{"id":134808,"date":"2015-05-31T00:58:43","date_gmt":"2015-05-30T23:58:43","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=134808"},"modified":"2020-01-27T22:56:16","modified_gmt":"2020-01-27T22:56:16","slug":"demony-siedza-gleboko","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=134808","title":{"rendered":"Demony siedz\u0105 g\u0142\u0119boko"},"content":{"rendered":"<p><span style=\"line-height: 1.5;\">Ta historia, kt\u00f3r\u0105 tu opisz\u0119 zdarzy\u0142a si\u0119 dawno temu. Publikacj\u0119 zaplanowa\u0142am na dzi\u015b, bo to dzi\u015b s\u0105 urodziny mojej mamy. Gdyby \u017cy\u0142a, to by ko\u0144czy\u0142a 88 lat. A to, co si\u0119 zdarzy\u0142o, cho\u0107 mia\u0142o miejsce ponad 20 lat od jej \u015bmierci i z pozoru nie ma z ni\u0105 nic wsp\u00f3lnego, w\u0142a\u015bnie jej najg\u0142\u0119biej dotyka.<\/span><\/p>\n<p>Zaczn\u0119 wi\u0119c od mamy. Mia\u0142a ponad 40 lat, kiedy mnie urodzi\u0142a. Marzy\u0142a o mnie ca\u0142e \u017cycie. Mia\u0142am by\u0107 dziewczynk\u0105, ale nie do p\u0142ci ogranicza\u0142y si\u0119 jej marzenia. Mia\u0142am by\u0107 \u0142adna, mi\u0142a i grzeczna. Mia\u0142am \u015bwiat wita\u0107 u\u015bmiechem i ze wszystkiego si\u0119 cieszy\u0107. Ale przede wszystkim we wszystkim by\u0107 \u201enaj\u201d. Mia\u0142am naj\u0142adniej \u015bpiewa\u0107, malowa\u0107, czyta\u0107, pisa\u0107, a w szkole mie\u0107 same pi\u0105tki. Na dodatek wszyscy mieli mnie lubi\u0107. Jak by\u0142o w praktyce? Tak jak i dzi\u015b. Bo wbrew pozorom wszystko, od urody pocz\u0105wszy, a na rozumie sko\u0144czwszy, jest spraw\u0105 wzgl\u0119dn\u0105. Zdaniem jednych jestem \u0142adna innych nie, zdaniem jednych jestem mi\u0142a innych nie. I tak dalej&#8230; Mama nie by\u0142a ze mnie zadowolona. Nie by\u0142am tak \u0142adna jak chcia\u0142a, tak mi\u0142a, jak chcia\u0142a, tak grzeczna jak chcia\u0142a. Samych pi\u0105tek te\u017c nie mia\u0142am, bo stopnie z zachowania od zawsze psu\u0142y mi \u015bwiadectwo i wp\u0142ywa\u0142y na stopnie z przedmiot\u00f3w. Dlatego karci\u0142a, odpycha\u0142a, nigdy nie chwali\u0142a. Do dzi\u015b, moim najwi\u0119kszym marzeniem jest, by mi si\u0119 chocia\u017c przy\u015bni\u0142a i powiedzia\u0142a, \u017ce jest ze mnie dumna. Dlatego najwi\u0119ksz\u0105 nagrod\u0105 przez lata by\u0142a rozmowa z jej siostr\u0105, kt\u00f3ra zawsze, gdy wysy\u0142a\u0142am jej po publikacji jak\u0105\u015b swoj\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119, dzwoni\u0142a i m\u00f3wi\u0142a: \u201eMama by\u0142aby z ciebie dumna\u201d. Dzi\u015b te s\u0142owa s\u0142ysz\u0119 ju\u017c tylko od mojej chrzestnej matki \u2013 90-letniej starowinki, kole\u017canki z pracy mojej nie\u017cyj\u0105cej ju\u017c mamy. Zawsze my\u015bl\u0119, czy rzeczywi\u015bcie? Dziecko, kt\u00f3re walczy o uznanie wiecznie niezadowolonego rodzica jest we mnie ca\u0142y czas.<\/p>\n<p>Ojciec uznawa\u0142, cieszy\u0142 si\u0119, wspiera\u0142. Matka gani\u0142a. A o ile ojca cz\u0119sto nie by\u0142o w domu, o tyle matka by\u0142a w nim ca\u0142y czas. Jak\u017ce ba\u0142am si\u0119 pokaza\u0107 jej swoje opowiadania. Nie zrobi\u0142am tego nigdy. Chowa\u0142am je przed ni\u0105 dr\u017c\u0105c przed krytyk\u0105, kt\u00f3ra na pewno by\u0142aby mia\u017cd\u017c\u0105ca. Nigdy nie pokaza\u0142am jej \u017cadnego wiersza, ani nic. Umar\u0142a, gdy \u015bwiat\u0142o dzienne ujrza\u0142y moje pierwsze publikacje w prasie. By\u0142a wtedy w szpitalu. Nawet nie wiem, czy je przeczyta\u0142a.