{"id":1344,"date":"2009-10-18T09:18:51","date_gmt":"2009-10-18T07:18:51","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=1344"},"modified":"2009-10-18T09:18:51","modified_gmt":"2009-10-18T07:18:51","slug":"13-krymska-wyprawa-peugeotem-z-plusem-2","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=1344","title":{"rendered":"13 -Krymska wyprawa peugeotem z plusem"},"content":{"rendered":"<p>Po raz drugi Lw\u00f3w wita nas mro\u017anym powietrzem. Jeszcze wprawdzie temperatura nie spad\u0142a poni\u017cej zera, ale plus trzy to przecie\u017c nie upa\u0142y, kt\u00f3re dwa dni temu dawa\u0142y nam si\u0119 we znaki na Krymie. Zimowych but\u00f3w nikt z nas nie ma. Ja \u2013 przez zupe\u0142nym przypadek, a raczej z powodu braku kurtki \u201eprzej\u015bci\u00f3wki\u201d\u00a0 &#8211; mam zimow\u0105. We Lwowie czekaj\u0105 nas dwie noce. Wybieramy nocleg w centrum miasta. Hotel nazywa si\u0119 Eurohotel i spe\u0142nia wszystkie nasze oczekiwania. Czysto, mi\u0142o, jest Wifi mo\u017cna s\u0142a\u0107 relacje i odbiera\u0107 poczt\u0119. Wiemy, \u017ce sobota b\u0119dzie najpracowitszym dla nas dniem. To st\u0105d mam przywie\u017a\u0107 materia\u0142y dla telewizji. Dlatego dzie\u0144 zaczynamy zn\u00f3w od pobudki o sz\u00f3stej rano. Mam wra\u017cenie, \u017ce spanie po cztery godziny na dob\u0119 tak ju\u017c mi wesz\u0142o w krew, \u017ce gdy wr\u00f3c\u0119 do Polski to codzienna gonitwa w pracy oka\u017ce si\u0119 relaksem.\u00a0<\/p>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0;text-align: center\"><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/republika.pl\/blog_gk_3824647\/4902609\/tr\/stadion1.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" \/><br \/>\n<span style=\"font-size: xx-small\">Stadion klubu \u201eKarpaty\u201d. 1\/5 inwestycji zrobiona. czy zd\u0105\u017c\u0105 na Euro 2012?<\/span><\/p>\n<\/div>\n<p>Pierwszym naszym celem jest budowany na euro 2012 lwowski stadion klubu \u201eKarpaty\u201d. Na miejscu, przed bram\u0105 g\u0142\u00f3wn\u0105 o godzinie 9-tej ma na nas czeka\u0107 specjalista \u2013 jeden z dyrektor\u00f3w budowy, pan Stepan. Chcemy podjecha\u0107 tam wcze\u015bniej, ogra\u0107 widok stadionu z daleka. Temperatura trzech stopni na plusie utrzymuje si\u0119, wi\u0119c w \u201egwie\u017adzie\u201d, czyli peugeocie 3008, kt\u00f3rym (wraz z J\u0119drzejem \u2013 moim operatorem i Krzysztofem, \u201ezatrudnionym\u201d dzi\u015b, jako nasz kierowca) poruszamy si\u0119 na zdj\u0119cia, w\u0142\u0105czaj\u0105 si\u0119 systemy wspomagaj\u0105ce jazd\u0119 po oblodzonej nawierzchni.