{"id":1489,"date":"2010-01-14T14:29:14","date_gmt":"2010-01-14T12:29:14","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=1489"},"modified":"2010-01-14T14:29:14","modified_gmt":"2010-01-14T12:29:14","slug":"post-scriptum-czyli-frajda-2","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=1489","title":{"rendered":"Post Scriptum, czyli frajda"},"content":{"rendered":"<p>Spyta\u0142a mnie kiedy\u015b kole\u017canka, po jak\u0105 choler\u0119 udzielam wywiadu szkolnym gazetkom!<br \/>\u2013 Przecie\u017c to co\u015b, dla garstki czytelnik\u00f3w. Nie ma si\u0119 co rozdrabnia\u0107 \u2013 powiedzia\u0142a i patrzy\u0142a przy tym na mnie, jak na idiotk\u0119. Ja patrzy\u0142am na ni\u0105 podobnym wzrokiem. No przecie\u017c skoro pisz\u0119 dla m\u0142odzie\u017cy, jak mog\u0119 jej odmawia\u0107? Przecie\u017c to m\u00f3j czytelnik. Nie czytaj\u0105 mnie czytelniczki Vivy, Claudii czy Gali, a czytelnicy szkolnych gazetek i co za tym idzie tw\u00f3rcy tych gazetek.\u00a0<br \/>Wczoraj listem poleconym dosta\u0142am trzy numery gazetki Post Scriptum, wydawanej przez Zesp\u00f3\u0142 szk\u00f3\u0142 w Je\u017cowem im. Ks. Stanis\u0142awa Staszica. Przys\u0142a\u0142a je ta czytelniczka, kt\u00f3ra jeszcze we wrze\u015bniu przyjecha\u0142a do Warszawy, by zrobi\u0107 ze mn\u0105 wywiad. Teraz przys\u0142a\u0142a plon swojej pracy. Wywiad, kt\u00f3ry zmie\u015bci\u0142 si\u0119 w dw\u00f3ch numerach gazety na 13 stronach A4! (Matko Boska, co za przera\u017caj\u0105ca koby\u0142a. Stanowczo powinien kto\u015b wynale\u017a\u0107 pilota, by zamyka\u0107 mi g\u0119b\u0119, bo za du\u017co gadam!) A tak\u017ce reporta\u017c \u201eWys\u0142a\u0107 bab\u0119 do stolicy\u201d. Wywiad, ch\u0119tni mog\u0105 przeczyta\u0107 na mojej stronie. Czytelnikom bloga oszcz\u0119dz\u0119 swojego gl\u0119dzenia. Prezentuj\u0119 natomiast reporta\u017c z Warszawy, bo to namacalny \u017cywy dow\u00f3d, ze warto udziela\u0107 wywiad\u00f3w do gazetek szkolnych. Nic tak nie cieszy jak u\u015bwiadomienie sobie, \u017ce sprawi\u0142o si\u0119 komu\u015b frajd\u0119. Dla mnie to wszystko wtedy te\u017c jest frajda. A nie jak sugerowa\u0142a kole\u017canka &#8211; zmarnowany czas.<\/p>\n<p><em><strong>Wys\u0142a\u0107 bab\u0119 do stolicy&#8230;<\/strong><\/em><\/p>\n<p><em>Podr\u00f3\u017cowa\u0107 lubi\u0119. Nawet bardzo. Tote\u017c okazja, kt\u00f3ra mi si\u0119 nadarzy\u0142a, nie mog\u0142a si\u0119 zmarnowa\u0107. Dzi\u0119ki Internetowi (b\u0142ogos\u0142awiona sie\u0107!) odszuka\u0142am, a potem z\u0142apa\u0142am kontakt z pani\u0105 Ma\u0142gorzat\u0105 Karolin\u0105 Piekarsk\u0105, dziennikark\u0105 prasow\u0105 i telewizyjn\u0105, wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105c\u0105 z Telewizyjnym Kurierem Warszawskim, gazet\u0105 m\u0142odzie\u017cow\u0105 \u201e13\u201d, gdzie odpowiada na listy czytelniczek, dwutygodnikiem \u201eCogito\u201d, w kt\u00f3rym od lat publikuje swoje felietony, reporta\u017ce i wywiady. Jest r\u00f3wnie\u017c autork\u0105 kilku ksi\u0105\u017cek &#8211; zbioru felieton\u00f3w publikowanych w \u201eCogito\u201d &#8211; \u201eWzrockowiska\u201d, \u201eKlasy pani Czajki\u201d, \u201eTropicieli, \u201eDzikiej\u201d oraz \u201eDziewi\u0119tnastoletniego marynarza\u201d, kt\u00f3ry powsta\u0142 na podstawie list\u00f3w stryjecznego wuja autorki, ucznia Szko\u0142y Morskiej.