{"id":1439,"date":"2009-12-27T11:37:44","date_gmt":"2009-12-27T09:37:44","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=1439"},"modified":"2009-12-27T11:37:44","modified_gmt":"2009-12-27T09:37:44","slug":"cicha-noc-mojej-mamy-2","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=1439","title":{"rendered":"Cicha noc mojej mamy\u2026"},"content":{"rendered":"<p>W \u015bwi\u0119ta zawsze wspominam przesz\u0142e Wigilie, zw\u0142aszcza te sp\u0119dzone z rodzicami. Nawet te, kiedy by\u0142a w domu karczemna awantura, bo czego\u015b tam je\u015b\u0107 nie chcia\u0142am, bo si\u0119 ju\u017c nie mie\u015bci\u0142o w brzuchu, a mama kaza\u0142a pr\u00f3bowa\u0107. Bo przecie\u017c, jak nie spr\u00f3buj\u0119, to zgodnie z tradycj\u0105 tego na stole w nadchodz\u0105cym roku zabraknie. Wspominam te\u017c, jak przyszed\u0142 Miko\u0142aj, kt\u00f3ry mia\u0142 czerwony wielki nos mojego ojca i przyni\u00f3s\u0142 mi g\u0142\u0119boki w\u00f3zek dla lalek. Wspominam, jak dosta\u0142am sanki i materia\u0142 na sp\u00f3dnic\u0119. Potem \u2013 tu\u017c po \u015bwi\u0119tach &#8211; ojciec szy\u0142 mi sp\u00f3dnic\u0119, bym mia\u0142a j\u0105 na sylwestra. Telewizja nadawa\u0142a wtedy enerdowski serial \u201eSt\u00fclpner, zb\u00f3jnik z g\u00f3r\u201d, a ja pomaga\u0142am ojcu wycina\u0107 kliny. Stara r\u0119czna maszyna babci terkota\u0142a, a ojciec szy\u0142 mi na niej sp\u00f3dnic\u0119 z sze\u015bciu r\u00f3wno wyci\u0119tych klin\u00f3w. By\u0142a z grubej flaneli w wielkie, czerwone kwiaty. Mia\u0142am wtedy nie wi\u0119cej ni\u017c 10 lat. Sylwestra sp\u0119dza\u0142am w domu. Przysz\u0142y na niego wszystkie dzieci z klatki schodowej: Agata z Agnieszk\u0105 \u2013 dwa lata starsze bli\u017aniaczki z g\u00f3ry; Ewa, starsza o 3 lata mieszkaj\u0105ca nade mn\u0105; Iwona z II pi\u0119tra, Asia z klatki obok i Kasia mieszkaj\u0105ca naprzeciwko \u2013 moje kole\u017canki z s\u0105siedniej klasy. Szala\u0142y\u015bmy na sankach po mieszkaniu i\u2026 nie doczeka\u0142am p\u00f3\u0142nocy. Pad\u0142am na swojej kozetce i nie da\u0142am si\u0119 dobudzi\u0107.<br \/>\nPami\u0119tam wigilie z czas\u00f3w liceum, gdy ju\u017c po wieczerzy wpada\u0142 Rafa\u0142 (wpada do dzi\u015b, cho\u0107 w tym roku um\u00f3wili\u015bmy si\u0119 na po \u015bwi\u0119tach) i moja mama cz\u0119stowa\u0142a go jedzeniem, a on nieszcz\u0119\u015bliwy odwraca\u0142 wzrok, bo zdaje si\u0119, \u017ce na pierwszym zjedzonym tego dnia uszku z barszczu to ju\u017c siedzia\u0142.<br \/>\nPami\u0119tam \u015bwi\u0119ta w zamku w Niedzicy w Pieninach \u2013 troch\u0119 je opisa\u0142am w \u201eKlasie pani Czajki\u201d, ale tylko troch\u0119. Nie opisa\u0142am pasterki w malutkim ko\u015bci\u00f3\u0142ku, a w\u0142a\u015bciwie kaplicy niedaleko zamku. Nie opisa\u0142am tez, ze opr\u00f3cz kapeli g\u00f3ralskiej przygrywa\u0142am ja\u2026 na drewnianym flecie. Oczywi\u015bcie kol\u0119dy. Pewnie \u201eLulaj\u017ce Jezuniu\u201d, bo najprostsza.<br \/>\nNiekt\u00f3re wigilie sp\u0119dzali\u015bmy z przyjaci\u00f3\u0142mi rodzic\u00f3w \u2013 cioci\u0105 Ul\u0105, wujkiem Tadeuszem i ich synem Andrzejem. Raz byli\u015bmy u nich w domu na ty\u0142ach Nowego \u015awiatu i wychodz\u0105c na Kopernika natkn\u0119li\u015bmy si\u0119 na uciekaj\u0105ca par\u0119 &#8211; m\u0119\u017cczyzna z ch\u0142opcem, s\u0105dz\u0105c z tego, jak do siebie m\u00f3wili, byli to ojciec z synem. Za nimi bieg\u0142a milicja, bo\u2026 ojciec z synem (na oko 15-letnim) byli par\u0105 z\u0142odziei, kt\u00f3ra w Wigili\u0119 okrada\u0142a mieszkania.