\u00a0<br \/>Gdy poprzedniego dnia rozmawia\u0142am z panem Stepanem om\u00f3wi\u0142am si\u0119, \u017ce jeszcze o wp\u00f3\u0142 do 9-tej zadzwoni\u0119 do niego i powiem, czy mam jakie\u015b k\u0142opoty z trafieniem na miejsce. Na szcz\u0119\u015bcie Krzysztof Ho\u0142owczyc zarz\u0105dzaj\u0105cy nasz\u0105 automap\u0105 bez problemu znajduje stadion. Dzwoni\u0119 do pana Stepana z informacj\u0105, \u017ce b\u0119d\u0119 na czas, ale pan Stepan m\u00f3wi, \u017ce sp\u00f3\u017ani si\u0119 kilkana\u015bcie minut. Wykorzystujemy ten czas na kolejne zdj\u0119cia stadionu z daleka. Punkt 9-ta ruszamy, by dotrze\u0107 pod bram\u0119 g\u0142\u00f3wn\u0105. Po drodze zatrzymuje nas ukrai\u0144ska milicja. Nie wiem, co chcieli, bo na widok kamery i trzymanej przeze mnie w reku legitymacji prasowej rezygnuj\u0105 z pyta\u0144. Jednak ja nie rezygnuj\u0119, zw\u0142aszcza, \u017ce nie wiemy, w kt\u00f3rym miejscu z g\u0142\u00f3wnej drogi skr\u0119ci\u0107 na stadion. Otwieram okno i pytam, czy pod bram\u0119 g\u0142\u00f3wn\u0105 budowy stadionu to t\u0119dy. Milicjant szybko t\u0142umaczy drog\u0119. Widz\u0119, \u017ce chce si\u0119 nas po prostu pozby\u0107 i ewidentnie \u017ca\u0142uje, \u017ce zatrzyma\u0142. Przed bram\u0119 g\u0142\u00f3wn\u0105, wiod\u0105c\u0105 na teren budowy stadionu, przyje\u017cd\u017camy kwadrans po 9-tej. Pana Stepana nie ma. Jest za to obskurna budka stra\u017cnicza z dwoma stra\u017cnikami i trzy psy walcz\u0105ce o star\u0105 ko\u015b\u0107. Wysiadam i podchodz\u0119 do stra\u017cnik\u00f3w. M\u00f3wi\u0119, na kogo czekam. Odpowiadaj\u0105, \u017ce pan Stepan zaraz przyjedzie. I tak w zaparkowanej przed stadionem \u201egwie\u017adzie\u201d sp\u0119dzamy \u201ezaraz\u201d, kt\u00f3re tu, na Ukrainie trwa trzy kwadranse. To chyba tu normalne. Nikt nigdzie si\u0119 nie spieszy. Dowodem na to s\u0105 kawiarnie, gdzie na obs\u0142ug\u0119 czeka si\u0119 godzinami. Kiedy zapytali\u015bmy Waler\u0119, czemu tu taka powolna obs\u0142uga t\u0142umaczy nam, \u017ce Ukrai\u0144cy wychodz\u0105 z za\u0142o\u017cenia, \u017ce je\u015bli kto\u015b wchodzi do lokalu gastronomicznego to znaczy, \u017ce ma du\u017co czasu. Dlatego obs\u0142uguj\u0105 tak, jakby ich kulinarn\u0105 specjalno\u015bci\u0105 by\u0142y \u015blimaki, a jeden z nich kr\u0119ci\u0142 si\u0119 mi\u0119dzy stolikami go\u015bci. Rozmawiamy o tym siedz\u0105c w \u201egwie\u017adzie\u201d. Z perspektywy auta obserwujemy budow\u0119, na kt\u00f3rej mamy wra\u017cenie, \u017ce nic si\u0119 nie dzieje i drog\u0119, kt\u00f3r\u0105 z rzadka przeje\u017cd\u017ca jakie\u015b auto. Niestety \u017cadne nie jedzie w kierunku budowy. Wreszcie przed szlabanem staje niebieska toyota. To pan Stepan. Wje\u017cd\u017ca na teren stadionu, a nam stra\u017cnik ka\u017ce jecha\u0107 za nim. Witamy si\u0119 na miejscu. Do kamery pan m\u00f3wi po ukrai\u0144sku (pi\u0119\u0107 lat \u017cycia ze S\u0142aw\u0105 i jej rodzin\u0105, na co\u015b si\u0119 przydaj\u0105. Rozumiem wszystko. \u201eRazumiju, no nie muwlu\u201d) Opowiada, \u017ce stadion buduje ponad 500 robotnik\u00f3w, \u017ce 1\/5 prac za nimi. \u017be zd\u0105\u017c\u0105.