{"id":1335,"date":"2009-10-14T08:46:52","date_gmt":"2009-10-14T06:46:52","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=1335"},"modified":"2009-10-14T08:46:52","modified_gmt":"2009-10-14T06:46:52","slug":"09-krymska-wyprawa-peugeotem-z-plusem-2","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=1335","title":{"rendered":"09 &#8211; Krymska wyprawa peugeotem z plusem"},"content":{"rendered":"<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0\">Ranek w Ja\u0142cie jest pochmurny. Wierzymy jednak w dobr\u0105 pogod\u0119. W ko\u0144cu w przewodnikach jest napisane, \u017ce \u0142adna pogoda jest tu przez ponad 200 dni. Jemy \u015bniadanie i ruszamy na nabrze\u017ce. Niestety z naszych ja\u0142ta\u0144skich plan\u00f3w pop\u0142yni\u0119cia statkiem w godzinny rejs wzd\u0142u\u017c wybrze\u017ca, nie wychodzi nic. Takie rejsy zaczynaj\u0105 si\u0119 za p\u00f3\u0142torej godziny, a nam szkoda marnowa\u0107 czas na czekanie. Decydujemy si\u0119 wi\u0119c na powr\u00f3t do hotelu. Zabieramy rzeczy i ruszamy w podr\u00f3\u017c do Livadii. To po\u0142o\u017cony niedaleko Ja\u0142ty pa\u0142ac, w kt\u00f3rym po raz kolejny zach\u00f3d sprzeda\u0142 nas Stalinowi.<\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0\">Gdy doje\u017cd\u017camy do pa\u0142acu Marzena proponuje eksperyment.<\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0\">&#8211; Zobaczmy czy s\u0105 tu honorowane prasowe legitymacje.<\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0\">Wyci\u0105gam swoje dziennikarskie dokumenty i podchodz\u0119 do kasjerki. Kobieta najpierw jest zdenerwowana, a potem jakby oddycha\u0142a z ulg\u0105. Jeste\u015bmy tylko dziennikarzami. Dla takich ani zni\u017cek ani darmowych wej\u015bci\u00f3wek do muze\u00f3w nie ma. Oj&#8230; nigdy nie wejd\u0105 tu do Europy, jak nie b\u0119d\u0105 szanowa\u0107 dziennikarzy. Nie chodzi nam oczywi\u015bcie o pieni\u0105dze, ale o sam fakt. Zar\u00f3wno w Polsce, jak i na zachodzie, legitymacje prasowe s\u0105 honorowane. Tu wprost przeciwnie.<\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0\">W og\u00f3le mam wra\u017cenie, \u017ce ca\u0142a turystyka na Krymie nastawiona jest na ludzi z kraj\u00f3w by\u0142ego Zwi\u0105zku Radzieckiego. W muzeach i centrach turystycznych ma\u0142o jest informacji w innych j\u0119zykach ni\u017c rosyjski. Niezwykle rzadko mo\u017cna te\u017c tu kupi\u0107 co\u015b, co b\u0119dzie dwuj\u0119zyczne np. rosyjskie i angielskie (oczywi\u015bcie mam na my\u015bli przewodniki). Gdy w ja\u0142ta\u0144skim pa\u0142acu, w sklepiku z pami\u0105tkami kupuj\u0119 za 20 hrywien paczk\u0119 kart do gry z widokami Krymu (ka\u017cda karta inny widoczek) ze zdumieniem odkrywam, \u017ce przedstawione na kartach miejsca opisano w dw\u00f3ch j\u0119zykach. To jakim\u015b ewenement.<\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0\">W pa\u0142acowych pokojach, z kt\u00f3rych ka\u017cdy jest w innym stylu ogl\u0105damy fotografie po\u015bwi\u0119cone zar\u00f3wno rodzinie carskiej, jak i konferencji ja\u0142ta\u0144skiej. To te\u017c do\u015b\u0107 ciekawe zjawisko. Zastanawiam si\u0119 z kogo, ci\u0105gn\u0105cy mentalnie ku Rosji mieszka\u0144cy wschodniej Ukrainy, s\u0105 bardziej dumni. Z cara i jego talentu do budowy pi\u0119knych pa\u0142ac\u00f3w? Czy z przedstawiciela tej w\u0142adzy, kt\u00f3ra rozstrzela\u0142a carsk\u0105 rodzin\u0119?