<br \/>\nPami\u0119tam te\u017c wszystkie doros\u0142e Wigilie, gdy rodzice ju\u017c mieszkali na Saskiej K\u0119pie. Raz te\u017c przysz\u0142a do nas ciocia Ula z wujkiem Tadeuszem i Andrzejem. Hodowa\u0142am wtedy szczurzyc\u0119 Flaszk\u0119, kt\u00f3ra niezmiernie brzydzi\u0142a moja mam\u0119. Zachwyca\u0142a jednak Ojca tak, \u017ce postanowi\u0142 si\u0105\u015b\u0107 do sto\u0142u wigilijnego ze szczurem na ramieniu. Podzieli\u0142 si\u0119 z nim nawet op\u0142atkiem, a mama dar\u0142a si\u0119, ze oszaleje i szczur ma znikn\u0105\u0107. Ojciec na to m\u00f3wi\u0142, \u017ce szczur znikn\u0105\u0142 i nadal siedzia\u0142 z nim na ramieniu i dokarmia\u0142 okruszkami chleba. Ciotka Ula r\u00f3wnie\u017c odwraca\u0142a g\u0142ow\u0119, a wuj Tadeusz chichota\u0142.<br \/>\nPami\u0119tam wigili\u0119 ze stryjem, kiedy ojciec siedz\u0105c ko\u0142o niego na kanapie nagle\u2026 opad\u0142 na poduszk\u0119 i zasn\u0105\u0142. A stryj prze\u017cegna\u0142 go i\u2026 zacz\u0105\u0142 czyta\u0107 ksi\u0105\u017ck\u0119. Przy stole panowa\u0142a zupe\u0142na cisza, tylko Maciek, kt\u00f3ry mia\u0142 w\u00f3wczas nieca\u0142e p\u00f3\u0142tora roku rozrabia\u0142 siedz\u0105c na specjalnym krzese\u0142ku. Lubi\u0142am s\u0142ucha\u0107 opowie\u015bci z wigilii rodzic\u00f3w. By\u0142y r\u00f3\u017cne, bo odnosi\u0142y si\u0119 do r\u00f3\u017cnych czas\u00f3w. Zawsze \u015bpiewali\u015bmy kol\u0119dy, a ja czasem gra\u0142am je na flecie. Kol\u0119d\u0119 ka\u017cdy ma swoja ulubion\u0105. Ja \u2013 \u201eB\u00f3g si\u0119 rodzi\u201d Franciszka Karpi\u0144skiego. Moja mama te\u017c j\u0105 lubi\u0142a. Nie znosi\u0142a natomiast kol\u0119dy \u201eCicha noc\u201d. Pewnego razu opowiedzia\u0142a nam histori\u0119 dlaczego. By\u0142a zima 1942 lub 1943 roku roku. Nie ta najmro\u017aniejsza, podczas kt\u00f3rej pad\u0142 w Polsce rekord zimna, bo termometry odnotowa\u0142y najni\u017csz\u0105 temperatur\u0119 w Siedlcach, czyli 41 stopni na minusie, ale te\u017c mro\u017ana. Mama sp\u0119dza\u0142a okupacj\u0119 w Che\u0142mie Lubelskim. Dziadek przed wojn\u0105 by\u0142 ogrodnikiem na kolei. Obsadza\u0142 dworce kolejowe kwiatami. Mia\u0142 wielki ogr\u00f3d pe\u0142en robotnik\u00f3w. Za p\u0142otem ogrodu, a co za tym idzie domu dziadka \u2013 by\u0142 ob\u00f3z je\u0144c\u00f3w radzieckich. Ten ob\u00f3z, co to w lecie mama \u2013 rozgl\u0105daj\u0105c si\u0119 wcze\u015bniej na boki i nie widz\u0105c stra\u017cnik\u00f3w &#8211; poda\u0142a przez p\u0142ot jednemu je\u0144cowi nadgryzione jab\u0142ko. Sk\u0105d wzi\u0105\u0142 si\u0119 natychmiast stra\u017cnik? Nie wiadomo. Wylaz\u0142 z krzak\u00f3w, z\u0142apa\u0142 mam\u0119 za r\u0119k\u0119 i szarpn\u0105\u0142. R\u0119ka zosta\u0142a rozerwana o kolczasty drut od pachy do nadgarstka. Jab\u0142ko upad\u0142o na piach, a Niemiec wdepta\u0142 je w ziemi\u0119.<br \/>\nW ka\u017cdym razie w te\u017c zim\u0119 1942 czy 1943 roku jeden z oficer\u00f3w z obsady obozu zapuka\u0142 do dziadka i kaza\u0142, by mama w wiecz\u00f3r wigilijny posz\u0142a ile\u015b tam kilometr\u00f3w do kogo\u015b tam na wie\u015b i przynios\u0142a mu dwie \u017cywe g\u0119si. Grozi\u0142 \u015bmierci\u0105, wyw\u00f3zk\u0105 do Majdanka itd. I tak mama, pi\u0119tnastoletnia w\u00f3wczas dziewczynka, ruszy\u0142a w drog\u0119. By\u0142a zamie\u0107 i mr\u00f3z. Jako\u015b dosz\u0142a i g\u0119si wzi\u0119\u0142a. Musia\u0142a