\u00a0<br \/>&#8211; Nie ma innej mo\u017cliwo\u015bci \u2013 dodaje.\u00a0<br \/>Gdy J\u0119drzej filmuje wszystko, co tylko mo\u017ce si\u0119 przyda\u0107 z obrazk\u00f3w z budowy (a r\u0119ce mu marzn\u0105! Takiej pogody we Lwowie si\u0119 nie spodziewali\u015bmy), ja gadam z panem Stepanem. Poza kamer\u0105 rozmawiamy po polsku. Sk\u0105d pan Stepan zna Polski? Od s\u0105siad\u00f3w Polak\u00f3w. Gadamy o ZSRR, o tych \u201ekurewskich kacapach z Moskwy\u201d, jak m\u00f3wi pan Stepan. O tym strasznym podziale Ukrainy, o kt\u00f3rym s\u0142ysza\u0142am, ale wyprawa na Krym pokaza\u0142a mi go jak na d\u0142oni i pozwoli\u0142a dotkn\u0105\u0107. Wreszcie s\u0142ysz\u0119, \u017ce boi si\u0119 wybor\u00f3w. Boi si\u0119 ci\u0105\u017cenia ku Moskwie. Wtedy pierwszy raz s\u0142ysz\u0119 \u017cart, kt\u00f3ry powtarzaj\u0105 tu Ukrai\u0144cy.\u00a0<br \/>&#8211; Co powinna zrobi\u0107 Ukraina, by nie dosta\u0107 si\u0119 w r\u0119ce Rosji?\u00a0<br \/>&#8211; Wypowiedzie\u0107 wojn\u0119 Polsce i po godzinie si\u0119 podda\u0107.\u00a0<br \/>\u015amiejemy si\u0119. M\u00f3wi\u0119 panu Stepanowi, \u017ce Polska ma du\u017co w\u0142asnych problem\u00f3w. Nie trzeba jej Ukrainy do szcz\u0119\u015bcia, ale on to wie. Ogl\u0105da przecie\u017c polsk\u0105 telewizj\u0119. A to, co m\u00f3wi, to przecie\u017c tylko kawa\u0142.\u00a0<\/p>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0;text-align: center\"><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/republika.pl\/blog_gk_3824647\/4902609\/tr\/orleta1.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" \/><br \/>\n<span style=\"font-size: xx-small\"><br \/>\nCmentarz orl\u0105t lwowskich. St\u0105d wzi\u0119to prochy nieznanego \u017bo\u0142nierza do grobu w Warszawie. <\/span><\/p>\n<\/div>\n<p>Po nakr\u0119ceniu materia\u0142u o stadionie czas na&#8230; Cmentarz Orl\u0105t Lwowskich i \u0141yczakowski. Odbieramy tylko z hotelu Marzen\u0119 i jedziemy. Na Cmentarzu jest mro\u017ano. Temperatura nadal nie przekracza trzech stopni. J\u0119drzej nie ma r\u0119kawiczek, wi\u0119c martwi\u0119 si\u0119, czy nie zgrabiej\u0105 mu palce. M\u00f3wi jednak, \u017ce da rad\u0119. Na cmentarzu spotykamy si\u0119 z lud\u017ami z konsulatu. (Wicekonsul opowiada t\u0119 sam\u0105 anegdot\u0119, co pan Stefan! Ukrai\u0144cy z zachodniej cz\u0119\u015bci twierdz\u0105, \u017ce najlepiej dla nich wypowiedzie\u0107 wojn\u0119 Polsce i podda\u0107 si\u0119 po godzinie.) Poza tym podziwiamy, co uda\u0142o si\u0119 zrobi\u0107 w ci\u0105gu dwudziestu lat. Podziwiamy odnowione groby najm\u0142odszych uczestnik\u00f3w walk o Lw\u00f3w. A historie, kt\u00f3rych wys\u0142uchujemy s\u0105 naprawd\u0119 niezwyk\u0142e. O tym, jak Polacy przychodzili zapala\u0107 tu \u015bwieczki w czasach, gdy cmentarz by\u0142 rozryt\u0105 ulic\u0105, a nad katakumbami gdzie spoczywaj\u0105 bohaterowie zbudowano gara\u017ce. S\u0142uchamy o tym, jak d\u0142uga by\u0142a walka o odbudow\u0119 cmentarza. O szczerbcu, kt\u00f3ry podobno obra\u017ca Ukrai\u0144c\u00f3w.