<\/em><br \/><em>Ma\u0142gorzata Karolina Piekarska jest bardzo aktywn\u0105 osob\u0105, bez problemu mo\u017cna znale\u017a\u0107 j\u0105 w sieci. Kiedy\u015b, jeszcze w gimnazjum, w r\u0119ce wpad\u0142a mi jej ksi\u0105\u017cka \u201eKlasa pani Czajki\u201d, kt\u00f3rej to egzemplarz odzyska\u0142am po kilku latach i to w op\u0142akanym stanie. Ksi\u0105\u017cka przesz\u0142a przez wiele r\u0105k, zrobi\u0142a du\u017c\u0105 furor\u0119 w gronie moich gimnazjalnych koleg\u00f3w. Tote\u017c bardzo zdziwi\u0142am si\u0119, gdy pewnego nudnego letniego dnia natrafi\u0142am na blog tej w\u0142a\u015bnie autorki. Niemal\u017ce w dwa dni przeczyta\u0142am wszystkie notki, a by\u0142o ich, bagatela! &#8211; kilkadziesi\u0105t! Wtedy to w mojej g\u0142owie zrodzi\u0142 si\u0119, pocz\u0105tkowo bardzo nie\u015bmia\u0142y i lawiruj\u0105cy gdzie\u015b w odleg\u0142ych rejonach ni to marze\u0144, ni to plan\u00f3w, pomys\u0142 spotkania si\u0119 z pani\u0105 Piekarsk\u0105. A nu\u017c uda mi si\u0119 przeprowadzi\u0107 jaki\u015b wywiad?<\/em><br \/><em>Wi\u0105za\u0142o si\u0119 to z jedn\u0105 kwesti\u0105, mianowicie &#8211; dojazdem. Warszawa od Cholewianej G\u00f3ry jest nieco oddalona, teraz ju\u017c nawet wiem, \u017ce o ca\u0142e 6 godzin autokarem b\u0105d\u017a o 12 godzin jazdy r\u00f3\u017cnymi poci\u0105gami, wliczaj\u0105c wszelakie przesiadki. Ale o tym p\u00f3\u017aniej. Na blogu (www.piekarska.blog.onet.pl) widnia\u0142 adres e-mail w\u0142a\u015bcicielki, wi\u0119c bez problemu mo\u017cna by\u0142o si\u0119 z ni\u0105 skontaktowa\u0107. Kiedy stwierdzi\u0142am, \u017ce zwlekanie nie ma sensu i \u017ce raz kozie \u015bmier\u0107, napisa\u0142am maila, w kt\u00f3rym nie\u015bmia\u0142o zapyta\u0142am najpierw o mo\u017cliwo\u015b\u0107 przeprowadzenia z ni\u0105 wywiadu. Nie spodziewa\u0142am si\u0119 tak szybkiej odpowiedzi! Dos\u0142ownie na drugi dzie\u0144 odebra\u0142am wiadomo\u015b\u0107 z informacj\u0105, \u017ce mo\u017cliwo\u015b\u0107 takowa jak najbardziej istnieje, a co wi\u0119cej, pani Piekarska stwierdzi\u0142a, \u017ce nie lubi \u201emeblowych\u201d wywiad\u00f3w, bo g\u0142\u00f3wnie to ona musi nad nimi pracowa\u0107 i zaprosi\u0142a mnie do Warszawy. Proponowa\u0142a nawet nocleg! No to si\u0119 zdziwi\u0142am, ale i ucieszy\u0142am! Takiej okazji zmarnowa\u0107 nie mog\u0119!<\/em><br \/><em>22 wrze\u015bnia wyruszy\u0142am na spotkanie przygodzie, wczesnoporannym autokarem uda\u0142am si\u0119 do stolicy i na wp\u00f3\u0142 \u015bpi\u0105c, na wp\u00f3\u0142 obserwuj\u0105c mijany krajobraz, w okolicach po\u0142udnia dotar\u0142am na Dworzec Wschodni. 