{"id":1568,"date":"2010-02-05T16:38:39","date_gmt":"2010-02-05T14:38:39","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=1568"},"modified":"2010-02-05T16:38:39","modified_gmt":"2010-02-05T14:38:39","slug":"przed-walentynkami-czyli-opowiesci-o-milosci-cz-ii-2","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=1568","title":{"rendered":"Przed walentynkami, czyli opowie\u015bci o mi\u0142o\u015bci cz. II"},"content":{"rendered":"<p>O mi\u0142o\u015bci mojego pradziadka Antoniego Adamskiego do prababci Leokadii Karoliny z Przybytkowskich, zwanej Karolci\u0105 wiem chyba wszystko. Sk\u0105d? Troch\u0119 z rodzinnych przekaz\u00f3w, ale najwi\u0119cej z jego list\u00f3w do niej. pierwsze pochodz\u0105 z czas\u00f3w, gdy nie s\u0105 jeszcze ma\u0142\u017ce\u0144stwem. Antek mieszka w\u2026 Mokotowie. (Dzisiaj dzielnica Warszawy i m\u00f3wi si\u0119 na Mokotowie). Karolka na Saskiej K\u0119pie. (Wtedy jest to wyspa po praskiej stronie Wis\u0142y.) Antek przyp\u0142ywa do niej \u0142\u00f3dk\u0105 d\u0142ubank\u0105 z pastwiska na Solcu (dzisiejsze okolice trasy \u0141azienkowskiej. Dzi\u015b te\u017c dzi\u0119ki Fundacji\u00a0<img decoding=\"async\" style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 13.63636302947998px;line-height: normal;background-color: #fff5e0\" src=\"\/moje%20obrazy\/obrazy\/IMG_9059.jpg\" alt=\"\" \/>\u201eJa &#8211; Wis\u0142a\u201d mo\u017cna pop\u0142ywa\u0107 tak\u0105 \u0142\u00f3dk\u0105).\u00a0<\/p>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 13.63636302947998px;line-height: normal;background-color: #fff5e0;text-align: center\"><img decoding=\"async\" style=\"width: 230px;height: 332px\" src=\"http:\/\/republika.pl\/blog_gk_3824647\/4902609\/tr\/karolcia.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" \/> <img decoding=\"async\" style=\"width: 227px;height: 330px\" src=\"http:\/\/republika.pl\/blog_gk_3824647\/4902609\/tr\/antek-adamski1.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" \/><\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 13.63636302947998px;line-height: normal;background-color: #fff5e0;text-align: center\"><span style=\"font-size: xx-small\">Zdj\u0119cia zrobione w jednym dniu u jednego fotografa 29 czerwca 1902 roku<\/span><\/p>\n<\/div>\n<p>Kochana Karolciu,<br \/>W niedziel\u0119 dosta\u0142em si\u0119 bardzo \u0142atwo do Warszawy, bo W\u0142adek Majewicz czeka\u0142 z \u0142\u00f3dk\u0105 na pastwisku. Je\u017celi b\u0119d\u0119 mia\u0142 troch\u0119 czasu, to w pi\u0105tek wiecz\u00f3r przyjd\u0119, ale w\u0105tpi\u0119. Nied\u0142ugo b\u0119dzie niedziela, to si\u0119 zn\u00f3w zobaczymy, a przez ten czas trzeba popracowa\u0107. Tylko Karolciu, b\u00f3j si\u0119 Boga nie wychod\u017a na dw\u00f3r nie ubrawszy si\u0119 ciep\u0142o, bo widzisz teraz\u2026 nie jest trudno o przezi\u0119bienie i o to by\u015b kaszla\u0142a w niedziele bezustannie. Wracaj\u0105c wieczorem do domu pytam siebie, dlaczego ja nie mog\u0119 i\u015b\u0107 teraz do Ciebie i zosta\u0107, jeno musz\u0119 tutaj siedzie\u0107. Co do tego mieszkania, jak m\u00f3wisz, \u017ce ono jest brzydkie, to niech go Matka wynajmie, a ja b\u0119d\u0119 czeka\u0142 a\u017c si\u0119 malarka wyprowadzi, gdy\u017c za\u015b b\u0119d\u0119 chcia\u0142 si\u0119 przenocowa\u0107 w