<\/p>\n<p>Od kiedy si\u0119gam pami\u0119ci\u0105 by\u0142a zawsze ze mnie niezadowolona. Wszystko robi\u0142am \u017ale. Nie nadawa\u0142am si\u0119 do niczego. Mia\u0142am zosta\u0107 nikim. By\u0142am przecie\u017c z gruntu z\u0142a. Cz\u0119sto tej informacji towarzyszy\u0142a druga, \u017ce B\u00f3g pokara\u0142 j\u0105 tak strasznym bachorem. \u017be za swoje straszne zbrodnie wzgl\u0119dem niej ona mnie przeklina. Po latach nie pami\u0119tam tych zbrodni, ale ko\u0142acze mi si\u0119 co\u015b, \u017ce st\u0142uk\u0142am jak\u0105\u015b kamionk\u0119, za co musia\u0142am j\u0105 przeprasza\u0107 na kolanach. Na kolanach musia\u0142am przeprasza\u0107 zawsze. I ca\u0142owa\u0107 j\u0105 w r\u0119k\u0119. Kl\u0119cza\u0142am wi\u0119c, b\u0142aga\u0142am o wybaczenie, a matka wyj\u0105ca w histerii, miotaj\u0105ca si\u0119 na wszystkie strony, odwraca\u0142a si\u0119 ode mnie i odpycha\u0142a moje r\u0119ce. Kl\u0119czenie przed ni\u0105 by\u0142o przez ni\u0105 wymagane. Doros\u0142emu nale\u017ca\u0142o si\u0119 pos\u0142usze\u0144stwo. Musia\u0142am wi\u0119c kl\u0119cze\u0107, ca\u0142owa\u0107 w r\u0119k\u0119 i b\u0142aga\u0107 o przebaczenie. Przewa\u017cnie na pr\u00f3\u017cno. Przebaczenie nie nadchodzi\u0142o, ale&#8230; histeria matce jako\u015b sama przechodzi\u0142a. Niestety po d\u0142u\u017cszym czasie. A ja wyrasta\u0142am na coraz bardziej znerwicowan\u0105. Z czasem i mnie zdarza\u0142y si\u0119 histerie. Wprawdzie dzi\u015b wpadam w taki stan bardzo, ale to bardzo rzadko i to z regu\u0142y wtedy, gdy spotyka mnie co\u015b, wobec czego jestem bezsilna, ale tylko ja wiem, jak wtedy cierpi\u0119.<\/p>\n<p>Wtedy w dzieci\u0144stwie, gdy kl\u0119cza\u0142am przed matk\u0105 i b\u0142aga\u0142am o wybaczenie, umiera\u0142o we mnie wszystko. Zapewne dlatego, \u017ce przeprasza\u0142am za niepope\u0142nione zbrodnie. Dlatego nie chcia\u0142am \u017cy\u0107. Marzy\u0142am, by sta\u0142 si\u0119 cud, bym znikn\u0119\u0142a. Usuwa\u0142 mi si\u0119 grunt spod n\u00f3g. Czu\u0142am si\u0119 pozbawiona oparcia. Mama jest nie moja. Ojca w domu jak zwykle nie by\u0142o. Nigdy nie zreszt\u0105 by\u0142 \u015bwiadkiem tych zdarze\u0144. Gdy raz pr\u00f3bowa\u0142am mu si\u0119 po\u017cali\u0107, powiedzia\u0142, \u017ce dramatyzuj\u0119, \u017ce przesadzam, a mama mnie kocha. Wiem, \u017ce kocha\u0142a. Paradoksalnie to te\u017c czu\u0142am. Mimo osch\u0142o\u015bci bywa\u0142a nadopieku\u0144cza, budzi\u0142a rano mlekiem z mas\u0142em i miodem, otula\u0142a, opiera\u0142a moje brudne ubrania, cho\u0107 pralki w domu nie by\u0142o i robi\u0142a to r\u0119cznie. Dlatego mimo wielu my\u015bli samob\u00f3jczych nigdy nic sobie nie zrobi\u0142am. Wiedzia\u0142am, \u017ce j\u0105 skrzywdz\u0119. A wtedy mo\u017ce tam gdzie\u015b w te za\u015bwiaty te\u017c przyjdzie, b\u0119dzie krzycze\u0107 i kaza\u0107 na kl\u0119czkach b\u0142aga\u0107 o wybaczenie. Gdy wchodzi\u0142am w okres buntu niewiele si\u0119 zmieni\u0142o. Mo\u017ce rzadziej kl\u0119cza\u0142am, ale te\u017c bywa\u0142o. Jak zawsze towarzyszy\u0142o temu oskar\u017cenie, \u017ce B\u00f3g si\u0119 pomyli\u0142. Pami\u0119tam dzie\u0144, kiedy powiedzia\u0142a, \u017ce jej c\u00f3rk\u0105 powinna by\u0107 Iwonka, c\u00f3rk\u0105 s\u0105siad\u00f3w. Dlatego raz, gdy matka schyli\u0142a si\u0119 po co\u015b i wypad\u0142 jej dysk, co oczywi\u015bcie by\u0142o moj\u0105 win\u0105, bo wszystko, co z\u0142e si\u0119 jej przytrafia\u0142o, to by\u0142a moja wina, pobieg\u0142am po wzywan\u0105 przez ni\u0105 Iwonk\u0119. Matka jej nie odepchn\u0119\u0142a. Ja po raz kolejny poczu\u0142am si\u0119 nikim.