{"id":135414,"date":"2015-07-16T11:00:44","date_gmt":"2015-07-16T10:00:44","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=135414"},"modified":"2015-07-16T11:00:44","modified_gmt":"2015-07-16T10:00:44","slug":"przelatywacze-w-hipermarkecie-czyli-slowko-o-ksiazce","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=135414","title":{"rendered":"\u201ePrzelatywacze\u201d w hipermarkecie, czyli s\u0142\u00f3wko o ksi\u0105\u017cce"},"content":{"rendered":"<p>Dawno temu, w tym okropnym PRL, wiedzieli\u015bmy, kt\u00f3re ksi\u0105\u017cki s\u0105 warto\u015bciowe, a kt\u00f3re s\u0105 \u201eprzelatywaczami\u201d pisanymi dla rozrywki ludzi prostych i mniej wymagaj\u0105cych czy literacko wyrobionych. Literatura wysoka by\u0142a wydawana \u0142adnie. Literatura niskich lot\u00f3w w papierowych ok\u0142adkach i innych, troch\u0119 mniejszych, rozmiarach. Specjalizowa\u0142a si\u0119 w niej Krajowa Agencja Wydawnicza, kt\u00f3ra wydawa\u0142a m.in. na gazetowym papierze \u201eEkspres reporter\u00f3w\u201d pe\u0142en reporta\u017cy, cz\u0119sto o ludziach z marginesu spo\u0142ecznego, a jednak by\u0142y to rzeczy na wysokim poziomie, zw\u0142aszcza, gdy por\u00f3wnamy to z tym, co publikuj\u0105 dzisiejsze tabloidy. Bo taki to jest paradoks, \u017ce ta peerelowska literatura niskich lot\u00f3w by\u0142a w moim poj\u0119ciu na wy\u017cszym poziomie ni\u017c niekt\u00f3ra dzisiaj. Wojenna seria \u201eBiblioteka \u017b\u00f3\u0142tego Tygrysa\u201d, wydawana przez wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej (poprzednika dzisiejszej Bellony), nie aspirowa\u0142a do bycia ksi\u0105\u017ckami naukowymi, czy porz\u0105dnymi monografiami. Mia\u0142a tylko popularyzowa\u0107 wiedz\u0119 o II wojnie \u015bwiatowej. Popularyzowa\u0142a. Polskie krymina\u0142y w serii z jamnikiem czy pistoletem przemyca\u0142y wiedz\u0119 na r\u00f3\u017cne tematy, cho\u0107 lansowa\u0142y te\u017c nachaln\u0105 propagand\u0119 peerelowsk\u0105. Mia\u0142y jednak \u015bwietny j\u0119zyk. Wszystko dlatego, \u017ce w publikuj\u0105cych je wydawnictwach pracowali zawodowi redaktorzy i korektorzy. Na ko\u0144cu ksi\u0105\u017cek by\u0142a errata, kt\u00f3ra eliminowa\u0142a wszystkie b\u0142\u0119dy przepuszczone podczas prac nad ksi\u0105\u017ck\u0105. Przewa\u017cnie mia\u0142a kilka tylko punkt\u00f3w, cho\u0107 zdarza\u0142y si\u0119 publikacje, w kt\u00f3rych wynosi\u0142a kilka stron. Zazwyczaj by\u0142y to powa\u017cne publikacje naukowe.<\/p>\n<p>Nawet Harlequin, kiedy jeszcze istnia\u0142 na polskim rynku, oznacza\u0142 swoje serie. Wiedzieli\u015bmy co czytamy. Nie stawiali\u015bmy harlequinom wysoko poprzeczki. Wiedzieli\u015bmy co tam b\u0119dzie. Tandetne romanse, kt\u00f3re pokrzepi\u0105 z\u0142amane serce niejednej gospodyni domowej marz\u0105cej o ksi\u0119ciu z bajki.