{"id":1096,"date":"2009-08-09T15:28:21","date_gmt":"2009-08-09T13:28:21","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarska.blog.pl\/?p=1096"},"modified":"2009-08-09T15:28:21","modified_gmt":"2009-08-09T13:28:21","slug":"dochodowe-czy-nie-czyli-ja-w-roli-pierdoly-2","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=1096","title":{"rendered":"Dochodowe czy nie, czyli ja w roli pierdo\u0142y"},"content":{"rendered":"<p>Cz\u0119sto my\u015bl\u0119, \u017ce jestem \u017cyciow\u0105 pierdo\u0142\u0105. Dlaczego? Nie bardzo umiem dopomina\u0107 si\u0119 i walczy\u0107 o swoje (zw\u0142aszcza o pieni\u0105dze), cho\u0107 rewelacyjnie wychodzi mi upominanie si\u0119 o co\u015b dla kogo\u015b. Mam tak od zawsze.<br \/>\nKilka lat temu naczelna i w\u0142a\u015bcicielka jednego z pism zam\u00f3wi\u0142a u mnie artyku\u0142 obiecuj\u0105c godziw\u0105 zap\u0142at\u0119. Nad tekstem siedzia\u0142am tydzie\u0144, bo wymaga\u0142 grzebania w \u017ar\u00f3d\u0142ach itd. Trzy miesi\u0105ce po wydrukowaniu artyku\u0142u, gdy upomnia\u0142am si\u0119 o pieni\u0105dze, us\u0142ysza\u0142am, \u017ce nie zap\u0142aci, bo pismo jest niedochodowe i w powijakach. To by\u0142 pierwszy numer. Zatka\u0142o mnie, cho\u0107 przecie\u017c by\u0142am ju\u017c troch\u0119 zaprawiona w boju, bo przez wiele lat wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142am z pewnym wydawnictwem, kt\u00f3rego w\u0142a\u015bciciele nigdy nie p\u0142acili w terminie. Bywa\u0142y wielomiesi\u0119czne op\u00f3\u017anienia. Jednak potrzeba czyni cz\u0142owieka odwa\u017cnym. Wtedy mia\u0142am straszne k\u0142opoty finansowe. Dlatego w\u0142a\u015bcicielce i naczelnej w jednej osobie odpisa\u0142am, \u017ce przykro mi, ale o pieni\u0105dzach rozmawia\u0142y\u015bmy, a dla mnie pismo, kt\u00f3re jest sprzedawane co\u015b tam zarabia. Pani naczelna wyp\u0142aci\u0142a mi wtedy 50 (pi\u0119\u0107dziesi\u0105t) z\u0142otych. Przelew wydrukowa\u0142am i wraz z nasz\u0105 korespondencj\u0105 po\u0142o\u017cy\u0142am w szufladzie biurka, by przypomina\u0142, \u017ce nie wolno by\u0107 naiwn\u0105 g\u0105sk\u0105. Niestety lwica walcz\u0105ca o kas\u0119 budzi si\u0119 we mnie rzadko.<br \/>\nPisa\u0107 chcia\u0142am od \u00f3smego roku \u017cycia. Kiedy napisa\u0142am pierwszy, strasznie g\u0142upi wiersz, ale jego uko\u0144czenie sprawi\u0142o mi wielka frajd\u0119. Stwierdzi\u0142am, \u017ce to uczucie spe\u0142nienia, kt\u00f3re towarzyszy sko\u0144czonej my\u015bli jest wspania\u0142e. Poza tym uwielbia\u0142am wyobra\u017ca\u0107 sobie inne \u015bwiaty, budowa\u0107 historie i tak dalej. Pewnie wtedy nawet nie my\u015bla\u0142am, \u017ce \u017cycie z pisania b\u0119dzie trudne, a momentami wr\u0119cz niemo\u017cliwe. Przez my\u015bl mi nie przysz\u0142o te\u017c, \u017ce przyjdzie mi zmierzy\u0107 si\u0119 z telewizj\u0105, kt\u00f3rej metody mielenia ludzi na mi\u0119so ogl\u0105da\u0142am, jako dziecko.<br \/>\nPami\u0119tam jak w liceum siedzia\u0142am w swoim pokoju z koleg\u0105 z klasy Krzy\u015bkiem i rozmawiali\u015bmy o przysz\u0142o\u015bci. \u201eTo, co? B\u0119dziesz pisa\u0107?