<\/p>\n<p>Mia\u0142am 20 lat, gdy przysz\u0142o wybawienie. Rodzice odzyskali dom po prababci. Ten, w kt\u00f3rym teraz mieszkam. Wyprowadzili si\u0119, a ja pozosta\u0142am w dawnym mieszkaniu sama. I cho\u0107 mama \u017cy\u0142a jeszcze 6 lat, sko\u0144czy\u0142o si\u0119 kl\u0119czenie. Moje wizyty u niej by\u0142y \u015bwi\u0119tem. Nie mog\u0142a mnie ju\u017c szanta\u017cowa\u0107 emocjonalnie i&#8230; zaprzyja\u017ani\u0142y\u015bmy si\u0119.<\/p>\n<p>Pisz\u0119 to wszystko, bo kilka miesi\u0119cy temu te traumatyczne wydarzenia sprzed lat, kt\u00f3re zepchn\u0119\u0142am gdzie\u015b w g\u0142\u0105b pami\u0119ci, wr\u00f3ci\u0142y do mnie.<\/p>\n<p>Zosta\u0142am poproszona o bycie jurorem w pewnym m\u0142odzie\u017cowym konkursie literackim. Do miejscowo\u015bci X przyjecha\u0142am na wr\u0119czenie nagr\u00f3d laureatom i warsztaty z nimi. Uwa\u017cam, \u017ce o ile warsztaty dziennikarskie mo\u017cna prowadzi\u0107 dla setki os\u00f3b, cho\u0107 lepiej trzydziestki, a najlepiej pi\u0119tnastki, o tyle warsztaty literackie powinny by\u0107 jednak prowadzone w cztery oczy z autorem. Owszem, mo\u017ce by\u0107 autor\u00f3w grupka, niech si\u0119 poznaj\u0105, oswoj\u0105 itd. Wtedy mo\u017cna pewne rzeczy powiedzie\u0107 przy innych. Jednak warsztaty, kiedy na forum publicznym, przy obcych ludziach, omawiam czyj\u0105\u015b cz\u0119sto intymn\u0105 tw\u00f3rczo\u015b\u0107, uwa\u017cam za nieporozumienie. Dlatego stara\u0142am si\u0119 m\u00f3wi\u0107 og\u00f3lnie, podkre\u015blaj\u0105c, \u017ce z ka\u017cdym mog\u0119 porozmawia\u0107 indywidualnie, je\u015bli tego sobie za\u017cyczy.<\/p>\n<p>W\u015br\u00f3d juror\u00f3w by\u0142a pani, kt\u00f3ra organizowa\u0142a ca\u0142e przedsi\u0119wzi\u0119cie. Nazwijmy j\u0105 Iksi\u0144sk\u0105.<\/p>\n<p>W X zobaczy\u0142am j\u0105 pierwszy raz w \u017cyciu. By\u0142am troch\u0119 zdumiona, bo ja, cho\u0107 jecha\u0142am na prowincj\u0119 i nie do miasta wojew\u00f3dzkiego, to przed wyjazdem posz\u0142am do fryzjera, kosmetyczki itd. Wysz\u0142am przed hotel wyfiokowana, pachn\u0105ca, nawet z nowiutk\u0105 walizk\u0105 i kuferkiem kupionymi w t\u0119 eleganck\u0105, jak mi si\u0119 wydawa\u0142o, podr\u00f3\u017c. Przede mn\u0105 sta\u0142a pani&#8230; mocno zaniedbana. My\u015bla\u0142am, \u017ce pobiegnie si\u0119 przebra\u0107, uczesa\u0107, itd., ale szybko okaza\u0142o si\u0119, \u017ce jest gotowa na wielk\u0105 gal\u0119. W\u0142a\u015bnie tak, jak wygl\u0105da. Oszcz\u0119dz\u0119 szczeg\u00f3\u0142\u00f3w, bo nie chc\u0119 by\u0107 niekulturalna. Chodzi mi tylko o ten potworny kontrast w naszym podej\u015bciu do ca\u0142ego zdarzenia. Do tego wszystkiego Iksi\u0144ska okaza\u0142\u0105 si\u0119 osob\u0105 niezwykle egzaltowan\u0105. Z patosem i grub\u0105 przesad\u0105 wypowiada\u0142a ca\u0142\u0105 mas\u0119 pustych frazes\u00f3w, kt\u00f3rym towarzyszy\u0142y ochy i achy.