{"id":134938,"date":"2014-11-14T17:44:27","date_gmt":"2014-11-14T16:44:27","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=134938"},"modified":"2014-11-14T17:44:27","modified_gmt":"2014-11-14T16:44:27","slug":"mnie-sie-nalezy-czyli-nino-z-lailonii-i-inni","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=134938","title":{"rendered":"Mnie si\u0119 nale\u017cy, czyli Nino z Lailonii i inni"},"content":{"rendered":"<p><span style=\"line-height: 1.5\">\u201eMnie si\u0119 nale\u017cy dwa tysi\u0105ce rubli, ale przewie\u017a\u0107 mo\u017cna tylko 500. Ma\u0142o tego, ale co robi\u0107?\u201d \u2013 Pisa\u0142 m\u00f3j pradziadek w 1918 roku w li\u015bcie do prababci. Jemu naprawd\u0119 tyle si\u0119 nale\u017ca\u0142o, bo zarobi\u0142. Dzi\u015b cz\u0119sto spotykam si\u0119 z postawami ludzi, kt\u00f3rzy twierdz\u0105, \u017ce co\u015b im si\u0119 nale\u017cy, cho\u0107 nie zrobili nic, by zarobi\u0107 z\u0142ot\u00f3wk\u0119. To si\u0119 objawia tak. Mam dosta\u0107, bo: jestem chory, biedny, nieudolny. Czy to PRL nauczy\u0142 nas wyci\u0105gania r\u0119ki?<\/span><\/p>\n<p>Ja od zawsze mam z tym problem. Czasem miewam k\u0142opoty finansowe. Rzadko jednak prosz\u0119 o pomoc. Moment, kiedy trzy tygodnie czeka\u0142am na przelew, kt\u00f3ry mia\u0142 by\u0107 nast\u0119pnego dnia a nie przychodzi\u0142, skutecznie oduczy\u0142 mnie proszenia. Teraz w chwilach kryzysu zwracam si\u0119 dos\u0142ownie do kilku znajomych. Wtedy (a by\u0142o to prawie dwa lata temu) ja i Ulubiony przez 3 tygodnie codziennie wypatrywali\u015bmy przelew\u00f3w. Nie p\u0142acili \u017cadnemu z nas. Jemu co\u015b tam produkcja pomiesza\u0142a i skierowa\u0142a wyp\u0142aty za gr\u0119 w serialu na nast\u0119pny miesi\u0105c. Mnie te\u017c co\u015b tam zagin\u0119\u0142o. Gdy wy\u017carli\u015bmy wszystkie zapasy, zjedzone zosta\u0142o ostatnie jajko, w szafce, zazwyczaj pe\u0142nej kasz etc., zosta\u0142a jedna torebka ry\u017cu, a Panicz Syn rozpocz\u0105\u0142 regularne sto\u0142owanie si\u0119 w domu swojej dziewczyny zwanej \u201e\u015awini\u0105\u201d, o\u015bmieli\u0142am si\u0119 zadzwoni\u0107 do kole\u017canki, kt\u00f3ra jest na kierowniczym stanowisku w pewnym hipermarkecie. Znamy si\u0119 z podstaw\u00f3wki. Wielokrotnie chwali\u0142a si\u0119, \u017ce dostaje masy \u017carcia do test\u00f3w i to si\u0119 marnuje i m\u00f3wi\u0142a wtedy, \u017ce jakby kto\u015b z nas (ca\u0142ej bandy znajomych) czego\u015b potrzebowa\u0142, to \u017ceby dzwoni\u0107. No to zadzwoni\u0142am! Spyta\u0142am, czy jest mo\u017cliwo\u015b\u0107 dostania chleba, jajek i np. szamponu, bo fors\u0119 mamy mie\u0107 na pewno do ko\u0144ca miesi\u0105ca, a ch\u0119tnie by\u015bmy cos z\u017carli i umyli \u0142by czym\u015b innym ni\u017c psi. To, co nas wtedy spotka\u0142o wbi\u0142o mi si\u0119 w pami\u0119\u0107 mocno. Nikt mnie tak nie upokorzy\u0142, ale z drugiej strony ja sama\u2026 jak ma\u0142e dziecko pozwoli\u0142am na to. Bo nie chcia\u0142am kole\u017cance robi\u0107 przykro\u015bci. Najpierw kaza\u0142a mi pisa\u0107 pismo. Napisa\u0142am, kim jestem, \u017ce oboje z m\u0119\u017cem pracujemy, nie jeste\u015bmy lumpami etc., ale mamy wolne zawody i od miesi\u0105ca nikt nam nie zap\u0142aci\u0142, na co przygotowani nie byli\u015bmy. Kole\u017canka kaza\u0142a zmienia\u0107 to pismo ile\u015b razy. Wykre\u015bla\u0107, \u017ce jestem pisark\u0105, a m\u0105\u017c aktorem\u2026 Dopisywa\u0107 jakam biedna, bo \u201eto tylko dla dyrekcji, ale \u017ceby nie by\u0142o, ze ja dla siebie wy\u0142udzam\u201d. T\u0142umaczy\u0142a, \u017ce szef jest strasznym cz\u0142owiekiem. \u017be jak co\u015b (nie wiem co, bo nie pyta\u0142am), to b\u0119dzie mia\u0142a nieprzyjemno\u015bci. Chcia\u0142am zrezygnowa\u0107 z tego wszystkiego, ale kole\u017canka oddzwania\u0142a, \u017ce pomo\u017ce, \u017ce problemu nie ma. Pismo zmienia\u0142am ile\u015b razy, na coraz bardziej b\u0142agalne, co ju\u017c mnie irytowa\u0142o, ale kole\u017canka ponagla\u0142a, \u017ce to tylko wewn\u0119trzne pismo, \u017ce nic takiego. \u017be formalno\u015b\u0107. \u017be da nam siatk\u0119 