<\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0\">Z Liwadii jedziemy do A\u0142upki i pa\u0142acu Woroncewa. To podobno jeden z najpi\u0119kniejszych pa\u0142ac\u00f3w na Krymie. Co\u015b jest w tym z prawdy. Mnie najbardziej zachwyca oran\u017ceria. Cho\u0107 mamy o wiele wi\u0119ksz\u0105 w naszych warszawskich \u0142azienkach, ta jest naprawd\u0119 pi\u0119kna. Zachwycaj\u0105cy jest te\u017c znajduj\u0105cy si\u0119 kolo oran\u017cerii b\u0142\u0119kitny pok\u00f3j. Bia\u0142e kwiatki ze sztukaterii robiono r\u0119cznie i zdobienie pokoju trwa\u0142o 5 lat. M\u00f3wi mi to jedna z pa\u0144 pilnuj\u0105cych ekspozycji. Jest zachwycona, \u017ce znam rosyjski (cho\u0107 mnie ca\u0142y czas si\u0119 zdaje, \u017ce mog\u0142abym zna\u0107 lepiej). Kiedy m\u00f3wi\u0119, \u017ce musia\u0142am si\u0119 uczy\u0107 w szkole stwierdza, \u017ce jestem maladiec (czyli zuch), a to mnie niezwykle irytuje. Maladcy to moje rusycystki, dzi\u0119ki kt\u00f3rym ch\u0119tnie si\u0119 uczy\u0142am, bo ciekawie opowiada\u0142y o rosyjskiej literaturze i pi\u0119knie tutejszych krajobraz\u00f3w. Jednak uczenie si\u0119 pod przymusem to moim zdaniem \u017cadne bycie zuchem! Zreszt\u0105 W\u0142odek, kt\u00f3ry z rosyjskiego ucieka\u0142 \u2013 nie m\u00f3wi w tym j\u0119zyku i wielokrotnie opowiada\u0142 nam o swoich negatywnych emocjach do swojej rusycystki.<\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0;text-align: center\"><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/republika.pl\/blog_gk_3824647\/4902609\/tr\/gora01.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" \/><br \/>\n<span style=\"font-size: xx-small\">B\u0142\u0119kitny pok\u00f3j w pa\u0142acu Woroncewa. sztukateri\u0119 robiono r\u0119cznie przez 5 lat&#8230;<\/span><\/p>\n<\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0\">Jestem w po\u0142owie ogl\u0105dania oran\u017cerii, gdy Janusz wo\u0142a mnie z powrotem. Oto jedna z przewodniczek us\u0142yszawszy polsk\u0105 mow\u0119 postanowi\u0142a powiedzie\u0107 nam o polskim akcencie w pa\u0142acu.<\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0\">&#8211; Oto portrety te\u015bci\u00f3w Woroncewa. On o\u017ceni\u0142 si\u0119 z hrabiank\u0105 Branick\u0105, a to jej rodzice&#8230; &#8211; m\u00f3wi pokazuj\u0105c wielkie wisz\u0105ce na \u015bcianach portrety Franciszka Ksawerego Branickiego.<\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0\">O! To woda na m\u00f3j m\u0142yn! Braniccy, czasy Stanis\u0142awowskie i Targowica&#8230; a\u017c si\u0119 we mnie gotuje i m\u00f3wi\u0119;<\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0\">&#8211; Ale to rodzina zdrajc\u00f3w, kt\u00f3rzy Polsk\u0119 sprzedali!<\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0\">Przewodniczk\u0119 zatyka, ale na szcz\u0119\u015bcie tylko chwilowo.<\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0\">&#8211; Tak te\u017c i inni m\u00f3wi\u0105, kt\u00f3rzy zwiedzaj\u0105 pa\u0142ac &#8211; stwierdza. &#8211; M\u00f3wi\u0105, \u017ce Braniccy poszli na s\u0142u\u017cb\u0119 do Katarzyny drugiej &#8211; dodaje. &#8211; Ja tak tylko chcia\u0142am wam to pokaza\u0107, bo mo\u017ce to ciekawe.