\u00a0<br \/>Ale chyba nie wszystkich. Z naszych rozm\u00f3w ze spotkanymi Ukrai\u0144cami wynika, \u017ce Polak\u00f3w lubi\u0105. Nie lubi\u0105 nas chyba tylko ci, kt\u00f3rzy s\u0105 ukrai\u0144skimi nacjonalistami spod znaku Bandery. Przecie\u017c nawet poprzedniego dnia jad\u0105c na kolacj\u0119 do Pyzatej Chaty (jednej z najpopularniejszych knajpek we Lwowie \u2013 ceny na ka\u017cd\u0105 kiesze\u0144, a samoobs\u0142uga jak w barze mlecznym, wi\u0119c mo\u017cna by\u0142o zje\u015b\u0107 szybko i wr\u00f3ci\u0107 do hotelu spa\u0107) natkn\u0119li\u015bmy si\u0119 na ukrai\u0144skiego taks\u00f3wkarza, kt\u00f3ry rozmawia\u0142 z nami po polsku. Lubi polsk\u0105 telewizj\u0119 i by\u0142 w Polsce wielokrotnie. Raz nawet prowadzi\u0142 interesy \u2013 w podwarszawskich Z\u0105bkach mia\u0142 ma\u0142\u0105 fabryczk\u0119\u2026 krawiectwo damskie.\u00a0<\/p>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0;text-align: center\"><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/republika.pl\/blog_gk_3824647\/4902609\/tr\/cmentarz-lozinski1.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" \/><\/p>\n<p><span style=\"font-size: xx-small\">Gr\u00f3b Walerego \u0141ozi\u0144skiego na cmentarzu \u0141yczakowskim. <\/span><\/p>\n<\/div>\n<p>Na cmentarzu \u0141yczakowskim przewodnik po Lwowie \u2013 pan Krzysztof, &#8211; opowiada mi histori\u0119 kilku nagrobk\u00f3w. Mnie interesuje oczywi\u015bcie Walery \u0141ozi\u0144ski \u2013 galicyjski Aleksander Dumas, lub jak twierdz\u0105 inni autor galicyjskiej lalki, czyli powie\u015bci \u201eZakl\u0119ty dw\u00f3r\u201d. Gr\u00f3b \u0141ozi\u0144skiego to jeden z kilku po\u0142o\u017conych daleko od reszty i w zupe\u0142nie innej cz\u0119\u015bci cmentarza. Czy le\u017cy tu daleko, bo zgina\u0142 podczas pojedynku? Pojedynku o kobiet\u0119, kt\u00f3ry przerwa\u0142 jego 28-letnie \u017cycie.\u00a0<br \/>Niedaleko grobu \u0141ozi\u0144skiego znajduje si\u0119 gr\u00f3b 5-letniego Andrzejka zmar\u0142ego w 1923 roku. Ten nagrobek robi ogromne wra\u017cenie, bo zachowa\u0142 si\u0119 medalion ze zdj\u0119ciem dziecka. Pi\u0119kny. Jednak, jak kiedy\u015b robiono zdj\u0119cia, to mia\u0142y smak. Tu drobna posta\u0107 dziecka w kolorze sepii uwieczniona na porcelanowym medalionie dodatkowo chwyta za serce.\u00a0<\/p>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0;text-align: center\"><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/republika.pl\/blog_gk_3824647\/4902609\/tr\/cmentarz-andrzejek1.