{"id":1494,"date":"2010-01-16T14:55:31","date_gmt":"2010-01-16T12:55:31","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=1494"},"modified":"2010-01-16T14:55:31","modified_gmt":"2010-01-16T12:55:31","slug":"wolnosc-a-fizjologia-2","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=1494","title":{"rendered":"Wolno\u015b\u0107 a fizjologia"},"content":{"rendered":"<p>Napisa\u0142 znajomy na Facebooku, \u017ce jest wolny. \u017bartobliwie doda\u0142am, \u017ce wolno\u015b\u0107 to poj\u0119cie wzgl\u0119dne, bo jak chce mi si\u0119 siusiu i wyjd\u0119 z WC ju\u017c po, to czuje si\u0119 wolna, ale zanim tam trafi\u0119\u2026 A on mi na to, \u017ce jak pracowa\u0142, jako listonosz to dopiero mia\u0142 przygody z siusianiem i co ja wiem o wolno\u015bci. C\u00f3\u017c&#8230; fizjologia to jest to, nad czym trudno zapanowa\u0107. Jak to m\u00f3wi\u0105 \u201emi\u0142o\u015b\u0107 i sraczka przychodz\u0105 znienacka\u201d. O ile wbrew piosence \u201eod mi\u0142o\u015bci nikt si\u0119 nie wykr\u0119ci\u201d mi\u0142o\u015bci\u0105 mo\u017cna jednak jako\u015b sterowa\u0107 \u2013 w tym znaczeniu, \u017ce uciec od niej zanim \u201etrafi celn\u0105 strza\u0142\u0105\u201d, o tyle ze sraczk\u0105 i jej kumplami bywa znacznie gorzej.\u00a0<br \/>Od dawna zastanawia mnie fakt, \u017ce ta drobna (lub gruba) potrzeba, czasem do tego stopnia uciska nam na m\u00f3zg, \u017ce absolutnie nie wiemy, co ze sob\u0105 zrobi\u0107. Tymczasem w naszej kulturze wypr\u00f3\u017cnianie si\u0119 jest tematem na tyle wstydliwym, \u017ce rzadko si\u0119 o nim m\u00f3wi i jeszcze rzadziej pisze, a przecie\u017c niemo\u017cno\u015b\u0107 wypr\u00f3\u017cnienia si\u0119, to jest jaki\u015b tam rodzaj zamachu na wolno\u015b\u0107. Pami\u0119tam, jak spyta\u0142am ojca gdzie za\u0142atwiali si\u0119 ludzie jad\u0105c bydl\u0119cymi wagonami do oboz\u00f3w? Albo gdzie za\u0142atwiali si\u0119, gdy siedzieli tygodniami w piwnicy w czasie powstania warszawskiego? O tym literatura i pami\u0119tniki milcz\u0105. No mo\u017ce poza Bia\u0142oszewskim. Inni nie pisz\u0105, jakby ta cz\u0119\u015b\u0107 \u017cycia nie istnia\u0142a. A przecie\u017c codziennie i to kilka razy cz\u0142owiek musi zgi\u0105\u0107 si\u0119 w p\u00f3\u0142 i odda\u0107 to, co mu w organizmie zbywa. Najgorzej, gdy nie mo\u017ce. A jednak nawet w\u0142adze miast nie specjalnie zajmuj\u0105 si\u0119 tym problemem. Zupe\u0142nie jakby ich samych nigdy nie dotyczy\u0142.