<\/p>\n<p>Tymczasem od kilku lat nie ma ju\u017c takiego zr\u00f3\u017cnicowania w oznaczaniu literatury. Nawet dobre wydawnictwa wydaj\u0105 \u201eprzelatywacz\u201d, co potem t\u0142umacz\u0105 konieczno\u015bci\u0105 zarobienia na wydawanie literatury ambitnej. Wydaj\u0105 ten \u201eprzelatywacz\u201d w sztywnych, lakierowanych ok\u0142adkach. Czytelnicy potem my\u015bl\u0105, \u017ce to jest ta wysoka literatura. Na dodatek zacz\u0119to lansowa\u0107 opini\u0119, \u017ce dobry pisarz to ten, kt\u00f3ry pisze du\u017co. Jak pisze minimum jedn\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 rocznie \u2013 to jest \u015bwietny. Jak mniej \u2013 to dno. J\u00f3zef Ignacy Kraszewski napisa\u0142 ponad 400 ksi\u0105\u017cek. Zrobi\u0142 to r\u0119cznie, gdy\u017c pierwszym odnotowanym w anna\u0142ach polskiej literatury pisarzem, kt\u00f3ry \u201ezaprzyja\u017ani\u0142\u201d si\u0119 z maszyn\u0105 do pisania by\u0142 Boles\u0142aw Prus. Zrobi\u0142 to w roku 1897, a wi\u0119c 10 lat po \u015bmierci Kraszewskiego. Ze spu\u015bcizny Kraszewskiego w pami\u0119ci przeci\u0119tnego czytelnika zosta\u0142a tylko \u201eStara Ba\u015b\u0144\u201d, kt\u00f3r\u0105 wsp\u00f3\u0142czesny nastolatek m\u0119czy i rzadko kiedy jest w stanie przeczyta\u0107 do ko\u0144ca. Dlatego powa\u017cnie zastanawiam si\u0119 czemu rynek pr\u00f3buje wymusi\u0107 na autorach pisanie non-stop. Produkcja ksi\u0105\u017cek (nie b\u00f3jmy si\u0119 u\u017cy\u0107 tego s\u0142owa) nie wp\u0142ywa na jako\u015b literatury. Wp\u0142ywa na jej ilo\u015b\u0107. A ilo\u015b\u0107 to zawsze \u201eprzelatywacz\u201d. Olga Tokarczuk pisa\u0142a swoje \u201eKsi\u0119gi Jakubowe\u201d osiem lat pokazuj\u0105c tym samym, \u017ce dobra ksi\u0105\u017cka rodzi si\u0119 w b\u00f3lach.<\/p>\n<p>Mam kole\u017canki pisarki \u201eprodukuj\u0105ce\u201d ksi\u0105\u017cki co rok, jak jurny ch\u0142op dzieciaki. Przykro pisa\u0107, ale cz\u0119sto ka\u017cda kolejna publikacja jest gorsza od poprzedniej, co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, \u017ce pisanie na si\u0142\u0119 nie jest dobrym pomys\u0142em, a pisarz naprawd\u0119 powinien dojrzewa\u0107.<\/p>\n<p>Jest jeszcze jedna sprawa. Handel ksi\u0105\u017ck\u0105. Brak ustawy o ksi\u0105\u017cce, (kt\u00f3ra zak\u0142ada m.in. sta\u0142\u0105 cen\u0119 ksi\u0105\u017cki przez rok) powoduje, \u017ce wielkie hipermarkety zaczynaj\u0105 handel ksi\u0105\u017ckami staj\u0105c si\u0119 konkurencj\u0105 dla ksi\u0119gar\u0144 i rujnuj\u0105c ma\u0142e ksi\u0119garnie oraz wydawc\u00f3w. Zwyk\u0142y cz\u0142owiek zapewne nie rozumie tego mechanizmu. Dlatego wyja\u015bniam. Hipermarket jest w stanie kupi\u0107 ksi\u0105\u017ck\u0119 od wydawcy za np. 10 z\u0142otych i wystawi\u0107 do sprzeda\u017cy za 5 z\u0142otych. Wbrew pozorom nie ponosi straty. Odbije sobie te obni\u017ck\u0119 telewizorem, pralk\u0105 czy