nie\u015b\u0107 je przytulone g\u0119bami do cia\u0142a, ale kuprami do przodu, by nie obesra\u0142y jej palta. G\u0119si si\u0119 wyrywa\u0142y, wi\u0119c nie by\u0142o \u0142atwo je nie\u015b\u0107. \u017badnej nie mo\u017cna by\u0142o wypu\u015bci\u0107 cho\u0107 na chwil\u0119, bo by uciek\u0142a. I tak mama z szarpi\u0105cymi si\u0119 g\u0119siami przesz\u0142a wiele kilometr\u00f3w. Wreszcie wr\u00f3ci\u0142a i zapuka\u0142a do domu Niemca, kt\u00f3ry na g\u0119si czeka\u0142. By\u0142a zmarzni\u0119ta. Niemiec otworzy\u0142, zobaczy\u0142, \u017ce to ona i zatrzasn\u0105\u0142 drzwi. G\u0119si nie odebra\u0142. Mamie chcia\u0142o si\u0119 i pi\u0107 i siusiu, a z zimna i zm\u0119czenia ledwo sta\u0142a na nogach. Niemca jednak nie by\u0142o i nie by\u0142o. Wreszcie znowu otworzy\u0142 drzwi. I znowu nie odebra\u0142 g\u0119si. W rekach mia\u0142 cukierki, kt\u00f3re powoli odwija\u0142 z papierk\u00f3w, by po chwili zacz\u0105\u0107 mamie wciska\u0107 je do buzi. Mama nie mia\u0142a si\u0142y ich je\u015b\u0107. Zmarzni\u0119te usta nie pozwala\u0142y wzi\u0105\u0107 landrynki, wi\u0119c\u2026 wyplu\u0142a cukierka. Niemiec wpad\u0142 w sza\u0142. Zn\u00f3w nie zabra\u0142 trzepocz\u0105cych si\u0119 pod pachami g\u0119si. Najpierw obi\u0142 mamie twarz niemal do krwi. G\u0119si zabra\u0142 potem. Gdy zatrzaskiwa\u0142 drzwi mama us\u0142ysza\u0142a dobiegaj\u0105ce z jego mieszkania \u015bpiewy: \u201eStille Nacht, Heilige Nacht\u201d. Nigdy nie pozwala\u0142a w domu \u015bpiewa\u0107 tej kol\u0119dy. I ja Jako\u015b te\u017c jej nie lubi\u0119. Ci\u0105gle wyobra\u017cam sobie 15-letni\u0105 przemarzni\u0119ta dziewczynk\u0119 z g\u0119siami, kt\u00f3r\u0105 jaki\u015b Szwab bije po g\u0119bie, bo nie mia\u0142a si\u0142y i ochoty je\u015b\u0107 landrynek.<br \/>\nW te \u015bwi\u0119ta sporo naopowiadali\u015bmy sobie historii o przesz\u0142ych wigiliach. Niemal jak ten duch z Dickensa. I tylko ja po raz kolejny \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce nie spisywa\u0142am wszystkich historii mojej mamy, bo wielu z nich dzi\u015b po prostu nie pami\u0119tam.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W \u015bwi\u0119ta zawsze wspominam przesz\u0142e Wigilie, zw\u0142aszcza te sp\u0119dzone z rodzicami. Nawet te, kiedy by\u0142a w domu karczemna awantura, bo czego\u015b tam je\u015b\u0107 nie chcia\u0142am, bo si\u0119 ju\u017c nie mie\u015bci\u0142o w brzuchu, a mama kaza\u0142a pr\u00f3bowa\u0107. Bo przecie\u017c, jak nie spr\u00f3buj\u0119, to zgodnie z tradycj\u0105&#8230;<\/p>\n<div class=\"easywp-readmore\"><a class=\"read-more-link\" href=\"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=1439\">Czytaj dalej&#8230;<span class=\"easywp-sr-only\">  Cicha noc mojej mamy\u2026<\/span><\/a><\/div>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_crdt_document":"","footnotes":""},"categories":[11],"tags":[77,180,1166],"class_list":["post-1439","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-prywatne","tag-anegdoty","tag-boze-narodzenie","tag-rodzina","wpcat-11-id"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1439","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1439"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1439\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1439"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1439"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1439"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}