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" \/><\/p>\n<p><span style=\"font-size: xx-small\">Andrzejek, jedyny syn J\u00f3zefa i Marii. 1918-1923<\/span>.<\/p>\n<\/div>\n<p>Pan Krzysztof sypie jak z r\u0119kawa anegdotami o pochowanych na cmentarzu artystach. Zatrzymujemy si\u0119 przy grobie W\u0142adys\u0142awa Be\u0142zy, Marii Konopnickiej, Gabrieli Zapolskiej, Juliana Ordona i Artura Grottgera. Do postaci anio\u0142a na nagrobku pozowa\u0142a jego narzeczona Wanda Monne. Miejsce spoczynku wybra\u0142 pono\u0107 sam Grottger podczas jednego ze wsp\u00f3lnych spacer\u00f3w z ukochan\u0105 Wand\u0105.\u00a0<br \/>Z cmentarza jedziemy do polskiej rodziny. Um\u00f3wi\u0142 nas tam konsulat. Ja oczywi\u015bcie skontaktowa\u0142am si\u0119 z nimi telefonicznie. Wiem, \u017ce maj\u0105 dzieci, kt\u00f3re chodz\u0105 do polskiej szko\u0142y. Wiem tez, \u017ce dzieci przesz\u0142y osp\u0119 i jeszcze maj\u0105 na twarzach zielone kropki. Pani Katarzyna pyta przez telefon, czy to nie szkodzi? M\u00f3wi\u0119, \u017ce nie.\u00a0<br \/>Jedziemy we czw\u00f3rk\u0119 \u201egwiazd\u0105\u201d. M\u00f3wi\u0119, \u017ce pani Katarzyna zadzwoni\u0142a, \u017ce czekaj\u0105 na nas z obiadem. Marzena z Krzy\u015bkiem wol\u0105 zakupy i odpoczynek \u2013 wszyscy przez ostatnie dni spali\u015bmy po 5-6 godzin, wi\u0119c ich rozumiem. Umawiamy si\u0119, \u017ce p\u00f3jdziemy tylko z J\u0119drzejem i kamer\u0105, a potem we\u017amiemy taks\u00f3wk\u0119. Staje si\u0119 jednak inaczej. Do bloku rodziny pani Katarzyny i pana Andrzeja nie jest prosto trafi\u0107. B\u0142\u0105dzimy, mimo GPS\u2019a nie mo\u017cemy trafi\u0107. Umawiamy si\u0119 z panem Andrzejem przed wielkim domem towarowym. Podobno 200 metr\u00f3w od jego bloku. Wyje\u017cd\u017ca po nas oplem i\u2026 Marzena zmienia plany. M\u00f3wi, \u017ce jak zobaczy\u0142a t\u0119 szczer\u0105 rozradowan\u0105 twarz dotar\u0142o do niej, \u017ce tam naprawd\u0119 na nas czekaj\u0105. Zaczynamy wizyt\u0119, w kt\u00f3rej ja wielokrotnie musz\u0119 ukradkiem ociera\u0107 \u0142zy. Wizyt\u0119, kt\u00f3rej jestem pewna \u2013 nigdy nie zapomn\u0119.\u00a0<\/p>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0;text-align: center\"><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/republika.pl\/blog_gk_3824647\/4902609\/tr\/mikolaj-czyta1.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" \/><br \/>\n<span style=\"font-size: xx-small\">Miko\u0142aj czyta \u201eTropicieli\u201d. <\/span><\/p>\n<\/div>\n<p>Mieszkanie jest spore \u2013 cztery pokoje, kuchnia, \u0142azienka i d\u0142ugi przedpok\u00f3j. Rodzina te\u017c spora. Pan Jan i pani Krystyna \u2013 rodzice pana Andrzeja. Oboje urodzeni w Mo\u015bciskach, ma\u0142ej miejscowo\u015bci niedaleko Lwowa. Pan Andrzej lat 39, pracuje u dealera opla. Jego \u017cona Katarzyna lat 31 \u2013 