<\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0\">No owszem&#8230; ciekawe&#8230; zw\u0142aszcza, gdy przypomn\u0119 sobie obraz Matejki \u201eRejtan\u201d i opisuj\u0105c\u0105 ten obraz piosenk\u0119 autorstwa Jacka Kaczmarskiego.\u00a0(\u201eBranicki\u00a0<em>twarz przy wszystkich d\u0142o\u0144mi zakry\u0142 ca\u0142\u0105<\/em>\u201d.)<\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0\">Z pa\u0142acu idziemy ogrodami wzd\u0142u\u017c brzegu morza na parking. Coraz bardziej doceniam uroki Peugeota 3008, czyli naszej \u201egwiazdy\u201d, kt\u00f3r\u0105 kolejny dzie\u0144 podr\u00f3\u017cuj\u0119, jako pasa\u017cer. Przede wszystkim lekko przyciemniane tylne szyby powoduj\u0105, \u017ce sporo rzeczy mo\u017cna zostawi\u0107 wewn\u0105trz auta. Po drugie przeszklony dach sprawia, \u017ce wn\u0119trze wydaje si\u0119 jeszcze bardziej przestronne, no i mo\u017cna z niego robi\u0107 sporo zdj\u0119\u0107. Po trzecie samoch\u00f3d nie nagrzewa si\u0119 na s\u0142o\u0144cu \u2013 cho\u0107 na Krymie s\u0105 teraz upa\u0142y. Mimo tego nie wsiada si\u0119 do niego jak do puszki. Naprawd\u0119 \u201egwiazda\u201d to lux torpeda. T\u0105 torped\u0105 jedziemy w poszukiwaniu przystanku g\u00f3rskiej kolejki linowej wioz\u0105cej na g\u00f3r\u0119 \u201eAj Petri\u201d. Z jej szczytu mo\u017cna podziwi\u0107 widok Ja\u0142ty. Oczywi\u015bcie na gor\u0119 mo\u017cna r\u00f3wnie\u017c wjecha\u0107 samochodem, ale wiemy, \u017ce zajmie to 3 godziny, kt\u00f3rych nam szkoda, a kolejk\u0105 b\u0119dzie znacznie szybciej. Szosa na szczy wije si\u0119 jak wst\u0105\u017cka, a kolejka biegnie prosto. Wagoniki s\u0105 podobne do tych, kt\u00f3re wo\u017c\u0105 pasa\u017cer\u00f3w na Roosevelt Island w Nowym Jorku. Do jednego wchodzi 30 os\u00f3b. Na naszych oczach wagonik podje\u017cd\u017ca na start. Na jego dachu siedzi cz\u0142owiek, kt\u00f3ry co jaki\u015b czas tak podr\u00f3\u017cuje, bo to jego praca. Co tam robi? Nie wiadomo. S\u0105dz\u0105c po r\u0119kawicach umazanych w smarze, by\u0107 mo\u017ce smaruje liny kolejki, by nie skrzypia\u0142a. Na g\u00f3r\u0119 wje\u017cd\u017ca nas pi\u0119cioro. Na parkingu zostaje Janusz, kt\u00f3ry chce pozrzuca\u0107 swoje zdj\u0119cia na komputer. Nasza pi\u0105tka na gore zabiera ze sob\u0105 arbuza. Mamy zamiar zje\u015b\u0107 go na \u0142onie przyrody podziwiaj\u0105c widok Ja\u0142ty ze szczytu g\u00f3ry \u201eAj Petri\u201d. Kolejka mknie na szczyt z pr\u0119dko\u015bci\u0105 ok 30 km\/h. W po\u0142owie stoku przesiadamy si\u0119 z jednego wagonika do drugiego. W \u015brodku nie czujemy jej pr\u0119dko\u015bci. Dopiero, kiedy mija nas wagonik jad\u0105cy w drug\u0105 stron\u0119 stwierdzamy, \u017ce to \u201esowietskoje ustrojstwo\u201d p\u0119dzi niczym ekspres czerwona gwiazda. W przewodniku wyczytali\u015bmy, \u017ce przeja\u017cd\u017cka kolejk\u0105 przeznaczona jest dla ludzi, kt\u00f3rzy fascynuj\u0105 si\u0119 radzieck\u0105 technik\u0105. Na pewno do nich nale\u017cymy, bo w wagoniku naszej grupce jest do\u015b\u0107 weso\u0142o. Gdy wysiadamy na szczycie otacza nas t\u0142um \u201es\u0119p\u00f3w\u201d. Wszyscy chc\u0105 by\u015bmy wydali pieni\u0105dze akurat w ich