lecie to p\u00f3jd\u0119 w siano na g\u00f3r\u0119. Karolciu, nas jeszcze czeka ca\u0142e niebo szcz\u0119\u015bcia. A i teraz przecie\u017c wi\u0119ksza jest przyjemno\u015bci\u0105 przyj\u015b\u0107 do Ciebie, ani\u017celi by\u0107 na naj\u015bwietniejszej zabawie. Czas ten, kt\u00f3ry mamy jeszcze przeczeka\u0107, zleci, kochanko moja, tylko nie trzeba si\u0119 martwic, bo c\u00f3\u017c nam pomo\u017ce zmartwienie. Chcia\u0142bym, \u017ceby by\u0142o to mieszkanie pr\u00f3\u017cne, mo\u017ce ja nawet i nie spa\u0142bym w nim, tylko chcia\u0142bym go mie\u0107 dlatego, aby mie\u0107 jaki\u015b k\u0105t, gdzie\u017cbym zanosi\u0142 ro\u017cne grafiki, tylko Ty, czytaj\u0105c to, nie \u015bmiej si\u0119 ze mnie. Sprowadzi\u0142bym komody, szaf\u0119, ksi\u0105\u017cki swoje, bo ja w domu jestem jaki\u015b obcy.\u00a0<br \/>Jakby\u015b mia\u0142a chwile czasu to napisz kartk\u0119 i napisz czy kaszlesz i czy Ci\u0119 bok boli. Je\u015bli ci co potrzeba z Warszawy to napisz, ale napisz prawd\u0119, bo by\u015b mnie zrobi\u0142a przykro\u015b\u0107.<br \/>Wybacz, \u017ce tak ma\u0142o pisz\u0119, ale nie mam czasu, do widzenia mo\u017ce w pi\u0105tek wiecz\u00f3r. Tw\u00f3j Antek Adamski.<\/p>\n<p>Pobieraj\u0105 si\u0119 w 1903 roku w ko\u015bciele przy Solcu. Karolka, jako potomkini rod\u00f3w holenderskich, kt\u00f3re przyby\u0142y do polski w XVII wieku uciekaj\u0105c do \u201epa\u0144stwa bez stos\u00f3w\u201d przed prze\u015bladowaniami religijnymi jest protestantk\u0105 wyznania ewangelicko-augsburskiego. \u015alub bierze jednak w ko\u015bciele katolickim. Nie znaczy to jednak, \u017ce odesz\u0142a od swojego ko\u015bcio\u0142a. Do ko\u0144ca \u017cycia w niedziel\u0119 je\u017adzi na nabo\u017ce\u0144stwa do Zboru ewangelicko-augsburskiego pod wezwaniem \u015aw. Tr\u00f3jcy na plac Ma\u0142achowskiego. Obok jest zreszt\u0105 Zach\u0119ta, a ona\u2026 z zami\u0142owania malarka, uczennica Wojciecha Gersona uwielbia obrazy. Maluje niemal do ko\u0144ca \u017cycia.\u00a0<\/p>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 13.63636302947998px;line-height: normal;background-color: #fff5e0;text-align: center\"><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/republika.pl\/blog_gk_3824647\/4902609\/tr\/img_9059.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" \/><\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 13.63636302947998px;line-height: normal;background-color: #fff5e0;text-align: center\"><span style=\"font-size: xx-small\">Dom praprababci i prapradziadka Przybytkowskich.<br \/>\nStoi do dzi\u015b. Adres: Walecznych 37.<br \/>\nobraz p\u0119dzla Karolki<\/span><\/div>\n<p>Maluje nie tylko Karolka. Jej szwagier Wac\u0142aw Chodkowski te\u017c jest malarzem. Maluj\u0105 jego synowie &#8211; Eugeniusz i Henryk, ale i rodzony brat &#8211; Kazik, kt\u00f3ry jako \u017co\u0142nierz wojska polskiego umiera podczas wojny polsko-radzieckiej nie od ran, ale na gryp\u0119 w lazarecie pod Ostro\u0142\u0119k\u0105. Zostaje po nim jedyny portret mojego trzy razy pra&#8230;<\/p>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 13.63636302947998px;line-height: normal;background-color: #fff5e0;text-align: center\"><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/republika.pl\/blog_gk_3824647\/4902609\/tr\/img_9065.