\u201d &#8211; pyta\u0142, a ja z moc\u0105 odpowiada\u0142am, \u017ce tak, bo przecie\u017c w to wierzy\u0142am, \u017ce b\u0119d\u0119. Nie by\u0142o \u0142atwo, cho\u0107 drobny sukces pojawi\u0142 si\u0119 do\u015b\u0107 szybko. Tu\u017c po maturze dosta\u0142am si\u0119 na warsztaty literackie do Staromiejskiego Domu Kultury. W sali nabitej lud\u017ami wyczytywano nazwiska os\u00f3b, kt\u00f3re zakwalifikowano na warsztaty. Zapowiedziano, \u017ce do grupy prozaik\u00f3w dosta\u0142y si\u0119 trzy osoby. By\u0142am jedn\u0105 z nich. Do\u015b\u0107 szybko uda\u0142o mi si\u0119 opublikowa\u0107 arkusz prozatorski zawieraj\u0105cy cztery opowiadania, a potem kolejne opowiadania w gazetach. Nadszed\u0142 jednak okres studi\u00f3w, kiedy na pisanie czasu ju\u017c nie by\u0142o. Zw\u0142aszcza, \u017ce po okr\u0105g\u0142ym stole gazety literackie dotowane przez pa\u0144stwo zacz\u0119\u0142y znika\u0107, a prywatne nie wyrasta\u0142y jak grzyby po deszczu. Zreszt\u0105 ja nie mia\u0142am zbyt wiele czasu na szukanie ich. Realizowa\u0142am si\u0119 wi\u0119c pisarsko w pracach semestralnych, referatach itd. Jeden z takich referat\u00f3w \u2013 o ikonografii \u015bwi\u0105tecznej poczt\u00f3wki \u2013 wrzuci\u0142 mnie do \u015bwiata dziennikarskiego, bo trafi\u0142 na \u0142amy jednego z og\u00f3lnopolskich dziennik\u00f3w. A ja odkry\u0142am wtedy, \u017ce \u0142atwiej jest opublikowa\u0107 co\u015b, jako dziennikarka, ni\u017c jako pisarka.<br \/>\nCzy gdybym maj\u0105c osiem lat us\u0142ysza\u0142a, \u017ce pierwsz\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 opublikuj\u0119 po trzydziestce chcia\u0142abym pisa\u0107? Nie wiem, ale chyba tak, bo zawsze by\u0142am strasznie uparta. Ale z drugiej strony wtedy trzydziestoletnia osoba wydawa\u0142a mi si\u0119 starcem. Pami\u0119tam, \u017ce gdy oblicza\u0142am ile b\u0119d\u0119 mia\u0142a lat, gdy \u015bwiat wejdzie w rok dwutysi\u0119czny by\u0142am mocno zawiedziona. Wychodzi\u0142o, \u017ce b\u0119d\u0119 wtedy tak stara, \u017ce nawet nie b\u0119d\u0119 mog\u0142a si\u0119 bawi\u0107. \u017bycie b\u0119dzie po prostu za mn\u0105. C\u00f3\u017c\u2026 o\u015bmioletnie dziewczynki nie wiedz\u0105 jeszcze zbyt wiele o \u015bwiecie.<br \/>\nW ka\u017cdym razie czu\u0142am, \u017ce los przywi\u0105\u017ce mnie do pi\u00f3ra. Jednak tego, \u017ce w drugiej r\u0119ce b\u0119dzie mi dynda\u0142 mikrofon podpi\u0119ty pod kamer\u0119 nie przypuszcza\u0142am. Wbrew temu, co niekt\u00f3rzy pewnie s\u0105dz\u0105, do telewizji trafi\u0142am przez zupe\u0142ny przypadek i nie za spraw\u0105 Ojca.<br \/>\nPisywa\u0142am do Cogito i dla tego dwutygodnika przeprowadzi\u0142am wywiad z Ank\u0105 Mentlewicz, kt\u00f3ra wtedy w latach 90-tych prowadzi\u0142a niezwykle popularny program dla m\u0142odzie\u017cy zatytu\u0142owany LUZ. Do\u015b\u0107 szybko zaproponowa\u0142am Ance pisanie do Cogito felieton\u00f3w, cho\u0107 nie uzgodni\u0142am tego z w\u0142a\u015bcicielami gazety. Na szcz\u0119\u015bcie przystali na to. I tak\u2026 po roku wsp\u00f3\u0142pracy Anki z gazet\u0105 otrzyma\u0142am od niej propozycj\u0119 zostania sekretarzem redakcji w miesi\u0119czniku