<\/p>\n<p>&#8211; Jeste\u015bcie genialni! Jacy wra\u017cliwi! \u2013 Wykrzykiwa\u0142a przy r\u00f3\u017cnych okazjach pod adresem uczestnik\u00f3w konkursu.<\/p>\n<p>W czasie warsztat\u00f3w wielokrotnie pr\u00f3bowa\u0142a na mnie naciska\u0107, bym omawia\u0142a konkrety z utwor\u00f3w uczestnik\u00f3w, kt\u00f3rzy widzieli siebie po raz pierwszy w \u017cyciu. Prace, kt\u00f3rymi wygrali konkurs by\u0142y r\u00f3\u017cne, ale by\u0142y w nich takie intymno\u015bci, \u017ce omawianie tego na publicznym forum uwa\u017ca\u0142am i uwa\u017cam za gruby nietakt. Pewnie dlatego pani postanowi\u0142a wzi\u0105\u0107 inicjatyw\u0119 w swoje r\u0119ce i zacz\u0119\u0142a odpytywa\u0107 jednego z laureat\u00f3w. Dwunastoletni ch\u0142opiec wi\u0142 si\u0119 jak piskorz. To, co malowa\u0142o si\u0119 na jego twarzy to by\u0142a m\u0119ka. Szybko zorientowa\u0142am si\u0119, \u017ce prawdopodobnie nie on napisa\u0142 utw\u00f3r, za kt\u00f3ry dosta\u0142 nagrod\u0119. Czy Iksi\u0144ska tego nie widzia\u0142a? Dzi\u015b mam wra\u017cenie, \u017ce skupiona na w\u0142asnej egzaltacji i wykrzykiwaniu po raz setny och\u00f3w i ach\u00f3w, pomi\u0119dzy, kt\u00f3rymi by\u0142y s\u0142owa o geniuszu m\u0142odych tw\u00f3rc\u00f3w, chyba jej to umkn\u0119\u0142o. Wtedy postanowi\u0142am ratowa\u0107 ch\u0142opca i powiedzia\u0142am z u\u015bmiechem co\u015b w rodzaju:<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce nie przes\u0142uchujmy ju\u017c m\u0142odego cz\u0142owieka&#8230;<\/p>\n<p>W pani\u0105 jakby diabe\u0142 wst\u0105pi\u0142. Zacz\u0119\u0142a protestowa\u0107, \u017ce nie przes\u0142uchuje. Ja powiedzia\u0142am, \u017ce przecie\u017c to \u017cart. Wszystko odbywa\u0142o si\u0119 b\u0142yskawicznie, wi\u0119c s\u0142\u00f3w dok\u0142adnych nie pami\u0119tam, ale efekt by\u0142 taki, \u017ce pani z rozwianym w\u0142osem wybieg\u0142a, a na placu boju zosta\u0142am ja z uczestnikami, ich rodzicami, nauczycielami itd.<\/p>\n<p>&#8211; Pani Iksi\u0144ska, ja przepraszam, prosz\u0119 wr\u00f3ci\u0107! &#8211; Wo\u0142a\u0142am. Ale Iksi\u0144ska by\u0142a nieub\u0142agana. Przeprosi\u0142am wszystkich za swoje zachowanie, cho\u0107 wszyscy zgodnie m\u00f3wili, \u017ce nie mam za co, bo nic si\u0119 nie sta\u0142o. Przekonywali, \u017cebym sobie nie robi\u0142a wyrzut\u00f3w. Iksi\u0144ska nie wraca\u0142a. Spyta\u0142am g\u0142o\u015bno, czy kto\u015b ma aparacik do cofania w czasie, to ja zrobi\u0119 \u201eodklik\u201d, cofn\u0119 czas i ju\u017c tych s\u0142\u00f3w nie b\u0119dzie. Jedna z matek powiedzia\u0142a, bym si\u0119 nie przejmowa\u0142a a prowadzi\u0142a dalej zaj\u0119cia. Z kolei pewna nauczycielka poradzi\u0142a, abym, je\u015bli sytuacja mnie stresuje, posz\u0142a to wyja\u015bni\u0107, a wszyscy poczekaj\u0105.<\/p>\n<p>Posz\u0142am. Iksi\u0144ska wi\u0142a si\u0119 w konwulsjach przy biurku i wy\u0142a wykrzykuj\u0105c na ca\u0142y regulator pretensje, \u017ce jak ja mog\u0142am j\u0105 tak potraktowa\u0107 przy wszystkich! T\u0142umaczy\u0142am, \u017ce to \u017cart. \u017be zrozumia\u0142a to opacznie. \u017be nie zarzuca\u0142am jej przes\u0142uchiwania ch\u0142opca, tylko dziecko nie mia\u0142o nic do powiedzenia, m\u0119czy\u0142o si\u0119 i chcia\u0142am po prostu to przerwa\u0107. Iksi\u0144ska dalej histeryzowa\u0142a. Wr\u00f3ci\u0142am wi\u0119c do uczestnik\u00f3w. A jaki\u015b czas po mnie wr\u00f3ci\u0142a Iksi\u0144ska. Warsztaty by\u0142y kontynuowane, cho\u0107 mnie do samego ko\u0144ca trz\u0119s\u0142y si\u0119 r\u0119ce.