\u00a0<br \/>Kiedy jaki\u015b czas temu mia\u0142am poranne wej\u015bcia na \u017cywo do TVP INFO to zachcia\u0142o mi si\u0119 skorzysta\u0107 z WC mi\u0119dzy jednym a drugim wej\u015bciem. (Jedno by\u0142o o 6:30, a drugie o 7:30.) Czasu na dotarcie do redakcji nie by\u0142o, a na dotarcie do domu tym bardziej. O tej porze na placu na Rozdro\u017cu nie jest czynna knajpa, kt\u00f3ra wiele by u\u0142atwi\u0142a. Poza toalet\u0105 da\u0142aby nam mo\u017cliwo\u015b\u0107 napicia si\u0119 gor\u0105cej herbaty. Najgorsze jednak by\u0142o to, \u017ce o tej porze nie by\u0142 te\u017c czynny publiczny szalet w podziemiu. Na drzwiach widnia\u0142 bowiem napis \u201eczynne 9.00 \u2013 17.00\u201d. Tylko dzi\u0119ki jednej pani z cukierni w podziemiach nie umar\u0142am i nie zrobi\u0142am w majtki, bo po\u017cyczy\u0142a mi sw\u00f3j klucz od tego\u017c czynnego od 9-tej publicznego szaletu. Niestety o 7-mej rano w mr\u00f3z nie jestem w stanie za\u0142atwi\u0107 si\u0119 na trawniku. Nie jestem te\u017c pewna, czy by\u0142abym w stanie to zrobi\u0107 w centrum miasta w upalne lato. Raczej te\u017c nie. No\u2026 chyba, \u017ce by\u0142abym ju\u017c w jakiej\u015b skrajnej desperacji. Przy okazji tej mojej \u201eprzygody\u201d koledzy z wozu opowiedzieli, jak stali kiedy\u015b przy URM-ie przez 11 godzin i jednemu z realizator\u00f3w zachcia\u0142o si\u0119 kup\u0119. Poniewa\u017c w URM-ie by\u0142 gor\u0105cy czas, bo trwa\u0142y jakie\u015b obrady i w ka\u017cdej chwili m\u00f3g\u0142 przyj\u015b\u0107 sygna\u0142 z redakcji, \u017ce maj\u0105 wchodzi\u0107 na anten\u0119 z nadawaniem na \u017cywo, wi\u0119c od wozu mo\u017cna by\u0142o oddali\u0107 si\u0119 pojedynczo na g\u00f3ra 10 minut. To za kr\u00f3tki czas, by pobiec np. do publicznego szaletu w \u0141azienkach. Za daleko na Plac na Rozdro\u017cu do kolejnego szaletu, czy nawet do knajpy. Siusiu ch\u0142opcy biegali do \u0141azienek w krzaki \u2013 tu\u017c za p\u0142ot. No, ale z kup\u0105 to ju\u017c nie wypada. Przebieraj\u0105cego nogami bidaka nam\u00f3wili, by skoro stoj\u0105 pod URM\u2019em, poszed\u0142 tam\u017ce do biura prasowego i poprosi\u0142 o mo\u017cliwo\u015b\u0107 skorzystania z WC. Niestety w URM\u2019ie odm\u00f3wiono mu i skrzyczano, \u017ce co sobie wyobra\u017ca. By\u0142 to ju\u017c moment na tyle graniczny, \u017ce facet z ob\u0142\u0119dem w oku ledwo pow\u0142\u00f3czy\u0142 nogami, bo za moment by\u0142oby ju\u017c po wszystkim. Krecik baaardzo chcia\u0142 wydosta\u0107 si\u0119 na wolno\u015b\u0107. W akcie desperacji pobieg\u0142 do Ogrodu Botanicznego. Tam te\u017c nie chciano wpu\u015bci\u0107 go do pa\u0142acyku, ale powiedzia\u0142 stra\u017cnikowi z rozbrajaj\u0105ca szczero\u015bci\u0105, \u017ce za chwile zrobi tu na schodach i\u2026 zosta\u0142 wpuszczony.