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" \/><\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 13.63636302947998px;line-height: normal;background-color: #fff5e0;text-align: center\"><span style=\"font-size: xx-small\">Dom przy Pu\u0142awskiej. Tu mieszkaj\u0105 Karolka z Antole\u0144kiem.<br \/>\nTu Antoleniek umiera i tu w 1932 roku na \u015bwiat przychodzi m\u00f3j ojciec.<br \/>\nObraz p\u0119dzla Eugeniusza Chodkowskiego &#8211; siostrze\u0144ca Karolki.<\/span><\/p>\n<div style=\"text-align: left\">\nPrapradziadek W\u0142adys\u0142aw Przybytkowski pocz\u0105tkowo jest niezadowolony z zi\u0119cia. Chudy jaki\u015b, mizerny\u2026 I maj\u0105tku za du\u017cego nie ma. Nie to, co jego c\u00f3rka, kt\u00f3ra w wianie dostaje sporo ziemi na Saskiej K\u0119pie i sporo pieni\u0119dzy. Dlatego Karolka przeprowadza si\u0119 jednak do m\u0119\u017ca na Mokot\u00f3w. Mieszkaj\u0105 razem na Pu\u0142awskiej w domku, jak z tego obrazka. Tu w 1905 roku na \u015bwiat przychodzi ich jedyna c\u00f3rka, a moja babcia &#8211; Janka. Karolka z Antkiem uchodz\u0105 za dobre ma\u0142\u017ce\u0144stwo. Antek jest urz\u0119dnikiem kolejowym. Karolka prowadzi dom. Zatrudniaj\u0105 s\u0142u\u017c\u0105c\u0105. Niestety w 1909 roku zaczynaj\u0105 si\u0119 k\u0142opoty Antka ze zdrowiem. Wychodzi na jaw, \u017ce ma gru\u017alic\u0119. Zostaje skierowany do sanatorium do Szafranowa. To a\u017c za Uralem. Stamt\u0105d pisze do niej listy. Wida\u0107 z nich, \u017ce para jest ze sob\u0105 niezwykle zwi\u0105zana. A jaki maj\u0105 mi\u0142osno-erotyczny szyfr? Ho ho! Jak wida\u0107 nie u wszystkich polskie s\u0142ownictwo mi\u0142osne przypomina\u0142o \u201eksi\u0119dza W\u00f3jka\u201d.<\/div>\n<\/div>\n<p>Lipiec 1913<br \/>Moja Przekotuchno!<br \/>Niedobra jeste\u015b: ja tu siedz\u0119 11 dni i dopiero otrzyma\u0142em od Ciebie jeden list; pami\u0119taj \u017ceby\u015b si\u0119 poprawi\u0142a, bo b\u0119dzie kiepsko. Ja, zdaje mi si\u0119, pob\u0119d\u0119 tu tylko miesi\u0105c i wr\u00f3c\u0119, tak ze mi si\u0119 zostanie ko\u0142o dwudziestu dni wolnych w domu, ale na pewno jeszcze nie wiem. Dla rozrywki popro\u015b Kazka, \u017ceby cho\u0107 raz na tydzie\u0144 kupi\u0142 bilet do letniego teatru. Oj jak ja si\u0119 tu piekielnie nudz\u0119! Wo\u0142a\u0142bym Rosji nie widzie\u0107 i urlop przep\u0119dzi\u0107 w domu. Czuje si\u0119 dosy\u0107 dobrze, tylko \u015bpi\u0119 nieszczeg\u00f3lnie. A Ty czy zdrowa jeste\u015b? Janka? (\u2026) Koledzy moi maj\u0105 tu dosy\u0107 rozrywki: graj\u0105 po ca\u0142ych nocach w karty, urz\u0105dzaj\u0105 konne wycieczki w g\u00f3ry i strzelaj\u0105 z floweru do wron i wr\u00f3bli, ale mnie wszystko to jako\u015b nie poci\u0105ga, wol\u0119 czyta\u0107, \u015bpiewa\u0107 i bazgra\u0107 listy. Bez Ciebie mi, szczeniaczku \u017ale, sam nie my\u015bla\u0142em, \u017ce taka pch\u0142a jak Ty, tak mi potrzebna jest, ale \u017ce tak jest to lepiej, sam si\u0119 przekona\u0142em, \u017ce bez cipuchny cienko by kogutek pia\u0142. Urz\u0105dzili\u015bmy tu jednego wieczora koncert w jadalni: jeden z Polak\u00f3w gra\u0142 na pianinie, a ja \u015bpiewa\u0142em ro\u017cne piosenki, dosz\u0142o do tego \u017cem za\u015bpiewa\u0142 &#8222;Z dymem po\u017car\u00f3w&#8221; i &#8222;Bo\u017ce