{"id":135326,"date":"2015-06-17T09:33:53","date_gmt":"2015-06-17T08:33:53","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=135326"},"modified":"2015-06-17T09:33:53","modified_gmt":"2015-06-17T08:33:53","slug":"reprint-dziecinstwa-czyli-najwieksze-moje-osiagniecie","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=135326","title":{"rendered":"Reprint dzieci\u0144stwa, czyli najwi\u0119ksze moje osi\u0105gni\u0119cie"},"content":{"rendered":"<p>Dla mnie wszystko zacz\u0119\u0142o si\u0119 w po\u0142owie lat 90-tych, gdy posz\u0142am na wywiad do Gwidona Miklaszewskiego. By\u0142a dla mnie nie tylko autorem popularnych rysunk\u00f3w, ale przede wszystkim kultowej \u201eBajeczki o ksi\u0105\u017ceczce\u201d \u2013 ksi\u0105\u017cki, na kt\u00f3rej wychowa\u0142 si\u0119 najpierw, m\u00f3j stryj Bronis\u0142aw Piekarski, potem ja, a nast\u0119pnie m\u00f3j (dzi\u015b prawie 22-letni) syn Maciek. W swoim czasie opisywa\u0142am tu na blogu histori\u0119, jak to pan Gwidon zobaczywszy ksi\u0105\u017ck\u0119 spi\u0142 mnie winem Cinzano i chcia\u0142 j\u0105 odebra\u0107, bo sam nie mia\u0142 \u017cadnego egzemplarza. Obieca\u0142am mu wtedy, \u017ce poszukam w antykwariatach i odkupi\u0119. Przez prawie 20 lat nie uda\u0142o mi si\u0119 nigdzie zdoby\u0107 drugiego egzemplarza. Poniewa\u017c w ci\u0105gu ostatnich 7 lat zg\u0142osi\u0142o si\u0119 do mnie kilka os\u00f3b, kt\u00f3re po moim wpisie o <a title=\"Miko\u0142ajki w domu dziecka, czyli obciachowy sponsor\" href=\"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=640\" target=\"_blank\">miko\u0142ajkach w domu dziecka<\/a>, w kt\u00f3rym wspomnia\u0142am ksi\u0105\u017ck\u0119 Miklaszewskiego, bo czyta\u0142am j\u0105 dzieciom, b\u0142aga\u0142o o zeskanowanie dzie\u0142a, wi\u0119c\u2026 rozpocz\u0119\u0142am nie\u015bmia\u0142e poszukiwania wydawcy reprintu. Owszem, nie ja mam prawa autorskie, ale\u2026 ja mam ksi\u0105\u017ck\u0119! Umowami, zgodami, prawami autorskimi niech ju\u017c zajmuje si\u0119 potencjalny wydawca. Ja po\u017cycz\u0119 sw\u00f3j egzemplarz, by m\u00f3c to wznowi\u0107. Niech histori\u0119 skrzat\u00f3w robi\u0105cych ksi\u0105\u017ck\u0119 dla Ewy pozna ca\u0142a Polska. Nikt jednak nie by\u0142 ch\u0119tny do reprintu, bo wymawiano si\u0119, \u017ce dzi\u015b ksi\u0105\u017cki powstaj\u0105 inaczej, \u017ce mo\u017ce to za stare, \u017ce nawet Myszka Miki to dzi\u015b ramota, no i przede wszystkim&#8230; trzeba znale\u017a\u0107 spadkobierc\u00f3w. M\u00f3wi\u0142am wprawdzie, \u017ce panny Miklaszewskie napisa\u0142y scenariusz \u201eMetra\u201d, wi\u0119c spokojnie mo\u017cna je znale\u017a\u0107. Ale zgodnie z wyznawan\u0105 przeze mnie maksym\u0105: \u201ekto nie chce szuka pretekstu, kto chce szuka sposobu\u201d nikt do tej pory za bardzo nie chcia\u0142 si\u0119 tym zaj\u0105\u0107, a wszyscy szukali pretekstu, by nie robi\u0107 nic. A\u017c pewnego dnia, gdy rozmawia\u0142am z wydawc\u0105 mojej ostatniej ksi\u0105\u017cki (<a href=\"http:\/\/czucieiwiara.pl\" target=\"_blank\">Czucie i Wiara, czyli warszawskie duchy<\/a>) o ksi\u0105\u017ckach w og\u00f3le, zeszli\u015bmy na temat tego, \u017ce dzi\u015b dzieci nie wiedz\u0105 jak powstaje ksi\u0105\u017cka i jak powstawa\u0142a