\u00a0<br \/>Jeden z d\u017awi\u0119kowc\u00f3w z kolei opowiada\u0142 mi, \u017ce kilka dni temu w siarczysty mr\u00f3z poszed\u0142 z niespe\u0142na 3-letnim synem po buty dla niego i w sklepie malec krzykn\u0105\u0142: \u201eja chc\u0119 kup\u0119\u201d. Kolega spyta\u0142, czy sprzedawczyni pozwoli\u0142aby dziecku skorzysta\u0107 z toalety na zapleczu sklepu i\u2026 us\u0142ysza\u0142a, \u017ce nie. Rzecz mia\u0142a miejsce w podwarszawskiej miejscowo\u015bci, a nie w centrum handlowym. W poszukiwaniu toalety biegali dobre 20 minut. Po kwadransie dzieciak ju\u017c prawie p\u0142aka\u0142, ale dzielnie powstrzymywa\u0142 si\u0119 od zrobienia w majtki. W ostatniej chwili dobiegli na stacj\u0119 benzynow\u0105 gdzie by\u0142a toaleta.\u00a0<br \/>Szalet\u00f3w publicznych pozbawione s\u0105 jednak nie tylko ma\u0142e miejscowo\u015bci. Warszawa r\u00f3wnie\u017c. Na star\u00f3wce s\u0105 trzy toalety, na Krakowskim Przedmie\u015bciu jedna, a poza tym\u2026 jest tragicznie. Ja ju\u017c dawno nauczy\u0142am si\u0119, \u017ce przed wyj\u015bciem na miasto id\u0119 do WC bez wzgl\u0119du na to, co m\u00f3wi m\u00f3j organizm. Ale co zrobi\u0107, gdy na mie\u015bcie przebywamy wiele godzin?\u00a0<br \/>Wr\u00f3c\u0119 do tego URM\u2019u, kt\u00f3ry nie wpu\u015bci\u0142 przebieraj\u0105cego nogami kumpla. Rozumiem, \u017ce to, co chcia\u0142 tam zostawi\u0107, by\u0142o prawie bomb\u0105 biologiczn\u0105, a rz\u0105d trzeba chroni\u0107 przed zamachami, jednak chcia\u0142abym zobaczy\u0107 tych urz\u0119dnik\u00f3w i stra\u017cnik\u00f3w na miejscu kolegi. Pos\u0142owie to na bank machaliby legitymacjami poselskimi!\u00a0<br \/>Niestety potrzeby fizjologiczne wp\u0142ywaj\u0105 na nasze poczucie wolno\u015bci. Fizjologia naprawd\u0119 mo\u017ce nas zniewoli\u0107. A wtedy zrozumia\u0142ym staje si\u0119 slogan, \u017ce wolnym mo\u017cna czu\u0107 si\u0119 nawet w wi\u0119zieniu. C\u00f3\u017c\u2026 tam \u201ekibel\u201d jest w ka\u017cdej celi.\u00a0<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>A teraz dow\u00f3d na to, \u017ce siedz\u0119 nad LO-teri\u0105, czyli fragment&#8230; Z g\u00f3ry uprzedzam, \u017ce bedzie on jeszcze wielokrotnie poddawany mojej redakcyjnej obr\u00f3bce.\u00a0<\/p>\n<p><em>Podstaw\u00f3wka u zbiegu Saskiej i Alei Stan\u00f3w Zjednoczonych prawie nie zmieni\u0142a si\u0119 od czas\u00f3w, gdy Marcin sam by\u0142 jej uczniem. Ten sam gabinet dyrektorski, te same klasy. Kiedy\u015b bywa\u0142 tu codziennie. Teraz raz w miesi\u0105cu na wywiad\u00f3wkach w klasie Mateusza. Zacz\u0105\u0142 na nie chodzi\u0107 tu\u017c po \u015bmierci mamy. Ojciec ci\u0105gle pracowa\u0142, a potem wi\u0119cej czasu sp\u0119dza\u0142 z Agnieszk\u0105 ni\u017c z nimi. Marcinowi by\u0142o przykro, ale wszelkie pr\u00f3by zwr\u00f3cenia ojcu uwagi ko\u0144czy\u0142y si\u0119 jego stwierdzeniem:<\/em><br \/><em>&#8211; Nie wtr\u0105caj si\u0119 g\u00f3wniarzu! <\/em><br \/><em>Teraz przekracza\u0142 pr\u00f3g szko\u0142y z bij\u0105cym sercem. Co te\u017c Mateusz zmalowa\u0142? <\/em><br \/><em>&#8211; Siadaj \u2013 powiedzia\u0142a dyrektor Zdzieszy\u0144ska pokazuj\u0105c Marcinowi krzes\u0142o. Nie ruszy\u0142 si\u0119 z miejsca. G\u0142upio si\u0105\u015b\u0107 w obecno\u015bci dyrektorki. Nawet je\u015bli to ju\u017c by\u0142a dyrektorka i jego \u017cycie nie zale\u017cy od jej humoru lub jego braku. Zw\u0142aszcza, \u017ce zawsze by\u0142a dla niego taka osch\u0142a. &#8211; Siadaj! &#8211; powt\u00f3rzy\u0142a z naciskiem. &#8211; Przecie\u017c ju\u017c jeste\u015b doros\u0142y, wi\u0119c tak ciebie traktuj\u0119 \u2013 doda\u0142a, jakby chc\u0105c wyt\u0142umaczy\u0107 czemu kiedy\u015b bez przerwy kaza\u0142a mu sta\u0107, a teraz nagle \u017c\u0105da, by usia\u0142. &#8211; Z Mateuszem trzeba porozmawia\u0107. I w zwi\u0105zku z tym mam pro\u015bb\u0119. Najbardziej wychowawcze b\u0119dzie to wszystko wtedy, gdy ja go tu wezw\u0119 i on sam ci opowie co zmalowa\u0142. Potem on wyjdzie, a my si\u0119 naradzimy. Dobrze?<\/em><br \/><em>&#8211; Tak \u2013 wyj\u0105ka\u0142 Marcin. &#8211; W ko\u0144cu pani si\u0119 zna. Ja to&#8230; wie pani&#8230; staram si\u0119 jak mog\u0119&#8230;<\/em><br \/><em>&#8211; Wiem \u2013 odpar\u0142a dyrektor, a Marcin mia\u0142 wra\u017cenie, \u017ce patrzy na niego inaczej ni\u017c wtedy, gdy jako dziesi\u0119ciolatek trafi\u0142 tu na powa\u017cn\u0105 rozmow\u0119 z powodu zbitej szyby. &#8211; Dlatego chc\u0119 ci pom\u00f3c. Niech on sam ci opowie, a ty nic nie m\u00f3w. <\/em><br \/><em>Po chwili do gabinetu wszed\u0142 Mateusz. Stan\u0105\u0142 pod \u015bcian\u0105 i spu\u015bci\u0142 g\u0142ow\u0119. <\/em><br \/><em>&#8211; No powiedz swojemu najstarszemu bratu co zrobi\u0142e\u015b \u2013 zacz\u0119\u0142a dyrektor Zdzieszy\u0144ska karc\u0105cym tonem. O! Jak dobrze Marcin zna\u0142 ten ton. Min\u0119\u0142o prawie sze\u015bc lat, a pewne zdania wypowiedziane tym tonem brzmia\u0142y mu w uszach, jakby pad\u0142y dzi\u015b. &#8211; A ty wiesz, \u017ce tw\u00f3j brat w tym roku zdaje matur\u0119. \u017be nie powiniene\u015b mu przysparza\u0107 zmartwie\u0144, bo si\u0119 zdenerwuje i mu przez ciebie s\u0142abo p\u00f3jdzie. Dzi\u015b mia\u0142 wa\u017cn\u0105 klas\u00f3wk\u0119 i w trakcie jej trwania zosta\u0142 tu wezwany \u2013 to m\u00f3wi\u0105c dyrektor Zdzieszy\u0144ska mrugn\u0119\u0142a do Marcina porozumiewawczo. A on ma\u0142o nie spad\u0142 z krzes\u0142a. Sk\u0105d te\u017c ona wie o klas\u00f3wce? A mo\u017ce tylko tak blefowa\u0142a? Musia\u0142 jednak przesta\u0107 si\u0119 zastanawia\u0107, bo Mateusz p\u0142aczliwie zacz\u0105\u0142 si\u0119 t\u0142umaczy\u0107. <\/em><br \/><em>&#8211; Bo Piotrek m\u00f3wi\u0142, \u017ce to jego pi\u00f3ro, a to by\u0142o moje pi\u00f3ro, bo dosta\u0142em takie samo. Marcin \u015bwiadkiem!