<\/p>\n<p>Potem wniesiono jedzenie, ale nie by\u0142am w stanie nic prze\u0142kn\u0105\u0107. Rozmawia\u0142am indywidualnie z laureatami. Wszyscy dzi\u0119kowali. Tylko jedna dziewczynka chcia\u0142a indywidualnych konsultacji na temat swojej tw\u00f3rczo\u015bci. Pozosta\u0142ym wystarczy\u0142o to, co m\u00f3wi\u0142am og\u00f3lnie. Wreszcie nast\u0105pi\u0142o po\u017cegnanie. Najgor\u0119cej dzi\u0119kowa\u0142 mi ch\u0142opiec, kt\u00f3rego odpytywanie przerwa\u0142am. My\u015bl\u0119, \u017ce je\u015bli nie on napisa\u0142 utw\u00f3r, za kt\u00f3ry dosta\u0142 nagrod\u0119, to i tak ma nauczk\u0119 do ko\u0144ca \u017cycia, bo by\u0142 o krok od kompromitacji.<\/p>\n<p>Rozejrza\u0142am si\u0119 po sali. Zosta\u0142o nas czworo. Ja, dwie panie i jeden pan. Iksi\u0144skiej nie by\u0142o. No, ale nie umia\u0142am odej\u015b\u0107 do hotelu bez po\u017cegnania. Postanowi\u0142am zaczeka\u0107 na Iksi\u0144sk\u0105, cho\u0107 tylko ja wiem, ile mnie to kosztowa\u0142o. Pewnie dlatego rozp\u0142aka\u0142am si\u0119. Wszyscy mnie uspokajali, \u017ce nic z\u0142ego si\u0119 nie sta\u0142o. Przekonywali, \u017ce Iksi\u0144ska zawsze by\u0142a egzaltowana. Wszyscy widzieli, \u017ce ch\u0142opiec nie mia\u0142 nic do powiedzenia. A ja nie powiedzia\u0142am nic obra\u017aliwego. Dla uspokojenia zaj\u0119\u0142am si\u0119 myciem szklanki. Pomog\u0142o. Nawet uszczkn\u0119\u0142am troch\u0119 sa\u0142atki. W mi\u0119dzy czasie wr\u00f3ci\u0142a Iksi\u0144ska. Podesz\u0142am i m\u00f3wi\u0119, \u017ce chcia\u0142am si\u0119 po\u017cegna\u0107 i jeszcze raz przeprosi\u0107, za mimowolne&#8230;<\/p>\n<p>Nie dane mi by\u0142o doko\u0144czy\u0107. U Iksi\u0144skiej dosz\u0142o do drugiego ataku histerii. Znacznie gorszego.<\/p>\n<p>&#8211; Pani zabi\u0142a we mnie wszelk\u0105 wra\u017cliwo\u015b\u0107! \u2013 Krzycza\u0142a. \u2013 Co z pani za cz\u0142owiek!<\/p>\n<p>By\u0142am w pu\u0142apce. Ta kobieta cierpia\u0142a, ale i mnie grunt usuwa\u0142 si\u0119 spod n\u00f3g. Nie wiedzia\u0142am, jak jej pom\u00f3c. Ona mnie oskar\u017ca\u0142a o same najgorsze rzeczy, a ja przecie\u017c powiedzia\u0142am tylko, by przesta\u0107 przes\u0142uchiwa\u0107 ch\u0142opca, kt\u00f3ry ewidentnie nie mia\u0142 nic do powiedzenia. Tymczasem iksi\u0144ska wy\u0142a, miota\u0142a g\u0142ow\u0105 na boki, wreszcie zn\u00f3w znikn\u0119\u0142a w drugim pomieszczeniu, gdzie siad\u0142szy na krze\u015ble niemal wali\u0142a g\u0142ow\u0105 w biurko (lub w swoje oparte na nim r\u0119ce) wyj\u0105c i strasznie szlochaj\u0105c. Oskar\u017ca\u0142a mnie przy tym o zabicie w niej wra\u017cliwo\u015bci, a potem o&#8230; zaprzepaszczenie wielu miesi\u0119cy pracy nad konkursem, zmarnowanie jej \u017cycia\u00a0i tak dalej. A ja&#8230; Pad\u0142am przed ni\u0105 na kolana i b\u0142aga\u0142am o wybaczenie.<\/p>\n<p>&#8211; Pani Iksi\u0144ska, ja nie wiem, co ja mam zrobi\u0107, przecie\u017c nie cofn\u0119 czasu. Ja nie chcia\u0142am. To by\u0142 \u017cart!