prawniczka. Teraz na urlopie macierzy\u0144skim, bo odchowuje kolejne, czwarte dziecko. Pawe\u0142ek ma p\u00f3\u0142tora roku. Zosia 5, Ania 7, a Miko\u0142aj 9. To Miko\u0142aj dostaje moje ksi\u0105\u017cki. Wszystkie z autografem. Natychmiast siada i czyta \u201eTropicieli\u201d. Nie mo\u017cna go oderwa\u0107. Nagle przybiega i pyta, kiedy napadn\u0105 Kub\u0119, bo on tu zobaczy\u0142 na mapce, \u017ce Kub\u0119 gdzie\u015b napadli. M\u00f3wi\u0119, \u017ce jeszcze kilka rozdzia\u0142\u00f3w i dojdzie do tego momentu.\u00a0<br \/>Obiad to ros\u00f3\u0142, kotlet schabowy, ziemniaki i dwie sur\u00f3wki, pani Kasia przygotowa\u0142a te\u017c bak\u0142a\u017cana z papryk\u0105. Deser to bu\u0142eczki i kawa. Obie panie kryguj\u0105 si\u0119 i pytaj\u0105, czy mo\u017cna postawi\u0107 nalewk\u0119. M\u00f3wimy, \u017ce naturalnie i tak na stole staje butelka niemirowskiej nalewki z jarz\u0119biny (po ukrai\u0144sku klukwa). Jest pyszna i co najwa\u017cniejsze podnosi ci\u015bnienie. Bo wcze\u015bniej w trakcie nagra\u0144 kilka razy zasypia\u0142am ze zm\u0119czenia. Pan Jan opowiada\u0142 o ojcu \u017co\u0142nierzu Wojska Polskiego, kt\u00f3ry potem trafi\u0142 do Armii Czerwonej i poszed\u0142 z ni\u0105 na Berlin. Sam pan Jan by marynarzem w marynarce wojennej, w latach sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych s\u0142u\u017cy\u0142 w Leningradzie. Pokazuje swoje zdj\u0119cia. Opowiada o kolegach. W Armii Radzieckiej nie by\u0142 jedynym Polakiem. Teraz pracuje, jako ochroniarz w jednej z fabryk. Do emerytury, kt\u00f3ra wynosi 400 hrywien dostaje dodatkowo 300 z tytu\u0142u pracy. Robi mi si\u0119 na przemian zimno i gor\u0105co, bo przed oczami staje mi ten cholery rachunek z Symferopolu. Ten rachunek na ponad 1600 hrywien za \u017carcie, kt\u00f3re najlepsze wcale nie by\u0142o.\u00a0<br \/>Gdy potem dowiaduj\u0119 si\u0119 \u017ce pan Andrzej zarabia\u0142 1200 hrywien, ale teraz, gdy spad\u0142a sprzeda\u017c opla wyp\u0142acaj\u0105 mu tylko 500, to ma\u0142o nie spadam z fotela. Przecie\u017c za hotel we Lwowie zap\u0142aci\u0142am za dwie noce 650 i uwa\u017cali\u015bmy, \u017ce to tanio, bo to mniej wi\u0119cej 120 z\u0142otych za noc. Pomijam ju\u017c jednak kwestie ekonomiczne. Nie chce o tym my\u015ble\u0107, bo ko\u0142kiem w gardle stan\u0105 mi wszystkie ukrai\u0144skie czekoladki i cha\u0142wa.\u00a0<br \/>Skupiam si\u0119 nad Polsk\u0105, kt\u00f3ra maj\u0105 w sercu. Pytam dzieci, czy za\u015bpiewaj\u0105 mi co\u015b do kamery i powiedz\u0105 wierszyki. Zgadzaj\u0105 si\u0119 wszyscy. Wszystkie piosenki, kt\u00f3re \u015bpiewaj\u0105 s\u0105 religijne, bo ko\u015bci\u00f3\u0142 jest tu symbolem i ostoj\u0105 polsko\u015bci. Wszyscy s\u0105 zwi\u0105zani z polsk\u0105 parafi\u0105 \u015bwi\u0119tego Antoniego. Pan Andrzej pozna\u0142 pani\u0105 