kiedy\u015b. Opowiedzia\u0142am wi\u0119c o publikacji, na kt\u00f3rej si\u0119 wychowa\u0142am i z kt\u00f3rej czerpa\u0142am wiedz\u0119 o produkcji ksi\u0105\u017cki od napisania a\u017c do opuszczenia drukarni. Opowiedzia\u0142am o spotkaniu z Miklaszewskim. I o tych wszystkich ludziach, kt\u00f3rzy przez ostatnie lata b\u0142agali o zeskanowanie starej ksi\u0105\u017ceczki, bo by\u0142a cz\u0119\u015bci\u0105 tak\u017ce ich dzieci\u0144stwa. Wydawc\u00f3w to zainteresowa\u0142o. Przes\u0142a\u0142am im skany poszczeg\u00f3lnych stron, a oni\u2026 rozpocz\u0119li poszukiwanie spadkobierc\u00f3w, dogadywanie um\u00f3w i\u2026 na ko\u0144cu poprosili o orygina\u0142, by zeskanowa\u0107 to o wiele lepiej i na o wiele lepszym sprz\u0119cie ni\u017c m\u00f3j skaner.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" alt=\"\" src=\"https:\/\/lh4.googleusercontent.com\/-n2Dk5nwZthE\/VYEj9uBK2tI\/AAAAAAAAhwE\/LMM5YY3oE-E\/w1190-h865-no\/skanuj0001.jpg\" width=\"1190\" height=\"865\" \/><\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" alt=\"\" src=\"https:\/\/lh6.googleusercontent.com\/-R6pXT8qWJXY\/VYElrSZ_4cI\/AAAAAAAAhyc\/fgSzMEGWlKg\/w1192-h865-no\/skanuj0021.jpg\" width=\"1192\" height=\"865\" \/><\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" alt=\"\" src=\"https:\/\/lh5.googleusercontent.com\/-LQPvXC1HhYc\/VYEmwIxd_iI\/AAAAAAAAhzs\/V_c6rkGEeq8\/w1203-h865-no\/skanuj0031.jpg\" width=\"1203\" height=\"865\" \/><\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" alt=\"\" src=\"https:\/\/lh5.googleusercontent.com\/AJT4lHh2-jnKdQy-YKZZAlZjSvRL4LvyfenzLzJtRIA=w1192-h865-no\" width=\"1192\" height=\"865\" \/><\/p>\n<p>Reprint opu\u015bci\u0142 drukarni\u0119 kilka dni temu, a ja\u2026 pop\u0142aka\u0142am si\u0119 ze wzruszenia. To, \u017ce po siedemdziesi\u0119ciu latach od pierwszego wydania uda\u0142o mi si\u0119 doprowadzi\u0107 do ponownego wydania najpi\u0119kniejszej ksi\u0105\u017cki mojego dzieci\u0144stwa uwa\u017cam za moje najwi\u0119ksze osi\u0105gni\u0119cie. I tylko tak strasznie mi przykro, \u017ce autor nie do\u017cy\u0142 tego momentu, ale c\u00f3\u017c\u2026 gdyby \u017cy\u0142 mia\u0142by przecie\u017c ponad sto lat! W 2012 roku min\u0119\u0142a setna rocznica jego urodzin. Z tej okazji magazyn Polska the Times opublikowa\u0142 artyku\u0142, kt\u00f3rego autorka Anita Czupryn rozmawia\u0142a ze mn\u0105 na temat pana Gwidona, czego odprysk znalaz\u0142 si\u0119 w artykule:<\/p>\n<p><em>\u201eUkrywa\u0142 si\u0119 przez ca\u0142\u0105 wojn\u0119, ale wtedy nie tylko nie zrezygnowa\u0142 z rysowania, ale te\u017c napisa\u0142 oraz wyda\u0142 dwie ksi\u0105\u017ceczki dla dzieci z my\u015bl\u0105 o w\u0142asnym synku Andrzeju. W 1943 r. wysz\u0142a &#8222;Jak skrzaty dla Andrzeja hulajnog\u0119 robi\u0142y&#8221; i by\u0142a ulubion\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0105 wielu pokole\u0144 dzieci &#8211; dzi\u015b nie do dostania. Z kolei Ma\u0142gorzata Karolina Piekarska jest w posiadaniu dw\u00f3ch r\u00f3wnie\u017c unikatowych ksi\u0105\u017cek Gwidona Miklaszewskiego &#8222;Bajeczki o ksi\u0105\u017ceczce&#8221;, wydanej w 1944 r., i p\u00f3\u017aniejszej &#8222;Skrzaci dom&#8221;, zaczynaj\u0105cej si\u0119 od s\u0142\u00f3w: &#8222;Taki ma\u0142y \u015bmieszny skrzacik, co ma czterech ma\u0142ych braci, rankiem si\u0119 obudzi\u0142 wcze\u015bnie, patrzy, bracia jeszcze we \u015bnie. Umy\u0142 si\u0119, ubra\u0142 si\u0119, cicho siad\u0142, bu\u0142k\u0119 zjad\u0142 i nie m\u00f3wi\u0105c nic nikomu, wyszed\u0142 cichute\u0144ko z domu w \u015bwiat&#8230;&#8221;.