<\/p>\n<p>Nie wiem ile czasu min\u0119\u0142o. Ale Iksi\u0144ska wy\u0142a nadal i wy\u0107 nie przestawa\u0142a wyj\u0105c przy tym pod moim adresem s\u0142owa, z kt\u00f3rych wynika\u0142o, \u017ce j\u0105 zniszczy\u0142am i zabi\u0142am. Mnie podniesiono z kolan i odprowadzono do hotelu. Informacje o Iksi\u0144skiej nie poprawi\u0142y mojego nastroju. Us\u0142ysza\u0142am, \u017ce mama jej umar\u0142a, p\u00f3\u017ano wysz\u0142a za m\u0105\u017c, nie ma dzieci, zawsze by\u0142a dziwna i egzaltowana. Pad\u0142o te\u017c co\u015b na temat jej abnegacji&#8230;<\/p>\n<p>Hm. Mnie te\u017c umar\u0142a mama i to dawno temu. Umar\u0142 mi te\u017c tata, z kt\u00f3rym by\u0142am zwi\u0105zana. Mog\u0142abym wymieni\u0107 jeszcze setk\u0119 nieszcz\u0119\u015b\u0107, kt\u00f3re mnie w \u017cyciu spotka\u0142y. Ale nie o to chodzi. Nie obwiniam \u015bwiata o wszystko. Co\u015b we mnie jest takiego, \u017ce zawsze szukam winy w sobie.<\/p>\n<p>&#8211; Id\u017a pani na kielicha i si\u0119 nie przejmuj \u2013 powiedzia\u0142a odprowadzaj\u0105ca mnie kobieta i po\u017cegna\u0142y\u015bmy si\u0119 przed hotelem.<\/p>\n<p>Tam w recepcji spotka\u0142am matk\u0119 i ciotk\u0119 jednej z laureatek. Dziewczynka nie przyjecha\u0142a na rozdanie nagr\u00f3d w\u0142a\u015bnie ze wzgl\u0119du na warsztaty. By\u0142a ju\u017c kiedy\u015b na poprzedniej edycji i publiczne omawianie w\u0142asnej tw\u00f3rczo\u015bci jej nie odpowiada\u0142o. Po odbi\u00f3r nagrody wys\u0142a\u0142a mam\u0119. Mama stwierdzi\u0142a, \u017ce cyrk by\u0142 niez\u0142y, ale ja nic z\u0142ego nie zrobi\u0142am. Zdaniem matki i ciotki tamta pani jest jaka\u015b dziwna, a ja mam si\u0119 nie przejmowa\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Ale to nie by\u0142 koniec \u2013 powiedzia\u0142am.<\/p>\n<p>&#8211; Nie? &#8211; Obie panie by\u0142y zdziwione.<\/p>\n<p>Um\u00f3wi\u0142y\u015bmy si\u0119 na tego\u017c kielicha w hotelowym barze. Gdy panie przysz\u0142y, koi\u0142am nerwy roso\u0142em z makaronem. Potem zam\u00f3wi\u0142am jeszcze jakiego\u015b kurczaka w sezamie i za ich namow\u0105 jedno piwo. Rozpocz\u0119\u0142am opowie\u015b\u0107. Gdy dosz\u0142am do sceny, kiedy ja kl\u0119cz\u0119 i b\u0142agam o wybaczenie, a tamta wyje i rzuca si\u0119 niemal wal\u0105c g\u0142ow\u0105 w biurko, panie&#8230; wybuchn\u0119\u0142y \u015bmiechem.<\/p>\n<p>&#8211; Pani spojrzy z boku \u2013 m\u00f3wi\u0142y jedna przez drug\u0105. &#8211; Przyje\u017cd\u017ca uznana pisarka z Warszawy i cho\u0107 nic z\u0142ego nie zrobi\u0142a, kl\u0119czy przed jak\u0105\u015b wariatk\u0105 i blaga o wybaczenie, a tamta nie przyjmuje tych przeprosin tylko dalej wyje! I to takie rzeczy! Przecie\u017c to cyrk!<\/p>\n<p>Mnie nie by\u0142o do \u015bmiechu, ale&#8230; sp\u0119dzi\u0142am mi\u0142y wiecz\u00f3r. Rozmawia\u0142y\u015bmy o zwierz\u0119tach i jako\u015b&#8230; uspokoi\u0142am si\u0119.<\/p>\n<p>Wcze\u015bniej opowiada\u0142am Ulubionemu. Te\u017c chichota\u0142. My\u015bla\u0142am, \u017ce facet, wi\u0119c po prostu nie rozumie, cho\u0107 zawsze mnie rozumie naprawd\u0119 \u015bwietnie. Rano opowiada\u0142am przyjaci\u00f3\u0142ce, otwarcie m\u00f3wi\u0142a, \u017ce to \u015bmieszne. A gdy powtarza\u0142a swojemu m\u0119\u017cowi, to m\u0105\u017c podobno rechota\u0142 nieprzytomnie. Wszyscy m\u00f3wili, \u017ce to \u015bmieszne. \u015amia\u0142a si\u0119 nawet kole\u017canka po pi\u00f3rze, do kt\u00f3rej zadzwoni\u0142am, by jej to opowiedzie\u0107. Ona te\u017c kiedy\u015b w tym konkursie by\u0142a jurorem i zna Iksi\u0144sk\u0105, a ja chcia\u0142am, by pomog\u0142a mi