, \u017ce widz\u0105c j\u0105 na spacerze z innym przybiega z rewolwerem i m\u00f3wi, \u017ce jak go nie wybierze zastrzeli siebie, j\u0105 i tego, z kt\u00f3rym spaceruje. Babcia wielokrotnie opowiada mi, jak wyrywa z r\u0119ki rewolwer i wyrzuca do przydro\u017cnego rowu, a potem ucieka do domu. (R\u00f3w nawet mi pokazywa\u0142a, ale cztery lata temu na pr\u00f3\u017cno szuka\u0142am tego miejsca). W\u015br\u00f3d staraj\u0105cych si\u0119 o jej r\u0119k\u0119 jest pewien du\u017co od niej straszy, bo o 14 lat i mocno \u0142ysy ogrodnik \u2013 Julian Stec. Urodzony w 1886 roku, osierocony w dzieci\u0144stwie przez matk\u0119, wychowywany przez z\u0142\u0105 macoch\u0119 niczym z bajek. Jest wykszta\u0142cony, niezwykle kulturalny, z dobr\u0105 prac\u0105, obeznany w \u015bwiecie, znaj\u0105cy j\u0119zyki, no i\u2026 bohater wojenny. Zg\u0142osi\u0142 si\u0119 na wojn\u0119 polsko-radzieck\u0105, jako ochotnik. Ranny w nog\u0119 podczas walk nad Wieprzem zosta\u0142 odznaczony przez marsza\u0142ka J\u00f3zefa Pi\u0142sudskiego. Babcia jednak nie chce \u0142ysego. Umawia si\u0119 na randk\u0119 z rudym m\u0142odzie\u0144cem z Poznania. Podczas spaceru s\u0142yszy:<\/div>\n<\/div>\n<p>\u2013 Panno Konstancjo, pani z tym chodzi\u0142a, z tamtym chodzi\u0142a i za \u017cadnego pani nie wysz\u0142a.\u00a0<br \/>\u2013 A co mi tu pan b\u0119dzie wypomina\u0142 staraj\u0105cych si\u0119? Za pana te\u017c nie wyjd\u0119! \u2013 Odpowiada babcia i zostawia os\u0142upia\u0142ego Poznaniaka na \u015brodku drogi. Biegnie do \u017cony ciotecznego brata. Jest mocno zdenerwowana. Decyzj\u0119 podejmuje natychmiast. Do domu kuzynostwa wpada jak po ogie\u0144 i od progu wo\u0142a:<br \/>\u2013 Korzeniowska! Biegnijcie po \u0142ysego ogrodnika.\u00a0<br \/>\u017bona kuzyna biegnie i po chwili wraca z moim dziadkiem.\u00a0<br \/>\u2013 Panie Stec \u2013 m\u00f3wi babcia. \u2013 Zdecydowa\u0142am si\u0119 wyj\u015b\u0107 za pana. \u015alub mo\u017cemy bra\u0107 natychmiast.\u00a0<br \/>\u2013 Bardzom kontent pani Konstancjo, ale nie mam odpowiedniego ubrania.\u00a0<br \/>\u2013 Ja za pana mog\u0119 wyj\u015b\u0107 tak, jak pan stoi.\u00a0<br \/>No i pobrali si\u0119. \u015alub by\u0142 w zwierzynieckiem ko\u015bciele na wyspie, tym ufundowanym przez Marysie\u0144k\u0119 Sobiesk\u0105. Najpierw mieszkali w Zwierzy\u0144cu. Tam na \u015bwiat przychodzi czw\u00f3rka ich dzieci \u2013 Stefan, Zosia, Halina (moja mama) i najm\u0142odsza Danusia.\u00a0<\/p>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 13.63636302947998px;line-height: normal;background-color: #fff5e0;text-align: center\"><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/republika.pl\/blog_gk_3824647\/4902609\/tr\/stecowie.