LUZ wydawanym przez Telewizj\u0119 Polsk\u0105. Miesi\u0119cznik na rynku utrzyma\u0142 si\u0119 p\u00f3\u0142tora roku. W zarz\u0105dzie TVP nast\u0119powa\u0142y zmiany i kolejny prezes nie chcia\u0142 miesi\u0119cznika uznaj\u0105c, \u017ce gazeta jest niedochodowa. Ca\u0142ym zespo\u0142em rozpocz\u0119li\u015bmy szukanie wydawcy na zewn\u0105trz. Bezskutecznie. Nikt nie chcia\u0142 kupi\u0107 od telewizji tytu\u0142u. A jedyna zainteresowana osoba, kt\u00f3rej nazwisko przemilcz\u0119, dawa\u0142a o wiele mniejsze pieni\u0105dze ni\u017c \u017cyczy\u0142a sobie TVP. Gazeta pad\u0142a. I tak pewnego dnia zosta\u0142am bez pracy.<br \/>\nZe sta\u0142ej wsp\u00f3\u0142pracy z dwutygodnikiem Cogito \u017cy\u0107 si\u0119 nie da\u0142o, a ja na dodatek mia\u0142am straszne problemy rodzinne. Na utrzymaniu m\u0105\u017c i dziecko, zmar\u0142a mi mama, a z ojcem wesz\u0142am w konflikt. Mia\u0142 inn\u0105 koncepcj\u0119 mojego \u017cycia i gor\u0105co namawia\u0142 na rozw\u00f3d, a ja jeszcze chcia\u0142am ratowa\u0107 ma\u0142\u017ce\u0144stwo. Odzywali\u015bmy si\u0119 wi\u0119c do siebie oschle i p\u00f3\u0142g\u0119bkiem, a ja nie m\u00f3wi\u0142am, \u017ce mam straszne k\u0142opoty, tylko udawa\u0142am, \u017ce wszystko jest o&#8217;kay. Napisa\u0142am scenariusze kilku program\u00f3w telewizyjnych &#8211; z\u0142o\u017cy\u0142am w Polsacie i TVP. Odezwa\u0142o si\u0119 TVP Warszawa gdzie o paranojo pracowa\u0142 ojciec. Nie chcia\u0142am i\u015b\u0107, ale\u2026 inne telewizje si\u0119 nie odezwa\u0142y, a otrzymywane propozycje pracy mi nie le\u017ca\u0142y. I tak spotkali\u015bmy si\u0119 z Ojcem na korytarzu w redakcji. My\u015bla\u0142, ze przysz\u0142am si\u0119 pogodzi\u0107, powiedzie\u0107, ze ma racj\u0119 i \u017ce si\u0119 rozwodz\u0119. Wr\u0119czy\u0142 mi klucz do swojego pokoju i ostrym tonem powiedzia\u0142, \u017ce zaraz przyjdzie na rozmow\u0119. Klucza nie wzi\u0119\u0142am. Odpar\u0142am, \u017ce nie przysz\u0142am na rozmow\u0119 o swoim ma\u0142\u017ce\u0144stwie, a klucz mam sw\u00f3j. Posz\u0142am do pracy. Dobre stosunki miedzy nami wr\u00f3ci\u0142y p\u00f3\u017aniej. No i si\u0119 rozwiod\u0142am.<br \/>\nW ka\u017cdym razie moje dziennikarstwo zacz\u0119\u0142o si\u0119 od gazet i do dzi\u015b bez pisania nie wyobra\u017cam sobie \u017cycia. Przykro mi jednak, \u017ce z roku na rok to pisanie do gazet jest coraz s\u0142abiej op\u0142acane i niedoceniane. Dzi\u015b wielu osobom wydaje si\u0119, \u017ce skoro umiej\u0119tno\u015b\u0107 pisania jest powszechna, a i komputery s\u0105 w miar\u0119 niedrogie to i dziennikarzem mo\u017ce by\u0107 ka\u017cdy. Niestety nie\u2026 jaki\u015b czas temu zbieraj\u0105c materia\u0142y do jednego z artyku\u0142\u00f3w natkn\u0119\u0142am si\u0119 w Internecie na specjalistyczny portal z pewnej dziedziny. \u017badne z opublikowanych tam tekst\u00f3w nie by\u0142y poprawnie napisane. Zawiera\u0142y okropne b\u0142\u0119dy nie tylko stylistyczne, ale i ortograficznie. W tekstach nie by\u0142o zda\u0144, a ci\u0105gn\u0105ce si\u0119 s\u0142owa, kt\u00f3re nie stanowi\u0142y logicznej ca\u0142o\u015bci. Dlatego