1 Tu zaczyna si\u0119 prawdziwa przygoda, i ci\u0105g przyczynowo skutkowy, cho\u0107 ja o tym jeszcze wtedy nie wiedzia\u0142am! Jako jeszcze ma\u0142o zorientowany, ale bardzo staraj\u0105cy si\u0119, podr\u00f3\u017cnik stan\u0119\u0142am w jednej z wielu kolejek przed kas\u0105, aby sprawdzi\u0107, o kt\u00f3rej dok\u0142adnie mam autokar do domu. Wiedzia\u0142am, \u017ce b\u0119dzie to jako\u015b kr\u00f3tko po dwudziestej, ale chcia\u0142am si\u0119 upewni\u0107 i od razu kupi\u0107 bilet. Pech chcia\u0142, \u017ce gdy odczeka\u0142am swoje i ju\u017c chcia\u0142am wyduka\u0107 moje pytania w okr\u0105g\u0142y otw\u00f3r z dziurkami, pani wywiesi\u0142a tabliczk\u0119 \u201eKasa nieczynna\u201d i ewidentnie nic sobie nie robi\u0142a z tego, \u017ce mi si\u0119 spieszy. Niezra\u017cona tym jednak, stan\u0119\u0142am w r\u00f3wnie d\u0142ugiej kolejce do pobliskiej kasy, ale sytuacja powt\u00f3rzy\u0142a si\u0119! O nie, pomy\u015bla\u0142am. Ze z\u0142o\u015bci\u0105 wysz\u0142am z budynku, z mocnym postanowieniem zjawienia si\u0119 wcze\u015bniej i kupienia biletu.<\/em><br \/><em>Po chwili w swoim ma\u0142ym zgrabnym seicento zjawi\u0142a si\u0119 pani Ma\u0142gosia. Jakie zrobi\u0142a na mnie wra\u017cenie? Mi\u0142e. Poczu\u0142am do niej sympati\u0119, gdy w samochodzie zobaczy\u0142am lekki nie\u0142ad. Jako\u015b by\u0142o mi to bliskie. Poza tym, moja przewodniczka \u015bwietnie odnalaz\u0142a si\u0119 w tej roli, zupe\u0142nie tak jakby robi\u0142a to ju\u017c wcze\u015bniej. Z okien samochodu obserwowa\u0142am s\u0142oneczn\u0105 stolic\u0119, a towarzyszy\u0142y temu opowiadania pani Ma\u0142gosi. \u201eTu by\u0142o to, a tam wydarzy\u0142o si\u0119 tamto. Tu moja ulubiona ulica, tu by\u0142o pole, na kt\u00f3rym odbywa\u0142a si\u0119 elekcja kr\u00f3la, tu cmentarz, gdzie le\u017cy S\u0142owacki..\u201d Wszystko to pryska\u0142o i skaka\u0142o, jakby ucieka\u0142o przed jad\u0105cym granatowym samochodzikiem, w kt\u00f3rym jecha\u0142y dwie, diabelnie spiesz\u0105ce si\u0119 panie. Wtedy to te\u017c przyrzek\u0142am sobie d\u0142u\u017csz\u0105 wycieczk\u0119 po Warszawie, tak \u017ceby m\u00f3c pozna\u0107 i zwiedzi\u0107 wi\u0119cej. Pocz\u0105tkowy plan by\u0142 taki, \u017ce mia\u0142am towarzyszy\u0107 pani Piekarskiej w pracy, bo w tym dniu akurat wydawa\u0142a \u201eKurier Warszawski\u201d. Jednak plany zmieni\u0142y si\u0119 i dzie\u0144 mia\u0142 przedstawia\u0107 si\u0119 inaczej.