{"id":134474,"date":"2014-06-27T20:04:24","date_gmt":"2014-06-27T19:04:24","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=134474"},"modified":"2014-06-27T20:04:24","modified_gmt":"2014-06-27T19:04:24","slug":"spotkania-spotkania-spotkania","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=134474","title":{"rendered":"Spotkania, spotkania, spotkania"},"content":{"rendered":"<p><span style=\"line-height: 1.5\">Wakacje. Dla mnie czas odpoczynku od spotka\u0144 autorskich. Lubi\u0119 je\u017adzi\u0107 i spotyka\u0107 si\u0119 z czytelnikami, cho\u0107 paradoksalnie im starszy czytelnik, tym mniej zadaje pyta\u0144. Wprawdzie kilka razy us\u0142ysza\u0142am, \u017ce nie zadaje, bo wszystko tak opowiadam, \u017ce o nic pyta\u0107 nie musi, ale&#8230; jest tyle mo\u017cliwo\u015bci. No nic. Czas wakacji, czyli czas bez \u00a0spotka\u0144, to czas refleksji. Mi\u0119dzy innymi w\u0142a\u015bnie na temat spotka\u0144. Czasem zastanawiam si\u0119 czy zapraszaj\u0105cy nie mogliby popatrze\u0107 na to z naszego \u2013 autor\u00f3w \u2013 punktu widzenia? O co chodzi? Kilka przyk\u0142ad\u00f3w. Takie podsumowanie ostatnich lat. Wszystkie opisane sytuacje mia\u0142y miejsce niejednokrotnie.<\/span><\/p>\n<p><b>Sytuacja jedna:<\/b> Jad\u0119 wiele godzin poci\u0105giem gdzie\u015b tam na drugi koniec Polski. Przyje\u017cd\u017cam. Teoretycznie kto\u015b ma mnie odebra\u0107 z poci\u0105gu. Na peronie nikogo nie ma. Rozpoczynam poszukiwania. Najpierw biegam po peronie, potem po dworcu, bo kom\u00f3rk\u0105, kt\u00f3ra mi poddano nie jest do tej osoby, kt\u00f3ra z dworca mnie odbiera. Sprawa wyja\u015bnia si\u0119, ale zgrzana jestem do nieprzytomno\u015bci od tego biegania.<\/p>\n<p><b>Sytuacja druga:<\/b> Przyje\u017cd\u017cam samochodem gdzie\u015b tam. Wchodz\u0119 do biblioteki. R\u0119ce urywaj\u0105 si\u0119, bo w jednej torba z laptopem, w drugiej ksi\u0105\u017cki, a czasem jeszcze mam jedn\u0105 torb\u0119 z ksi\u0105\u017ckami. W ka\u017cdym razie drzwi otwieram pchaj\u0105c je barkiem lub nog\u0105. Pani bibliotekarka wita mnie u\u015bmiechni\u0119ta i\u2026 wyci\u0105ga na powitanie r\u0119k\u0119. Kt\u00f3r\u0105 r\u0119k\u0119 mam jej poda\u0107 i jak to zrobi\u0107? Skoro obie zaj\u0119te torbami? Ulubiony m\u00f3wi: \u201ePodawaj nog\u0119!\u201d. No na to jeszcze nie wpad\u0142am. Przewa\u017cnie m\u00f3wi\u0119, \u017ce \u201eprzepraszam, ale r\u0119ce mam zaj\u0119te\u201d. I wtedy pani odpowiada: \u201eRzeczywi\u015bcie\u201d. Co mnie tak potwornie \u015bmieszy, \u017ce z trudem powstrzymuj\u0119 si\u0119, by nie zacz\u0105\u0107 si\u0119 \u015bmia\u0107.<\/p>\n<p><b>Sytuacja trzecia:<\/b> Zn\u00f3w przyje\u017cd\u017cam samochodem gdzie\u015b tam. Wchodz\u0119 do biblioteki. R\u0119ce urywaj\u0105 si\u0119, bo w nich\u2026 ca\u0142y wcze\u015bniej ju\u017c opisany przeze mnie dobytek. Patrzy na mnie pani i pyta: \u201eW jakiej sprawie?\u201d \u201eNazywam si\u0119 Ma\u0142gorzata Karolina Piekarska i zaproszono mnie tu na spotkanie autorskie.\u201d \u201ePani poczeka, bo ja nic nie wiem.\u201d I stoj\u0119, jak debil z urywaj\u0105cymi si\u0119 od toreb r\u0119koma. Czekam. Jak przykazano. Po dziesi\u0119ciu minutach s\u0142ysz\u0119. \u201eM\u00f3wi pani prawd\u0119. (To stwierdzenie wprawia mnie zawsze w \u015bwietnym humor. Chce mi si\u0119 parskn\u0105\u0107 \u015bmiechem, ale jako\u015b si\u0119 powstrzymuj\u0119.) Rzeczywi\u015bcie ma tu pani spotkanie. Ale szefowej nie ma. Musimy sobie jako\u015b poradzi\u0107\u201d. No\u2026 skoro musimy\u2026 jako\u015b sobie radzimy\u2026 Ale ja mam ca\u0142y czas u\u015bmiech od ucha do ucha, bo nie mog\u0119 utrzyma\u0107 powagi.