czego\u015b. Wreszcie pismo wys\u0142a\u0142am. Kole\u017canka kaza\u0142a punkt 17-ta przyjecha\u0107. Zapakowali\u015bmy si\u0119 oboje w samoch\u00f3d odmawiaj\u0105c po drodze zdrowa\u015bki, by starczy\u0142o benzyny, bo rezerwa ju\u017c dawno si\u0119 pali\u0142a i auto z tydzie\u0144 sta\u0142o w ogr\u00f3dku. Kole\u017canka wysz\u0142a do nas z wielki w\u00f3zkiem (tak! Ca\u0142ym w\u00f3zkiem, cho\u0107 nam by wystarczy\u0142a siatka podstawowych rzeczy) \u017carcia i wrzaskiem na cale centrum handlowe:<\/p>\n<p>&#8211; Co wy robicie z pieni\u0119dzmi! Czy wiecie ile mo\u017cna kupi\u0107 za pi\u0119\u0107dziesi\u0105t z\u0142otych? Ostatni raz wam pomagam! \u2013 To ostatnie zdanie sugerowa\u0142o, \u017ce robi\u0142a to wielokrotnie. Tymczasem poza histori\u0105, gdy przy okazji pogrzebu Eksia poprosi\u0142am j\u0105 po po\u017cyczenie na 3 dni 500 z\u0142otych (nikt mi urny z prochami nie wyda bez zap\u0142acenia ca\u0142o\u015bci za pogrzeb) nigdy nie prosi\u0142am o nic. Wtedy zreszt\u0105 musia\u0142am wys\u0142ucha\u0107, \u017ce jak nie oddam w terminie, to ona nie b\u0119dzie mog\u0142a wyjecha\u0107 na wycieczk\u0119 za granic\u0119! Te pi\u0119\u0107set z\u0142otych w terminie odda\u0142am i o sprawie zapomnia\u0142am. By\u0142am zreszt\u0105 wtedy w szoku spowodowanym \u015bmierci\u0105. O wi\u0119cej nigdy kole\u017cank\u0119 nie prosi\u0142am. A\u017c do sprawy z siatk\u0105 \u017carcia. O to poprosi\u0142am pierwszy i ostatni raz. A zrobi\u0142am to tylko dlatego, \u017ce kole\u017canka wielokrotnie, chwal\u0105c si\u0119 kierowniczym stanowiskiem, zapewnia\u0142a, \u017ce danie \u017carcia to dla niej przys\u0142owiowy piku\u015b, bo i tak si\u0119 marnuje! Wtedy, gdy wrzasn\u0119\u0142a, \u017ce ostatni raz nam pomaga Ulubiony wykurzy\u0142 si\u0119 i powiedzia\u0142, \u017ce to \u201echromoli\u201d. Poszed\u0142 do samochodu. Ja zosta\u0142am na parkingu rozdarta i rozdygotana, by przeprasza\u0107. Tylko ja wiem, jak bardzo chcia\u0142am rzuci\u0107 w\u00f3zkiem i odda\u0107 jej wszystko, ale ba\u0142am si\u0119, \u017ce ona b\u0119dzie mia\u0142a awantur\u0119 od szefa z pracy, \u017ce prosi\u0142a o rzeczy dla jakich\u015b ludzi, a oni tego nie chc\u0105. Jak to powiedzia\u0142 potem Ulubiony &#8211; zn\u00f3w pomy\u015bla\u0142am o niej nie o sobie. W\u00f3zek z produktami wzi\u0119\u0142am i\u2026 rozda\u0142am innym znajomym \u2013 przedstawicielom innych wolnych zawod\u00f3w, kt\u00f3rzy potrzebowali bardziej ode mnie. (Zdziwi\u0142by si\u0119 czytelnik bloga ilu malarzy, rze\u017abiarzy, metaloplastyk\u00f3w etc. g\u0142oduje w dzisiejszej Polsce. Mimo, \u017ce codziennie pracuj\u0105!) Z tego, co dostali\u015bmy od \u201e\u017cyczliwej\u201d kole\u017canki zatrzymali\u015bmy tylko s\u00f3l. W ko\u0144cu sz\u0142a zima i trzeba by\u0142o mie\u0107 czym czasem posypa\u0107 chodnik przed domem, a soli by\u0142y a\u017c cztery worki. Spa\u0107 po\u0142o\u017cyli\u015bmy si\u0119 bez jedzenia. Najedli\u015bmy si\u0119 upokorzenia i wstydu. To syci. Nawet na do\u015b\u0107 d\u0142ugo. Na szcz\u0119\u015bcie dwa dni potem wp\u0142yn\u0119\u0142a nam kasa i mo\u017cna by\u0142o i pop\u0142aci\u0107 rachunki i zape\u0142ni\u0107 lod\u00f3wk\u0119 i nawet znajomym po\u017cyczy\u0107 cokolwiek. Z moj\u0105 kole\u017cank\u0105 kierowniczk\u0105 w hipermarkecie do dzi\u015b w\u0142a\u015bciwie nie rozmawiamy. A to znajomo\u015b\u0107 jeszcze z podstaw\u00f3wki! Wtedy po tym zdarzeniu rozp\u0142aka\u0142am si\u0119 dopiero nast\u0119pnego dnia. Siedzia\u0142am o \u015bwicie w newsroomie w redakcji na tzw. \u201edy\u017curze paskowym\u201d i zrozpaczona wy\u0142am korzystaj\u0105c z tego, \u017ce jest 6 rano i jestem w pracy sama. Mog\u0142am sobie spokojnie wy\u0107 do woli. Nie zauwa\u017cy\u0142am, gdy nagle otworzy\u0142y si\u0119 drzwi i wesz\u0142a monta\u017cystka. Us\u0142yszawszy moje wycie my\u015bla\u0142a, \u017ce kto\u015b umar\u0142. O tym, co si\u0119 sta\u0142o opowiedzia\u0142am urywanymi s\u0142owami. By\u0142a wstrz\u0105\u015bni\u0119ta!<\/p>\n<p>&#8211; Gocha! Ty tylu osobom pomagasz, jak kto\u015b m\u00f3g\u0142 ciebie tak potraktowa\u0107.