<\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Wychowa\u0142am si\u0119 na tych jego ksi\u0105\u017ceczkach, potem wychowywa\u0142 si\u0119 na nich m\u00f3j syn. Odziedziczy\u0142am je po stryju, by\u0142y w naszej rodzinie, odk\u0105d pami\u0119tam. &#8222;Bajeczk\u0119 o ksi\u0105\u017ceczce&#8221; znam na pami\u0119\u0107. Raz postanowi\u0142am udowodni\u0107 to cioci, kt\u00f3ra zirytowana tym, \u017ce wci\u0105\u017c recytuj\u0119, stron\u0119 za stron\u0105, powiedzia\u0142a: &#8222;Moja droga, czy mog\u0142aby\u015b si\u0119 zamkn\u0105\u0107?&#8221; &#8211; opowiada ze \u015bmiechem Ma\u0142gorzata Karolina Piekarska. W 1998 r., z okazji 50. urodzin &#8222;Expressu Wieczornego&#8221;, Ma\u0142gorzata Karolina Piekarska dosta\u0142a zadanie przeprowadzenia wywiadu z legendarnym Gwidonem Miklaszewskim. Zabra\u0142a ze sob\u0105 jego ksi\u0105\u017ceczki, bo to by\u0142a niepowtarzalna okazja, aby zdoby\u0107 na nich jego autograf. &#8211; Bardzo podekscytowana zjawi\u0142am si\u0119 u niego w bli\u017aniaku na \u017boliborzu. Mocno ju\u017c starszy pan, ale \u015bwietnie si\u0119 trzyma\u0142, otworzy\u0142 mi drzwi. Du\u017co opowiada\u0142 o swoim dzieci\u0144stwie. A jako \u017ce ojciec by\u0142 przedstawicielem w\u0142oskiego Cinzano najpierw w Berlinie, a potem w Polsce, to u pana Gwidona te\u017c zawsze by\u0142o Cinzano. Kiedy ujrza\u0142 swoje ksi\u0105\u017cki, upi\u0142 mnie tym winem, aby je ode mnie wyci\u0105gn\u0105\u0107. Opowiedzia\u0142, jak je pisa\u0142 za czas\u00f3w okupacji dla swoich dzieci, bo \u017cadnych ksi\u0105\u017cek wtedy nie by\u0142o, i \u017ce dzi\u0119ki znajomo\u015bciom m\u00f3g\u0142 je wydrukowa\u0107 i wyda\u0107. Wtedy, w jego mieszkaniu, dzia\u0142y si\u0119 naprawd\u0119 dramatyczne sceny, wyrywali\u015bmy sobie te ksi\u0105\u017ceczki z r\u0105k i p\u0142akali\u015bmy, on &#8211; bo nie pozosta\u0142 mu ani jeden egzemplarz, ja &#8211; bo to by\u0142o moje dzieci\u0144stwo, a na nich dedykacja babci dla stryja i exlibrisy ojca i m\u00f3j. W ko\u0144cu stan\u0119\u0142o na tym, \u017ce je\u015bli znajd\u0119 je w antykwariacie, to mu na pewno kupi\u0119, a on powiedzia\u0142, \u017ce przemy\u015bli spraw\u0119 podpisania ksi\u0105\u017cek dla mnie. Kiedy jednak przysz\u0142am do niego po raz drugi, autografu niestety nie dosta\u0142am. Ksi\u0105\u017cki w antykwariacie te\u017c nie znalaz\u0142am, no, a nied\u0142ugo potem pan Gwidon zmar\u0142. Podobno kto\u015b wystawi\u0142 jeden z egzemplarzy na Allegro, ale te\u017c s\u0142uch po nim zagin\u0105\u0142. Pr\u00f3bowa\u0142am rozmawia\u0107 z r\u00f3\u017cnymi wydawnictwami, mam w bardzo dobrym stanie egzemplarz, reprint by\u0142by mo\u017cliwy, niestety, jak na razie bezskutecznie.