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" \/><br \/>\n<span style=\"font-size: xx-small\">Konstancja i Julian Stec z dzie\u0107mi<br \/>\nZosia, Halinka (moja mama) i Stefan (Danusia w brzuchu)<\/span><\/div>\n<p>Niestety g\u0119b do jedzenia jest wi\u0119cej. Codziennie schodz\u0105 si\u0119 krewni babci na \u017carcie i w\u00f3dk\u0119. Julian Stec, wykszta\u0142cony w szkole ogrodniczej Ulricha w Warszawie, a potem w szkole ogrodniczej na Krymie ma dobr\u0105 prac\u0119 ogrodnika kolejowego. Zaczyna tworzy\u0107 si\u0119 wielki w\u0119ze\u0142 kolejowy we W\u0142odawie i Che\u0142mie i tak pojawia si\u0119 okazja wyprowadzki ze Zwierzy\u0144ca i zarabiania ju\u017c tylko na swoj\u0105 rodzin\u0119. Dziadek dostaje propozycj\u0119 obj\u0119cia posady w Che\u0142mie. Zabiera \u017con\u0119 z dzie\u0107mi i tak w 1934 roku wszyscy l\u0105duj\u0105 w wielkim domu przy Rampie Brzeskiej. Dziadka sta\u0107 na zatrudnienie pomocnik\u00f3w do pracy w ogrodzie, a tak\u017ce baby do prania i do gotowania. Babcia wreszcie ma pod nosem kino, kt\u00f3re tak uwielbia. Jest na wszystkich premierach, a niekt\u00f3re filmy o mi\u0142o\u015bci ogl\u0105da wiele razy \u2013 np. \u201eGehenn\u0119\u201d. Dziadek jest filut. Ma ogromne poczucie humoru. Cz\u0119sto si\u0119 z babcia przekomarzaj\u0105. Uwielbia si\u0119 z ni\u0105 dra\u017cni\u0107. Jak chce wzbudzi\u0107 zazdro\u015b\u0107 wsadza pod poduszk\u0119 zdj\u0119cie nagich murzynek, kt\u00f3re wycina z prenumerowanego \u201eNational geographic\u201d. (Babcia i tak nie zna angielskiego). Jak babcia go zdenerwuje wyci\u0105ga zdj\u0119cie spod poduszki i \u015bpiewa:\u201ewy\u015bwietlaj\u0105 filma niczem to Afryka \/ chodz\u0105 tam kobity ca\u0142kiem bez stanika.\u201d\u00a0Babcia z regu\u0142y puka si\u0119 w czo\u0142o. Prze\u017cywaj\u0105 razem ponad 30 lat. Julian przechodzi na emerytur\u0119. Zwi\u0105zany z przedwojennym PPS-em J\u00f3zefa Pi\u0142sudskiego prze\u017cywa wielkie rozczarowanie PRL-owsk\u0105 rzeczywisto\u015bci\u0105. Rozczarowania si\u0119 zreszt\u0105 spodziewa. W ko\u0144cu walczy\u0142 z sowietami w 1920 roku, widzia\u0142 17 wrze\u015bnia 1939 w Che\u0142mie i tam\u017ce 22 lipca 1944. Zostaje mu tylko humor. Choruje na serce, ale choroby to nie pow\u00f3d, by nie \u017cartowa\u0107. Pewnego razu ka\u017ce babci biec po lekarza, bo umiera. Jest niedziela. Zdenerwowana babcia zbiega p\u00f3\u0142 miasta, ale lekarza nie znajduje. Zrozpaczona wraca do domu. Julian czuje si\u0119 ju\u017c lepiej i na t\u0142umaczenie Konstancji, \u017ce lekarza nie znalaz\u0142a m\u00f3wi:<br \/>\u2013 Nie wa\u017cne. Wa\u017cne, \u017ce si\u0119 troch\u0119 przesz\u0142a\u015b!\u00a0<\/p>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 13.63636302947998px;line-height: normal;background-color: #fff5e0;text-align: center\"><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/republika.pl\/blog_gk_3824647\/4902609\/tr\/babcia-i-dziadek.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" \/><br \/>\n<span style=\"font-size: xx-small\">Babcia z dziadkiem pod koniec lat 50-tych<br \/>\n(Czy\u017c po samym u\u015bmiechu dziadka nie wida\u0107, \u017ce musia\u0142 by\u0107 filut?)