<\/p>\n<p>Skoro potraktowa\u0142, to najwyra\u017aniej m\u00f3g\u0142!<\/p>\n<p>I w\u0142a\u015bnie dlatego, gdy ostatnio w pa\u017adzierniku mieli\u015bmy podobn\u0105 sytuacj\u0119 i wy\u017carte by\u0142o ze spi\u017carki wszystko, to poza drobnymi po\u017cyczkami finansowymi od przyjaci\u00f3\u0142, nie odezwa\u0142am si\u0119 s\u0142owem, \u017ce cokolwiek od kogokolwiek chc\u0119! Gdy nadszed\u0142 wreszcie przelew, w spi\u017carce by\u0142 ju\u017c tylko, jak w PRL, ocet! Poniewa\u017c od wrze\u015bnia je\u017cd\u017c\u0119 do szpitala do kolegi, wi\u0119c\u2026 gdy wtedy wpada\u0142y mi drobne pieni\u0105dze np. ze sprzeda\u017cy ksi\u0105\u017cki, to wszystko inwestowa\u0142am w benzyn\u0119 na dojazd do bardzo odleg\u0142ego szpitala i jogurty dla chorego. Znamy si\u0119 ponad 20 lat. Ja chodz\u0119 &#8211; on wyl\u0105dowa\u0142 na w\u00f3zku i jest rehabilitowany. Uzna\u0142am, \u017ce jest bardziej potrzebuj\u0105cy. Ulubiony taktownie nic nie m\u00f3wi\u0142, a Panicz Syn pakowa\u0142 dla chorego ksi\u0105\u017cki do czytania.<\/p>\n<p>Cz\u0119sto robi\u0119 co\u015b dla innych. Nie o wszystkim pisz\u0119, bo nie dlatego to robi\u0119. Teraz wspominam, bo\u2026 zdarzenia ostatnich dw\u00f3ch dni by\u0142y dla mnie prawdziwym szokiem.<\/p>\n<p><span style=\"line-height: 1.5\">By\u0142am w podr\u00f3\u017cy z Litwy, gdy zadzwoni\u0142y dziewczyny z dzia\u0142u \u0142\u0105czno\u015bci z widzami. Ot\u00f3\u017c zatelefonowa\u0142 do telewizji pan i powiedzia\u0142, \u017ce tylko redaktor Piekarska, czyli ja, mog\u0119 mu pom\u00f3c w jego tragedii. Poleci\u0142am im, by da\u0142y mu m\u00f3j telefon na kom\u00f3rk\u0119, niech facet dzwoni. Telefon i tak mam podany do publicznej wiadomo\u015bci na stronie. Ka\u017cdy mo\u017ce zadzwoni\u0107. Mam wprowadzon\u0105 blokad\u0119 na dzwonienie z zastrze\u017conych numer\u00f3w, wi\u0119c dowcipy i inne n\u0119kania mi nie gro\u017c\u0105. Po kilku minutach dziewczyny zadzwoni\u0142y drugi raz. Pan nie ma \u015brodk\u00f3w na koncie. Prosi, bym ja przedzwoni\u0142a. Prze\u017cywa jak\u0105\u015b prawdziw\u0105 tragedi\u0119. Poniewa\u017c prowadzi\u0142am samoch\u00f3d, a by\u0142o ju\u017c ciemno, wi\u0119c poprosi\u0142am, by wys\u0142a\u0142y mi jego numer SMS\u2019em. Po kilku minutach po\u0142\u0105czy\u0142am si\u0119 z panem. Jaki by\u0142 jego problem? Ja zadawa\u0142am pytania \u2013 on odpowiada\u0142. Ot\u00f3\u017c zosta\u0142 wyrzucony ze schroniska dla bezdomnych. Nie ma i nigdy nie mia\u0142 nic wsp\u00f3lnego z alkoholem i narkotykami. Jak powiedzia\u0142, spe\u0142ni\u0142 wszystkie wymogi schroniska, czyli podszed\u0142 do szko\u0142y. Jakiej? Gimnazjum. Jest najstarszym gimnazjalist\u0105, bo ma\u2026 37 lat! Czemu w swoim czasie nie zdoby\u0142 wykszta\u0142cenia? B\u0142\u0119dy m\u0142odo\u015bci i lenistwo plus k\u0142opoty psychiczne. Gdy mia\u0142 19 lat dosta\u0142 ospy wietrznej i przesta\u0142 wychodzi\u0107 na ulic\u0119, bo ba\u0142 si\u0119 o swoj\u0105 twarz. Dlatego w zamkni\u0119tym mieszkaniu z rodzicami sp\u0119dzi\u0142 10 lat! <\/span><\/p>\n<p><span style=\"line-height: 1.5\">Od razu przypomnia\u0142o mi si\u0119 \u201e13 bajek z kr\u00f3lestwa Lailonii\u201d Leszka Ko\u0142akowskiego i jego \u201ePi\u0119kna twarz&#8221;, kt\u00f3rej bohater Nino mia\u0142 tak pi\u0119kn\u0105 twarz, \u017ce z obawy przed jej zniszczeniem postanowi\u0142 zamkn\u0105\u0107 j\u0105 w kuferku. By kupi\u0107 ten kuferek zad\u0142u\u017cy\u0142 si\u0119, a potem&#8230; Ba! Co by\u0142o potem nie zdradz\u0119. W ka\u017cdym razie w my\u015blach nazwa\u0142am bezdomnego Nino. Najpierw umar\u0142 mu ojciec. Potem mama. Eksmisj\u0119 prze\u017cy\u0142 jeszcze za \u017cycia mamy. Ze schroniska wylecia\u0142, gdy\u017c jak twierdzi, nie by\u0142 tam lubiany. Wyzywano go od peda\u0142\u00f3w. No jakich\u015b dy\u017cur\u00f3w nie dope\u0142ni\u0142, ale poza tym nie jest k\u0142opotliwy. Obiecuj\u0119 nast\u0119pnego dnia zaj\u0105\u0107 si\u0119 t\u0105 spraw\u0105. Niestety do domu docieramy oko\u0142o 23-ej. Rano oboje spieszymy si\u0119 do pracy. Jest 