<\/em><\/p>\n<p><em>Nie tylko ksi\u0105\u017cki, ale te\u017c rysunki Gwidona Miklaszewskiego towarzyszy\u0142y Ma\u0142gorzacie Karolinie Piekarskiej od dzieci\u0144stwa. Ilustrowa\u0142 przecie\u017c wiele ksi\u0105\u017cek dla dzieci i m\u0142odzie\u017cy, np. Hanny O\u017cogowskiej. Ma nawet z jego ilustracjami &#8222;G\u0142ow\u0119 na tranzystorach&#8221;. Zapami\u0119ta\u0142a zw\u0142aszcza jeden dowcip, w &#8222;P\u0142omyczku&#8221;, kt\u00f3ry bardzo j\u0105 \u015bmieszy\u0142. &#8211; To by\u0142 rysunek, na kt\u00f3rym mama daje dziecku obiad. Na talerzyku le\u017c\u0105 trzy pigu\u0142ki, a mama m\u00f3wi: &#8222;Ta czerwona pigu\u0142ka to mi\u0119sko, ta bia\u0142a to ziemniaczki, a ta \u017c\u00f3\u0142ta to warzywa&#8221;. Rysunek pokazywa\u0142, w jakim kierunku zmierza \u015bwiat, kiedy wszystko b\u0119dzie sztuczne. Jak wida\u0107, Gwidon Miklaszewski niewiele si\u0119 pomyli\u0142 &#8211; komentuje Ma\u0142gorzata Karolina Piekarska.\u201d<\/em><\/p>\n<p>Gwidon Miklaszewski to dla mnie bez w\u0105tpienia jeden z najwspanialszych polskich tw\u00f3rc\u00f3w dowcip\u00f3w rysunkowych. Wysmakowanych, ze \u015bwietn\u0105 kresk\u0105 i cz\u0119sto ponadczasowych. I ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce jego dzieci maj\u0105 wreszcie z powrotem w r\u0119kach ksi\u0105\u017ck\u0119, kt\u00f3r\u0105 napisa\u0142 przecie\u017c z my\u015bl\u0105 o jednym z nich.<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" alt=\"\" src=\"https:\/\/lh5.googleusercontent.com\/-K-Z0j9rtvaI\/VYE1H9azgrI\/AAAAAAAAh2I\/hW7bX53C0Ms\/w1133-h865-no\/miklaszewski.jpg\" width=\"1133\" height=\"865\" \/><\/p>\n<p>A jesli kto\u015b po tym wpisie zechce kupi\u0107 reprint ksi\u0105\u017cki Gwidona Miklaszewskiego zapraszam do ksi\u0119garni wydawnictwa \u00a0<a href=\"http:\/\/www.ltw.com.pl\/presta\/glowna\/397-bajeczka-o-ksiazeczce.html\" target=\"_blank\">LTW<\/a>. I b\u0119d\u0119 szcz\u0119\u015bliwa, gdy po lekturze podzieli si\u0119 ze mn\u0105 refleksj\u0105. Warto by\u0142o? \u015awi\u0119cie wierz\u0119, \u017ce&#8230; TAK!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dla mnie wszystko zacz\u0119\u0142o si\u0119 w po\u0142owie lat 90-tych, gdy posz\u0142am na wywiad do Gwidona Miklaszewskiego. By\u0142a dla mnie nie tylko autorem popularnych rysunk\u00f3w, ale przede wszystkim kultowej \u201eBajeczki o ksi\u0105\u017ceczce\u201d \u2013 ksi\u0105\u017cki, na kt\u00f3rej wychowa\u0142 si\u0119 najpierw, m\u00f3j stryj Bronis\u0142aw Piekarski, potem ja, a nast\u0119pnie m\u00f3j (dzi\u015b prawie 22-letni) syn Maciek.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,5,11],"tags":[121,420,684,1509],"class_list":["post-135326","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-dziennikarstwo","category-kultura","category-prywatne","tag-bajeczka-o-ksiazeczce","tag-gwidon-miklaszewski","tag-ksiazka","tag-wydawnictwo-ltw","wpcat-4-id","wpcat-5-id","wpcat-11-id"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/135326","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=135326"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/135326\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=135326"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=135326"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=135326"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}