<\/span><\/div>\n<p>To zdanie funkcjonuje w rodzinie do dzi\u015b. Ja te\u017c tak sobie m\u00f3wi\u0119, jak wyjd\u0119 co\u015b za\u0142atwia\u0107 i nic mi si\u0119 nie uda. My\u015bl\u0119 te\u017c wtedy o dziadku, kt\u00f3rego nigdy nie pozna\u0142am. Julian umiera w 1960 roku. Pewnego dnia do p\u00f3\u017anego wieczora gra z babci\u0105 w karty i szczypie j\u0105 w ty\u0142ek. A wykorzystuj\u0105c momenty nieuwagi oszukuje, by wygra\u0107. Babcia \u015bmieje si\u0119, ale i k\u0142\u00f3ci z nim, \u017ce taki stary i g\u0142upi. Rano babcia budzi si\u0119, ale le\u017c\u0105cy w \u0142\u00f3\u017cku obok m\u0105\u017c nie wstaje. Okazuje si\u0119, \u017ce zmar\u0142 we \u015bnie. Babcia karty wrzuca do pieca. Przez wiele lat nie bierze do rak \u017cadnych kart. Dopiero, gdy ja przychodz\u0119 na \u015bwiat, uczy mnie wszystkich karcianych gier i opowiada o dziadku. Pytam kiedy\u015b, czy go kocha\u0142a. Odpowiada, \u017ce chyba tak, bo bardzo jej go brakuje. Ale chyba nie by\u0142a to taka mi\u0142o\u015b\u0107, jak\u0105 sobie wyobra\u017ca\u0142a maj\u0105c na\u015bcie lat. Cz\u0119sto jednak opowiada o jego powiedzonkach, \u017cartach i wyg\u0142upach. Nigdy nie wspomina ukochanego, kt\u00f3ry zgin\u0105\u0142 w okopach I wojny \u015bwiatowej w Legionach Pi\u0142sudskiego. Dzi\u015b nikt ju\u017c nawet nie wie, jak mia\u0142 na imi\u0119. Chyba naprawd\u0119 dziadek zast\u0105pi\u0142 go w sercu babci.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zawsze mnie zastanawia\u0142o, czy w czasach, gdy niekt\u00f3rzy pobierali si\u0119 z rozs\u0105dku pojawia\u0142a si\u0119 mi\u0142o\u015b\u0107? S\u0105dz\u0105c po literaturze \u2013 tak. Zar\u00f3wno w \u201eNocach i dniach\u201d Marii D\u0105browskiej, Barbara w ko\u0144cu u\u015bwiadamia sobie, \u017ce jednak kocha Bogumi\u0142a. Tak samo w \u201eThe Pallisers\u201d Anthony Trollope\u2019a, Glencora Palliser&#8230;<\/p>\n<div class=\"easywp-readmore\"><a class=\"read-more-link\" href=\"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=1573\">Czytaj dalej&#8230;<span class=\"easywp-sr-only\">  Przed walentynkami, czyli opowie\u015bci o mi\u0142o\u015bci cz. III<\/span><\/a><\/div>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_crdt_document":"","footnotes":""},"categories":[5,11],"tags":[77,1166,1424],"class_list":["post-1573","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-kultura","category-prywatne","tag-anegdoty","tag-rodzina","tag-walentynki","wpcat-5-id","wpcat-11-id"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1573","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1573"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1573\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1573"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1573"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1573"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}