jeden musia\u0142am czyta\u0107 trzy razy i nadal mia\u0142am potworne k\u0142opoty z jego  zrozumieniem. W rezultacie czyta\u0142am na g\u0142os. (Z zawartych w nim informacji nawet nie skorzysta\u0142am.) Mia\u0142am w pewnym momencie nawet odruch, by napisa\u0107 do autor\u00f3w i zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na to, \u017ce opublikowali be\u0142kot, ale pod tekstami by\u0142y setki pe\u0142nych zachwyt\u00f3w, a zawieraj\u0105cych jeszcze wi\u0119ksze b\u0142\u0119dy ortograficzne komentarzy, wi\u0119c machn\u0119\u0142am r\u0119k\u0105. Tyle os\u00f3b ich chwali, a ja zgani\u0119? Jeszcze si\u0119 obra\u017c\u0105. Niestety takich sytuacji jest coraz wi\u0119cej. Oczywi\u015bcie g\u0142\u00f3wnie w sieci, gdzie ka\u017cdy mo\u017ce za\u0142o\u017cy\u0107 jaki\u015b portal i napisa\u0107, co chce. A poniewa\u017c nikt tego potem nie redaguje to be\u0142kot idzie w \u015bwiat.<br \/>\nOstatnio dosz\u0142am do wniosku, \u017ce ponad po\u0142owa mojego dziennikarskiego pisania jest niedochodowa, a przecie\u017c w za\u0142o\u017ceniu mia\u0142o by\u0107 to co\u015b, co sprawiaj\u0105c przyjemno\u015b\u0107 i b\u0119d\u0105c po\u017cytecznym, da mi chleb, bym mog\u0142a po\u015bwi\u0119ca\u0107 si\u0119 niedochodowemu pisarstwu, o kt\u00f3rym marzy\u0142am. Pisz\u0105c o niedochodowo\u015bci pisania bynajmniej nie mam na my\u015bli bloga. Dawno kiedy\u015b ju\u017c tu wyzna\u0142am, \u017ce blogowanie ma konkretny cel. Sta\u0142y kontakt z czytelnikiem, by wiedzia\u0142, co si\u0119 u mnie dzieje i mia\u0142 \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce fakt, i\u017c nie wypluwam powie\u015bci jak niekt\u00f3rzy z szybko\u015bci\u0105 karabinu maszynowego nie oznacza, \u017ce nic nie tworz\u0119. St\u0105d, co jaki\u015b czas informacje o post\u0119pach nad drug\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 \u201eKlasy pani Czajki\u201d, czyli \u201eLO-teri\u0105\u201d. Teraz w\u0142a\u015bciwie prawie codziennie zasiadam nad kolejnym rozdzia\u0142em. Jednak we mnie ca\u0142y czas obok pisarki jest i dziennikarka. I teraz, o ironio i paranojo, to pisarstwo, kt\u00f3re nigdy nie przynosi\u0142o mi kokos\u00f3w ostatnio zawsze przynosi mi jaki\u015b doch\u00f3d. Bywa, \u017ce malutki, ale jednak! Natomiast nagle, po tylu latach dziennikarstwa prasowego, to ono sta\u0142o si\u0119 niedochodowe! Oczywi\u015bcie nie dlatego, \u017ce nikt ode mnie nic nie chce. Wr\u0119cz przeciwnie. Na brak zlece\u0144 nie mog\u0119 narzeka\u0107. Bywa, \u017ce si\u0119 nie wyrabiam z pisaniem. T\u0142uk\u0119 w klawisze jak op\u0119tana, a notes, w kt\u00f3rym mam wypisane zam\u00f3wione artyku\u0142y le\u017cy przede mn\u0105, a ja tylko odkre\u015blam, co ju\u017c zrobione, a co nie, a lista nie topnieje, bo przychodz\u0105 kolejne zam\u00f3wienia. A jednak cz\u0119\u015bciej pisz\u0119 za darmo. Pomijam tu oczywi\u015bcie wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z portalem polonijnym, na kt\u00f3rym wszyscy harujemy za friko, bo to nasz wyb\u00f3r i nasz \u015bwir. Pomijam wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z \u201eWysp\u0105\u201d \u2013 kwartalnikiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, bo tam te\u017c wszyscy r\u00f3wno pracujemy za \u201edzi\u0119kuj\u0119\u201d i jeden egzemplarz autorski. Gorzej jest z innymi gazetami. Wielokrotnie zdarzy\u0142o mi si\u0119, \u017ce zam\u00f3wiono u mnie artyku\u0142, a na ko\u0144cu okaza\u0142o si\u0119, \u017ce napisa\u0142am go za darmo. Cz\u0119sto to niestety moja wina. To ta moja paskudna nieumiej\u0119tno\u015b\u0107 dopominania si\u0119 o swoje. Tylko ja wiem ile nerw\u00f3w mnie kosztowa\u0142o zg\u0142oszenie si\u0119 do wydawcy pewnego podr\u0119cznika do j\u0119zyka polskiego, z pytaniem, czemu za umieszczone w owym podr\u0119czniku fragmenty mojej ksi\u0105\u017cki, do dzi\u015b mi nic nie zap\u0142aci\u0142. O fakcie, \u017ce ksi\u0105\u017cka jest w podr\u0119czniku dowiedzia\u0142am si\u0119 przypadkiem od kole\u017canki, kt\u00f3rej syn uczy\u0142 si\u0119 z tej ksi\u0105\u017cki. Nota bene by\u0142o to ju\u017c chyba trzecie wydanie. Znajomi, kt\u00f3rzy mieli je w reku byli pewni, \u017ce skoro rozdzia\u0142 mojej ksi\u0105\u017cki jest w podr\u0119czniku to ja jestem niemal krezusk\u0105. Niestety&#8230; Wydawnictwo rzecz jasna mnie przeprosi\u0142o, t\u0142umacz\u0105c si\u0119, \u017ce wczesniej by\u0142 inny zarz\u0105d i 'cos tam co\u015b tam&#8217;, jak powiedzia\u0142aby pani klasyk. A potem wyp\u0142aci\u0142o&#8230; 150 z\u0142otych. Ja jednak czu\u0142am troch\u0119 niesmak. Tak dopomina\u0107 si\u0119? Fuj! Przecie\u017c gentlemani i damy nie rozmawiaj\u0105 o pieni\u0105dzach! C\u00f3\u017c\u2026 w\u0142a\u015bnie dlatego, gdy ludzie dzwoni\u0105 i pytaj\u0105, czy mog\u0119 im napisa\u0107 o\u2026 nie pytam za ile, tylko na ile znak\u00f3w. A potem, gdy dochodzi do publikacji, a ja przypomn\u0119 sobie, \u017ce nie spyta\u0142am o kas\u0119 \u2013 czekam. Cz\u0119sto na pr\u00f3\u017cno. Wielokrotnie obiecywa\u0142am sobie, \u017ce naucz\u0119 si\u0119 pyta\u0107. Zw\u0142aszcza, \u017ce te kilkana\u015bcie lat wsp\u00f3\u0142pracy z tym wydawnictwem, kt\u00f3rego w\u0142a\u015bciciele nie p\u0142acili miesi\u0105cami, powinno by\u0107 dla mnie dobr\u0105 szko\u0142\u0105 przetrwania i nauczk\u0105. Mog\u0142abym o tamtych sytuacjach finansowych napisa\u0107 tomy. Powsta\u0142by mo\u017ce przezabawny serial ze wspanialymi w\u0105tkami. Na przyk\u0142ad o tym jak trzymaj\u0105cy kas\u0119 szef zamyka\u0142 si\u0119 w pokoju i udawa\u0142, \u017ce go nie ma, gdy ja stuka\u0142am do drzwi, by wyp\u0142aci\u0142 to, co mi si\u0119 nale\u017cy. Raz my\u015bla\u0142, \u017ce ju\u017c sobie posz\u0142am i wyszed\u0142. O! Wielkie by\u0142o jego zdziwienie, bo siedzia\u0142am na schodach z dzieckiem przy piersi. Albo jak kazano mi poczeka\u0107 na korytarzu, a on wychodzi\u0142 drugimi drzwiami i schodzi\u0142 drugimi schodami, by mnie nie spotka\u0107.