barze, na ich straganie lub na ich zwierz\u0119. Zaczyna si\u0119 od pana z soko\u0142em, kt\u00f3ry chce wymusi\u0107 na mnie, bym wzi\u0119\u0142a jego soko\u0142a do r\u0119ki. B\u0119d\u0119 mog\u0142a sobie wtedy zrobi\u0107 z nim zdj\u0119cie na pami\u0105tk\u0119. Odmawiam. Dla mnie to \u017cadna atrakcja. Po drodze jest oferta jazdy konnej. Tubylcy proponuj\u0105 tak\u017ce przeja\u017cd\u017ck\u0119 na quadach, a tak\u017ce jedzenie \u2013 baranin\u0119, wieprzowin\u0119 itd. odmawiamy i p\u0119dzimy z arbuzem pod g\u00f3r\u0119. Jeszcze nie zacz\u0119li\u015bmy konsumpcji, gdy podchodzi do nas dw\u00f3ch nastolatk\u00f3w z pro\u015bb\u0105 o korkoci\u0105g. Krzysiek w por\u0119 przypomina sobie o scyzoryku. Ch\u0142opcy proponuj\u0105 nam w zamian \u0142yk wina. Obok czeka na nich&#8230; nauczyciel. Wys\u0142a\u0142 uczni\u00f3w z butelk\u0105 wina po korkoci\u0105g? Dziwne&#8230;, ale co kraj to obyczaj. Wina pi\u0107 z nimi nie chcemy, ale za to robimy im pami\u0105tkowe zdj\u0119cie. Arbuza jemy podziwiaj\u0105c widok Ja\u0142ty. Ja chc\u0119 zdj\u0119cie, a&#8217;la Mickiewicz na Ajudahu skale, cho\u0107 Aj petri to nie Ajudah. \u0141upiny po arbuzach zostawiamy na skale. Ptak\u00f3w kr\u0105\u017cy tu tyle, \u017ce na pewno kt\u00f3ry\u015b zaraz zje, a poza tym nasze arbuzowe \u0142upiny to nic w por\u00f3wnaniu z panuj\u0105cym obok \u015bmietnikiem.<\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0;text-align: center\"><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/republika.pl\/blog_gk_3824647\/4902609\/tr\/gora03.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" \/><br \/>\n<span style=\"font-size: xx-small\">Nasze arbuzy na szczycie Aj Petri<\/span><\/p>\n<\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0\">Wracamy. Wtedy nast\u0119puje kolejny tubylczy atak. Zn\u00f3w padaj\u0105 propozycje jedzenia baraniny, bo \u201ewy jedli tolka arbuza\u201d \u2013 stwierdza jeden z nich, u\u015bwiadamiaj\u0105c nam tym samym, \u017ce tubylcy uwa\u017cnie ogl\u0105daj\u0105 wszystkich turyst\u00f3w. Kolejne propozycje tubylc\u00f3w to: strza\u0142 z armaty na wiwat, a tak\u017ce jazda na wielb\u0142\u0105dzie. To biedne zwierz\u0119 przywi\u0105zane na sznurku do \u0142awki le\u017cy na betonie i spogl\u0105da na nas smutno. My chcemy jednak wraca\u0107. Stajemy w kolejce do&#8230; kolejki i obserwujemy ludzi. To co nas fascynuje w tutejszych mieszka\u0144cach, czy turystach z kraj\u00f3w dawnego ZSRR to fakt, \u017ce wszyscy bez szemrania wykonuj\u0105 polecenia ro\u017cnych os\u00f3b. Np. tu pana obs\u0142uguj\u0105cego wagoniki. Jak on m\u00f3wi, \u017ce czego\u015b nie wolno, to nikt tego nie robi. A jak pan m\u00f3wi, \u017ce trzeba co\u015b zrobi\u0107, to w\u0142a\u015bnie to gorliwie wykonuj\u0105 wszyscy, cho\u0107by by\u0142o nie \u00a0wiem jak g\u0142upie.