ojcze&#8221; oklask\u00f3w kupa, my\u015bleli kacapi, \u017ce to pewno jakie mi\u0142osne piosenki i chwalili, \u017ce z takim &#8222;czuwstwem&#8221; \u015bpiewam, p\u00f3\u017aniej sto\u0142y poodsuwali\u015bmy i ta\u0144ce; ja im gra\u0142em tradycyjnego po Lewandowskim Kostku &#8222;Fausta&#8221; i &#8222;nie wozwratnoje wrenia&#8221;. Wszystkie kobiety podobne tu s\u0105 do siebie i wygl\u0105daj\u0105 jak ta Zosie\u0144ka Lewandowskiego, a walca jak tak ta\u0144cz\u0105, jak ja kiedy\u015b pod kasztanami, pami\u0119tasz? Kupowa\u0107 tu nic nie warto, wszystko 2 razy dro\u017csze, a ni\u017celi u nas, gdy b\u0119dziesz u mnie pisa\u0107 list, to napisz, kt\u00f3ry numer pantofli nosisz, mo\u017ce mi si\u0119 uda \u0142adne, tureckie pantofle kupi\u0107. Pogoda trzeci dzie\u0144 \u0142adna, tylko w dzie\u0144 ogromnie gor\u0105co, noce za\u015b zimne. Co robi Kazik? Popro\u015b \u017ceby mi poczt\u00f3wk\u0119 przys\u0142a\u0142. Czy nocuje u was? Wi\u015bnie w ogrodach pewnie ju\u017c dojrza\u0142y? Wystaw sobie, \u017ce tu funt jab\u0142ek albo wi\u015bni kosztuje 30 kopiejek. Czy by\u0142 u Ciebie p. Chojnicki, wiesz ten co do Doli\u0144skich przychodzi\u0142; dziwnym zbiegiem okoliczno\u015bci ja przyjecha\u0142em do sanatorium, on za\u015b wyje\u017cd\u017ca\u0142, odziedziczy\u0142em po nim gazet\u0119 &#8222;2 grosze&#8221;; prosi\u0142em go \u017ceby do Ciebie wst\u0105pi\u0142, gdy b\u0119dzie na K\u0119pie i opowiedzia\u0142 ci o tym pieskim kraju. Jak b\u0119dziesz w Mokotowie nakiwaj tam wszystkim, za to \u017ce mi cho\u0107 poczt\u00f3wki nie przy\u015bl\u0105, Matce, hecne, Ma\u0144ce, Jankowi, jedna tylko Halcia pi\u0119knie si\u0119 spisa\u0142a i przys\u0142a\u0142a mi lirnika, a wi\u0119cej nikt. A Ty nie smu\u0107 si\u0119, za du\u017co nie pracuj, wysypiaj si\u0119 dobrze, od\u017cywiaj si\u0119 dobrze, bo gdy zbrzydniesz gdy przyjad\u0119, i schudniesz, to grzanie, gdy ci nie starczy pieni\u0119dzy, to wiesz jak masz sobie poradzi\u0107&#8230; s\u0142uchaj jak przyjad\u0119 \u017ceby \u201ehetera&#8221; by\u0142a namalowana na deseczce, s\u0142yszysz? Zapomnia\u0142em, kt\u00f3ry nr domu gdzie mieszka ciotka Jackowska, dowiedz si\u0119 i napisz mi. No Skr\u0119cipitko dowiedzenia, pozdr\u00f3w ode mnie wszystkich w Mokotowie, na K\u0119pie i pisz, pami\u0119taj pisz, bo to ca\u0142a moja rozrywka: id\u0119 na stacje oczekuj\u0119 pocztowego poci\u0105gu i czekam na list albo poczt\u00f3wk\u0119, a tak przykro wraca\u0107 z pustymi r\u0119kami, gorzej jak na K\u0119pie z \u017cyd\u00f3wki bez ryb. Janka czy jest grzeczna i czy si\u0119 uczy, Ciebie czy s\u0142ucha, powiedz jej, \u017ce ja bym si\u0119 na ni\u0105 gniewa\u0142, gdy b\u0119dzie grzeczna to p\u00f3jd\u0119 z ni\u0105 do teatru gdy przyjad\u0119. No dzwoni\u0105 na obiad; trzymaj si\u0119 wiatru tw\u00f3j Antek.<\/p>\n<p>Do Szafranowa Antek je\u017adzi co roku. W 1914 jedzie po raz ostatni\u2026\u00a0<br \/>\nSzafranowo, dnia 18 czerwca 1914<br \/>Kochana Karolciu!