<\/em><br \/><em>&#8211; No i co by\u0142o dalej? &#8211; indagowa\u0142a dyrektorka. <\/em><br \/><em>&#8211; I zacz\u0119li\u015bmy je sobie wyrywa\u0107 i ja niechc\u0105cy zrobi\u0142em z Piotrka wieloryba! &#8211; wyrzuci\u0142 z siebie Mateusz jednym tchem. <\/em><br \/><em>&#8211; Jakiego wieloryba? &#8211;\u00a0 spyta\u0142 Marcin kompletnie zaskoczony. <\/em><br \/><em>&#8211; No Piotrek&#8230;, ale to si\u0119 sta\u0142o niechc\u0105cy&#8230; &#8211; zaznaczy\u0142 Mateusz i do ko\u0144ca opowie\u015bci, co chwila podkre\u015bla\u0142, \u017ce to co si\u0119 sta\u0142o nie by\u0142o przez niego zaplanowane. &#8211; Nadzia\u0142 si\u0119 na pi\u00f3ro&#8230;, ale naprawd\u0119 niechc\u0105cy&#8230; i ono mu si\u0119 w g\u0142ow\u0119 wbi\u0142o, ale tak lekko&#8230;, naprawd\u0119. I przez t\u0119 dziur\u0119 w g\u0142owie, ale tak\u0105 malutk\u0105, naprawd\u0119! Ta krew mu tak tryska\u0142a&#8230; jak&#8230; jak&#8230; wielorybowi. Bartek powiedzia\u0142, \u017ce widzia\u0142 w telewizji, \u017ce wieloryby te\u017c maj\u0105 takie dziurki. Tylko im tak d\u0142ugo leci woda, a jemu tak krotko&#8230; tak plum i plum&#8230; lecia\u0142a krew, ale to wszystko niechc\u0105cy&#8230;, naprawd\u0119! &#8211; doda\u0142 Mateusz z moc\u0105, cho\u0107 ca\u0142\u0105 histori\u0119 opowiada\u0142 coraz bardziej p\u0142aczliwie, mocno przy tym gestykuluj\u0105c. Gdy r\u0119k\u0105 na czubku g\u0142owy pokazywa\u0142 owo \u201eplum\u201d Marcin a\u017c wytrzeszczy\u0142 ze zdumienia oczy. A us\u0142yszawszy por\u00f3wnanie z wielorybem z trudem pohamowa\u0142 \u015bmiech. Wiedzia\u0142 jednak, \u017ce nie powinien si\u0119 \u015bmia\u0107, bo ma tu robi\u0107 za doros\u0142ego, starszego brata, kt\u00f3ry zdaje w tym roku matur\u0119. Dlatego, cho\u0107 proste to nie by\u0142o, przygryz\u0142 wargi i nie da\u0142 po sobie pozna\u0107, \u017ce opowie\u015b\u0107 Mateusza go ubawi\u0142a. &#8211; Ale pani piel\u0119gniarka w gabinecie mu to zatamowa\u0142a i ju\u017c nie jest wielorybem&#8230; &#8211; kontynuowa\u0142 p\u0142aczliwie Mateusz. &#8211; I ju\u017c jest dobrze. &#8211; Doda\u0142, a w jego g\u0142osie da\u0142o si\u0119 wyczu\u0107, \u017ce najbardziej to chce uspokoi\u0107 siebie. &#8211; A to by\u0142o naprawd\u0119 niechc\u0105cy. Ja nie chcia\u0142em zrobi\u0107 z niego wieloryba. A poza tym bycie wielorybem nie jest gro\u017ane. Pani piel\u0119gniarka powiedzia\u0142a, \u017ce to by\u0142a jaka\u015b taka specjalna \u017cy\u0142a. Ona si\u0119 nazywa\u00a0 jako\u015b t\u0119t\u0119&#8230; &#8211; Mateusz zawiesi\u0142 