lod\u00f3wk\u0105, po kt\u00f3r\u0105 przyjd\u0105 ludzie, a przy okazji kupi\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119. Ksi\u0119garnia nie ma takiej mo\u017cliwo\u015bci, bo ma w ofercie tylko ksi\u0105\u017cki. Za\u015b wydawnictwo r\u00f3wnie\u017c nie mo\u017ce sobie pozwoli\u0107 na sprzeda\u017c ksi\u0105\u017cki poni\u017cej ceny produkcji. W hipermarkecie sprzedawca z dzia\u0142u ksi\u0105\u017cki nie zna si\u0119 na ksi\u0105\u017ckach. Zreszt\u0105&#8230; dzi\u015b jest w dziale ksi\u0105\u017cki, jutro ma dy\u017cur na warzywach lub mi\u0119sie.<\/p>\n<p>Obecno\u015b\u0107 ksi\u0105\u017cek w hipermarketach spowodowa\u0142a, \u017ce przeci\u0119tny cz\u0142owiek rzadziej zagl\u0105da do ksi\u0119gar\u0144. Jednocze\u015bnie do hipermarket\u00f3w nie s\u0105 przyjmowane wszystkie ksi\u0105\u017cki, a jedynie&#8230; literatura, kt\u00f3ra dobrze si\u0119 sprzedaje. (Podobnie z muzyk\u0105. Konia z rz\u0119dem temu, kto kupi w Tesco p\u0142yt\u0119 z chora\u0142em gregoria\u0144skim lub Gustavem Mahlerem. Pr\u0119dzej znajdzie disco polo. Nawet o porz\u0105dny heavy metal tam trudno.) Literatura popularna obecna w hipermarketach odbiera czytelnik\u00f3w literaturze trudniejszej i bardziej wymagaj\u0105cej. Tej, kt\u00f3rej wydawcy nie maj\u0105 pieni\u0119dzy na kosztown\u0105 promocj\u0119 i zakup miejsca na stojaku np. w empiku lub kasy na bilbord ok\u0142adk\u0105 i chwytnym sloganem. Przewa\u017cnie ludzie nie zastanawiaj\u0105 si\u0119 nad tym. My\u015bl\u0105, \u017ce skoro co\u015b stoi na stojaku \u2013 jest dobre. Skoro wszyscy o tym pisz\u0105 i m\u00f3wi\u0105 i jest to hit \u2013 to warto. Skoro jest bilbord to wa\u017cna sprawa. Dlatego kupuj\u0105c pietruszk\u0119 si\u0119gaj\u0105 po ksi\u0105\u017ck\u0119 pewni, \u017ce to co kupuj\u0105 jest naprawd\u0119 czym\u015b warto\u015bciowym. Tymczasem w hipermarkecie je\u015bli znajdzie si\u0119 co\u015b warto\u015bciowego na p\u00f3\u0142ce z ksi\u0105\u017ckami, to b\u0119dzie to niestety ta przys\u0142owiowa per\u0142a w za przeproszeniem g\u00f3wnie. B\u0119dzie to jedna dobra ksi\u0105\u017cka na dziesi\u0119\u0107! Ustawa o ksi\u0105\u017cce, kt\u00f3rej g\u0142\u00f3wnym za\u0142o\u017ceniem jest sta\u0142a cena ksi\u0105\u017cki przez rok, za\u015b upusty jedynie dla bibliotek, to szansa dla autor\u00f3w wszystkich ambitnych ksi\u0105\u017cek, w tym tomik\u00f3w poezji. To szansa dla autor\u00f3w ksi\u0105\u017cek naukowych i popularnonaukowych. Hipermarkety przestan\u0105 obni\u017ca\u0107 ceny ksi\u0105\u017cek, czyli kupowa\u0107 po 10 z\u0142otych i sprzedawa\u0107 po 5 z\u0142otych dumpinguj\u0105c ceny do poziomu niemo\u017cliwego dla wydawcy. Co z tego b\u0119dzie mia\u0142 autor? Poza tym, \u017ce jego praca, nad kt\u00f3ra sp\u0119dzi\u0142 wiele miesi\u0119cy zostanie wreszcie doceniona i przestanie by\u0107 traktowana jak przys\u0142owiowy jesiotr drugiej \u015bwie\u017co\u015bci, b\u0119dzie wiedzia\u0142 jakich zarobk\u00f3w si\u0119 spodziewa\u0107. Na razie nie wie bowiem nic. Jak to? Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nas podpisuje umowy, w my\u015bl kt\u00f3rych nasze wynagrodzenie to procent od sprzeda\u017cy ksi\u0105\u017cki. Nie od ceny na ok\u0142adce, kt\u00f3ra nie jest sta\u0142a, ale od ceny, po jakiej wydawnictwo sprzeda\u0142o ksi\u0105\u017ck\u0119 hurtownikom, ksi\u0119garniom, bibliotekom itd. A ka\u017cda transakcja to inna cena. Wiele uzale\u017cnione jest bowiem od tego, czy kto\u015b kupuje hurtowo 30 egzemplarzy czy detalicznie jeden. Nigdy wi\u0119c nie wiemy ile wynosi nasz procent, bo nie wiemy po ile w\u0142a\u015bciwie sprzedawana jest nasza ksi\u0105\u017cka. Honoraria s\u0105 wi\u0119c jedn\u0105 wielk\u0105 niewiadom\u0105, a przewa\u017cnie&#8230; rozczarowaniem. Zw\u0142aszcza, gdy nie tworzymy literatury popularnej dla wszystkich.<\/p>\n<p>Gdy wiele tygodni temu mia\u0142am w sejmie wyst\u0105pienie, kt\u00f3re zatytu\u0142owa\u0142am: <a title=\"\u201eCzytajmy dobre ksi\u0105\u017cki. Wp\u0142yw jako\u015bci lektur na spo\u0142ecze\u0144stwo\u201d.\" href=\"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=135289\" target=\"_blank\"><i>\u201eCzytajmy dobre ksi\u0105\u017cki. Wp\u0142yw jako\u015bci lektur na spo\u0142ecze\u0144stwo\u201d<\/i><\/a> wspomnia\u0142am o pewnej \u017cenuj\u0105cej poziomem ksi\u0105\u017cce pewnej autorki, kt\u00f3rej fragmenty przeczyta\u0142am w sieci m\u00f3wi\u0105c, \u017ce <i>\u201enajpierw my\u015bla\u0142am, \u017ce to streszczenie ksi\u0105\u017cki. Gdy zajrza\u0142am do publikacji w ksi\u0119garni, (a nie by\u0142o to trudne, bo ksi\u0105\u017cka w sztywnej, lakierowanej i z\u0142oconej ok\u0142adce jest we wszystkich salonach pewnej sieci wystawiona na samym \u015brodku), ujrza\u0142am, \u017ce to co bra\u0142am za streszczenie ksi\u0105\u017cki jest jej pierwszym rozdzia\u0142em. Dalej by\u0142o tylko gorzej. Dlatego przy okazji spyta\u0142am wydawc\u0119 tego \u201edzie\u0142ka\u201d: \u201eJak mogli pa\u0144stwo co\u015b takiego wyda\u0107? Zajrza\u0142am do \u015brodka i oniemia\u0142am. To jest literacko straszne. A pa\u0144stwo wydali to w sztywnej lakierowanej ok\u0142adce i oplakatowali p\u00f3\u0142 Polski!\u201d I co us\u0142ysza\u0142am? \u201eProsz\u0119 pani. Bo to si\u0119 \u015bwietnie sprzedaje, a dzi\u0119ki temu my mo\u017cemy zarobi\u0107 pieni\u0105dze na wydawanie warto\u015bciowych publikacji, kt\u00f3re nie s\u0105 dochodowe.