<\/em><br \/><em>Na pocz\u0105tek uda\u0142y\u015bmy si\u0119 do siedziby fundacji \u201eVide Supra\u201d, kt\u00f3rej za\u0142o\u017ceniem jest docenienie i pomoc m\u0142odzie\u017cy zdolnej, ale nieposiadaj\u0105cej mo\u017cliwo\u015bci dalszego rozwijania si\u0119. I nie musia\u0142y by\u0107 to akurat osoby, kt\u00f3re mia\u0142y najwy\u017csze \u015brednie. Doceniane by\u0142y osoby, kt\u00f3re w swojej dziedzinie osi\u0105ga\u0142y ponadprzeci\u0119tne wyniki. Pani Piekarska zasiada\u0142a w komisji stypendialnej, mia\u0142a tak\u017ce prezenty dla ch\u0142opaka, kt\u00f3ry stypendium nie dosta\u0142, a wed\u0142ug niej na to zas\u0142ugiwa\u0142. Chwila rozmowy z przedstawicielk\u0105 fundacji i ruszamy w dalsz\u0105 tras\u0119. Naszym celem by\u0142a redakcja \u201e13\u201d, w kt\u00f3rej pani Ma\u0142gosia mia\u0142a kilka spraw do za\u0142atwienia. W telegraficznym skr\u00f3cie mog\u0142am zobaczy\u0107 ow\u0105 redakcj\u0119 i pozna\u0107 kilka jej redaktorek. Pani Piekarska przedstawi\u0142a mnie oraz charakter mojej wizyty, panie zacz\u0119\u0142y dopytywa\u0107 si\u0119, sk\u0105d jestem. Cierpliwie zacz\u0119\u0142am t\u0142umaczy\u0107, gdzie jest CHOLEWlANA G\u00d3RA i Je\u017cowe. Cieszy\u0142am si\u0119, a tak\u017ce zdziwi\u0142am, \u017ce Warszawiacy ca\u0142kiem nie\u017ale orientuj\u0105 si\u0119, gdzie jest Stalowa Wola&#8230;<\/em><br \/><em>Kolejnym punktem szale\u0144czej wyprawy po stolicy by\u0142 posi\u0142ek w jednej z ma\u0142ych i licznych knajpek na Saskiej K\u0119pie, podczas kt\u00f3rego mog\u0142am rozpocz\u0105\u0107 \u201eodpytk\u0119\u201d, czyli przeprowadzanie wywiadu. Pogoda by\u0142a cudowna, ca\u0142kiem odmienna od tej, kt\u00f3rej si\u0119 spodziewa\u0142am. Bowiem wiedzie\u0107 trzeba, \u017ce gdy wybieram si\u0119 w dalsz\u0105 podr\u00f3\u017c, pogoda, cho\u0107by dot\u0105d by\u0142a najpi\u0119kniejsza, zmienia si\u0119 diametralnie i leje, zwykle jak z cebra, i jest zimno. Niejednokrotnie ju\u017c to przerabia\u0142am, wi\u0119c jakie\u017c by\u0142o moje zdumienie, gdy powita\u0142a mnie Warszawa sk\u0105pana we wrze\u015bniowym, ciep\u0142ym blasku jesiennego s\u0142o\u0144ca. Dlatego te\u017c posi\u0142ek odby\u0142 si\u0119 w restauracyjnym ogr\u00f3dku, nieopodal kt\u00f3rego kr\u0119cono scen\u0119 do filmu \u201eMalanowski i partnerzy\u201d. Od nadmiaru wra\u017ce\u0144 kr\u0119ci\u0142o mi si\u0119 w g\u0142owie. Po spo\u017cytym p\u00f3\u017anym obiedzie, przy kawie zabra\u0142y\u015bmy si\u0119 za wywiad, kt\u00f3rego pierwsz\u0105, t\u0119 kr\u00f3tsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107, uda\u0142o mi si\u0119 przeprowadzi\u0107, co mo\u017cna przeczyta\u0107 w tym numerze \u201ePost Scriptum\u201d.<\/em><br \/><em> Doko\u0144czy\u0142y\u015bmy rozmow\u0119 ju\u017c w mieszkaniu dziennikarki. Kilka s\u0142\u00f3w o nim. By\u0142o magiczne! Od razu da\u0142o si\u0119 tu wyczu\u0107 zapach historii czaj\u0105cej si\u0119 w ka\u017cdym k\u0105cie, wychylaj\u0105cej si\u0119 z ka\u017cdego bibelotu, portretu czy ksi\u0105\u017cki, a wymienionych przedmiot\u00f3w by\u0142o tam mn\u00f3stwo! Najwi\u0119ksz\u0105 moj\u0105 uwag\u0119 przyku\u0142y przedmioty zwi\u0105zane z Powstaniem Warszawskim, kt\u00f3re nale\u017ca\u0142y do jego uczestnik\u00f3w, a cz\u0142onk\u00f3w rodziny w\u0142a\u015bcicielki mieszkania. Byli