<br \/>A widzisz, salcesonie ewangelicki, jak to \u017ale bez Antosia, a jak Anto\u015b w domu, to si\u0119 o byle co na niego gniewasz i \u017ceby on pierwszy nie zacz\u0105\u0142 z Tob\u0105 m\u00f3wi\u0107, to by\u015b si\u0119 i tydzie\u0144 gniewa\u0142a, a Anto\u015b uniesie si\u0119, a za chwile do rany mo\u017cna go przy\u0142o\u017cy\u0107. Piszesz mi, ze ja przeby\u0142em wiele, a c\u00f3\u017c ja takiego przeby\u0142em: wyle\u017ca\u0142em si\u0119 przez 5 dni w wagonie, jad\u0142em ile tylko mog\u0142em i teraz to samo, wiec nic tak z\u0142ego nie by\u0142o. Na zdrowiu czuje si\u0119 lepiej, wycieram na noc piersi zimn\u0105 wod\u0105 i sypiam dlatego lepiej. Po c\u00f3\u017c Ty siedzisz do 3 w nocy, chcesz do reszty zrujnowa\u0107 swoje i tak marne zdrowie? Oj Karolka, Karolka, popraw si\u0119 bo b\u0119dzie kiepsko&#8230; Jak przyjdzie baba do prania, niech pierze ca\u0142y tydzie\u0144, a Ty \u017ceby\u015b si\u0119 nie wa\u017cy\u0142a pra\u0107. Co do porz\u0105dku to \u017ale, Karolcia m\u00f3wi, \u017ce nie warto, bo nie ma komu go oceni\u0107, dla siebie samej porz\u0105dek jest niezb\u0119dny. Dzisiaj 18ty za dwa tygodnie wyje\u017cd\u017cam, czyli o 1 tydzie\u0144 tylko wcze\u015bniej. D\u0142u\u017cej siedzie\u0107 tu nie warto &#8211; je\u015b\u0107 daj\u0105 nieszczeg\u00f3lnie, co dzie\u0144 baranina, nied\u0142ugo lody b\u0119d\u0105 podawa\u0107 z baranin\u0105; deszczu d\u0142ugi czas nie ma &#8211; upa\u0142 przy silonym wietrze &#8211; kurz straszny &#8211; co dzie\u0144 wiecz\u00f3r myj\u0119 nogi, bo ca\u0142y cz\u0142ek czarny od kurzu. Po 24 czerwca niech moja Karolinka, do swego Antole\u0144ka nie pisze list\u00f3w, gdy\u017c on ju\u017c fiu-fiu b\u0119dzie jecha\u0142 do domu; ka\u017cdego wieczora, gdy si\u0119 na \u0142\u00f3\u017cku k\u0142ad\u0119, my\u015bl\u0119 o tem jaka to b\u0119dzie frajda, gdy b\u0119d\u0119 doje\u017cd\u017ca\u0142 do Warszawy, jak Karolci\u0119 z \u0142\u00f3\u017cka zrzuc\u0119, jak w zesz\u0142ym roku&#8230; ale to jeszcze d\u0142ugo czeka\u0107: 12 dni do wyjazdu, w drodze 5 dni. Na stacje, Karolciu po mnie wychodzi\u0107 nie trzeba: po pierwsze nie wiadomo kt\u00f3rego dnia wr\u00f3c\u0119, a po drugie nie chc\u0119 \u017ceby mnie kto ze znajomych kolejarzy zobaczy\u0142 &#8211; wyjd\u0119 z drugiej strony stacji i przez Skaryszewsk\u0105 ulic\u0119 wr\u00f3c\u0119 do domu. Czy Janka mia\u0142a krosty ju\u017c, gdy\u015b z ni\u0105 by\u0142a u doktora? Je\u017celi nie, to id\u017a z ni\u0105, tylko pierwej do kantoru po biuletyn. Jance kup na imieniny ksi\u0105\u017ck\u0119 \u201eW pustyni i w puszczy&#8221; Sienkiewicza i powinszuj jej ode mnie. Pami\u0119taj, Karolciu, \u017ceby Janka du\u017co mleka pi\u0142a i du\u017co jad\u0142a, a spa\u0107 powinna chodzi\u0107 o 10ej zawsze. Co do dzwonka rowerowego, to niech go Karolcia odkr\u0119ci i odda geniuszowi &#8211; ja mia\u0142em go da\u0107 niejakiemu Suworowowi i w ostatniej chwili zapomnia\u0142em. Nieprzyjemnie mi teraz. Co ten bujdziarz teraz robi? Zda\u0142 na wy\u017cszy semestr? Chodkowsk\u0105 pozdr\u00f3w ode mnie. Ole\u015b czy wyje\u017cd\u017ca ma maj\u00f3wki rowerami? Pok\u0142o\u0144 mu si\u0119 ode mnie i powiedz, \u017ce gdy wr\u00f3c\u0119 to si\u0119 b\u0119dziemy wypuszcza\u0107, cho\u0107 on nie chce tej suchej wierzby zostawia\u0107 samej: dobry m\u0105\u017c, nie taki jak ja, co to jeszcze nie wr\u00f3ci\u0142 do \u017cony, a ju\u017c my\u015bli j\u0105 zostawia\u0107 sam\u0105. Ale ludzie si\u0119 ju\u017c tak dobieraj\u0105, \u017ce gdy jedno z\u0142e, to drugie dobre, moja Karolcia nie tylko, \u017ce si\u0119 nie rozgniewa, ale jeszcze uczesze, krawat zawi\u0105\u017ce i powie: &#8222;jed\u017a szcz\u0119\u015bliwie m\u00f3j Antole\u0144ku i wracaj mi zdr\u00f3w&#8221; &#8211; dzwoni\u0105 Karolciu, na razie, wiec bywaj zdrowa, do 24\/VI pisz do mnie, post\u0119puj tak jak ci radzi\u0142em w ostatnim li\u015bcie i czekaj na kochaj\u0105cego Ci\u0119 zawsze jednakowo Antka.