<\/p>\n<p><b>Sytuacja czwarta:<\/b> Przyje\u017cd\u017cam czym\u015b tam i stoj\u0119 przed grup\u0105 s\u0142uchaczy gotowa do spotkania. Pani Bibliotekarka postanawia mnie zapowiedzie\u0107. Przedstawia wi\u0119c, \u017ce jestem\u2026 Eliz\u0105 Piotrowsk\u0105 albo\u2026 Karolin\u0105 Korwin Piotrowsk\u0105, albo\u2026 Katarzyn\u0105 Mari\u0105 Piekarsk\u0105. Jest mi g\u0142upio, \u017ce musz\u0119 to prostowa\u0107, bo pani bibliotekarka zawsze wtedy jest czerwona na twarzy. Ale nie mog\u0119 przecie\u017c prowadzi\u0107 spotkania pod innym nazwiskiem.<\/p>\n<p><b>Sytuacja pi\u0105ta:<\/b> Przyje\u017cd\u017cam samochodem. Nie jest to moje ostatnie spotkanie tego dnia. Z tego miejsca mam p\u0119dzi\u0107 jeszcze gdzie\u015b. Pada pytanie: \u201eMo\u017ce kawy?\u201d Przewa\u017cnie odmawiam, bo gdy kilka razy poprosi\u0142am, to mi j\u0105 przyniesiono w po\u0142owie spotkania, a mnie jest g\u0142upio pi\u0107 kaw\u0119 przy ludziach, kt\u00f3rzy kawy nie dostali, a by\u0107 mo\u017ce te\u017c by chcieli. Inaczej jest z wod\u0105 dla tzw. prelegenta, czyli mnie. Przewa\u017cnie jest i czeka, ale bywa, \u017ce to ja prosz\u0119 o szklank\u0119 wody. Zdarza si\u0119 niestety, \u017ce dostaj\u0119 zakr\u0119cone na amen dwa litry (czasem nawet dwa i p\u00f3\u0142) mineralnej. Zero szklanki. \u017be nie jestem tego w stanie odkr\u0119ci\u0107, orientuj\u0119 si\u0119 w po\u0142owie spotkania, kiedy z wyschni\u0119tym ozorem aprobuje kr\u0119ci\u0107 zakr\u0119tk\u0105. Zrezygnowana odstawiam butelk\u0119. I tak trwam na posterunku o suchym pysku do ko\u0144ca.<\/p>\n<p><b>Sytuacja sz\u00f3sta:<\/b> Przyje\u017cd\u017cam na drugi koniec Polski. Nie wa\u017cne czy samochodem czy poci\u0105giem. Wyko\u0144czona podr\u00f3\u017c\u0105 padam na twarz w hotelu. Nast\u0119pnego dnia mam trzy spotkania. Pierwsze po \u00f3smej rano. Gdy docieram na trzecie, a jest to z regu\u0142y oko\u0142o 14-tej, kiedy m\u0142odzie\u017c chce i\u015b\u0107 do domu, s\u0142ysz\u0119 pytanie jednego m\u0142odego cz\u0142owieka (czasem dw\u00f3ch): \u201eProsz\u0119 pani d\u0142ugo to potrwa?\u201d (Bo\u017ce! Ile\u017c razy co\u015b takiego s\u0142ysza\u0142am! Zawsze na zabitej dechami wsi, do kt\u00f3rej trudno trafi\u0107 i w\u0105tpi\u0119, by mieli tam jakie\u015b inne atrakcje poza piwem w krzakach). \u201eJak dla mnie mo\u017ce pi\u0119\u0107 minut \u2013 odpowiadam. \u2013 Bo ja tu jestem dla was a nie wy dla mnie. B\u0119dzie wi\u0119c spotkanie trwa\u0142o tyle, ile sobie za\u017cyczycie.\u201d Pewnego razu nawet doda\u0142am: \u201eJe\u015bli w ci\u0105gu pi\u0119ciu minut was nie zaciekawi\u0119 upowa\u017cniam do rzucenia we mnie zgni\u0142ym jajem\u201d. Zawsze zapada kr\u0119puj\u0105ca cisza. M\u0142ody cz\u0142owiek nie wie czy \u017cartuj\u0119, czy m\u00f3wi\u0119 powa\u017cnie. Spotkanie trwa godzin\u0119. Raz taki m\u0142ody cz\u0142owiek zosta\u0142 jeszcze przed rozpocz\u0119ciem spotkania odes\u0142any do szko\u0142y z jak\u0105\u015b karteczk\u0105. Musia\u0142 siedzie\u0107 w szkole do ko\u0144ca lekcji. Zupe\u0142nie sam. W szkolnej bibliotece czy gdzie\u015b tam. Nauczycielka ukara\u0142a go w ten spos\u00f3b za zadawanie mi g\u0142upich pyta\u0144. Jeszcze nikt nie rzuci\u0142 we mnie jajem.