11 listopada i\u2026 tak sprawa bezdomnego Nino wylatuje mi z g\u0142owy. Pan dzwoni nast\u0119pnego dnia. Jest na Ho\u017cej, szuka miejsca w schronisku, nigdzie nie ma. Jest odsy\u0142any. On chce wr\u00f3ci\u0107 tam, sk\u0105d go wyrzucili. A teraz ma zaj\u0119cia komputerowe dla bezdomnych i nie mo\u017ce ich opu\u015bci\u0107. Zaczynam dzia\u0142a\u0107. Po wielu dziennikarskich do\u015bwiadczeniach zacz\u0119\u0142am by\u0107 t\u0105, kt\u00f3ra najpierw pr\u00f3buje bez kamery co\u015b dla cz\u0142owieka za\u0142atwi\u0107. Dopiero, jak si\u0119 nie udaje, to wyci\u0105gam ten or\u0119\u017c i robi\u0119 reporta\u017c. Dlatego najpierw dzwoni\u0119 do schroniska, z kt\u00f3rego Nino zosta\u0142 wyrzucony. Pytam, co si\u0119 sta\u0142o, \u017ce w XXI wieku o tej porze roku plac\u00f3wka, kt\u00f3ra powinna pomaga\u0107 takim, jak Nino wyrzuca go na bruk. Osoba po drugiej stronie telefonu jest nieprzyjemna. Zas\u0142ania si\u0119 GIODO, wi\u0119c jak m\u00f3wi nie mo\u017ce rozmawia\u0107 o Nino. Twierdzi przy tym, \u017ce ka\u017cdy mo\u017ce sobie powiedzie\u0107, \u017ce dzwoni z TVP etc. Wysy\u0142am email ze s\u0142u\u017cbowego adresu. Schronisko milczy. Obdzwaniam znajomych, kt\u00f3rzy mog\u0105 pomoc. W tym kilku polityk\u00f3w i samorz\u0105dowc\u00f3w. Mo\u017ce przed wyborami zechc\u0105 si\u0119 wykaza\u0107. Na pomoc ruszaj\u0105 wszyscy. I ci z prawa i ci z lewa, z czego ci z lewa trzy razy bardziej. Koniec ko\u0144c\u00f3w trafiam do samego dyrektora biura polityki spo\u0142ecznej urz\u0119du miasta, kt\u00f3ry obiecuje zaj\u0105\u0107 si\u0119 spraw\u0105 osobi\u015bcie. Po jakim\u015b czasie dzwoni\u0119 do Nino sprawdzi\u0107, czy kto\u015b si\u0119 z nim skontaktowa\u0142. Okazuje si\u0119, \u017ce dzwoni\u0142a jaka\u015b pani z biura. Nino jest niezadowolony. Pani nic mu nie zaoferowa\u0142a. On ma w tym schronisku, z kt\u00f3rego go wyrzucono pozostawione 6 siatek z ca\u0142ym dobytkiem w tym fotografiami rodzic\u00f3w! Pewnie to wszystko zaraz wyl\u0105duje w \u015bmieciach! Prosz\u0119 o numer, z kt\u00f3rego do niego dzwoniono. Po chwili rozmawiam z urz\u0119dniczk\u0105. Z jej punktu widzenia wygl\u0105da to\u2026 inaczej. Po pierwsze: Nino ma gdzie nocowa\u0107, bo jest dla niego miejsce w noclegowni. Wprawdzie mo\u017ce tam przebywa\u0107 po zmroku i nie mo\u017ce tam trzyma\u0107 w ci\u0105gu dnia swoich rzeczy, ale\u2026 spa\u0107 ma gdzie. Owszem, pozostaje sprawa gdzie ma odrabia\u0107 lekcje. W ko\u0144cu Nino jest 37-letnim gimnazjalist\u0105. Chyba najstarszym w Polsce. Pani poradzi\u0142a mu kontakt z OPS w celu pomocy w napisaniu podania do dzielnicy o przydzia\u0142 lokalu socjalnego. Poda\u0142a te\u017c kilka adres\u00f3w schronisk. Nino nie ma jak tam dzwoni\u0107. Do\u0142adowuj\u0119 jego telefon na 15 z\u0142otych i wysy\u0142am SMS\u2019sem wszystkie potrzebne numery do schronisk. Dzwoni\u0119 po godzinie sprawdzi\u0107, co za\u0142atwi\u0142. Nino nic nie za\u0142atwi\u0142, bo miejsc w schroniskach ju\u017c nie ma. Dwa schroniska mu nie odpowiadaj\u0105 (sic!). Robi si\u0119 16-ta. Urz\u0119dniczka m\u00f3wi, \u017ce jest ju\u017c za p\u00f3\u017ano, by zweryfikowa\u0107 to, czy jest to prawda, \u017ce miejsc w schroniskach brak, wi\u0119c zajmie si\u0119 tym jutro. Nino rozpacza, \u017ce rzeczy mu wyrzuc\u0105 na bruk. M\u00f3wi\u0119, \u017ce je\u015bli to problem to ja wsiadam do auta i wioz\u0119 mu je do swojej piwnicy. Nino zatyka w pierwszej chwili. Po sekundzie wyznaje, \u017ce rzeczy i tak nie mo\u017cna ju\u017c odebra\u0107, bo po 16-tej do schroniska nikt nie ma wst\u0119pu. Dlatego Nino zaczyna po raz kolejny m\u00f3wi\u0107, \u017ce jemu chodzi o&#8230; pomoc.<\/span><\/p>\n<p>&#8211; Panie! \u2013 Wykrzykuj\u0119. &#8211; Ja jestem konkretna. Czego pan oczekuje?