to jej stryjeczny dziadek, dziadek oraz ojciec. Znajdowa\u0142 si\u0119 tam he\u0142m, bia\u0142o-czerwona opaska z nazw\u0105 kompanii &#8211; \u201eChrobry I\u201d, oraz wiele innych. A tak\u017ce liczne fotografie, portrety, obrazy, medale, oprawione dokumenty&#8230; Ka\u017cdy z nich ma swoj\u0105 bogat\u0105 i ciekaw\u0105 histori\u0119, ka\u017cdy znaczy co\u015b innego, jednak nie starczy\u0142o mi czasu na poznanie ich wszystkich, a i stronic w gazecie by na nie zabrak\u0142o. Mnie, regularnemu czytelnikowi, w oko wpad\u0142y r\u00f3wnie\u017c ogromne p\u00f3\u0142ki w du\u017cej liczbie, kt\u00f3re od ziemi ku sufitowi ca\u0142e zaj\u0119te by\u0142y pozycjami ksi\u0105\u017ckowymi. Ech\u2026 pi\u0119kny zapach kurzu ksi\u0105\u017ckowego, kt\u00f3ry naprawd\u0119 lubi\u0119, sprawi\u0142, \u017ce a\u017c zachcia\u0142o si\u0119 zapa\u015b\u0107 w jeden z ogromnych sk\u00f3rzanych foteli i zatopi\u0107 w lekturze kt\u00f3rego\u015b z opas\u0142ych \u201etomiszcz\u201d.<\/em><br \/><em>Jednak czeka\u0142y mnie inne zadania: doko\u0144czenie wywiadu, a potem g\u0142\u00f3wna atrakcja, czyli wizyta w gmachu Telewizji Polskiej, kt\u00f3ra nie do ko\u0144ca mie\u015bci si\u0119 na Woronicza, jak s\u0105dzi wi\u0119kszo\u015b\u0107, ale tak\u017ce na ulicy Jasnej. To tam powstaje wi\u0119kszo\u015b\u0107 serwis\u00f3w informacyjnych, w tym \u201eKurier Warszawski\u201d, a tak\u017ce \u201ePanorama\u201d czy \u201eWiadomo\u015bci\u201d. Po zako\u0144czeniu rozmowy z pani\u0105 Ma\u0142gosi\u0105, kt\u00f3ra trwa\u0142a bez ma\u0142a dwie godziny (tote\u017c materia\u0142u na wywiad mia\u0142am, ku mojej rado\u015bci, wiele), pojecha\u0142y\u015bmy na Jasn\u0105. Odebra\u0142am wcze\u015bniej wyrobion\u0105 przepustk\u0119 i rozentuzjazmowana wesz\u0142am do gmachu telewizji. Na mnie, dziewczynie, jakby nie by\u0142o, z ma\u0142ej miejscowo\u015bci, ze wsi, budynek zrobi\u0142 ogromne wra\u017cenie. Wiele pomieszcze\u0144 z nowoczesnym sprz\u0119tem, ludzie bez przerwy uwijaj\u0105cy si\u0119, ci\u0105gle si\u0119 gdzie\u015b spiesz\u0105cy, zapracowani. Tak, to zdecydowanie by\u0142y moje \u201eklimaty\u201d! Pozna\u0142am kilku redaktor\u00f3w, monta\u017cyst\u00f3w, operator\u00f3w kamery, tzw. \u201ed\u017awi\u0119kowc\u00f3w\u201d. By\u0142am \u015bwiadkiem wydawania \u201eKuriera Warszawskiego\u201d, mog\u0142am zobaczy\u0107, chocia\u017c namiastk\u0119 pracy redaktor\u00f3w i prezenter\u00f3w \u2013 gdy wesz\u0142y\u015bmy do jednego z pomieszcze\u0144 w\u0142a\u015bnie trwa\u0142a praca nad monta\u017cem d\u017awi\u0119ku do reporta\u017cu. Kr\u00f3tko podj\u0119ciu, sprawdzeniu i zako\u0144czeniu tej pracy, reporta\u017c poszed\u0142 w eter. To by\u0142o co\u015b wspania\u0142ego! Oprowadzono mnie po wszelakich pomieszczeniach, w kt\u00f3rym znajdowa\u0142 si\u0119 r\u00f3\u017cny sprz\u0119t, w zale\u017cno\u015bci od przeznaczenia danego lokum. Tote\u017c by\u0142am w miejscu, gdzie w\u0142a\u015bnie wydawany by\u0142 \u201eKurier Warszawski\u201d, z bliska widzia\u0142am przygotowania prezentera do wej\u015bcia na wizj\u0119, odwiedzi\u0142y\u015bmy pana, kt\u00f3ry dba o to, \u017ceby w odpowiednim momencie na antenie pojawi\u0142y si\u0119 reklamy itd., itd. Wra\u017ce\u0144 by\u0142o mn\u00f3stwo, a\u017c \u017cal by\u0142o stamt\u0105d odchodzi\u0107, jednak czas nagli\u0142.