<\/p>\n<p>Nie. Nie narzekam. Po prostu opisuj\u0119 fakty. Fakty, z kt\u00f3rych zawsze potem si\u0119 \u015bmiej\u0119 i opowiadam, jako anegdoty ku uciesze znajomych. Gdy przyjaci\u00f3\u0142ce z dzieci\u0144stwa opowiedzia\u0142am histori\u0119 \u201epani, w jakiej sprawie?\u201d powiedzia\u0142a: \u201eTrzeba by\u0142o odpowiedzie\u0107, \u017ce w sprawie li\u015bci. A na pytanie, jakich li\u015bci odpowiedzie\u0107: tych, kt\u00f3rymi si\u0119 dup\u0119 czy\u015bci\u201d. S\u0119k w tym, \u017ce ja nie lubi\u0119 by\u0107 niemi\u0142a. Zw\u0142aszcza w stosunku do bogu ducha winnych bibliotekarek, kt\u00f3re czasem po prostu s\u0105 odrealnione w swoich poczynaniach. K\u0142ad\u0119 to zawsze na karb zaczytania si\u0119. A spotykaj\u0105ce mnie \u201ekwiatki\u201d uwa\u017cam w sumie nawet urokliwe. Szkoda, \u017ce postrzegam to dopiero wtedy, gdy ju\u017c odpoczn\u0105 mi r\u0119ce, te urywaj\u0105ce si\u0119 od ksi\u0105\u017cek, laptopa itp. I gdy siedz\u0119 ju\u017c w domu. Wypocz\u0119ta po podr\u00f3\u017cach.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie opr\u00f3cz tych absurdalnych i czasem groteskowych sytuacji anegdotycznych jest te\u017c ca\u0142a masa, a nawet przewa\u017caj\u0105ca wi\u0119kszo\u015b\u0107 innych, kiedy jest cudownie, bibliotekarki, kt\u00f3re zawsze kocham mi\u0142o\u015bci\u0105 wielk\u0105 okazuj\u0105 si\u0119 empatyczne, pomagaj\u0105 mi nosi\u0107 torb\u0119, witaj\u0105 mnie obiadami, piek\u0105 dla mnie ciasta, dostaj\u0119 od nich i ich czytelnik\u00f3w laurki, kwiaty, r\u0119cznie robione upominki, kt\u00f3re potem w domu przypominaj\u0105 mi te spotkania. Tylko, \u017ce to, co mi\u0142e i cudowne, jest nie do opowiadania, bo mo\u017cna spotka\u0107 si\u0119 z zarzutem, \u017ce si\u0119 chwal\u0119. A poza tym jest ma\u0142o absurdalne. A ja tu przecie\u017c o absurdach mam pisa\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wakacje. Dla mnie czas odpoczynku od spotka\u0144 autorskich. Lubi\u0119 je\u017adzi\u0107 i spotyka\u0107 si\u0119 z czytelnikami, cho\u0107 paradoksalnie im starszy czytelnik, tym mniej zadaje pyta\u0144. Wprawdzie kilka razy us\u0142ysza\u0142am, \u017ce nie zadaje, bo wszystko tak opowiadam, \u017ce o nic pyta\u0107 nie musi, ale&#8230; jest tyle mo\u017cliwo\u015bci&#8230;.<\/p>\n<div class=\"easywp-readmore\"><a class=\"read-more-link\" href=\"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=134474\">Czytaj dalej&#8230;<span class=\"easywp-sr-only\">  Spotkania, spotkania, spotkania<\/span><\/a><\/div>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_crdt_document":"","footnotes":""},"categories":[6],"tags":[77,1014,1237],"class_list":["post-134474","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-pisarstwo","tag-anegdoty","tag-pisarstwo-2","tag-spotkania-autorskie","wpcat-6-id"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/134474","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=134474"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/134474\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=134474"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=134474"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=134474"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}