Katarzyn\u0119 w ko\u015bciele. Jej losy te\u017c s\u0105 ciekawe. Urodzi\u0142a si\u0119 w czeskiej Pradze, bo ojciec by\u0142 zawodowym \u017co\u0142nierzem. Matka p\u00f3\u0142 Rosjanka, p\u00f3\u0142 Ormianka. W domu m\u00f3wi\u0142o si\u0119 po rosyjsku, cho\u0107 ojciec by\u0142 Polakiem. Pani Kasia zosta\u0142a ochrzczona, gdy mia\u0142a 13 lat. Dalsza rodzina ojca spyta\u0142a, czemu dziecko tak bezbo\u017cnie chowaj\u0105 i tak\u2026 rozpocz\u0119\u0142o si\u0119 jej wchodzenie w ko\u015bci\u00f3\u0142.\u00a0<br \/>Pani Kasia chcia\u0142a by\u0107 zakonnica. Jej marzeniem jest by\u0107 \u015bwi\u0119t\u0105. I tyle. Nic wi\u0119cej dla siebie nie chce. Pan Andrzej chce dla swoich dzieci lepszego losu. Sam chodzi\u0142 do ukrai\u0144skiej szko\u0142y. Pokazuje swoje zdj\u0119cie. Z fotografii patrzy na mnie dziesi\u0119cioletni ch\u0142opczyk z dzieci\u0105tkiem Lenin w klapie fartuszka. Mam taki znaczek w domu. Kupi\u0142am 17 lat temu w Petersburgu, jako ciekwostk\u0119. Nikt nigdy nie kaza\u0142 mi go nosi\u0107. Tu by\u0142o inaczej. Tu nauczyciele notowali, kto w \u015bwi\u0119ta nie przychodzi do szko\u0142y, tylko obchodzi w domu Bo\u017ce Narodzenie. A dla nich polskie \u015bwi\u0119ta by\u0142y kawa\u0142kiem Ojczyzny.\u00a0<br \/>Pytam Miko\u0142aja czy powie mi wierszyk. Powie, ale z siostra.\u00a0<br \/>&#8211; To b\u0119dzie tak, \u017ce ja b\u0119d\u0119 zadawa\u0142 jej pytanie, a ona b\u0119dzie odpowiada\u0107. \u2013 m\u00f3wi.\u00a0<br \/>Zgadzam si\u0119 i kucam przed nimi z mikrofonem w reku. Miko\u0142aj zaczyna:<br \/>&#8211; Kto ty jeste\u015b?\u00a0<br \/>&#8211; Polak ma\u0142y \u2013 odpowiada pi\u0119cioletnia Zosia, a ja nie wierz\u0119 w\u0142asnym uszom. Wys\u0142uchuj\u0119 ca\u0142ego wierszyka W\u0142adys\u0142awa Be\u0142zy. Pytam Miko\u0142aja, czy wie, kto jest autorem. Nie wie. M\u00f3wi\u0119 mu, \u017ce pan, kt\u00f3ry le\u017cy tu na Cmentarzu \u0141yczakowskim we Lwowie. Miko\u0142aj ma jeszcze czas, by p\u00f3j\u015b\u0107 na jego gr\u00f3b. Ma tylko 9 lat. Lubi czyta\u0107 ksi\u0105\u017cki i patrze\u0107 jak tata gra na komputerze. W szkole uczy si\u0119 z polskich podr\u0119cznik\u00f3w \u201eWeso\u0142a szko\u0142a\u201d. I my\u015bli, \u017ce polskie dzieci zazdroszcz\u0105 mu tego, \u017ce mieszka na Ukrainie, bo tu wakacje trwaj\u0105 trzy miesi\u0105ce.\u00a0<br \/>Nie mam ju\u017c, co da\u0107 w prezencie. Mia\u0142am ze sob\u0105 tylko ksi\u0105\u017cki. Jestem z\u0142a, \u017ce w hotelu zosta\u0142y r\u00f3\u017cne gad\u017cety, kt\u00f3re wzi\u0119\u0142am z 13-tki, bo akurat teraz dla dziewczynek bardzo by si\u0119 przyda\u0142y. Daj\u0119 wi\u0119c sw\u00f3j obrazek \u015bw. Krzysztofa po\u015bwi\u0119cony u Braci Kapucyn\u00f3w na Miodowej. Niech patron podr\u00f3\u017cnych przyprowadzi rodzin\u0119 pana Andrzeja do Polski, cho\u0107 na jeden raz.