<\/p>\n<p>Ot\u00f3\u017c on napisa\u0142 swoje wspomnienia. On chce to opublikowa\u0107, by ludzie mu pomogli. R\u0119ce mi opadaj\u0105. Ale to dopiero pocz\u0105tek. Cierpliwie t\u0142umacz\u0119, \u017ce pomijam fakt, \u017ce nie znam wydawnictwa, kt\u00f3re by opublikowa\u0142o wyznania nieznanego nikomu cz\u0142owieka o tym, jak sp\u0119dzi\u0142 10 lat w domu, bo si\u0119 ba\u0142 o swoj\u0105 twarz. Gorzej, \u017ce produkcja ksi\u0105\u017cki trwa, wi\u0119c zysk b\u0119dzie po p\u00f3\u0142tora roku najmarniej, ale przede wszystkim zarobki z tego s\u0105 naprawd\u0119 niewielkie. Ja jestem zawodow\u0105 pisark\u0105 i honoraria z tytu\u0142u sprzeda\u017cy ksi\u0105\u017cek, to nie jest to, z czego utrzymuje si\u0119 pisarz. Tym, co nas karmi s\u0105 spotkania autorskie lub prawa do przek\u0142ad\u00f3w. Zw\u0142aszcza na zach\u00f3d. Nino wyja\u015bnia, \u017ce jemu chodzi o publikacj\u0119 w Internecie.<\/p>\n<p>&#8211; No, ale za to nikt nie zap\u0142aci &#8211; stwierdzam. I co s\u0142ysz\u0119? Co Nino z tego b\u0119dzie mia\u0142? Odpowied\u017a dos\u0142ownie zwala mnie z n\u00f3g. Id\u0119 ju\u017c ulic\u0105, gdy rozmawiam z nim o tym przez telefon. Gdy s\u0142ysz\u0119, \u017ce on ma nadziej\u0119, \u017ce przeczyta to jaki\u015b milioner i da mu pieni\u0105dze, zaczynam si\u0119 w\u015bcieka\u0107. Takich g\u0142upot jeszcze nie s\u0142ysza\u0142am. Wrzeszcz\u0119 na Nino, \u017ce \u017caden milioner nie da mu z\u0142amanego grosza. Podaj\u0119 przyk\u0142ad naszego monodramu, kiedy naprawd\u0119 maj\u0119tnym ludziom proponowali\u015bmy za niewielk\u0105 pomoc finansow\u0105 reklam\u0119 w postaci zamieszczenie logo na materia\u0142ach reklamowych, publikacj\u0119 w programie teatralnym i nic. Dopiero moi czytelnicy ufundowali nam rzutnik, kolejk\u0119 elektryczn\u0105 czy warte sto z\u0142otych w\u0105sy.<\/p>\n<p>&#8211; Ile by pan chcia\u0142by ten milioner panu da\u0142? Sto tysi\u0119cy?! \u2013 Pytam roze\u017alona.<\/p>\n<p>&#8211; Nie\u2026 &#8211; odpowiada Nino. \u2013 Kilka tysi\u0119cy.<\/p>\n<p>&#8211; Ile?<\/p>\n<p>&#8211; No dziesi\u0119\u0107 tysi\u0119cy na start.<\/p>\n<p>&#8211; I co by pan z tym zrobi\u0142?<\/p>\n<p>&#8211; Wynaj\u0105\u0142bym mieszkanie.<\/p>\n<p>&#8211; Panie! Wynajem kawalerki w Warszawie to koszt oko\u0142o o\u015bmiuset z\u0142otych miesi\u0119cznie. Dziesi\u0119\u0107 tysi\u0119cy starczy panu na rok. A z czego\u015b trzeba \u017cy\u0107 i znale\u017a\u0107 prac\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; No to ja bym znalaz\u0142 i si\u0119 ju\u017c potem utrzyma\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; A jakby pan nie znalaz\u0142? Przecie\u017c nie ma pan zawodu? Przecie\u017c nic pan nie umie? Prosz\u0119 najpierw znale\u017a\u0107 prac\u0119 i zej\u015b\u0107 na ziemi\u0119! Nie mo\u017cna prosi\u0107 o co\u015b nie daj\u0105c z siebie nic!<\/p>\n<p>&#8211; A co ja mog\u0119 da\u0107, jak ja nic nie mam?<\/p>\n<p>&#8211; Prac\u0119! \u2013 Wykrzykuj\u0119 i opowiadam, jak przysz\u0142a do mnie kiedy\u015b cyganka i chcia\u0142a 20 z\u0142otych. Zaproponowa\u0142am jej, \u017ce dam, jak zaniesie makulatur\u0119 do domu obok. We\u017amie sobie kas\u0119 z makulatury, a jak mi poka\u017ce kwit, \u017ce odnios\u0142a, to ja jej dam te 20 z\u0142otych. W odpowiedzi cyganka mnie oplu\u0142a. Nino m\u00f3wi, \u017ce to nie\u0142adnie, ale on nic nikomu z siebie da\u0107 nie mo\u017ce. A wiele nie \u017c\u0105da. Tylko troch\u0119 pomocy. I mocno wierzy w to, \u017ce publikacja w Internecie jego historii, jak to dziesi\u0119\u0107 lat siedzia\u0142 w domu, bo ba\u0142 si\u0119 o swoj\u0105 twarz, zmieni jego \u017cycie i przygna sponsor\u00f3w, kt\u00f3rzy dadz\u0105 dziesi\u0119\u0107 tysi\u0119cy na start. Bo ta suma na pewno rozwi\u0105\u017ce wszystkie jego problemy. M\u00f3wi\u0119 wiec, \u017ce mu to opublikuj\u0119 w sieci, ale najpierw niech zajmie si\u0119 znalezieniem sobie schroniska. Roz\u0142\u0105czamy si\u0119. Po rozmowie czuj\u0119 si\u0119 jak odessana z si\u0142 witalnych. Na Rondzie Waszyngtona id\u0119 do \u201eCaf\u00e9 espresso\u201d na obiad. Nazywam to \u201eu pani Marysi\u201d, bo za bufetem stoi pani Marysia. Opr\u00f3cz obiadu zamawiam szklank\u0119 piwa, nad kt\u00f3r\u0105 biedz\u0119 si\u0119 ponad godzin\u0119 rozmy\u015blaj\u0105c o Nino i zgrzytaj\u0105c z\u0119bami. Pani Marysia zna mnie do\u015b\u0107 dobrze, wi\u0119c pyta, co si\u0119 