<\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0\">Tego dnia czeka nas jeszcze tyko jedna atrakcja &#8211; jedzenie. Zdajemy si\u0119 na los. I tak w Partenicie, miejscu, w kt\u00f3rym nigdy by\u015bmy si\u0119 tego nie spodziewali znajdujemy knajpk\u0119 pere\u0142k\u0119. Nazywa si\u0119 \u201ePods\u0142oneczniki\u201d i prowadzi j\u0105 pani Natasza Zajczykowska. Ja zamawiam dr\u00f3b z wi\u015bni\u0105, ziemniaki pieczone i sa\u0142atk\u0119. M\u00f3j dr\u00f3b to&#8230; dwie przepi\u00f3rki. Kelnerka wie wszystko o swojej kuchni, spo\u015br\u00f3d kilkudziesi\u0119ciu potraw pomaga wybra\u0107 jedn\u0105 ka\u017cdemu z nas. Na dodatek rozbija nam rachunek na 6 os\u00f3b. Oczywi\u015bcie p\u0142acimy za wszyscy razem, ale chodzi o to, by\u015bmy mieli jak si\u0119 rozliczy\u0107 mi\u0119dzy sob\u0105. Poniewa\u017c jedzenie jest wy\u015bmienite, a na dodatek otrzymujemy wspania\u0142y deser \u201edomek\u201d &#8211; ciasto z zapieczonymi lodami &#8211; Marzena postanawia wr\u0119czy\u0107 pani prezent w postaci trzyp\u0142ytowej sk\u0142adanki \u201eRadia zet\u201d.<\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0\">Po obiadokolacji wyruszamy w dalsz\u0105 drog\u0119. Chcemy nocowa\u0107 w Sudaku. Docieramy tam po prawie trzech godzinach jazdy. C\u00f3\u017c&#8230; zmierzch ju\u017c dawno zapad\u0142, a droga kr\u0119ta. Na dodatek Krym jest zupe\u0142nie nieo\u015bwietlony. Musimy jecha\u0107 powoli. Zw\u0142aszcza, \u017ce drog\u0105 potrafi\u0105 jecha\u0107 np. tiry bez tylnych \u015bwiate\u0142. A przecie\u017c ka\u017cdy z nas chce prze\u017cy\u0107 i to nie tyko wypraw\u0119, ale jeszcze kilka przyg\u00f3d. Przecie\u017c jutro te\u017c jest dzie\u0144.<\/div>\n<div style=\"color: #000000;font-family: Georgia, 'Times New Roman', Times, serif;font-size: 14.44444465637207px;line-height: normal;background-color: #fff5e0;text-align: center\"><img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/republika.pl\/blog_gk_3824647\/4902609\/tr\/gora02.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" \/><br \/>\n<span style=\"font-size: xx-small\">Ja, jako Mickiewicz. On siedzia\u0142 na Ajudahu skale, ja na skale Aj Petri. <\/span><\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ranek w Ja\u0142cie jest pochmurny. Wierzymy jednak w dobr\u0105 pogod\u0119. W ko\u0144cu w przewodnikach jest napisane, \u017ce \u0142adna pogoda jest tu przez ponad 200 dni. Jemy \u015bniadanie i ruszamy na nabrze\u017ce. Niestety z naszych ja\u0142ta\u0144skich plan\u00f3w pop\u0142yni\u0119cia statkiem w godzinny rejs wzd\u0142u\u017c wybrze\u017ca, nie wychodzi&#8230;<\/p>\n<div class=\"easywp-readmore\"><a class=\"read-more-link\" href=\"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=1335\">Czytaj dalej&#8230;<span class=\"easywp-sr-only\">  09 &#8211; Krymska wyprawa peugeotem z plusem<\/span><\/a><\/div>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4,7,11],"tags":[77,314,674,993,1040,1187,1396],"class_list":["post-1335","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-dziennikarstwo","category-podroze-2","category-prywatne","tag-anegdoty","tag-dziennikarstwo-2","tag-krym","tag-peugeot","tag-podroze","tag-samochod","tag-ukraina","wpcat-4-id","wpcat-7-id","wpcat-11-id"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1335","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1335"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1335\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1335"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1335"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1335"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}