zrozumie\u0107 to, co si\u0119 sta\u0142o. Kole\u017canka \u015bmia\u0142a si\u0119 m\u00f3wi\u0105c, \u017ce Iksi\u0144ska egzaltowana, ale ona sama nie rozumie tylko jednej rzeczy. Po co przeprasza\u0142am? Przecie\u017c nie powiedzia\u0142am nic z\u0142ego. \u017be ona dla \u015bwi\u0119tego spokoju przeprosi\u0142aby raz. A drugi raz, to by ju\u017c tego nie robi\u0142a. Pad\u0142o stwierdzenie, \u017ce ja te\u017c jestem niez\u0142a artystka skoro jeszcze ukl\u0119k\u0142am. Sama zacz\u0119\u0142am \u015bmia\u0107 si\u0119 z tego dopiero w poci\u0105gu. To wtedy zacz\u0119\u0142am patrze\u0107 na to z boku, jak na film. I tak&#8230; jecha\u0142am poci\u0105giem i \u015bmia\u0142am si\u0119. No rzeczywi\u015bcie troch\u0119 to by\u0142o jak cyrk. W pewnym momencie w poci\u0105gu nie mog\u0142am powstrzyma\u0107 weso\u0142o\u015bci, wi\u0119c\u2026 wy\u0142am. Siedz\u0105cy na wprost pan, raz po raz spogl\u0105da\u0142 z zainteresowaniem. Poniewa\u017c widzia\u0142am, \u017ce z\u017cera go ciekawo\u015b\u0107, wi\u0119c opowiedzia\u0142am. W skr\u00f3cie. Ju\u017c po streszczeniu pierwszej histerii pan stwierdzi\u0142:<\/p>\n<p>&#8211; Ale juror to powinien by\u0107 przecie\u017c na poziomie.<\/p>\n<p>Pan by\u0142 prostym cz\u0142owiekiem. My\u015bla\u0142 wi\u0119c prosto. A ja zacz\u0119\u0142am jeszcze jedn\u0105 rzecz analizowa\u0107&#8230; Czemu tak przeprasza\u0142am? Czemu a\u017c ukl\u0119k\u0142am? Rozwi\u0105zanie zagadki&#8230; przychodzi\u0142o powoli, ale koniec ko\u0144c\u00f3w przysz\u0142o&#8230; Analizowa\u0142am swoje uczucia. Jakie by\u0142y, gdy kl\u0119cza\u0142am? Oto grunt usuwa\u0142 mi si\u0119 spod n\u00f3g. I tak nagle odkry\u0142am, \u017ce to by\u0142o tak, jak wtedy w dzieci\u0144stwie. A ta pani tak bardzo w tych histeriach przypomina\u0142a moj\u0105 matk\u0119. I teraz rozumiem. Buchn\u0119\u0142am na kolana, bo zadzia\u0142a\u0142 odruch opisany przez Paw\u0142owa. Wr\u00f3ci\u0142o to, o czym przez lata zapomnia\u0142am. Zrobi\u0142am to, czego wymaga\u0142a ode mnie matka. Przeprasza\u0142am za niezawinione czyny.<\/p>\n<p>My\u015bl\u0119, \u017ce teraz wiem, czemu w og\u00f3le tak cz\u0119sto przepraszam innych, cho\u0107 nie zrobi\u0119 nic z\u0142ego. Ulubiony cz\u0119sto zwraca mi uwag\u0119, \u017ce to robi\u0119. T\u0142umaczy, \u017ce to nie moja wina, \u017ce jab\u0142ko mia\u0142o robaka. A gdy t\u0142umacz\u0119, \u017ce przepraszam, bo to ja to jab\u0142ko kupi\u0142am zauwa\u017ca, \u017ce nie mog\u0142am zna\u0107 jego zawarto\u015bci. Teraz ju\u017c wiem sk\u0105d to we mnie jest. Zastanawiam si\u0119, czy nie p\u00f3j\u015b\u0107 na terapi\u0119. A mo\u017ce skoro dosz\u0142am ju\u017c do odpowiedzi na to pytanie, nie jest mi ona potrzebna? Wydarzenie w X mia\u0142o najwyra\u017aniej sens.<\/p>\n<p>Napisa\u0142am to wszystko nie dlatego, \u017ce musz\u0119 publicznie opowiada\u0107 o swoim traumatycznym dzieci\u0144stwie. (To co opisa\u0142am to zreszt\u0105 wersja &#8222;light&#8221;.) Napisa\u0142am z my\u015bl\u0105 o innych rodzicach, by u\u015bwiadomi\u0107 im, jak silnie wdrukowujemy w nasze dzieci pewne rzeczy. Jak silnie tkwi\u0105 w nich one latami. Gdy s\u0105 dobre, to dobrze. A gdy z\u0142e? Jest tak, jak ze mn\u0105. Przepraszam za niepope\u0142nione winy.