g\u0142os i pr\u00f3bowa\u0142 przypomnie\u0107 sobie trudne s\u0142owo. Bezskutecznie. Po d\u0142u\u017cszej chwili rozpaczliwego patrzenia na boki i powtarzania przez Mateusza \u201et\u0119t\u0119\u201d w\u0142a\u015bciwe s\u0142owo podpowiedzia\u0142a dyrektorka. <\/em><br \/><em>&#8211;\u00a0 T\u0119tnica! To si\u0119 nazywa t\u0119tnica. <\/em><br \/><em>&#8211; No w\u0142a\u015bnie! O to to \u2013 doda\u0142 Mateusz ze \u015bmierteln\u0105 powag\u0105. &#8211; Ale ju\u017c jest z nim spoko. Ju\u017c Piotrek poszed\u0142 sobie z mam\u0105 do domu. Po\u0142o\u017cy\u0107 si\u0119 spa\u0107. Ju\u017c wszystko dobrze. Naprawd\u0119! &#8211; m\u00f3wi\u0142, a \u0142zy znowu powoli nabiega\u0142y mu do oczu. Swoj\u0105 opowie\u015b\u0107 zako\u0144czy\u0142 b\u0142agaln\u0105 pro\u015bb\u0105: &#8211; Marcin! Nie m\u00f3w tacie!<\/em><\/p>\n<p>P.S. Tradycyjnie przypominam, \u017ce zosta\u0142y 3 dni do ko\u0144ca moich aukcji na WO\u015aP.\u00a0<br \/><a href=\"http:\/\/aukcje.wosp.org.pl\/show_user_auctions.php?uid=3073646\" target=\"_blank\">http:\/\/aukcje.wosp.org.pl\/show_user_auctions.php?uid=3073646<\/a><br \/>Tu mo\u017cna licytowa\u0107 moje 5 ksi\u0105\u017cek, kt\u00f3re podpisz\u0119 zgodnie z \u017cyczeniem zwyci\u0119zc\u00f3w licytacji i wy\u015bl\u0119 pod wskazany przez nich adres.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Napisa\u0142 znajomy na Facebooku, \u017ce jest wolny. \u017bartobliwie doda\u0142am, \u017ce wolno\u015b\u0107 to poj\u0119cie wzgl\u0119dne, bo jak chce mi si\u0119 siusiu i wyjd\u0119 z WC ju\u017c po, to czuje si\u0119 wolna, ale zanim tam trafi\u0119\u2026 A on mi na to, \u017ce jak pracowa\u0142, jako listonosz to&#8230;<\/p>\n<div class=\"easywp-readmore\"><a class=\"read-more-link\" href=\"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=1494\">Czytaj dalej&#8230;<span class=\"easywp-sr-only\">  Wolno\u015b\u0107 a fizjologia<\/span><\/a><\/div>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_crdt_document":"","footnotes":""},"categories":[4,6,11],"tags":[77,314,730,733],"class_list":["post-1494","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-dziennikarstwo","category-pisarstwo","category-prywatne","tag-anegdoty","tag-dziennikarstwo-2","tag-literatura","tag-lo-teria","wpcat-4-id","wpcat-6-id","wpcat-11-id"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1494","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1494"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1494\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1494"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1494"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1494"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}