<br \/>Ps. Kochana Janko!<br \/>\u017bycz\u0119 ci zdrowia i zdolno\u015bci do nauki, aby\u015b by\u0142a pociecha rodzic\u00f3w i wierna c\u00f3rka swojego kraju.<br \/>Tw\u00f3j ojciec<br \/>A Adamski.<\/p>\n<p>Niestety Antka w drodze z Szafranowa do Polski zastaje I wojna \u015bwiatowa. Dzia\u0142ania na froncie uniemo\u017cliwiaj\u0105 mu powr\u00f3t. Listy od niego do domu i z domu do niego przestaj\u0105 przychodzi\u0107. Sam w Rosji popada w depresj\u0119. Na dodatek zastaje go tam te\u017c rewolucja. Wszystkie te prze\u017cycia doszcz\u0119tnie rujnuj\u0105 mu zdrowie. Pisze do Karolki tragiczne listy. Karolka mieszka wtedy na K\u0119pie u matki. Tam dociera do niej tylko jeden z list\u00f3w ukochanego m\u0119\u017ca.<br \/>\nKa\u0142uga, 10 lipca 1918<br \/>Kochana Karolciu,\u00a0<br \/>Pisz\u0119 do Ciebie zdaje si\u0119 ju\u017c 20 list, z kt\u00f3rych prawdopodobnie \u017caden nie dotar\u0142, ten ostatni mam nadzieje, \u017ce dojdzie dlatego, \u017ce oddany porz\u0105dnemu cz\u0142owiekowi. Ot\u00f3\u017c Karolciu ja 20 lipca chce si\u0119 uwolni\u0107 i robi\u0107 starania do wyjazdu, lecz czy si\u0119 uwolni\u0119 i czy wyjad\u0119 w sierpniu, a tym bardziej czy dojad\u0119 do Warszawy i kiedy nie wiem, gdy\u017c \u017cyjemy w takich czasach, \u017ce \u017caden \u015bmiertelnik nie mo\u017ce przewidzie\u0107 co b\u0119dzie jutro. Za 3 tygodnie b\u0119dzie ju\u017c 3 lata od mego wyjazdu, ca\u0142y ten czas przelecia\u0142 jako tako lecz gdym si\u0119 dowiedzia\u0142, \u017ce ju\u017c niekt\u00f3rzy powracaj\u0105 do domu, ca\u0142y spok\u00f3j mego \u017cycia diabli wzi\u0119li i od kwietnia b.r. do dnia dzisiejszego przesz\u0142o wszystkiego 3 miesi\u0105ce, a mnie si\u0119 zdaje, \u017ce ja wieki czekam. Zdrowie, cho\u0107 go szanuj\u0119 marne, szczeg\u00f3lniej zimow\u0105 por\u0105 cz\u0119sto chorowa\u0142em, ale i zimy by\u0142y tu ci\u0119\u017ckie, a szczeg\u00f3lnie pierwsza 1915\/1916 roku. Na Genka imieniny by\u0142o 34oC mrozu; &#8211; kaszl\u0119 gorzej ni\u017c przed wyjazdem, a co dziwne posiwia\u0142em, a przecie\u017c ja nie mam jeszcze 34 lat, no ale dosy\u0107 o sobie. Da pan B\u00f3g powr\u00f3c\u0119, a b\u0119dziesz mia\u0142a ch\u0119\u0107 pos\u0142ucha\u0107 (mo\u017ce by\u0107 tak \u017ce nie b\u0119dziesz chcia\u0142a s\u0142ucha\u0107 za kar\u0119, \u017cem Ci\u0119 zostawi\u0142 na pastw\u0119 losu) to wszystko ci opowiem. (\u2026) Wiesz co Karolciu, chwilami mi si\u0119 zdaje, \u017ce to niemo\u017cebne \u017cebym a kiedy\u015b wr\u00f3ci\u0142 do kraju, \u017ce to za du\u017co szcz\u0119\u015bcia, \u017ceby to marzenie moje zi\u015bci\u0142o si\u0119. M\u00f3j Bo\u017ce ile\u017c to dni przez te 3 lata takich przesz\u0142o, w kt\u00f3re zbierali\u015bmy si\u0119 w rodzinnym kole, ka\u017cdy z takich dni czy to by\u0142y imieniny rodzic\u00f3w, czy