<\/em><br \/><em>Ostatnim moim \u201eakcentem\u201d wydawa\u0142a si\u0119 by\u0107 mini wycieczka po Warszawie, kt\u00f3r\u0105 przy pomocy swojego magicznego seicento zafundowa\u0142a mi moja \u201eopiekunka\u201d. Zje\u017adzi\u0142y\u015bmy co g\u0142\u00f3wniejsze trasy, dzi\u0119ki czemu mog\u0142am zobaczy\u0107 stolic\u0119 wieczorn\u0105, a widok ten okraszony by\u0142 wieloma ciekawymi opowie\u015bciami. Jednak pora by\u0142a wraca\u0107 do domu. Czasu do autobusu by\u0142o coraz mniej. Na Dworzec Wschodni dotar\u0142y\u015bmy kr\u00f3tko po 20. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce autokar odje\u017cd\u017caj\u0105cy w moje rodzinne strony wystartowa\u0142 kilka minut temu. A to pech! P\u0119dem pu\u015bci\u0142y\u015bmy si\u0119 w stron\u0119 dworca PKP, mieszcz\u0105cego si\u0119 w tym samym budynku, z nadziej\u0105 z\u0142apania jakiego\u015b poci\u0105gu. Nadzieje jednak by\u0142y daremne, pani w okienku nie mia\u0142a \u017cadnych wiadomo\u015bci, musia\u0142y\u015bmy si\u0119 uda\u0107 na Dworzec Centralny. W mi\u0119dzyczasie pani Piekarska zd\u0105\u017cy\u0142a zadzwoni\u0107 do swojej kole\u017canki z pro\u015bb\u0105 o sprawdzenie rozk\u0142adu jazdy poci\u0105g\u00f3w do Rzeszowa. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce, owszem, jest poci\u0105g, ale odje\u017cd\u017ca za 15 minut z Dworca Centralnego. Jazda by\u0142a szale\u0144cza, na peron dotar\u0142y\u015bmy na kilka minut przed odjazdem poci\u0105gu. Szybkie po\u017cegnanie, u\u015bciski i ju\u017c siedz\u0119 w poci\u0105gu. Spanikowana, sama, dowiedziawszy si\u0119 od konduktora, \u017ce b\u0119dzie przesiadka na Dworcu G\u0142\u00f3wnym w Krakowie i na poci\u0105g do Rzeszowa mam czeka\u0107 3,5 godziny.<\/em><br \/><em> Dodam, i\u017c by\u0142y to najbardziej niespokojne godziny w moim \u017cyciu, jednak nie bezowocne. Wiele rzeczy si\u0119 nauczy\u0142am i wiele zaobserwowa\u0142am. Po pierwsze, noc\u0105 wszystko na ogromnym Dworcu G\u0142\u00f3wnym Krak\u00f3w jest pozamykane. Cz\u0142owiek nie u\u015bwiadczy informacji, jest zdany tylko na siebie. Wi\u0119c je\u015bli ma np. 20 minut do odjazdu i po raz pierwszy znajduje si\u0119 w tym miejscu, nie ma szans zd\u0105\u017cy\u0107 i trafi\u0107 do w\u0142a\u015bciwego poci\u0105gu. Po drugie, gdy ju\u017c znalaz\u0142am kasy biletowe (w podziemiach!!!) i przysz\u0142o mi szuka\u0107 dogodnego i bezpiecznego lokum na d\u0142ugie godziny oczekiwania, okaza\u0142o si\u0119, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 miejsc