<br \/>\nTo, \u017ce trzeba dopomina\u0107 si\u0119 o swoje wiem. Ale co mi z tej wiedzy? Nadal to dla mnie tylko teoria. A przecie\u017c moja wymiana korespondencji z pani\u0105 w\u0142a\u015bcicielka i naczeln\u0105 le\u017cy w biurku ju\u017c siedem lat i spoziera przelewem na 50 z\u0142otych. Nadziewam si\u0119 na to minimum raz w tygodniu. I co? Nadal upomina\u0107 si\u0119 o kas\u0119 nie umiem. I pewnie dlatego tkwi\u0119 w TVP, w redakcji, kt\u00f3ra p\u0142aci marnie, ale przynajmniej terminowo. Oczywi\u015bcie pod warunkiem, \u017ce wystawiona przeze mnie faktura nie zginie w otch\u0142ani ksi\u0119gowo\u015bci na Woronicza. Cho\u0107 z drugiej strony tkwi\u0119 tu, bo gdzie b\u0119d\u0119 mog\u0142a robi\u0107 tyle o Warszawie?<\/p>\n<p>PS. Spodziewany desant wydawc\u00f3w z Agencji Informacyjnej nie nadejdzie. Ludzie, kt\u00f3rzy mieli wydawa\u0107 Kurier zrezygnowali. C\u00f3\u017c\u2026 by wydawa\u0107 program za 1\/10 tego, co otrzymuje si\u0119 w wiadomo\u015bciach trzeba by\u0107 szalonym. Tam przecie\u017c reasercher ma wi\u0119cej ni\u017c wydawca naszego programu. A przecie\u017c to jedna telewizja. I to z tego powodu w swoim czasie kontrola skarbowa widz\u0105c moje faktury, na kt\u00f3rych widnia\u0142a pozycja \u201einformacja s\u0142owna 25.00 PLN\u201d (dwadzie\u015bcia pi\u0119\u0107 z\u0142otych) spyta\u0142a, czy nie brak tu zera. Gdy odpowiedzia\u0142am, \u017ce nie &#8211; us\u0142ysza\u0142am, \u017ce to niemo\u017cliwe. Przecie\u017c ci\u0105gle czyta si\u0119 o zarobkach Kra\u015bki czy Durczoka! U\u015bwiadomi\u0142am kontrol\u0119, \u017ce s\u0105 nie u nich w domu a u mnie.<\/p>\n<p>PS.2. Z AI ma przyj\u015b\u0107 nowy prezenter. Jeszcze nie poprowadzi\u0142 ani jednego wydania Telewizyjnego Kuriera Warszawskiego, ale w swoim profilu na Goldenline ju\u017c napisa\u0142, \u017ce jest naszym prezenterem. Niekt\u00f3rzy ludzie to jednak s\u0105 strasznie pr\u00f3\u017cni.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Cz\u0119sto my\u015bl\u0119, \u017ce jestem \u017cyciow\u0105 pierdo\u0142\u0105. Dlaczego? Nie bardzo umiem dopomina\u0107 si\u0119 i walczy\u0107 o swoje (zw\u0142aszcza o pieni\u0105dze), cho\u0107 rewelacyjnie wychodzi mi upominanie si\u0119 o co\u015b dla kogo\u015b. Mam tak od zawsze. Kilka lat temu naczelna i w\u0142a\u015bcicielka jednego z pism zam\u00f3wi\u0142a u mnie&#8230;<\/p>\n<div class=\"easywp-readmore\"><a class=\"read-more-link\" href=\"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/?p=1096\">Czytaj dalej&#8230;<span class=\"easywp-sr-only\">  Dochodowe czy nie, czyli ja w roli pierdo\u0142y<\/span><\/a><\/div>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_crdt_document":"","footnotes":""},"categories":[4,11],"tags":[77,314],"class_list":["post-1096","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-dziennikarstwo","category-prywatne","tag-anegdoty","tag-dziennikarstwo-2","wpcat-4-id","wpcat-11-id"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1096","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1096"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1096\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1096"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1096"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/blog.piekarska.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1096"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}