si\u00f3str, czy twoje lub moje, chodzi\u0142em jak z krzy\u017ca zdj\u0119ty i \u017cadna si\u0142a ludzka nie mog\u0142a mnie rozweseli\u0107. &#8211; Co si\u0119 z Jank\u0105 dzieje, czy ona mnie pami\u0119ta? A Matczysko biedne i ojciec niejedna gorzk\u0105 \u0142z\u0119 wyleli przez ten czas, lecz cho\u0107 czy aby \u017cyj\u0105? &#8211; Zatrzymuj\u0105 mnie tu w Rosji rozmaite drobne sprawy, z kt\u00f3rych si\u0119 nied\u0142ugo otrz\u0105sn\u0119 i cho\u0107 mnie strasz\u0105, kracz\u0105 nade mn\u0105, \u017ce w kraju ogromna bieda, zast\u00f3j nie zwa\u017cam na nic i uwalniam si\u0119 i wraca\u0107, wraca\u0107, jak najpr\u0119dzej wraca\u0107 do domu. &#8211; Okaziciel tego listu pan Aleksander Gender, opowie ci obszerniej o mnie i da ci sto rubli (je\u017celi go w drodze nie okradn\u0105) pieni\u0119dzy m\u00f3g\u0142bym ci przys\u0142a\u0107 wi\u0119cej, lecz pan Gender ba\u0142 si\u0119 wi\u0119cej bra\u0107. &#8211; Ko\u0144cz\u0119 list i czekam jak zbawienia dnia wyjazdu, a mo\u017ce przed wyjazdem dostane jeszcze list od was, gdy\u017c moi znajomi podostawali ju\u017c po kilka list\u00f3w z Warszawy, a ja nic, jakby si\u0119 mnie wszyscy wyparli. U\u015bciskaj od mnie wszystkich w Mokotowie i na K\u0119pie i Matce mojej szczeg\u00f3lny u\u015bcisk i poca\u0142unek prze\u015blij i popro\u015b ja, a\u017ceby wyst\u0105pi\u0142a do \u015bwi\u0119tego Antoniego o m\u00f3j szcz\u0119\u015bliwy powr\u00f3t.\u00a0<br \/>Tw\u00f3j Antek<\/p>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 13.63636302947998px;line-height: normal;background-color: #fff5e0;text-align: center\"><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/republika.pl\/blog_gk_3824647\/4902609\/tr\/karolka-i-janka.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" \/><br \/>\n<span style=\"font-size: xx-small\">Karolka z c\u00f3rk\u0105 Jank\u0105 w 1923 roku. <\/span><\/div>\n<p>Antek wraca, ale rzeczywi\u015bcie po\u017cytku nie ma z niego zbyt wielkiego. Umiera w domu na Pu\u0142awskiej w 1922 roku. Karolka zostaje wdow\u0105. Nigdy wi\u0119cej nie wychodzi za m\u0105\u017c zostaj\u0105c wierna swojej wielkiej mi\u0142o\u015bci. Cho\u0107\u2026 na brak staraj\u0105cych si\u0119 narzeka\u0107 nie mo\u017ce. Nawet w czasie okupacji hitlerowskiej cholewki smali do niej warszawski cukiernik Lardelli. Dostaje kosza, ale zatrudnia Karolk\u0119 w swoim sklepie. Dzi\u0119ki temu ma dost\u0119p do drewnianych deseczek ze skrzynek po cukrze czy herbacie. Ma na czym malowa\u0107 swoje obrazki i wspomina\u0107 Antole\u0144ka. Do ko\u0144ca \u017cycia trzyma jak relikwie jego wszystkie listy i kartki, kt\u00f3re robi\u0142 specjalnie dla niej, jak by\u0142 jeszcze tylko jej narzeczonym, tak pogardzanym przez rodzin\u0119.\u00a0\u00a0<\/p>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 13.63636302947998px;line-height: normal;background-color: #fff5e0;text-align: center\"><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/republika.pl\/blog_gk_3824647\/4902609\/tr\/kartka2.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" \/><br \/>\n<span style=\"font-size: xx-small\">Ten tylko mi\u0119dzy lud\u017ami by\u0142 szcz\u0119\u015bliwy,<br \/>\nkto do przedmiotu swojej mi\u0142o\u015bci<br \/>\nnie zbli\u017cy\u0142 si\u0119 bardziej ni\u017c na odleg\u0142o\u015b\u0107 kochania.