\u201d<\/i> Do tamtego swojego wyst\u0105pienia musz\u0119 co\u015b dorzuci\u0107. Ot\u00f3\u017c to do tej autorki, a nie do uznanych pisarzy, by\u0142y gigantyczne kolejki podczas ostatnich targ\u00f3w ksi\u0105\u017cki. Nie chce mi si\u0119 wierzy\u0107, by czyta\u0142 j\u0105 wyrobiony literacko czytelnik. Raczej kto\u015b, kto czyta rzadko. Jej ksi\u0105\u017cki pozostawiaj\u0105 bowiem wiele do \u017cyczenia je\u015bli idzie o j\u0119zyk, stylistyk\u0119, a nawet mo\u017ce przede wszystkim psychologi\u0119 postaci. Ale sk\u0105d niewyrobiony czytelnik ma wiedzie\u0107, co jest na poziomie, skoro uznane i z tradycjami wydawnictwa, by utrzyma\u0107 si\u0119 przy \u017cyciu wydaj\u0105 \u201eprzelatywacze\u201d, a w \u015bwiecie coraz wi\u0119ksz\u0105 rol\u0119 odgrywaj\u0105 tak zwane \u201elajki na fejsie\u201d? Skoro pad\u0142o Ossolineum, pad\u0142 Pa\u0144stwowy Instytut Wydawniczy wydaj\u0105cy przed laty jedn\u0105 z wa\u017cniejszych dla mnie serii \u2013 seri\u0119 \u201ez syrenk\u0105\u201d, kt\u00f3rej ksi\u0105\u017cki by\u0142y zwi\u0105zane z Warszaw\u0105. Padli ci, kt\u00f3rzy za przeproszeniem, chc\u0105c trzyma\u0107 wysoki poziom, nie skurwili si\u0119 \u201eprzelatywaczem\u201d. Pozostali musieli to zrobi\u0107, by nie zbankrutowa\u0107. Straszne!<\/p>\n<p>Dlatego chcia\u0142abym, by wesz\u0142a ustawa o ksi\u0105\u017cce. I chcia\u0142abym, by opr\u00f3cz zapisu o sta\u0142ej cenie ksi\u0105\u017cki przez rok, znalaz\u0142 si\u0119 w niej zapis zobowi\u0105zuj\u0105cy wydawc\u00f3w do redakcji ksi\u0105\u017cek i korekt, bo nawet najlepszy autor cz\u0119sto nie widzi swoich b\u0142\u0119d\u00f3w. Nie by\u0142oby te\u017c \u017ale, gdyby wr\u00f3ci\u0107 do zwyczaju oznaczania ksi\u0105\u017cek, by czytelnik wiedzia\u0142, \u017ce si\u0119ga po literatur\u0119 popularn\u0105. Przepraszam, \u017ce pojad\u0119 teraz po nazwiskach, ale bez tego nie umiem. Nie mo\u017cna wmawia\u0107 czytelnikom, \u017ce Katarzyna Michalak to taka sama autorka, jak Olga Tokarczuk! Nie taka sama! I nie ma znaczenia, \u017ce profil Katarzyny Michalak ma wi\u0119cej \u201elajk\u00f3w\u201d (ponad 9 tysi\u0119cy) ni\u017c profil Olgi Tokarczuk (niewiele ponad 500). Jestem dziwnie spokojna, \u017ce to ksi\u0105\u017cki Tokarczuk zostan\u0105 w literaturze. Olga Tokarczuk nie jest zreszt\u0105 jedyna. Jest tylko bardziej znana od wielu innych, kt\u00f3rzy pisz\u0105 naprawd\u0119 dobr\u0105 literatur\u0119, ale obecna polityka wydawnicza uniemo\u017cliwia im przebicie si\u0119 i zaistnienie. Bo ka\u017cdy wydawca chce zarabia\u0107. A dzi\u015b, przy obecnej ustawie, zarabia\u0107 mo\u017cna w\u0142a\u015bciwie jedynie na \u201eprzelatywaczach\u201d. Na innych ksi\u0105\u017ckach trudno jest zarabia\u0107, gdy hipermarket stosuje dumping, bo straty na \u201eprzelatywaczu\u201d odrobi sobie lod\u00f3wk\u0105? Ko\u0142o si\u0119 zamyka.