sta\u0142o. W skr\u00f3cie opowiadam, \u017ce pewien bezdomny z pi\u0119kn\u0105 twarz\u0105 wyssa\u0142 ze mnie wszystkie soki. Kiwa ze zrozumieniem g\u0142ow\u0105. Po godzinie wlok\u0119 si\u0119 do domu. Wypijam kaw\u0119 i bior\u0119 si\u0119 do domowych spraw. Nast\u0119pnego dnia\u2026 z samego rana dzwoni rzecznik schronisk. Okazuje si\u0119, \u017ce Nino wylecia\u0142 ze schroniska, bo spa\u0142 do 11-tej, nie chodzi\u0142 na swoje dy\u017cury do kuchni, nie sprz\u0105ta\u0142, cho\u0107 to by\u0142 jego dy\u017cur itd. Nie wchodzi\u0142 te\u017c w \u017cycie spo\u0142eczno\u015bci. Odm\u00f3wi\u0142 udzia\u0142u w terapii grupowej. No i co najgorsze wyzywa\u0142 innych, \u017ce s\u0105 menelami, pijakami, narkomanami. On jest tym lepszym, bo nie pije i nie \u0107pa. Pod koniec rozmowy pan rzecznik obieca\u0142, \u017ce \u201emaj\u0105tek\u201d, czyli te sze\u015b\u0107 toreb z dobytkiem Nino, b\u0119dzie przechowywany w tym schronisku do 30 listopada. Do tego czasu Nino ma sobie za\u0142atwi\u0107 nowe miejsce pobytu.<\/p>\n<p>&#8211; My\u015bl\u0119, \u017ce problemem jest jego wygl\u0105d \u2013 m\u00f3wi na koniec pan rzecznik, a ja, poniewa\u017c Nino nie widzia\u0142am, postanawiam go zobaczy\u0107. Dzwoni\u0119 do biedaka z w moim poj\u0119ciu dobrymi wiadomo\u015bciami. Pierwsza taka, \u017ce jego bambetle mog\u0105 zosta\u0107 w schronisku jeszcze ponad 2 tygodnie, a druga taka, \u017ce zapraszam go na sw\u00f3j koszt na obiad wraz z deserem do mieszcz\u0105cej si\u0119 w Domu Literatury restauracji \u201eLiteratka\u201d na godzin\u0119 14-t\u0105. Wtedy porozmawiamy i o jego publikacji w internecie i wszystkich problemach.<\/p>\n<p>&#8211; A nie mo\u017ce by\u0107 to p\u00f3\u017aniej? &#8211; pyta Nino i t\u0142umaczy: &#8211; Bo ja na trzynast\u0105 id\u0119 do jednego stowarzyszenia. Tam jest szansa na przyj\u0119cie mnie.<\/p>\n<p>&#8211; Prosz\u0119 bardzo \u2013 m\u00f3wi\u0119. \u2013 Niech b\u0119dzie pi\u0119tnasta.<\/p>\n<p>&#8211; A szesnasta nie mo\u017ce by\u0107? \u2013 Pyta Nino.<\/p>\n<p>Zgadzam si\u0119 i na szesnast\u0105. I tak musz\u0119 jecha\u0107 do Domu Literatury, by zawie\u017a\u0107 sw\u00f3j film o Irenie Jurgielewiczowej. W poniedzia\u0142ek zaczyna si\u0119 II Przegl\u0105d Film\u00f3w o Pisarzach pt. \u201ePisarz te\u017c cz\u0142owiek\u201d. Ten film b\u0119dzie otwiera\u0142 imprez\u0119. Musz\u0119 go dostarczy\u0107. Do Domu Literatury docieram o 14:30. Biegn\u0119 do biblioteki i po\u017cyczam na chwil\u0119 \u201e13 bajek z kr\u00f3lestwa Lailonii\u201d Leszka Ko\u0142akowskiego (w domu znale\u017a\u0107 nie mog\u0142am, a na pewno mam). Szybko kseruj\u0119 bajk\u0119 \u201ePi\u0119kna twarz\u201d. P\u00f3\u0142 godziny p\u00f3\u017aniej zn\u00f3w dzwoni Nino. Czy spotkanie to musi by\u0107 o 16-tej? Odpowiadam, \u017ce obiady literackie poddawane s\u0105 tylko do 16-tej. Nino m\u00f3wi, \u017ce b\u0119dzie. Potem dzwoni drugi raz o 15:30. Czy ja si\u0119 nie pogniewam, bo jednak nie dotrze? Czy to b\u0119dzie aktualne innego dnia? Odpowiadam, \u017ce tak, ale nie wiem kiedy. Dzi\u015b mia\u0142am dla niego czas, a teraz wolne b\u0119d\u0119 mia\u0142a po 21-szym. Nino \u0142askawie zgadza si\u0119 i m\u00f3wi, bym\u2026 mu si\u0119 przypomnia\u0142a!!! Ja! Ja mam zadzwoni\u0107 do Nino. Mam zadzwoni\u0107 do 37-letniego bezdomnego gimnazjalisty i spyta\u0107, czy \u0142askawie zje ze mn\u0105 w \u201eLiteratce\u201d obiad na m\u00f3j koszt. No zamurowa\u0142o mnie! Odpowiadam, \u017ce ja si\u0119 nie chc\u0119 narzuca\u0107 ze swoj\u0105 pomoc\u0105. On, \u017ce dla niego najwa\u017cniejsza jest publikacja. Tak\u2026. Wyda\u0142o si\u0119\u2026 bezdomno\u015b\u0107 nie jest problemem. Zawsze gdzie\u015b jakie\u015b schronisko przygarnie. On si\u0119 bardzo chce spotka\u0107, bo chce mi pokaza\u0107, co napisa\u0142. On zadzwoni po 21-szym. Uprzedzam, \u017ce ma to by\u0107 elektroniczne. On ma r\u0119kopis.<\/p>\n<p>&#8211; R\u0119kopisu panu w Internecie nie zamieszcz\u0119, bo nawet jak to zeskanuj\u0119, to w\u0105tpi\u0119, by kto\u015b chcia\u0142 to czyta\u0107 \u2013 m\u00f3wi\u0119, cho\u0107 ju\u017c w\u0142a\u015bciwie trafia mnie szlag.