<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" style=\"width: 353px;height: 216px\" src=\"http:\/\/republika.pl\/blog_gk_3824647\/4902609\/tr\/kartka02.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" \/><br \/>\nSerce tylko to prawdziwe, kt\u00f3re kocha szczerze<br \/>\n\u017cycie tylko ten zrozumia\u0142, kto je prosto bierze<\/p>\n<p><\/span><\/div>\n<p>Po Antole\u0144ku zosta\u0142y nie tylko listy i kartki. Tak\u017ce \u201eQuo\u00a0 Vadis\u201d wydane w 1901 roku z jego notatkami na marginesach. Bardzo t\u0119 powie\u015b\u0107 prze\u017cywa\u0142. Zw\u0142aszcza mi\u0142o\u015b\u0107 Winicjusza do Ligii, ale i Petroniusza do Eunice.\u00a0<\/p>\n<p>P.S. I tak na koniec&#8230; nic nie jest wieczne. Mi\u0142o\u015b\u0107 Karolki i Antole\u0144ka umar\u0142a wraz z Karolk\u0105 w 1969 roku. Wcze\u015bniej zwi\u0119d\u0142a jej uroda. Pi\u0119kno\u015b\u0107, do kt\u00f3rej wzdycha\u0142o wielu nawet wtedy, gdy ju\u017c owdowia\u0142a, po latach zamieni\u0142a si\u0119 w starowink\u0119. Do ko\u0144ca jednak pozosta\u0142a dam\u0105. Z pier\u015bcionkiem na palcu, broszk\u0105 przy sukni i w pantoflach na obcasie&#8230; Do ko\u0144ca nosi\u0142a te\u017c gorset. Jak radzi\u0142a sobie z gorsetem w obozie przej\u015bciowym w Pruszkowie na zawsze pozosta\u0142o jej tajemnic\u0105.\u00a0<\/p>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 13.63636302947998px;line-height: normal;background-color: #fff5e0;text-align: center\"><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/republika.pl\/blog_gk_3824647\/4902609\/tr\/ja-karolcia-mama.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" \/> <span style=\"font-size: xx-small\"><br \/>\nNa zdj\u0119ciu Karolcia i moja mama. Ten brzd\u0105c na kolanach Karolci to ja. <\/span><\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>O mi\u0142o\u015bci mojego pradziadka Antoniego Adamskiego do prababci Leokadii Karoliny z Przybytkowskich, zwanej Karolci\u0105 wiem chyba wszystko. Sk\u0105d? Troch\u0119 z rodzinnych przekaz\u00f3w, ale najwi\u0119cej z jego list\u00f3w do niej. pierwsze pochodz\u0105 z czas\u00f3w, gdy nie s\u0105 jeszcze ma\u0142\u017ce\u0144stwem. Antek mieszka w\u2026 Mokotowie. (Dzisiaj dzielnica Warszawy&#8230;<\/p>\n<div class=\"easywp-readmore\"><a class=\"read-more-link\" href=\"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=1568\">Czytaj dalej&#8230;<span class=\"easywp-sr-only\">  Przed walentynkami, czyli opowie\u015bci o mi\u0142o\u015bci cz. II<\/span><\/a><\/div>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_crdt_document":"","footnotes":""},"categories":[5,11],"tags":[77,1166,1424],"class_list":["post-1568","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-kultura","category-prywatne","tag-anegdoty","tag-rodzina","tag-walentynki","wpcat-5-id","wpcat-11-id"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1568","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1568"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1568\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1568"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1568"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1568"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}