siedz\u0105cych zaj\u0119ta jest przez bezdomnych, kt\u00f3rzy na nich \u015bpi\u0105. Podr\u00f3\u017cnym pozostaj\u0105 \u0142awki na wietrznym peronie b\u0105d\u017a przechadzka. Ja poradzi\u0142am sobie w inny spos\u00f3b, siadaj\u0105c po prostu na rozes\u0142anej na ziemi kurtce. I tak te\u017c dotrwa\u0142am. W domu by\u0142am oko\u0142o godziny \u00f3smej rano. Przygody odsypia\u0142am ca\u0142y dzie\u0144. Jednak niew\u0105tpliwie wyprawa do Warszawy, mimo wszystko, by\u0142a udana. Sam za siebie m\u00f3wi kilkunastostronicowy wywiad, a tak\u017ce wszystkie wspomnienia i do\u015bwiadczenia, kt\u00f3re naby\u0142am. Poza tym, Warszawa jest taka pi\u0119kna jesieni\u0105&#8230;<\/em><br \/><em>Optymalna Optymistka <\/em><br \/><em>Post Scriptum Nr 44 (5\/2009)<\/em><\/p>\n<p>A jak to wygl\u0105da\u0142o z mojej strony mo\u017cna przeczyta\u0107 w archiwum bloga tekst\u00a0<a href=\"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=1274\" target=\"_blank\">Z wizyt\u0105 w Warszawie, czyli ten straszny po\u015bpiech.<\/a> <\/p>\n<p>P.S. A ja tradycyjnie przypominam o trwaj\u0105cej jeszcze tylko przez 5 dni licytacji moich ksi\u0105\u017cek na WO\u015aP. Na razie z pomoc\u0105 przyjaci\u00f3\u0142 iczytelnik\u00f3w zebra\u0142am ponad 250 z\u0142otych.\u00a0<br \/><a href=\"http:\/\/aukcje.wosp.org.pl\/show_user_auctions.php?uid=3073646\" target=\"_blank\">http:\/\/aukcje.wosp.org.pl\/show_user_auctions.php?uid=3073646<\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Spyta\u0142a mnie kiedy\u015b kole\u017canka, po jak\u0105 choler\u0119 udzielam wywiadu szkolnym gazetkom!\u2013 Przecie\u017c to co\u015b, dla garstki czytelnik\u00f3w. Nie ma si\u0119 co rozdrabnia\u0107 \u2013 powiedzia\u0142a i patrzy\u0142a przy tym na mnie, jak na idiotk\u0119. Ja patrzy\u0142am na ni\u0105 podobnym wzrokiem. No przecie\u017c skoro pisz\u0119 dla m\u0142odzie\u017cy,&#8230;<\/p>\n<div class=\"easywp-readmore\"><a class=\"read-more-link\" href=\"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=1489\">Czytaj dalej&#8230;<span class=\"easywp-sr-only\">  Post Scriptum, czyli frajda<\/span><\/a><\/div>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_crdt_document":"","footnotes":""},"categories":[4,6,11],"tags":[77,314,695,730,1014],"class_list":["post-1489","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-dziennikarstwo","category-pisarstwo","category-prywatne","tag-anegdoty","tag-dziennikarstwo-2","tag-kultura-2","tag-literatura","tag-pisarstwo-2","wpcat-4-id","wpcat-6-id","wpcat-11-id"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1489","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1489"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1489\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1489"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1489"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1489"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}