<\/p>\n<p>&#8211; Czyli ja musz\u0119 mie\u0107 wydruk komputerowy? \u2013 pyta Nino.<\/p>\n<p>&#8211; Nie wydruk. Pan musi mie\u0107 to w formie elektronicznej na jakim\u015b no\u015bniku. To ma by\u0107 wpisane w komputer. Mo\u017cna mi to wys\u0142a\u0107 mailem. Mo\u017cna przynie\u015b\u0107 na pendrivie.<\/p>\n<p>W tym momencie wys\u0142uchuj\u0119, jak on nie wie, co to pendrive, nie ma maila i nie ma komputera. Zaciskam z\u0119by i t\u0142umacz\u0119, \u017ce pendrive\u2019a mu dam, komputery s\u0105 za darmo w bibliotekach publicznych i przypominam, \u017ce chodzi na kurs komputerowy. Odpowiada, \u017ce kurs jest beznadziejny. To jest odb\u0119bnianie czego\u015b tam przez organizacj\u0119, kt\u00f3ra go organizuje itd. Zniecierpliwiona m\u00f3wi\u0119, \u017ce w bibliotece mu poka\u017c\u0105, jak napisa\u0107 tekst, a on go wpisze w jakimkolwiek programie edytorskim, cho\u0107by jednym palcem. Nikt za niego tego nie zrobi.<\/p>\n<p>&#8211; Ja panu daj\u0119 w\u0119dk\u0119, a nie ryb\u0119. Ryb\u0119 pan ma sam z\u0142apa\u0107! \u2013 Ko\u0144cz\u0119 rozmow\u0119 umawiaj\u0105c si\u0119, \u017ce za kilka dni pendrive b\u0119dzie na niego czeka\u0142 w Domu Literatury, a ja dam mu o tym zna\u0107 SMS\u2019em. Spotkamy si\u0119, gdy on zadzwoni. Wtedy w Domu Literatury ja przy nim w Internecie za\u0142o\u017c\u0119 mu stron\u0119 i opublikuj\u0119 jego wstrz\u0105saj\u0105c\u0105 histori\u0119 o dziesi\u0119cioletnim siedzeniu w domu z powodu l\u0119ku, \u017ce co\u015b si\u0119 stanie z twarz\u0105 i tak nadszarpni\u0119ta przez osp\u0119.<\/p>\n<p>Obiad zjadam ci\u0119\u017cko wzdychaj\u0105c. Nad herbat\u0105 siedz\u0119 dobre dwadzie\u015bcia minut graj\u0105c na kom\u00f3rce w gr\u0119 w jakie\u015b b\u0105belki i kiwaj\u0105c g\u0142ow\u0105 nad w\u0142asn\u0105 g\u0142upot\u0105. \u017be te\u017c zawsze musz\u0119 si\u0119 w co\u015b da\u0107 wrobi\u0107? Wreszcie zbieram si\u0119. Jad\u0119 do szpitala do kolegi. Wioz\u0119 mu jogurty od jednej kole\u017canki, s\u0142odycze od drugiej kole\u017canki, a od siebie jab\u0142ka, gruszki i twaro\u017cki. Do domu wracam oko\u0142o 20-tej. Porzucam samoch\u00f3d i ju\u017c bez niego biegn\u0119 do przyjaci\u00f3\u0142ki pisarki. Mieszkamy po dw\u00f3ch stronach Parku Skaryszewskiego. Obieca\u0142am jej pom\u00f3c ze stron\u0105 internetow\u0105. Czeka na mnie z \u017carciem, butelk\u0105 wina i smakow\u0105 herbat\u0105. Opowiadam jej w skr\u00f3cie o Nino. I\u2026 zaczynamy rozmow\u0119 o tym, \u017ce jest tak wiele os\u00f3b, kt\u00f3re pomocy \u017c\u0105daj\u0105, bo im si\u0119 nale\u017cy, a jednocze\u015bnie nie daj\u0105 w zamian nic. I w\u0142a\u015bnie wtedy\u2026 przypomina mi si\u0119 jeszcze jedna z wielu tego typu historii. Bohaterka wyp\u0142akiwa\u0142a mi si\u0119 w mailach, \u017ce jest ci\u0119\u017cko chora a OPS odm\u00f3wi\u0142 jej zasi\u0142ku. By\u0142am na urlopie. Temat dla TVP zrealizowa\u0142a kole\u017canka. Zadzwoni\u0142a potem i m\u00f3wi.<\/p>\n<p>&#8211; Ma\u0142gosiu, ta pani wykorzysta\u0142a wszelkie mo\u017cliwo\u015bci pomocy ze strony OPS. Poza tym panie z OPS twierdz\u0105, \u017ce jest niemi\u0142a, ma siebie za B\u00f3g wie, kogo. Wszystkich innych za lump\u00f3w. Ona lepsza. Bo nie lump. OPS proponuje pomoc jednorazow\u0105 celow\u0105. Ma by\u0107 na konkretny cel. Pani musi napisa\u0107 podanie.<\/p>\n<p>Opowiadam to wspomnianej pani. Przyznaje, \u017ce przyda\u0142oby si\u0119 jej i\u015b\u0107 do dentysty. Celowa pomoc si\u0119 wi\u0119c przyda, ale\u2026 ona jest tak chora, \u017ce sama sobie podania nie napisze. Postanawiam pom\u00f3c. Ja napisz\u0119. I tak wieczorem macham dla tej\u017ce pani podanie do OPS. Wysy\u0142am jej mailem. Przychodzi odpowied\u017a, \u017ce podanie jest ok., ale nie ma go gdzie wydrukowa\u0107. Akurat u mnie jest ten okres posuchy finansowej, wiec\u2026 atramentu w drukarce brak. Jad\u0119 do redakcji. W ko\u0144cu druk jednego podania dla potrzebuj\u0105cego to nie zbrodnia. Drukuj\u0119. Na oparach benzyny dowo\u017c\u0119 jej pod drzwi mieszkania na drugi koniec Warszawy podanie. Wracam do domu. Pani dostaje zapomog\u0119. Po dw\u00f3ch tygodniach dzwoni m\u00f3wi, \u017ce si\u0119 chce zabi\u0107. Wypi\u0142a, bo jest chora i jej si\u0119 \u017cy\u0107 nie chce. Nie wie, co ma zrobi\u0107. Co mam odpowiedzie\u0107?