\u00a0<br \/>Pisa\u0142am, \u017ce t\u0119 wizyt\u0119 zapami\u0119tam na ca\u0142e \u017cycie. Jednak zapami\u0119tam j\u0105 nie tylko ja, ale ca\u0142a nasza czw\u00f3rka. Bo go\u015bcina w domu polskiej rodziny mieszkaj\u0105cej we Lwowie jest g\u0142\u00f3wnym tematem naszej wieczornej rozmowy, kiedy przy ukrai\u0144skim winie i orzeszkach wzi\u0119tych z hotelowego barku (nikt nie ma si\u0142y i\u015b\u0107 na kolacj\u0119) dyskutujemy o tym, co z ca\u0142ego naszego wyjazdu na Krym i Ukrain\u0119 zapad\u0142o nam w pami\u0119\u0107. Mierzeja arbacka i polska rodzina ze Lwowa pojawiaj\u0105 si\u0119 w naszych opowie\u015bciach najcz\u0119\u015bciej.\u00a0<br \/>Marzena m\u00f3wi, \u017ce jak spytali, czy my w tym hotelu na pewno mamy gdzie si\u0119 umy\u0107, to j\u0105 a\u017c za serce \u015bcisn\u0119\u0142o. Krzysiek stwierdza:\u00a0<br \/>&#8211; Moje c\u00f3rki s\u0105 w tym samym wieku, co Zosia i Ania.\u00a0<br \/>Zapada cisza. I ja tylko my\u015bl\u0119, \u017ce nie widzia\u0142am drugiego takiego dziecka, jak Miko\u0142aj, kt\u00f3re tak ucieszy\u0142oby si\u0119 z moich ksi\u0105\u017cek i z kr\u00f3tkiej przeja\u017cd\u017cki \u201egwiazd\u0105\u201d, czyli peugeotem 3008, kt\u00f3rego testy przywiod\u0142y nas na Ukrain\u0119, a tym samym sprawi\u0142y, \u017ce zetkn\u0119\u0142y si\u0119 nasze drogi.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po raz drugi Lw\u00f3w wita nas mro\u017anym powietrzem. Jeszcze wprawdzie temperatura nie spad\u0142a poni\u017cej zera, ale plus trzy to przecie\u017c nie upa\u0142y, kt\u00f3re dwa dni temu dawa\u0142y nam si\u0119 we znaki na Krymie. Zimowych but\u00f3w nikt z nas nie ma. Ja \u2013 przez zupe\u0142nym przypadek,&#8230;<\/p>\n<div class=\"easywp-readmore\"><a class=\"read-more-link\" href=\"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=1344\">Czytaj dalej&#8230;<span class=\"easywp-sr-only\">  13 -Krymska wyprawa peugeotem z plusem<\/span><\/a><\/div>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_crdt_document":"","footnotes":""},"categories":[4,7,11],"tags":[77,314,674,993,1040,1187,1396],"class_list":["post-1344","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-dziennikarstwo","category-podroze-2","category-prywatne","tag-anegdoty","tag-dziennikarstwo-2","tag-krym","tag-peugeot","tag-podroze","tag-samochod","tag-ukraina","wpcat-4-id","wpcat-7-id","wpcat-11-id"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1344","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1344"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1344\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1344"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1344"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1344"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}