<\/p>\n<p>Napisa\u0142am to te\u017c z my\u015bl\u0105 o innych doros\u0142ych, kt\u00f3rzy, jak ja w stosunku do Iksi\u0144skiej, zachowuj\u0105 si\u0119 nieracjonalnie. Czasem warto zastanowi\u0107 si\u0119, dlaczego to robimy. Wnikliwa analiza przyczyn i uczu\u0107 mo\u017ce przynie\u015b\u0107 wyzwolenie. Ja dzi\u0119ki Iksi\u0144skiej poczu\u0142am si\u0119 w ko\u0144cu wolna.<\/p>\n<p>Wiem ju\u017c, \u017ce nie musz\u0119 by\u0107 us\u0142u\u017cna, naj i tak dalej. Nie musz\u0119 te\u017c za wszystko przeprasza\u0107. Nie jestem wszystkiemu winna. Nawet temu, \u017ce nie wszystkim podobam si\u0119, jako kobieta, ani jako pisarka, ani jako dziennikarka.<\/p>\n<p>Od tamtego zdarzenia min\u0119\u0142o sporo czasu. Iksinka do dzi\u015b si\u0119 do mnie nie odezwa\u0142a. I nie dlatego, \u017ce zmarnowa\u0142am jej \u017cycie, w skutek czego zmar\u0142a. Nic z tych rzeczy. Z tego, co wiem, to dalej z wrodzon\u0105 sobie egzaltacj\u0105 robi swoje, nie patrz\u0105c na uczucia innych. Nie mam na my\u015bli siebie i swoich uczu\u0107, cho\u0107 to we mnie swoim zachowaniem wzbudzi\u0142a wielkie poczucie winy za nic, a tym samym wywo\u0142a\u0142a demona przesz\u0142o\u015bci. My\u015bl\u0119 o tych wszystkich m\u0142odych ludziach, kt\u00f3rym publicznie robi wiwisekcj\u0119 analizuj\u0105c ich tw\u00f3rczo\u015b\u0107 na oczach i uszach innych os\u00f3b. Bo kompletnie nie zrozumia\u0142a, czemu wtedy chcia\u0142am, by przerwa\u0142a odpytywanie dwunastolatka. A tego, \u017ce inna laureatka nie przyjecha\u0142a na rozdanie nagr\u00f3d, dlatego, by unikn\u0105\u0107 ewentualnej publicznej analizy swojej tw\u00f3rczo\u015bci, chyba nie jest \u015bwiadoma.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ta historia, kt\u00f3r\u0105 tu opisz\u0119 zdarzy\u0142a si\u0119 dawno temu. Publikacj\u0119 zaplanowa\u0142am na dzi\u015b, bo to dzi\u015b s\u0105 urodziny mojej mamy. Gdyby \u017cy\u0142a, to by ko\u0144czy\u0142a 88 lat. A to, co si\u0119 zdarzy\u0142o, cho\u0107 mia\u0142o miejsce ponad 20 lat od jej \u015bmierci i z pozoru nie&#8230;<\/p>\n<div class=\"easywp-readmore\"><a class=\"read-more-link\" href=\"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=134808\">Czytaj dalej&#8230;<span class=\"easywp-sr-only\">  Demony siedz\u0105 g\u0142\u0119boko<\/span><\/a><\/div>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_crdt_document":"","footnotes":""},"categories":[5,6,9,11],"tags":[77,308,440,569,639,660,754,1166,1373,1394],"class_list":["post-134808","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-kultura","category-pisarstwo","category-spoleczenstwo","category-prywatne","tag-anegdoty","tag-dziecinstwo","tag-histeria","tag-jury","tag-konkurs","tag-koszmar","tag-mama","tag-rodzina","tag-trauma","tag-uczucia","wpcat-5-id","wpcat-6-id","wpcat-9-id","wpcat-11-id"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/134808","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=134808"}],"version-history":[{"count":3,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/134808\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":190444,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/134808\/revisions\/190444"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=134808"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=134808"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=134808"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}