<\/p>\n<p>Gdy opowiadam to przyjaci\u00f3\u0142ce pisarce wybucha \u015bmiechem. Nie \u015bmieje si\u0119 rzecz jasna z pani, ale ze mnie. A i ja zaczynam \u015bmia\u0107 si\u0119 z siebie. Cho\u0107\u2026 nie wiem, czy to \u015bmieszne, czy raczej tragiczne? A mo\u017ce \u017ca\u0142osne? Lub straszne? Ile razy mnie b\u0119dzie to spotyka\u0107? Nie tak dawno tu na blogu opisywa\u0142am histori\u0119 pani, kt\u00f3ra chcia\u0142a, abym pozna\u0142a jej cudown\u0105, zdoln\u0105 i skrzywdzon\u0105 przez los c\u00f3rk\u0119 i za\u0142atwi\u0142a prac\u0119. Do dzi\u015b nie wiem jak\u0105, bo CV c\u00f3rki do mnie ca\u0142y czas nie dotar\u0142o.<\/p>\n<p>Czy to jest ten po peerelowski spos\u00f3b my\u015blenia, \u017ce pa\u0144stwo mi wszystko da? Kto\u015b inny mi wszystko da? \u017be ja mog\u0119 z siebie nie dawa\u0107 zupe\u0142nie nic? Gdy o 1-szej w nocy zamawia\u0142am sobie taks\u00f3wk\u0119, by wr\u00f3ci\u0107 do domu od przyjaci\u00f3\u0142ki, wr\u0119czy\u0142a mi kas\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Nie zgadzam si\u0119, by\u015b za to, \u017ce sp\u0119dzi\u0142a\u015b p\u00f3\u0142 nocy nad robieniem mi strony internetowej, wraca\u0142a taks\u00f3wk\u0105 na w\u0142asny koszt.<\/p>\n<p>C\u00f3\u017c\u2026 ona nie jest Nino. Za pomoc przy tym, co dla mnie jest pestk\u0105, a jej sprawia trudno\u015b\u0107, odwdzi\u0119czy\u0142a si\u0119 jak umia\u0142a: \u017carciem, winem, pogaduchami, radami wydawniczymi i\u2026 zwrotem kasy za taks\u00f3wk\u0119. A przecie\u017c te\u017c wychowa\u0142a si\u0119 w PRL. W czym wi\u0119c tkwi problem?<\/p>\n<p>Za jaki\u015b czas dam zna\u0107, co z Nino. No i wraz z pendrivem zostawi\u0119 mu t\u0119 skserowan\u0105 bajk\u0119 Leszka Ko\u0142akowskiego. Bo to chyba o nim. Kiedy\u015b my\u015bla\u0142am, \u017ce Leszek Ko\u0142akowski by\u0142 filozofem. A to by\u0142 prorok! Za\u015b Lailonia istnieje naprawd\u0119. Trzeba tylko uwa\u017cniej rozejrze\u0107 si\u0119 wok\u00f3\u0142.<\/p>\n<p>PS Ostatnio wszystkie przelewy przysz\u0142y na czas! Szok? Czy nagroda za cierpliwo\u015b\u0107 do Nino i innych?<\/p>\n<p>PS 2. W\u0142a\u015bnie po pomoc zadzwoni\u0142a <a href=\"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=1984\" target=\"_blank\">s\u0142ynna Pani Wiktoria<\/a>. Jest bezdomna. Aaa!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u201eMnie si\u0119 nale\u017cy dwa tysi\u0105ce rubli, ale przewie\u017a\u0107 mo\u017cna tylko 500. Ma\u0142o tego, ale co robi\u0107?\u201d \u2013 Pisa\u0142 m\u00f3j pradziadek w 1918 roku w li\u015bcie do prababci. Jemu naprawd\u0119 tyle si\u0119 nale\u017ca\u0142o, bo zarobi\u0142. Dzi\u015b cz\u0119sto spotykam si\u0119 z postawami ludzi, kt\u00f3rzy twierdz\u0105, \u017ce co\u015b&#8230;<\/p>\n<div class=\"easywp-readmore\"><a class=\"read-more-link\" href=\"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=134938\">Czytaj dalej&#8230;<span class=\"easywp-sr-only\">  Mnie si\u0119 nale\u017cy, czyli Nino z Lailonii i inni<\/span><\/a><\/div>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_crdt_document":"","footnotes":""},"categories":[4,8,9],"tags":[77,707,722,915,1064],"class_list":["post-134938","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-dziennikarstwo","category-pomozmy","category-spoleczenstwo","tag-anegdoty","tag-lailonia","tag-leszek-kolakowski","tag-nino","tag-pomozmy-2","wpcat-4-id","wpcat-8-id","wpcat-9-id"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/134938","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=134938"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/134938\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=134938"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=134938"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=134938"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}