<\/p>\n<p>Mo\u017ce kto\u015b powiedzie\u0107, \u017ce internet za\u0142atwia wszystko. \u017be to jest nadzieja dla pisarzy. Nie. Tu te\u017c nie wiadomo co jest czym. Tu te\u017c s\u0105 \u201elajki\u201d, a z nimi jak z \u201efanpejd\u017cami\u201d Katarzyny Michalak i Olgi Tokarczuk. \u201eLajki\u201d m\u00f3wi\u0105 o tym, co popularne, a przecie\u017c niekoniecznie to, co popularne jest na wysokim poziomie. Nie wszyscy robi\u0105 zakupy w internecie. Wielu ludzi lubi ksi\u0105\u017ck\u0119 dotkn\u0105\u0107, pow\u0105cha\u0107, przejrze\u0107 te kilka stron, zobaczy\u0107 pierwsze zdanie, czy zach\u0119ca? Zerkn\u0105\u0107 w druk, uk\u0142ad interlinii, pomaca\u0107 papier. \u017badna ksi\u0119garnia internetowa nie zast\u0105pi wi\u0119c tej zwyk\u0142ej, gdzie mo\u017cna pogada\u0107 o ksi\u0105\u017ckach z kim\u015b, kto lubi je tak jak my i kto wie o nich wi\u0119cej ni\u017c pani przerzucona z dzia\u0142u \u201enabia\u0142\u201d na dzia\u0142 \u201eksi\u0105\u017cki\u201d.<\/p>\n<p>A na koniec gwoli wyja\u015bnienia: Nic nie mam do pani Katarzyny Michalak, kt\u00f3rej osobi\u015bcie nie znam. \u017bycz\u0119 jej wszystkiego najlepszego. Chcia\u0142abym jednak, by literatura kt\u00f3rej jest przedstawicielk\u0105, a kt\u00f3ra jest literatur\u0105 niew\u0105tpliwie potrzebn\u0105, bo to dobrze, \u017ce ludzie w og\u00f3le co\u015b czytaj\u0105, by\u0142a oznaczana jako literatura popularna. Inaczej w \u015bwiecie ksi\u0105\u017cki dochodzi do powa\u017cnych nieporozumie\u0144. Za\u015b czytelnik wpatrzony w \u201elajki\u201d pomiata mniej popularnymi autorami nie\u015bwiadom, \u017ce by\u0107 mo\u017ce ich praca kosztowa\u0142a wi\u0119cej wysi\u0142ku.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>chcia\u0142abym, by wesz\u0142a ustawa o ksi\u0105\u017cce. I chcia\u0142abym, by opr\u00f3cz zapisu o sta\u0142ej cenie ksi\u0105\u017cki przez rok, znalaz\u0142 si\u0119 w niej zapis zobowi\u0105zuj\u0105cy wydawc\u00f3w do redakcji ksi\u0105\u017cek i korekt, bo nawet najlepszy autor cz\u0119sto nie widzi swoich b\u0142\u0119d\u00f3w. Nie by\u0142oby te\u017c \u017ale, gdyby wr\u00f3ci\u0107 do zwyczaju oznaczania ksi\u0105\u017cek, by czytelnik wiedzia\u0142, \u017ce si\u0119ga po literatur\u0119 popularn\u0105. <\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5,6,9],"tags":[255,256,591,684,943,1417],"class_list":["post-135414","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-kultura","category-pisarstwo","category-spoleczenstwo","tag-czytanie","tag-czytelnictwo","tag-katarzyna-michalak","tag-ksiazka","tag-olga-tokarczuk","tag-ustawa-o-ksiazce","wpcat-5-id","wpcat-6-id","wpcat-9-id"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/135414","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=135414"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/135414\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=135414"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=135414"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=135414"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}